Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Marcin Gadziński: Dlaczego Torzewski nie zna wę...

    IP: *.dyn.optonline.net 29.03.03, 21:57
    wstyd i tyle
    wypierda1ac dziady z PZPN na czele z dyrektorem stadionu
      • Gość: robTO Re: Marcin Gadziński: Dlaczego Torzewski nie zna IP: *.sympatico.ca 29.03.03, 22:00
        Aaaaaaa polska organizacja, bravo !!!!
        • Gość: ddt Re: Marcin Gadziński: Dlaczego Torzewski nie zna IP: *.proxy.aol.com 29.03.03, 22:07
          Czy dyrektorem tego stadionu nie zostal ostatnio jakis dupek z
          Samoobrony? Jezeli tak, to pewnie niedlugo "Nie rzucim ziemi
          skad nasz rod" beda grali wszystkim druzynom zamiast hymnow
          panstwowych.
          • Gość: czadu Gadziński przeczytaj to i odpisz IP: *.acn.pl 29.03.03, 22:37

            Idiota i ignorant to utor tego artykułu.To,że nie udało się ze
            względów technicznych zagrać hymnu węgierskiego to skanadal.
            Ale co Torzewski ma do tego. Ja się znam na tym,zaspiewał
            czysto w tempie ( lekie obsuwy), wraz z widzami.I było to ok.
            Ale Panie Gadziński ,kto Panu płaci za tego rodzaju artykuły(
            może Pan Rywin ,żeby zdyskredytować profesjonalizm
            Gazety).Pomieszanie z poplątaniem: atak na na Torzewskiego ,że
            nie zna węgierskiego-Pan pewnie zna?,że przeszkadzał-był Pan
            kiedykolwiek w teatrze, nie mówiąc już o Operze-stadion Legii
            czy którykolwiek inny to nie to samo ,drogi Panie,że ktoś inny
            zorganizuje mecz - o co chodzi?,że muszą wegrzy przywieźć
            własnego tenora, podkład ignorancie nie puszczono bo się coś
            zepsuło. Gdybym miał gazetę nawet tam byś nie
            sprzątał!!!!!!!!!!!Może trzeba było napisać ,że mimo kłopotów
            ze sprzętem ,ktoś z prowadzących błysnął inteligencją i szybko
            po węgiersku poproszono kibiców ,żeby sami odśpiewali hymn,co
            się zresztą udało i byly brawa polskich kibiców itd.....itd.
            Ale co Ci brachu zrobił Torzewski......może bzyka Twoją
            żonę.....mysl Gadziński ,myśl bo zginiesz.

            • Gość: Unleashed Podpisane Gadziński a wygląda jak Gadzinowski - nie IP: *.si.rr.com 30.03.03, 01:04
              ważne - i to i tamto śmieci.
            • Gość: warszawianin ZA SUBTELNY TYTUŁ IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 30.03.03, 10:58
              Niektórzy nie zrozumieli. Trzeba używać tytułów dla kibiców
              sportowych. A jeżeli chodzi o pomysł jednej osoby śpiewającej
              hymn przez mikrofon to uważam też że to niemądry pomysł.
              O wiele lepiej brzmi chór 50000 gardeł. Jedna osoba może śpiewać
              trudny hymn kiedy przeciętny człowiek ma trudności z
              zaśpiewaniem zbyt wysoko lub nisko dla niego.
              Tu piszą sami frustraci którzy lubią obrażać.
              Jakość wykonania przez tenora tu nie ma nic do rzeczy.
              Ażeby było jasne jestem fanem muzyki klasycznej, muzyka masowa
              mnie nie interesuje.
            • Gość: pio Re: Gadziński przeczytaj to i odpisz IP: *.artvox.pl / 10.27.1.* 30.03.03, 14:56
              Popieram w pelni czadu. Naprawde ten Gadzinski to jakis
              debil!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: mahoney Re: Gadziński ok , tak dalej IP: *.man.polbox.pl 30.03.03, 15:38
              Gość portalu: czadu napisał(a):

              >
              > Idiota i ignorant to utor tego artykułu.To,że nie udało się ze
              > względów technicznych zagrać hymnu węgierskiego to skanadal.
              > Ale co Torzewski ma do tego. Ja się znam na tym,zaspiewał
              > czysto w tempie ( lekie obsuwy), wraz z widzami.I było to ok.
              > Ale Panie Gadziński ,kto Panu płaci za tego rodzaju artykuły(
              > może Pan Rywin ,żeby zdyskredytować profesjonalizm
              > Gazety).Pomieszanie z poplątaniem: atak na na Torzewskiego ,że
              > nie zna węgierskiego-Pan pewnie zna?,że przeszkadzał-był Pan
              > kiedykolwiek w teatrze, nie mówiąc już o Operze-stadion Legii
              > czy którykolwiek inny to nie to samo ,drogi Panie,że ktoś inny
              > zorganizuje mecz - o co chodzi?,że muszą wegrzy przywieźć
              > własnego tenora, podkład ignorancie nie puszczono bo się coś
              > zepsuło. Gdybym miał gazetę nawet tam byś nie
              > sprzątał!!!!!!!!!!!Może trzeba było napisać ,że mimo kłopotów
              > ze sprzętem ,ktoś z prowadzących błysnął inteligencją i szybko
              > po węgiersku poproszono kibiców ,żeby sami odśpiewali hymn,co
              > się zresztą udało i byly brawa polskich kibiców itd.....itd.
              > Ale co Ci brachu zrobił Torzewski......może bzyka Twoją
              > żonę.....mysl Gadziński ,myśl bo zginiesz.
              >

              trudno czytac takie bzdury , musze sie ustosunkowac
              Gadzinski pisze ironicznie acz celnie ,
              to ze nie bylo nagrania hymnu to wstyd i skandal ,
              jakbys sie czul gdyby powiedzmy Niemcy przed meczem z nami nie zagrali hymnu ,
              ha ,
              natomiast Torzewski , ha , chyba nie wiele jest osob na tym forum , ktorych nie
              irytuje ten karierowicz , glowny zarzut jest taki ze nikt poza Pzpn go nie
              chce , a on sie pcha , ze stara sie panowac swoim glosem nad spiewem kibicow ,
              na koniec jeszcze musiales sie ponizyc i obrazic p.Gadzinskiego ,
              no coz czasami jak brakuje argumentow ,

      • Gość: jahwron Re: Marcin Gadziński: Dlaczego Torzewski nie zna IP: *.acn.pl 29.03.03, 22:12
        Idiota i ignorant to utor tego artykułu.To,że nie udało się ze
        względów technicznych zagrać hymnu węgierskiego to skanadal.
        Ale co Torzewski ma do tego. Ja się znam na tym,zaspiewał
        czysto w tempie ( lekie obsuwy), wraz z widzami.I było to ok.
        Ale Panie Gadziński ,kto Panu płaci za tego rodzaju artykuły(
        może Pan Rywin ,żeby zdyskredytować profesjonalizm
        Gazety).Pomieszanie z poplątaniem: atak na na Torzewskiego ,że
        nie zna węgierskiego-Pan pewnie zna?,że przeszkadzał-był Pan
        kiedykolwiek w teatrze, nie mówiąc już o Operze-stadion Legii
        czy którykolwiek inny to nie to samo ,drogi Panie,że ktoś inny
        zorganizuje mecz - o co chodzi?,że muszą wegrzy przywieźć
        własnego tenora, podkład ignorancie nie puszczono bo się coś
        zepsuło. Gdybym miał gazetę nawet tam byś nie
        sprzątał!!!!!!!!!!!Może trzeba było napisać ,że mimo kłopotów
        ze sprzętem ,ktoś z prowadzących błysnął inteligencją i szybko
        po węgiersku poproszono kibiców ,żeby sami odśpiewali hymn,co
        się zresztą udało i byly brawa polskich kibiców itd.....itd.
        Ale co Ci brachu zrobił Torzewski......może bzyka Twoją
        żonę.....mysl Gadziński ,myśl bo zginiesz.
        • Gość: jahwron Re: Marcin Gadziński: Dlaczego Torzewski nie zna IP: *.acn.pl 29.03.03, 22:13


          Idiota i ignorant to utor tego artykułu.To,że nie udało się ze
          względów technicznych zagrać hymnu węgierskiego to skanadal.
          Ale co Torzewski ma do tego. Ja się znam na tym,zaspiewał
          czysto w tempie ( lekie obsuwy), wraz z widzami.I było to ok.
          Ale Panie Gadziński ,kto Panu płaci za tego rodzaju artykuły(
          może Pan Rywin ,żeby zdyskredytować profesjonalizm
          Gazety).Pomieszanie z poplątaniem: atak na na Torzewskiego ,że
          nie zna węgierskiego-Pan pewnie zna?,że przeszkadzał-był Pan
          kiedykolwiek w teatrze, nie mówiąc już o Operze-stadion Legii
          czy którykolwiek inny to nie to samo ,drogi Panie,że ktoś inny
          zorganizuje mecz - o co chodzi?,że muszą wegrzy przywieźć
          własnego tenora, podkład ignorancie nie puszczono bo się coś
          zepsuło. Gdybym miał gazetę nawet tam byś nie
          sprzątał!!!!!!!!!!!Może trzeba było napisać ,że mimo kłopotów
          ze sprzętem ,ktoś z prowadzących błysnął inteligencją i szybko
          po węgiersku poproszono kibiców ,żeby sami odśpiewali hymn,co
          się zresztą udało i byly brawa polskich kibiców itd.....itd.
          Ale co Ci brachu zrobił Torzewski......może bzyka Twoją
          żonę.....mysl Gadziński ,myśl bo zginiesz.

          • Gość: nikt Re: Marcin Gadziński: Dlaczego Torzewski nie zna IP: 212.180.134.* 29.03.03, 22:16
            Gość portalu: jahwron napisał(a):

            >
            >
            > Idiota i ignorant to utor tego artykułu.To,że nie udało się ze
            > względów technicznych zagrać hymnu węgierskiego to skanadal.
            > Ale co Torzewski ma do tego. Ja się znam na tym,zaspiewał
            > czysto w tempie ( lekie obsuwy), wraz z widzami.I było to ok.
            > Ale Panie Gadziński ,kto Panu płaci za tego rodzaju artykuły(
            > może Pan Rywin ,żeby zdyskredytować profesjonalizm
            > Gazety).Pomieszanie z poplątaniem: atak na na Torzewskiego ,że
            > nie zna węgierskiego-Pan pewnie zna?,że przeszkadzał-był Pan
            > kiedykolwiek w teatrze, nie mówiąc już o Operze-stadion Legii
            > czy którykolwiek inny to nie to samo ,drogi Panie,że ktoś inny
            > zorganizuje mecz - o co chodzi?,że muszą wegrzy przywieźć
            > własnego tenora, podkład ignorancie nie puszczono bo się coś
            > zepsuło. Gdybym miał gazetę nawet tam byś nie
            > sprzątał!!!!!!!!!!!Może trzeba było napisać ,że mimo kłopotów
            > ze sprzętem ,ktoś z prowadzących błysnął inteligencją i szybko
            > po węgiersku poproszono kibiców ,żeby sami odśpiewali hymn,co
            > się zresztą udało i byly brawa polskich kibiców itd.....itd.
            > Ale co Ci brachu zrobił Torzewski......może bzyka Twoją
            > żonę.....mysl Gadziński ,myśl bo zginiesz.
            >

            przeczytaj i przemysl, jezeli potrafisz...
            www1.gazeta.pl/sport/1,35467,1397874.html
            • Gość: jahwron Re: Marcin Gadziński: Dlaczego Torzewski nie zna IP: *.acn.pl 29.03.03, 23:26
              Ale to jest zupełnie inny artykuł,obiektywny ,tak jak powinno się pisać,a
              myśleć niestety umiem i czasami ciężko mi z tym, bo zauważam więcej.
      • Gość: jahwron Re: Marcin Gadziński: Dlaczego Torzewski nie zna IP: *.acn.pl 29.03.03, 22:14


        Idiota i ignorant to utor tego artykułu.To,że nie udało się ze
        względów technicznych zagrać hymnu węgierskiego to skanadal.
        Ale co Torzewski ma do tego. Ja się znam na tym,zaspiewał
        czysto w tempie ( lekie obsuwy), wraz z widzami.I było to ok.
        Ale Panie Gadziński ,kto Panu płaci za tego rodzaju artykuły(
        może Pan Rywin ,żeby zdyskredytować profesjonalizm
        Gazety).Pomieszanie z poplątaniem: atak na na Torzewskiego ,że
        nie zna węgierskiego-Pan pewnie zna?,że przeszkadzał-był Pan
        kiedykolwiek w teatrze, nie mówiąc już o Operze-stadion Legii
        czy którykolwiek inny to nie to samo ,drogi Panie,że ktoś inny
        zorganizuje mecz - o co chodzi?,że muszą wegrzy przywieźć
        własnego tenora, podkład ignorancie nie puszczono bo się coś
        zepsuło. Gdybym miał gazetę nawet tam byś nie
        sprzątał!!!!!!!!!!!Może trzeba było napisać ,że mimo kłopotów
        ze sprzętem ,ktoś z prowadzących błysnął inteligencją i szybko
        po węgiersku poproszono kibiców ,żeby sami odśpiewali hymn,co
        się zresztą udało i byly brawa polskich kibiców itd.....itd.
        Ale co Ci brachu zrobił Torzewski......może bzyka Twoją
        żonę.....mysl Gadziński ,myśl bo zginiesz.

        • Gość: zoon Super recenzja artykułu.....jahwron mi sie podoba IP: *.acn.pl 29.03.03, 23:30
          Gość portalu: jahwron napisał(a):
          Super recenzja artykułu.....jahwron mi sie podoba
          >
          >
          > Idiota i ignorant to utor tego artykułu.To,że nie udało się ze
          > względów technicznych zagrać hymnu węgierskiego to skanadal.
          > Ale co Torzewski ma do tego. Ja się znam na tym,zaspiewał
          > czysto w tempie ( lekie obsuwy), wraz z widzami.I było to ok.
          > Ale Panie Gadziński ,kto Panu płaci za tego rodzaju artykuły(
          > może Pan Rywin ,żeby zdyskredytować profesjonalizm
          > Gazety).Pomieszanie z poplątaniem: atak na na Torzewskiego ,że
          > nie zna węgierskiego-Pan pewnie zna?,że przeszkadzał-był Pan
          > kiedykolwiek w teatrze, nie mówiąc już o Operze-stadion Legii
          > czy którykolwiek inny to nie to samo ,drogi Panie,że ktoś inny
          > zorganizuje mecz - o co chodzi?,że muszą wegrzy przywieźć
          > własnego tenora, podkład ignorancie nie puszczono bo się coś
          > zepsuło. Gdybym miał gazetę nawet tam byś nie
          > sprzątał!!!!!!!!!!!Może trzeba było napisać ,że mimo kłopotów
          > ze sprzętem ,ktoś z prowadzących błysnął inteligencją i szybko
          > po węgiersku poproszono kibiców ,żeby sami odśpiewali hymn,co
          > się zresztą udało i byly brawa polskich kibiców itd.....itd.
          > Ale co Ci brachu zrobił Torzewski......może bzyka Twoją
          > żonę.....mysl Gadziński ,myśl bo zginiesz.
          >
      • Gość: jahwron Re: Marcin Gadziński: Dlaczego Torzewski nie zna IP: *.acn.pl 29.03.03, 22:15


        Idiota i ignorant to utor tego artykułu.To,że nie udało się ze
        względów technicznych zagrać hymnu węgierskiego to skanadal.
        Ale co Torzewski ma do tego. Ja się znam na tym,zaspiewał
        czysto w tempie ( lekie obsuwy), wraz z widzami.I było to ok.
        Ale Panie Gadziński ,kto Panu płaci za tego rodzaju artykuły(
        może Pan Rywin ,żeby zdyskredytować profesjonalizm
        Gazety).Pomieszanie z poplątaniem: atak na na Torzewskiego ,że
        nie zna węgierskiego-Pan pewnie zna?,że przeszkadzał-był Pan
        kiedykolwiek w teatrze, nie mówiąc już o Operze-stadion Legii
        czy którykolwiek inny to nie to samo ,drogi Panie,że ktoś inny
        zorganizuje mecz - o co chodzi?,że muszą wegrzy przywieźć
        własnego tenora, podkład ignorancie nie puszczono bo się coś
        zepsuło. Gdybym miał gazetę nawet tam byś nie
        sprzątał!!!!!!!!!!!Może trzeba było napisać ,że mimo kłopotów
        ze sprzętem ,ktoś z prowadzących błysnął inteligencją i szybko
        po węgiersku poproszono kibiców ,żeby sami odśpiewali hymn,co
        się zresztą udało i byly brawa polskich kibiców itd.....itd.
        Ale co Ci brachu zrobił Torzewski......może bzyka Twoją
        żonę.....mysl Gadziński ,myśl bo zginiesz.

      • Gość: jahwron Re: Marcin Gadziński: Dlaczego Torzewski nie zna IP: *.acn.pl 29.03.03, 22:16


        Idiota i ignorant to utor tego artykułu.To,że nie udało się ze
        względów technicznych zagrać hymnu węgierskiego to skanadal.
        Ale co Torzewski ma do tego. Ja się znam na tym,zaspiewał
        czysto w tempie ( lekie obsuwy), wraz z widzami.I było to ok.
        Ale Panie Gadziński ,kto Panu płaci za tego rodzaju artykuły(
        może Pan Rywin ,żeby zdyskredytować profesjonalizm
        Gazety).Pomieszanie z poplątaniem: atak na na Torzewskiego ,że
        nie zna węgierskiego-Pan pewnie zna?,że przeszkadzał-był Pan
        kiedykolwiek w teatrze, nie mówiąc już o Operze-stadion Legii
        czy którykolwiek inny to nie to samo ,drogi Panie,że ktoś inny
        zorganizuje mecz - o co chodzi?,że muszą wegrzy przywieźć
        własnego tenora, podkład ignorancie nie puszczono bo się coś
        zepsuło. Gdybym miał gazetę nawet tam byś nie
        sprzątał!!!!!!!!!!!Może trzeba było napisać ,że mimo kłopotów
        ze sprzętem ,ktoś z prowadzących błysnął inteligencją i szybko
        po węgiersku poproszono kibiców ,żeby sami odśpiewali hymn,co
        się zresztą udało i byly brawa polskich kibiców itd.....itd.
        Ale co Ci brachu zrobił Torzewski......może bzyka Twoją
        żonę.....mysl Gadziński ,myśl bo zginiesz.

      • Gość: jahwron Re: Marcin Gadziński: Dlaczego Torzewski nie zna IP: *.acn.pl 29.03.03, 22:17


        Idiota i ignorant to utor tego artykułu.To,że nie udało się ze
        względów technicznych zagrać hymnu węgierskiego to skanadal.
        Ale co Torzewski ma do tego. Ja się znam na tym,zaspiewał
        czysto w tempie ( lekie obsuwy), wraz z widzami.I było to ok.
        Ale Panie Gadziński ,kto Panu płaci za tego rodzaju artykuły(
        może Pan Rywin ,żeby zdyskredytować profesjonalizm
        Gazety).Pomieszanie z poplątaniem: atak na na Torzewskiego ,że
        nie zna węgierskiego-Pan pewnie zna?,że przeszkadzał-był Pan
        kiedykolwiek w teatrze, nie mówiąc już o Operze-stadion Legii
        czy którykolwiek inny to nie to samo ,drogi Panie,że ktoś inny
        zorganizuje mecz - o co chodzi?,że muszą wegrzy przywieźć
        własnego tenora, podkład ignorancie nie puszczono bo się coś
        zepsuło. Gdybym miał gazetę nawet tam byś nie
        sprzątał!!!!!!!!!!!Może trzeba było napisać ,że mimo kłopotów
        ze sprzętem ,ktoś z prowadzących błysnął inteligencją i szybko
        po węgiersku poproszono kibiców ,żeby sami odśpiewali hymn,co
        się zresztą udało i byly brawa polskich kibiców itd.....itd.
        Ale co Ci brachu zrobił Torzewski......może bzyka Twoją
        żonę.....mysl Gadziński ,myśl bo zginiesz.

        • Gość: pas oj balonik uważaj... IP: *.acn.pl / 10.67.4.* 30.03.03, 00:15
          a ty baloniku nie nadymaj się tak bardzo, jeśli sam również nie znasz
          węgierskiego. zwykła umiejętność wróżenia z fusów, odczytywania znaków na
          niebie i ziemi nakazywała nie pchać się szanownemu panu tenorowi z powodu
          dyskwalifikującej go w dniu dzisiejszym ułomności. przezorny ubezpieczony ;)
      • Gość: Jan A nie mogli zaśpiewać... IP: *.hispeed.ch 29.03.03, 22:20
        A nie mogli zaśpiewać:
        "Jeszcze Węgry nie zginęły...
        Marsz, marsz, Rakocsi..."
        ;-)
      • Gość: md Re: Marcin Gadziński: Dlaczego Torzewski nie zna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.03, 22:54
        SAMOOBRONA rulz!!! tak to jest jak dyrektorem Stadionu
        Narodowego jest szczeniak nominowany z klucza prtyjnego :)
      • Gość: srubaa Re: Marcin Gadziński: Dlaczego Torzewski nie zna IP: *.nsm.pl 29.03.03, 23:06
        Żałosny poziom tego artykułu. Musisz pan rzeźbić panie Gadziński
        na necie, co? Bo chyba do papierowej gazety pana nie wrzucą.
        Pana profesjonalizm i znawstwo tematu aż w oczy bije.
        Farsa.
        • Gość: ja Listkiewicz mogl zaspiewac IP: *.dyn.optonline.net 29.03.03, 23:40
          Przeciez Listkiewicz zna wegierski to mogl do cholery zaspiewac chociaz z
          kartki jak nie zna na pamiec.Do dupy z taka organizacja.
          • rangerek Re: Listkiewicz mogl zaspiewac 30.03.03, 00:06
            artykul jest po prostu ZALOSNY i nie wiem czy pozostale tego
            pana sa rownie slabe - nadaje sie do zasilenia listy
            bezrobotnych!!!!
            a teraz to co mi sie nasunelo po przeczytaniu opni:
            pan Gogółka zeczywiscie jest z Samoobrony i ja tez go nie
            lubie - milaem okazje osobiscie wysluchac kilku jego wypowedzi
            a nawet z nim dyskutowac - po prostu gbur ktory zjadl wszystkie
            rozumy
            ale!!! to nie on jest odpowiedzialny za brak hymnu tylko
            dzialacze PZPN (lub Ślaskiego OZPN) nie wiem kto tam byl od tego
            a pan Gadzinski chyba byl na innym meczu niz ja bo ja dokladnie
            slszalem ze POPRSZONO kibicow wegierskich a nie .. oni wreszcie
            sami zaspiewali (czy jak tam to on napisal)
            a po trzecie - moze to spiskowa teoria dziejow ale moze komus
            ZALEZALO zeby tak to wypadlo zeby nastepny mecz byl juz np na
            Legii rozgrywany - nie wszyscy lubia nasz Slaski "kociol"
            a co do Listkiewicza - to wystarczylo mi jego przemowienie o
            Krzysku Nowaku (szacunek) i chyba jakby zaczal spiewac to by
            publika nie zdzierzala :)))
            szacunek i zapraszam do dyskusji - ale rzeczowej
            • Gość: warszawianin Odpowiedzialny jest dyrektor obiektu!!!!!!!!!!!!!! IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 30.03.03, 13:52
              Dyrektor powinien mieć wszystko dopięte na kilka dni przed
              spotkaniem. Nie powinien liczyć na to że mu ktoś dowiezie, a jak
              nie dowiózł to mógł ściągnąć hymn z internetu.
              To że jest z Samoobrony to wiele wyjaśnia ale każdy z nas ma do
              czynienia z ''gwiazdami'' z innych partii. Nie matura lecz chęć
              szczera......
              Jestem kibicem Polonii więc proszę nie imputować mi iż moja
              opinia jest taka że chcę mecz w Warszawie.
      • Gość: west Re: Marcin Gadziński: Dlaczego Torzewski nie zna IP: *.proxy.aol.com 30.03.03, 07:13
        Wystarczy, ze prezes PZPN zna ten jezyk.
        Powinien glosem danym mu przez nature zaintonowac hymn.
        Chyba, ze biedaczysko nie ma sluchu.
      • Gość: ADrian Gadziński, co ty pier**lisz??? IP: phoenix:* / 192.168.2.* 30.03.03, 12:28
        Gadziński, co ty pier**lisz??? Torzewski zaśpiewał hymn pięknie
        i mam nadzieję, że będzie śpiewał na następnych meczach
        reprezentacji. Pisać każdy może, ale nie każdy powinien, widać
        to po tym, co napisałeś. Daj sobie spokój z dziennikarstwem, bo
        tylko przeszkadzasz czytać gazetę.
      • Gość: garrincha Re: Marcin Gadziński: Dlaczego Torzewski nie zna IP: 213.241.37.* 30.03.03, 15:12
        Gadziński ma rację, wy młotki! Torzewski to wyjątkowy palant, a
        z tymi swoimi włoskami pokręconymi na żel i zarzuconymi na
        plecki wygląda jak drugoplanowy aktor z pornola Teresy O. Na
        pewno nosi też białe skarpetki do mokasynów, a mocher na klacie
        zdobi mu łańcuch złoty. Boże! Jak ja się muszę wstydzić za to
        całe polskie badziewie! Półdebile z PZPN nie potrafią załatwić
        nawet nagrania hymnu. Co za obciach!!! Nie dość, że kraj między
        Odrą i Bugiem zamieszkują lepperoidy (wzór faceta) i violetki
        villas (wzór kobiety) oraz najprzeróżniejsze kamele, dyduchy,
        cała ta pedalia zgromadzona wokół pierwszego programu telewizji,
        watykańscy peatz-shop boys, biznesmeni z wołominów i pruszkowów
        i chuj wie jeszcze kto, to na dodatek do śpiewania hymnu
        wystawiamy albo laski o inteligencji balsamu do ciała, albo
        gorylopodobnych tenorów, który myślą, że La Scala to nowy model
        alfy romeo. I jeszcze nie potrafimy wygrać z cienizną z Węgier!
        Kurwa! Jeden Małysz nie udźwignie całej tej chujowiny, w jakiej
        przyszło nam się dziś bełtać!
        • Gość: mahoney Re: Marcin Gadziński: Dlaczego Torzewski nie zna IP: *.man.polbox.pl 30.03.03, 15:45
          brawo garricha , mam dokladnie te same odczucia
      • Gość: mahoney Dziady PZPN , irytujacy dziad Torzewski IP: *.man.polbox.pl 30.03.03, 15:23
        brawo p. Gadzinski , wreszcie ktos nie boi sie pisac co mysli ,
        chyba malo jest kibicow czy zwyklych ludzi w naszym kraju
        ktorych ten irytujacy karierowicz nie doprowadzalby do
        frustracji , prawde mowiac to zapomnialem juz o tym czlowieku i
        mialem nadzieje ze nigdy wiecej o nim nie uslysze , szkoda ze
        sie pojawil bez niego byloby napewno lepiej
      • Gość: Dominika Re: Marcin Gadziński: Dlaczego Torzewski nie zna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.03, 19:17
        Ty jestes chyba chory!!! Czy przez to, że nie było hymnu to nie
        ma być już meczu na Śląskim??? To jest najlepszy stadion w
        Polsce i jest na nim najlepszy doping!!! Ale jak sie można
        domyślić to jestes z warszawy i chcesz żeby ważne mecze tam sie
        odbywały! Ale stadion legii sie nie umywa i wam przykro ze to
        nie wy tam w "stolicy" macie najwazniejsze imprezy sportowe!!!
        O siatkówke w Spodku też wam pewnie żal!!! I nie pisz takich
        pierdół kolejnym razem!!!
        • Gość: syrenka warszawska Re: Marcin Gadziński: Dlaczego Torzewski nie zna IP: 213.241.37.* 30.03.03, 19:37
          Dominisiu, trzeba być idiotką totalną, by sądzić, że
          krytykowanie ogranizatorów za brak hymnu gości służyć ma jedynie
          odebraniu Śląskowi przez znienawidzoną Warszawę imprez
          sportowych. Jak wielkie muszą być kompleksy prowincji w stosunku
          do naszego miasta, by tak myśleć??? Bardzo ładne są mecze i na
          Śląskim, i w Spodku, i wcale my w Warszawie ich od Was nie
          chcemy. Gotowiśmy nawet się zrzucić i kupić wam odtwarzacz, a
          nawet płytkę z hymnami wszystkich narodów, zwłaszcza
          okolicznych. Żebyście już więcej nie strzelali nam obciachu na
          całą Europę. Zadowolona?
    Pełna wersja