Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Zdzisław Ambroziak o J& S Cup: Same plusy

    IP: *.p.lodz.pl 28.04.03, 09:11
    1,5 mln dolarów to jest ok 7 mln złotych. Wczotaj odbyła się
    zbiórka pieniędzy na szpital Centrum Zdrowia Dziecka. Gdyby
    przeznaczyć te pieniądze na CZD to prawdopodobnie udałoby się
    wyremontować cały szpital. A tutaj kaprys sponsorów przyjeżdża
    Venus i wielkie mi halo. Na trybunach jak można było się
    zorientować z telewizji 10 osób. Nawet zabrakło najwytrwalszych
    tenisistów polskich czyli Solorza, Kwaśniewskiego, Krauzego też
    mają to daleko z tyłu. Może jeszcze jest czas żeby te pieniądze
    przelać na CZD. To byłby najlepszy "product placement".
      • Gość: grzegorz Re: Zdzisław Ambroziak o J& S Cup: Same plusy IP: *.vemco.pl 28.04.03, 10:49
        Facet (to do Zibiego)! Twoja wypowiedz to polplatanie pojec
        spiete emocjonalna reakcja na kwote bedaca pula nagrod. Popatrz
        troche szerzej. Twoja rada jest rownie dobra jak stwierdzenie :
        skoro PKP generuje rocznie iles tam strat, to wylaczmy pociagi
        na kilka dni a zaoszczedzone pieniadze przeznaczmy na jakis
        szczytny cel.
        • Gość: marketingowiec Product Placement IP: 217.11.243.* 28.04.03, 12:25
          Chyba ktos tu nie rozumie tego pojecia. Wydawanie 1,5m bucks'ow
          to jest nie akt charytatywny ale czysta kalkulacja biznesowa -
          widocznie oplaca sie (biznesowo) wydac tyle na turniej niz np.
          100.000 na szpital. To jest brutalny biznes a kazdy powinien
          zarzadzac swoja kasa a nie czyjas. Jesli masz 1,5m na zbyciu to
          przekaz na CZD i bedziesz mial swoj prywatny "product
          placement"!!!
          • Gość: blaszcz Re: Product Placement IP: 153.19.176.* 30.04.03, 09:27
            Gość portalu: marketingowiec napisał(a):


            > To jest brutalny biznes a kazdy powinien
            > zarzadzac swoja kasa a nie czyjas. Jesli masz 1,5m na zbyciu to
            > przekaz na CZD i bedziesz mial swoj prywatny "product
            > placement"!!!

            Skończyłem marketing i to czego po tych studiach żałuję, to tego że jestem
            kojarzony ze światem takich durniów, jak wyżej zacytowany.

            Pozdrawiam
            blaszcz
            • Gość: Juantormenta Re: Product Placement IP: *.client.attbi.com 03.05.03, 00:39
              Gość portalu: blaszcz napisał(a):

              > Gość portalu: marketingowiec napisał(a):
              >
              >
              > > To jest brutalny biznes a kazdy powinien
              > > zarzadzac swoja kasa a nie czyjas. Jesli masz 1,5m na
              zbyciu to
              > > przekaz na CZD i bedziesz mial swoj prywatny "product
              > > placement"!!!
              >
              > Skończyłem marketing i to czego po tych studiach żałuję, to
              tego że jestem
              > kojarzony ze światem takich durniów, jak wyżej zacytowany.
              >
              > Pozdrawiam
              > blaszcz

              Alez kochanie....
              Facet ma racje. Business is business i kropka. Zeby nie wiem
              jak chciec wyremontowac CZD to sie nie da w taki sposob w jaki
              ty opisujesz.
              Czy uwazasz, ze nalezaloby zlikwidowac turniej w Wimbledonie i
              wydac szmal na szczytny cel, poniewaz w tym mscie wali sie
              jakis publiczny budynek?
              Chyba cos nie tak z toba kochanie.
              Jesli skonczyles marketing to wlasnie powinienes pamietac, ze
              BUSINESS IS BUSINESS a "bottom line" nie zna sentymentow ni
              litosci.

              Juantormenta
      • Gość: pritzker hyatt IP: *.pulmonary.northwestern.edu 28.04.03, 17:06
        hyatt a nie hayatt
        • Gość: Ritz-Carlton Re: hyatt IP: *.client.attbi.com 03.05.03, 00:40
          Gość portalu: pritzker napisał(a):

          > hyatt a nie hayatt
          No wlasnie. I nie Regency Hayatt..Tylko Hyatt Regency.

          Mr. Ritz-Carlton
      • Gość: PhK Re: Zdzisław Ambroziak o J& S Cup: Same plusy IP: *.cyberdom.pl 28.04.03, 17:58
        Panie Redaktorze,az przyjemnie sie czyta Pana teksty o
        tenisie.Choc zaznaczam,ze nie naleze do Pana fanow.Byle juz
        nigdy o pilce Panie redaktorze,byle nie o pilce(tej kopanej
        oczywiscie) -blagam!
        • Gość: krekor Pan Ambroziak zapomnial o Kurnikovej IP: *.phy.ilstu.edu 28.04.03, 18:39
          Red. Ambroziak przytoczyl kilka nazwisk zawodniczek jako wzorce
          do nasladowania dla utalentowanej tenisowo mlodziezy.
          Probowal w ten sposob uzasadnic teze, ze sam talent nie wystarczy
          do zrobienia kariery. Poszedlbym nieco dalej i podpierajac sie
          przykladem Anny Kurnikowej powiedzialbym nawet, ze talent nie
          jest niezbedny do zrobienia kariery tenisowej, pod warunkiem
          jednak, ze ma sie inne atuty, ktore uzupelnia te luke. Tak n
          powaznie, to nie bylbym zachwycony widzac jak moje rodaczki/cy
          robia kariere w tym stylu, ale to jaskrawy przyklad, ze zeby
          zrobic kariere, trzeba bardzo tego chciec i mocno nad tym
          pracowac. Najlepiej na treningach. Niestey mocne pracowanie w
          modzie u nas nie jest, za co obwiniam polskich przydupasow
          Stalina i jego nastepcow. Juz niedlugo to sie zmieni, czego mam
          nadziej nawet red. Ambroziak doczeka.
          • Gość: Rosa Re: Pan Ambroziak zapomnial o Kurnikovej IP: *.acn.pl / 10.68.4.* 29.04.03, 15:23
            Gość portalu: krekor napisał(a):

            > Poszedlbym nieco dalej i podpierajac sie
            > przykladem Anny Kurnikowej powiedzialbym nawet, ze talent nie
            > jest niezbedny do zrobienia kariery tenisowej, pod warunkiem
            > jednak, ze ma sie inne atuty, ktore uzupelnia te luke.
            Trochę jednak przesadzasz bo chwilowo to żadna z naszych zawodniczeknie gra na
            poziomie Kurnikowej. Owszem uroda w tenisie kobiecym zdecydowanie pomaga ale
            zacząć trzeba od gry na przyzwoitym poziomie.
            • Gość: krekor Re: Pan Ambroziak zapomnial o Kurnikovej IP: *.phy.ilstu.edu 29.04.03, 18:34
              nia te luke.
              > Trochę jednak przesadzasz bo chwilowo to żadna z naszych
              zawodniczeknie gra na
              > poziomie Kurnikowej. Owszem uroda w tenisie kobiecym
              zdecydowanie pomaga ale
              > zacząć trzeba od gry na przyzwoitym poziomie.

              Oczywiscie, ze przesadzam
            • Gość: Ugly Champ Re: Pan Ambroziak zapomnial o Kurnikovej IP: *.client.attbi.com 03.05.03, 00:44
              Co tam uroda. Mouressmo jest brzydka jak dupa pawiana i wyglada
              jak transwestyta, a gra i wygrywa. Kurnikowa to ogromny talent,
              ale niestety zmarnowany poniewaz zarabianie na wygrywaniu
              turniejow tenisowych Kurnikowej sie po prostu nie oplaca.
              Za pozowanie do tenisowych magazynow mody, piekna Rosjanka
              zarabia dziesiatki milionow dolarow rocznie. Jej puchar z
              Roland Garros nie jest potrzebny.

              Ugly Champ
      • Gość: Kibic Re: Zdzisław Ambroziak o J& S Cup: Same plusy IP: uroczysko:* / 10.140.114.* 28.04.03, 18:50
        Myślę ,że jednak więcej plusów.Mamy możliwość brania udziału
        w wielkim wydarzeniu sportowym.W Polsce jedyny sport na
        światowym poziomie to żużel.Na tenis też nie narzekajmy.
        Dla porównania zróbmy ranking światowy piłkarzy i wtedy się okaże
        że pompuje się szmal w ludzi lokujących się w piątym tysiącu
        rankingu.W Polsce nie ma systemu promującego sport wśród
        młodzieży , nie ma systemu szkolenia.Działacze sportowi to
        wypłuczyny starej nomenklatury dbający o własną kieszeń.
        Jeżeli nie wykształcimy młodych menażerów sportowych i nie damy
        im możliwości zbudowania systemu od nowa to możemy liczyć tylko
        na cud, który od czasu do czasu może się zdarzyć.
        • Gość: gemsetmecz Re: Zdzisław Ambroziak o J& S Cup: Same plusy IP: *.sympatico.ca 30.04.03, 13:34
          Gość portalu: Kibic napisał(a):

          > Mamy możliwość brania udziału
          > w wielkim wydarzeniu sportowym.

          Wielkim wydarzeniu? Ludzie, opanujcie sie. Panie Ambroziak,
          przestan pan glupstwa pisac: "Należymy do ścisłej światowej
          czołówki, jeżeli chodzi o organizację imprez tenisowych". To
          jest jezyk gierkowskiej propagandy sukcesu, a takich turniejow
          jak na Warszawiance sa ze trzy czy cztery kopy rocznie. Kazdy
          sprawnie zorganizowany, a jak sie posliznie - w nastepnym roku
          juz go nie ma. To jest rutynowa codziennosc miedzynarodowego
          tenisa w przecietnym wydaniu, a nie wielkie wydarzenie czy
          swiatowa czolowka, do tego jeszcze scisla.

          Bardzo ladnie, ze mozna poogladac jedna z siostr Williams. Ale w
          Polsce tenis szanse ma niewielkie. Przez wszystkie lata
          nowoczesnego tenisa nie mielismy ani jednego wybitnego
          zawodnika/czki. Fibak byl dobry, nawet bardzo dobry, sprytnie
          gral i umial sobie ulozyc harmonogram turniejow, ale to nie byl
          tenisista wybitny. Kazdy z jego lepszych rowiesnikow mial cos,
          co sie dalo zapamietac - determinacje, forhend, serwis,
          szybkosc, wolej. Fibak mial kolekcje sztuki, wspolprace z
          Lendlem i panienki.

          Do tenisa trzeba miec dzis takie warunki fizyczne, jakie na
          naszej buraczano-kartoflanej glebie nie chca rosnac. Czesi i
          Szwedzi je maja, wystarczy przespacerowac sie po Pradze czy
          Sztoholmie, a potem po Warszawie i zalac sie lzami. Moze jakas
          gentyczna manipulacja nam pomoze, ale bez tego ani rusz.
        • Gość: Byly sportowiec Re: Zdzisław Ambroziak o J& S Cup: Same plusy IP: *.client.attbi.com 03.05.03, 00:54
          Gość portalu: Kibic napisał(a):

          > Myślę ,że jednak więcej plusów.Mamy możliwość brania udziału
          > w wielkim wydarzeniu sportowym.W Polsce jedyny sport na
          > światowym poziomie to żużel.Na tenis też nie narzekajmy.
          > Dla porównania zróbmy ranking światowy piłkarzy i wtedy się
          okaże
          > że pompuje się szmal w ludzi lokujących się w piątym tysiącu
          > rankingu.W Polsce nie ma systemu promującego sport wśród
          > młodzieży , nie ma systemu szkolenia.Działacze sportowi to
          > wypłuczyny starej nomenklatury dbający o własną kieszeń.
          > Jeżeli nie wykształcimy młodych menażerów sportowych i nie
          damy
          > im możliwości zbudowania systemu od nowa to możemy liczyć
          tylko
          > na cud, który od czasu do czasu może się zdarzyć.

          Jak juz o tym, to wspomne, ze w Polsce nie istnieje wychowanie
          fizyczne na poziomie koniecznym by na jego fundamentach wyrosl
          jakis wspanialy sportowy talent.
          Jako byly lekkoatleta, reprezentant Polski juniorow w skoku w
          dal z bardzo zamierzchlych czasow PRL-u, moge porownac co sie w
          polskim sporcie zmienilo po upadku komuny.
          NIC.
          System klubowy, ktory dominuje w RP nie jest systemem zdrowym i
          nie wychowa calej plejady zawodnikow, ktorzy mogliby blyszczec
          na swiatowych arenach sportowych.

          Wychowanie fizyczne w szkolach musi byc postawione na
          najwyzszym poziomie. Panstwo tez musi lozyc na wychowanie
          fizyczne mlodziezy, poprzez budowanie boisk, kortow tenisowych
          w parkach publicznych. W USA, w kazdym parku publizcnym
          istnieje boisko do basball'a pilki noznej, koszykowki i
          dziesiatki, bardzo dobrze utrzymanych, betonowych kortow
          tenisowych. To daje gwarancje nie tylko zdrowego wyzycia sie
          mlodym ludziom, ale otwiera droge talentom by mogly sie same
          odkryc, a pozniej by zostaly odkryte przez fachowcow.

          W Polsce nie ma szans na przejscie w system akademicki, tak jak
          jest to w USA. Jest jednak mozliwosc podniesienia poziomu WF-u
          w szkolach podstawowych i srednich, z ktorych pozniej do klubow
          naplywac beda zdrowi, utalentowani zawodnicy.

          Byly Legionista.
      • Gość: Alek z Austin, Texas Re: Zdzisław Ambroziak o J& S Cup: Same plusy IP: *.austin.texas.net 02.05.03, 07:54
        Tenis to sport dla wytrwałych, pracowitych i wierzących w
        siebie. Talent i warunki fizyczne to nie wszystko. Miałem
        przyjemność pracować jako trener w Newcombe Roche International
        Tennis Academy w New Braunfels, TX. Myślę że w jakimś stopniu
        pomogłem Radkowi w zdobyciu tytułu Mistrza Polski w zeszłym
        roku. Polskim trenerom powiem jedno: Dajcie przykład swoim
        zawodnikom, nie chowajcie się za koszem z piłkami, biegajcie do
        każdej piłki, przestańcie narzekać, bądźcie konstruktywni.
        Zabierzcie swoich zawodników na wycieczkę do Warszawy żeby
        chociaż zobaczyli rozgrzewkę Venus Williams lub Amelie
        Mauresmo... Trochę o pieniądzach turnieju: ktoś powiedział że
        byłyby lepiej użyte na renowację Centrum Zdrowia Dziecka...
        powiem tylko że tutaj gdzie jestem, sport jest działem
        gospodarki który przynosi kolosalne zyski i finansuje wiele
        szpitali, szkół i innych obiektów publicznych. Wybór jest
        prosty: finansowanie pomnika przeszłości czy inwestowanie w
        przyszłość. Trzeba uczyć się z przegranych by w przyszłości
        wygrywać.
        Trzymajcie się i nie dajcie się,
        Alek
      • Gość: mahoney naprawde same plusy IP: *.man.polbox.pl 02.05.03, 16:15
        bylem chociaz nie dostalem sie na glowny ( paranoja ) , widzialem i zajebiscie
        mi sie podobalo , mowcie co chcecie ale ogladanie sportu na zywo i do tego na
        takim poziomie to jest cos , gratulacje dla organizatorow
      • Gość: Juantormenta Re: Zdzisław Ambroziak o J& S Cup: Same plusy IP: *.client.attbi.com 03.05.03, 00:30
        Nie czarujmy sie. Tenis nie jest sportem tanim. Zeby wychowac
        dobrego tenisiste trzeba zainwestowac w utalentowanego
        dzieciaka dziesiatki tysiecy dolarow.
        Kto ma w Polsce tyle dolarow zeby wyslac swoja pocieche do
        Nicka Bolitieri na Floryde? W Polsce nie ma szkoleniowcow,
        ktorzy maja pojecie o tenisie z prawdziwego zdarzenia. Polscy
        szkoleniowcy to cioty, ktore do dzis zagrzebane
        w "prawidlowosci uderzenia pilki", a nie zwracaja uwage na
        EFEKTYWNOSC i fizyczne komponenty tenisisty, ktore czasami
        powoduja, ze talent nie bedzie uderzal forehandu tak jak
        napisane jest w ksiazce,ale niemniej bedzie efektywny.
        Andre Agassi nie powinien miec szans z gigantami mirzacymi po
        190cm i wiecej, ktorzy uderzaja pilke serwowa z szybkoscia
        ponad 300km na godzine. A jednak Agassi sobie radzi i bije
        wszystkich mimo, ze na kocie jest zwykle lilputem (mierzy tylko
        180cm).
        Podobnie bylo z Michael Chang, ktory w wieku 17 lat wygral
        Roland Garros.
        Tenis to cholernie ciezka praca.
        Polscy tenisici, uczeni przez ciotki z klubow tenisowych nigdy
        nie zdobeda ogrania, ktore pozwoli im wejsc do elity.
        Jesli znajdzie sie jednak jakis bogaty tatus czy mamusia i
        zechce wywalic na malolata kupe kasy by zrobic z niego
        tenisiste, to jest szansa, ze za kilka lat pojawi sie jakas
        kometa na polskim korcie. Tak jak Wojtek Fibak, ktory OLAL
        cieplym moczem PZT i pojechal na wlasny koszt na turniej, ktory
        otworzyl mu droge do slawy i elity. Jak pamietamy PZT
        zdyskwalifikowal Wojtka i skompromitowal sie na calego, by go
        zaraz odwiesic z powodu sukcesu w Hiszpanii.
        Nie ludzmy sie. Polacy to nie Czesi, nie Szwedzi czy Holendrzy.
        Polacy to krasnale umyslowe, ktore nie potrafia zrobic nieczego
        dobrze.
        Od polityki przez ekonomie az do sportu.

        z powazaniem

        Juantormenta

      • Gość: piotr ek Re: Zdzisław Ambroziak walnij sie w leb IP: *.in.helsinki.fi 03.05.03, 21:22
        i przestan pisac glupoty. Komu ten turniej przeszkadza? Pelne
        trybuny ,kilka gwiazd,nasze zdobywaja punkty i pieniadze,ktos
        moze wyprac pieniadze,vip-y moga podziwiac J&S ,reklama na
        Eurosporcie i innych tam mediach,a ten redaktorek szuka minusow.
      • Gość: Burbon Re: Zdzisław Ambroziak o J& S Cup: Same plusy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.05.03, 15:02
        700 000 dolarow ile byloby to sniadan , czy ile dzieci mogloby
        wyjechac na wakacje nas na to niestac ludzie opanujcie sie z
        podobnymi imprezami, moze pan kochac tenisa i to dobrze ale za
        swoje pieniadze , na zachodzie to jest prywatna sprawa ze gram i
        jak gram w tenisa , i jakos daja sobie lepiej rade od nas
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja