Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Fajny mecz wczoraj widzialem...

    IP: *.ikc.pl / 192.168.1.* 10.04.03, 01:23
    Naprawde fajny, szkoda tylko, ze Legia przegrala. Ale nie ma co plakac, bo
    Wisla byla dzis po prostu lepsza. Mimo, ze Legia rozegrala najlepszy w
    sezonie. Do tej pory Legia wygrywala z Wisla znakomita obrona i pewnym
    bramkarzem. Dzis tego zabraklo. Mijanowicz nie mial ani jednego udanego
    zagrania na przedpolu. Jacek Zielinski, ktory powinien kierowac linia obrony
    i asekurowac kolegow, gral jako kryjacy, bo to, co wyprawiali Jarzebowski z
    Jozwiakiem, to byla rozpacz w ciapki. W rezultacie, sprawdzony patent
    polegajacy na lapaniu na spalone przy wrzutkach Kosowskiego nie byl przez
    Legie w tym meczu w ogole stosowany. Na dodatek Nuhi... Nuhi w ogole nie gral
    w obronie, w odroznieniu od Kielbowicza, ktory grac w defensywie probowal,
    niestety. Surma i Dudek dobrze radzili sobie z Wislakami w srodku pola,
    ladnie wyprowadzali pilke, ale w zaden sposob nie potrafili jej przytrzymac.
    Gra do przodu wygladala lepiej niz w poprzednich meczach. Legia stworzyla
    naprawde wiele doskonalych sytuacji, tyle, ze nie byla skuteczna. Dobrze gral
    Kucharski, dlatego Okuka zaskoczyl mnie zmieniajac go. Vukovicz mial sporo
    doskonalych zagran, kilkakrotnie osmieszyl Szymkowiaka, ale nagle opadl z sil
    i nadawal sie do zmiany dobre dziesiec minut wczesniej niz dokonal jej Okuka.
    Kielbowicz gral dobrze z przodu i byl bardzo bliski zdobycia bramki
    bezposrednio z kornera. Podobnie Nuhi. Tez dobrze gral pod bramka
    przeciwnika. Svitlica zrobil swoje, bo strzelil gola, ale wydaje mi sie, ze
    byl za malo aktywny, a zwlaszcza gral za daleko od bramki przeciwnika. W
    sumie, Legia marnie radzila sobie z tylu, nienajgorzej chwilami w ataku
    pozycyjnym i bardzo dobrze (choc nieskutecznie) w szybkim ataku. Ale widze w
    grze Legii sporo pozytywow, ktore pozwalajac z optymizmem patrzec w
    przyszlosc. Po pierwsze przez dlugi czas Legia miala nad Wisla duza przewage.
    Po drugie stworzyla mnostwo sytuacji. Coraz lepiej gra Kucharski. Po trzecie
    wyglada na to, ze zaczyna byc coraz lepiej z szybkoscia i wytrzymaloscia.
    Jest jednak pare powaznych problemow do rozwiazania: bramkarz, obroncy
    kryjacy, gra defensywna bocznych pomocnikow, problemy z wytrzymaloscia
    Vuko... Ale to jest wykonalne: powinien zaczac grac Zganiacz, wroci
    Wroblewski, Boruc, a natura pracuje na korzysc Legii.

    Wisla grala dzis bardzo dobrze, jak to powiedzial Dudek: tak grali, jak my im
    pozwolilismy. Kosowski mial mnostwo miejsca, taka autostrade jak lubi.
    Zurawski i Kuzba bez problemow urywali sie kryjacym Legionistom. A Uche jest
    po prostu najlepszym pilkarzem Wisly i lepsi niz Kielbowicz by sobie z nim
    nie poradzili. W sumie byla lepsza i Wisla wygrala calkiem zasluzenie. Byly
    jednak dwie kwestie, ktore bardzo mnie zmartwily. Po pierwsze, przy stanie 0-
    1 Kucharski zagral do Vuko, ten przedluzyl do Surmy, Surma kiwnal
    Piekutowskiego, byl przed pusta bramka i w tym momencie sedzia odgwizdal
    spalonego. Powtorka pokazala, ze spalonego nie bylo. Powinno byc 0-2.
    Slowacki sedzia nie pokazal tez zoltej kartki Glowackiemu za brutalny faul -
    uderzenie lokciem w tyl glowy Kucharskiego na poczatku meczu. Dziekuje
    serdecznie za takich sedziow z importu. Wlasnych drukarzy mamy dosc.
    Druga sprawa: postawa Szymkowiaka. Moze byl sfrustrowany, bo gral dzis slabo
    i Vuko pare razy go strasznie ogral, ale to go nie tlumaczy. Najpierw wpadl
    na Dudka i symulowal, ze zostal uderzony. W drugiej polowie polowie po bardzo
    ostrym wejsciu Baszczynski z Surma skoczyli sobie do oczu. Wowczas Szymkowiak
    doskoczyl z tylu do Surmy, uderzyl go i momentalnie uciekl. Ot - drobny
    ssynek i tchorz smierdzacy z niego wylazl. Ale - mecz i tak byl swietny.
      • Gość: Wojtek Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.cs.ucr.edu 10.04.03, 02:34
        >> (Na wszelki wypadek jeszcze dodam ze jesli Druzyna
        przegra na wiosne na
        >> Reymonta to tylko i wylacznie dlatego ze chaotyczny
        Kosowski trafi
        przepadkowo
        >> pilka glowe Uche a ta wpadnie do bramki; strzeleniu
        wyrownujacej bramki przez
        >> Druzyne zapobiegnie dwoch sedziow liniowych na wszelki
        wypadek zawsze
        >> podnoszacych choragiewki)

        >Zapomniales dodac, ze sedziowie ci beda specjalnie
        dobrani przez pracujacego
        >dla wlasciciele Tele-foniki p. Leszka Saksa.

        Niewiele sie wtedy pomylilem.....

        A na powaznie to moze Ci odpowiem jak zobacze mecz. :)
      • Gość: Gucwa Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 10.04.03, 08:46
        Generalnie z oceną przedmówcy się zgadzam, mecz walki, szybki, ale i mecz
        błędów, jak to w piłce :))).... co do postawy legii, ambicji nie brakowało, ale
        skuteczność (chociaż gdyby sędzia na początku ewidentnie się nie pomylił, kto
        wie czy kucharz by bramy nie załadował, ale to takie gdybanie) no postawa
        bramkarza....czarna rozpacz, gościu w tym meczu "przerósł" boruca...nie wiem
        jak to będzie dalej, ale myślę że walka o tytuł mimo wszystko rozegra się
        między wisła i....legią, sorry ale "ogórki" z katowic,wodzisławia,grodziska w
        końcu spuchną, a i fart ich opuści, no chyba że sędziowie sedziujący ich mecze
        dalej będą ślepi i drukowanie będzie odchodzić.....
      • Gość: www Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: 157.25.125.* 10.04.03, 09:10
        Gość portalu: Porter napisał(a):

        > Naprawde fajny, szkoda tylko, ze Legia przegrala. Ale nie ma co plakac, bo
        > Wisla byla dzis po prostu lepsza. Mimo, ze Legia rozegrala najlepszy w
        > sezonie.

        100% racji.

        No coż, taki jest sport. Raz się wygrywa raz przegrywa. Trzeba pogratulowac
        Wisle i grac dalej. Mistrzostwo starcone a i udział w pucharach daleko.
      • Gość: duch olabogi Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 10.04.03, 10:30
        obejrzalem wreszcie meczyk

        ja bym sie z tymi spalonymi nie spieszyl z wyrokowaniem - kamera pokazywala to
        w takim skrocie perspektywicznym, ze bardziej dowierzam sedziemu
        • berserk75 Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... 10.04.03, 10:33
          skrót perspektywiczny to coś takiego jak pomroczność jasna mam rozumieć?
          • Gość: duch olabogi Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 10.04.03, 10:49
            berserk75 napisał:

            > skrót perspektywiczny to coś takiego jak pomroczność jasna mam rozumieć?



            Jaki napastliwy komentarz, oj, bolalo! Akcja ktorej by sie sam Svitlica nie
            powstydzil...

            A kto nie widzial, ze kamera pokazywala te sytuacje ze skrotu
            perspektywicznego - to jego problem.
            • Gość: mahoney No i bardzo dobrze IP: *.man.polbox.pl 10.04.03, 11:07
              no i zajebiscie ze wygrala Wisla , przynajmniej to jest jakas druzyna , a nie
              taka zbieranina przypadkowych ludzi , tam sie nie pozwala odchodzic najlepszym
              zawodnikom jak Stanew , Omeljańczuk wczesniej Mieciel a w zamian sprowadza
              jakis Jugoli do skladu , dzialacze Legii to musza byc najwyzszej klasy frajerzy
              skoro puszczaja wolno takich zawodnikow , niestety taka jest prawda w Legii ,
              obecnie graja glownie Emeryci , az strach pomyslec co bedzie jak odejda ,
              niedoswiadczeni Jugole i zawodnicy ktorzy moze kiedys mieli jakies ambicje i
              chcieli cos osiagnac ale teraz im sie odechcialo , byloby strasznie glupio
              jakby taka druzyna wygrala z kims poukladanym i budowanym od dluzszego czasu
            • berserk75 Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... 10.04.03, 13:49
              zdąrzyłem się już przyzwyczaić, że jak coś jest nie po twojej myśli to mówisz,
              że tego nie widziałeś. ale ten skrót perspektywiczny muszę zapamiętać. to
              szkoła krakowska ta nowomowa?
        • Gość: dexter Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.acn.pl 10.04.03, 12:15
          Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

          > obejrzalem wreszcie meczyk
          >
          > ja bym sie z tymi spalonymi nie spieszyl z wyrokowaniem - kamera pokazywala
          to
          > w takim skrocie perspektywicznym, ze bardziej dowierzam sedziemu

          Haha... A to dobre. Wątpliwości mógłby mieć ktoś, kto był na meczu i nie ma
          powtórek, w telewizji wszystko było dobrze widoczne i sytuacja w 100% jasna.
          • Gość: Gucwa Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 10.04.03, 12:20
            źródło niepowodzeń tkwi w osobie zarajczyka i tyle, facet rozp...a klub na
            cztery łopatki...i nikt nic nie robi w tym względzie aby go wywalić za zbity
            pysk...
          • berserk75 Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... 10.04.03, 13:52
            Gość portalu: dexter napisał(a):

            > Gość portalu: duch olabogi napisał(a):
            >
            > > obejrzalem wreszcie meczyk
            > >
            > > ja bym sie z tymi spalonymi nie spieszyl z wyrokowaniem - kamera pokazywal
            > a
            > to
            > > w takim skrocie perspektywicznym, ze bardziej dowierzam sedziemu
            >
            > Haha... A to dobre. Wątpliwości mógłby mieć ktoś, kto był na meczu i nie ma
            > powtórek, w telewizji wszystko było dobrze widoczne i sytuacja w 100% jasna.


            wcale nie taka jasna, bo był ten... no... skrót
            perspektywiczny :)))))))))))))))
            • Gość: duch olabogi Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 10.04.03, 21:03
              ja mysle ze nie musi sie dociekac co to jest "skrot perspektywiczny".
              Wyjasnienie tego pojecia chyba znajduje sie gdies w necie.... polecam search
              engine google...

              powodzenia w poszerzaniu arealow nagromadzonej wiedzy

              zyczy

              duch olabogi
              • Gość: meficzek Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.04.03, 21:32
                A jestescie pewni ze spalonego nie bylo, ale nie w momencie kiedy Kucharski
                zagrywal do Vukovicia, ale gdy Vukovic podawal do Surmy, bo mialem wrazenie ze
                wlasnie wtedy sedzia uniosl choragiewke.
        • Gość: Porter Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.orion.pl 10.04.03, 13:37
          Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

          > obejrzalem wreszcie meczyk
          >
          > ja bym sie z tymi spalonymi nie spieszyl z wyrokowaniem - kamera pokazywala
          to
          > w takim skrocie perspektywicznym, ze bardziej dowierzam sedziemu

          Mam to nagrane, obejrzalem z 10 razy, nie bylo spalonego. Co nie zmienia faktu,
          ze Wisla byla lepsza i zasluzenie wygrala. Nawet gdyby sedzia pokazal czerwona
          kartke Szymkowiakowi, na co ten w pelni zasluzyl, tez by Legii to nie pomoglo.
          Ale niesmak pozostaje.
          • Gość: Razorfan Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.03, 13:52
            Ja pmietam jeszcze jedne spalony z poczatku meczu (chyba Kielbowicza), kotrego
            moim zdaniem nie bylo. A co do tego z bramka to moim zdaniem go nie bylo choc
            chyba w II polowie wisle nazlezal sie karny. Nie widzialem tez powtorki Surmy w
            polu karnym. Strasznie sie wtedy awanturowal choc ja nic nie widzialem.
            Szymkowiak w tym meczu niedosc ze gral slabo to jeszcze sie skompromitowal. To
            baba nie facet. Podbiegac i od tylu popchnac a potem szybko uciec to juz szczyt
            frajerstwa.\
            Pytanie do wislakow: Co maja do Surmy? Przeciez jemu tak naprawde nigdy nie
            dali zgrac w wisle.
            A tak poza tym znowu fatalny doping. Po stracie bramki zamiast wspierac druzyne
            wyklinali tylko Legie. widac wysoka kultura krakowska objawila sie wczoraj tak
            jak zwykle. Dodatkowo znowu bredzil nowicki no ale on to chyba ma we krwi.
            • Gość: Gucwa Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 10.04.03, 14:10
              che,che,che oj jakbyś zgadł, nowicki miał we krwi...promile :)))) a doping, jak
              to doping na wiśle, cudów nie można było oczekiwać i już.
      • Gość: dyszel Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.isk.net.pl / 192.168.1.* 10.04.03, 15:13
        Zajebista ocena meczu przez Legionistę: Legia grała w piłkę a Wiślacy biegali
        po boisku i podstępnie szczypali przeciwników w pupy. No i NIESMAK pozostał

        napisz coś jeszcze

        pozdrawiam
        • Gość: Geezoos Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.acn.waw.pl 10.04.03, 15:24
          jak sie widzi to co sie chce zobaczyc to nie ma co pisac. Nawet jak bym napisal
          ze Wisla Pany to i tak zobaczysz ze kurwie na klub z Krakowa, bo pisze z adresu
          acn.waw.pl. Mysle ze Warszawa pokazala ze potrafi przegrywac. Krakow, poza
          dwoma osobami, jeszcze nie dorosl do wygrywania.
      • mihal_04 Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... 10.04.03, 23:04
        Gość portalu: Porter napisał(a):

        > Druga sprawa: postawa Szymkowiaka. Moze byl sfrustrowany, bo gral dzis slabo
        > i Vuko pare razy go strasznie ogral, ale to go nie tlumaczy. Najpierw wpadl
        > na Dudka i symulowal, ze zostal uderzony. W drugiej polowie polowie po bardzo
        > ostrym wejsciu Baszczynski z Surma skoczyli sobie do oczu. Wowczas Szymkowiak
        > doskoczyl z tylu do Surmy, uderzyl go i momentalnie uciekl. Ot - drobny
        > ssynek i tchorz smierdzacy z niego wylazl. Ale - mecz i tak byl swietny.

        No wiec ogladalem dzis Lige + z Szymkowiakiem, który przyznal, ze jego
        zachowanie bylo glupie i spowodowane chwilowym wybuchem (jakies wczesniejsze
        starcie), po ktorym zaraz ochlanal i uciekl zeby nie dostac kartki. Wyraznie
        bylo mu glupio i przeprosil (nawet serdecznie) Surme.
        Na pytanie o Dudka odpowiedzial, ze znaja sie spoza boiska i nie bedzie tego
        komentowac a Dudek wie jak bylo naprawde. Dopiero naciskany przyznal, ze biegl
        patrzac na przeciwnika gdy ku swemu zdziwieniu dostal z lokcia. Trudno
        uwierzyc, zeby symulant wymaslalby takie historyjki.

        W tym samym programie wystepowal Józwiak i popisal sie stwiedzeniem (pól
        zartem, ale byl to kiepski zart), ze sedziowie byli nieobiektywni bo...ze
        Slowacji blizej im do Krakowa. O Szymkowiaku powiedzial, ze na pewno nie dostal
        od Dudka bo ten jest komandosem i skonczyloby sie to dla Szymka powazniej niz
        bólem migdalkow. Pozwole sobie nie skomentowac.
        • Gość: Porter Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.orion.pl 11.04.03, 12:52
          mihal_04 napisał:

          > Gość portalu: Porter napisał(a):
          >
          > > Druga sprawa: postawa Szymkowiaka. Moze byl sfrustrowany, bo gral dzis sla
          > bo
          > > i Vuko pare razy go strasznie ogral, ale to go nie tlumaczy. Najpierw wpad
          > l
          > > na Dudka i symulowal, ze zostal uderzony. W drugiej polowie polowie po bar
          > dzo
          > > ostrym wejsciu Baszczynski z Surma skoczyli sobie do oczu. Wowczas Szymkow
          > iak
          > > doskoczyl z tylu do Surmy, uderzyl go i momentalnie uciekl. Ot - drobny
          > > ssynek i tchorz smierdzacy z niego wylazl. Ale - mecz i tak byl swietny.
          >
          > No wiec ogladalem dzis Lige + z Szymkowiakiem, który przyznal, ze jego
          > zachowanie bylo glupie i spowodowane chwilowym wybuchem (jakies wczesniejsze
          > starcie), po ktorym zaraz ochlanal i uciekl zeby nie dostac kartki. Wyraznie
          > bylo mu glupio i przeprosil (nawet serdecznie) Surme.
          > Na pytanie o Dudka odpowiedzial, ze znaja sie spoza boiska i nie bedzie tego
          > komentowac a Dudek wie jak bylo naprawde. Dopiero naciskany przyznal, ze
          biegl
          > patrzac na przeciwnika gdy ku swemu zdziwieniu dostal z lokcia. Trudno
          > uwierzyc, zeby symulant wymaslalby takie historyjki.

          No wiec Szymkowiak faktycznie biegl w strone Dudka, tyle ze tylem, i odwrocil
          sie w ostatniej chwili, tak, ze uderzyl w Dudkowe ramie. Istnieje kregowiec,
          ktory jest w stanie patrzec do tylu, nazywa sie jednak kameleon, a nie
          Szymkowiak. Widac bylo to w telewizji, w ujeciu z jednej z kamer. Tyle, ze
          istotnie obraz byl o tyle niejasny, ze nie mozna stwierdzic, czy Dudek nie
          podniosl lokcia. Ale na 100% Szymkowiak po prostu wbiegl na stojacego Dudka.

          > W tym samym programie wystepowal Józwiak i popisal sie stwiedzeniem (pól
          > zartem, ale byl to kiepski zart), ze sedziowie byli nieobiektywni bo...ze
          > Slowacji blizej im do Krakowa. O Szymkowiaku powiedzial, ze na pewno nie
          dostal
          >
          > od Dudka bo ten jest komandosem i skonczyloby sie to dla Szymka powazniej niz
          > bólem migdalkow. Pozwole sobie nie skomentowac.

          A ja pozwole soobie skomentowac. Uwazam, ze Szymkowiak stara sie ratowac swoj
          image i tlumaczy jak moze swoje chamskie zachowanie w stosunku do Surmy.
          Twierdzac, ze biegl przodem do Dudka - po prostu klamie. Nie jestem pewien, czy
          Dudek nie uderzyl go lokciem (chociaz wydawalo mi sie ze Szymkowiak nabil sie
          sam na ramie, co jest bardzo mozliwe zwazywszy na roznice wzrostu miedzy
          zawodnikami), ale Szymkowiak nie moze miec o tym pojecia, bo wpadl na Dudka,
          gdy cofal sie, bedac odwrocony don tylem. No i nie mial w dzien po meczy sladu.
          Gdyby oberwal lokciem, to sadze, ze by mial.
          Rozmowa o kwalifikacjach sedziow zaczela sie od uwagi Szymkowiaka, ze
          sedziowanie bylo dobre, bo to Kali ukrasc krowy. Tj. przepraszam - sedziowanie
          bylo dobre, bo Wisla wygrala. Potem Zelazko powiedzial, ze nie chcial sedziego
          z Rzeszowa, ani Tarnowa, bo to blisko Krakowa. Wowczas Jozwiak przytomnie
          zauwazyl, ze Slowacja tez nie jest daleko.
          BTW, ja bardzo szanuje p. Wita Zelazke i nie wiem: osleplem ja i wszyscy w
          studio, czy Pan Wit. Moim zdaniem przy wyjsciu Surmy sam na sam nie bylo mowy o
          spalonym, zdaniem pana Wita, spalony byl.
          Po obejrzeniu powtorek nabralem tez watpliwosci, czy nie bylo karnego za faul
          na Kuzbie w drugiej polowie i jestem calkiem pewien, ze byl karny za faul na
          Surmie w pierwszej polowie. No i Szymkowiak powinien wyleciec z boiska bez
          dwoch zdan.
          Tak czy tak, uwazam wygrana Wisly za w pelni zasluzona.
          • Gość: Porter Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.orion.pl 11.04.03, 16:45
            Gość portalu: Porter napisał(a):
            [...]
            > BTW, ja bardzo szanuje p. Wita Zelazke i nie wiem: osleplem ja i wszyscy w
            > studio, czy Pan Wit. Moim zdaniem przy wyjsciu Surmy sam na sam nie bylo mowy
            o
            >
            > spalonym, zdaniem pana Wita, spalony byl.

            Dzis p. Wit wzrok odzyskal, przyznal na lamach Gazety, ze spalonego przy akcji
            Surmy nie bylo, ale dodal, ze nie mozna mowic, ze sedzia wypaczyl wynik, bo
            przeciez Surma mogl do pustej bramki nie trafic (sedzia gwizdnal juz po tym,
            jak Surma kiwnal Piekutowskiego)... Czyzby to p. Wit byl autorem koncepcji
            sciagniecia sedziego ze Slowacji i bronil jej do ostatniej kropli krwi?
      • piotr33k2 Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... 10.04.03, 23:24
        legia strzeliła bramke po kiksie kosowskiego ,gdyby nie indolencja kużby legia
        ległaby w gruzach .potencjał legi to szczyt mozliwosci w meczu z wisłą ,moim
        zdaniem ta druzyna legi jest juz skonczona i po sezonie się rozpadnie,na
        arenia miedzynarodowej legia z taką drużyną niema specjalnie czego szukać .
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja