Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Obrona przedstawiła nowe dowody ws. Otylii Jędr...

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 12:37
    nie rozumiem, jest winna i tyle... nad czym tu dyskutować?
    Obserwuj wątek
            • znajomy_jennifer_lopez Re: Swoją postawą w sądzie Otylie mnie zaskoczyła 22.03.07, 12:49
              Nie byłem nie wiem, pozostawmy osąd sądowi. A kare i tak poniosła i to gorszą niż ew. więzienie, niestety lekkomyślność jest czasami cholernie droga.
              I nie każcie jej teraz się samookaleczać, biczować i/lub samoobciążać w procesie, to dobrze że dziewczyna walczy. Życze jej wszystkiego dobrego po takiej tragedii, podwójnie przykrej bo spowodowanej przez siebie samego.
              • seroo1 Re: Swoją postawą w sądzie Otylie mnie zaskoczyła 22.03.07, 12:57
                znajomy_jennifer_lopez napisał:

                > Nie byłem nie wiem, pozostawmy osąd sądowi. A kare i tak poniosła i to gorszą
                n
                > iż ew. więzienie, niestety lekkomyślność jest czasami cholernie droga.
                > I nie każcie jej teraz się samookaleczać, biczować i/lub samoobciążać w
                procesi
                > e, to dobrze że dziewczyna walczy. Życze jej wszystkiego dobrego po takiej
                trag
                > edii, podwójnie przykrej bo spowodowanej przez siebie samego.
                =====================
                Też tak uważałem do momentu, kiedy powiedziała, że nie przyznaje się do
                NIEUMYŚLNEGO spowodowania wypadku... Mogła nawet zrobić więcej, wystąpić
                publicznie i zaapelować do nas wszystkich o więcej rozsądku za kierownicą...
                Jej postawa przycmiła blask jej medali, przynajmniej dla mnie...
                • Gość: teich@wp.pl Re: Swoją postawą w sądzie Otylie mnie zaskoczyła IP: *.eris.pl 22.03.07, 13:49
                  W pelni się z tobą zgadzam. Wina jest według mnie oczywista. okoliczności są
                  jedynie tajemnicze. Nie przyznając się do winy straciła bardzo wiele w omich
                  oczach. Mam nadzieję,że za przykładem Noemi Kampbel zostanie skazana na roboty
                  publicznie pożyteczne np bezpłatne obowiązkowe prowadzenie zajęć dla dzieci w
                  zakresie pływania. Lub cykl pogadanek o bezpieczeństwie w ruchu drogowym.
                  • chavez6 Re: Swoją postawą w sądzie Otylie mnie zaskoczyła 22.03.07, 14:36
                    Co za bzdura... za wyprzedzanie na trzeciego dostaje się 3 lata w zawiasach i 2
                    na 2 lata traci się prawo jazdy... przecież ona wogóle tego nie odczuje, po
                    prostu nie może w ciągu 3 lat popełniać przestępstw. Wariaci drogowi powinni
                    tracić prawo jazdy do końca życia. Gdybym był kierowcą tamtego Fiata Uno, który
                    "przeszkodził" jej w wyprzedzaniu mógłbym mieć jej za złe narażanie mojego życia.

                    W tym kraju "Prawa i Sprawiedliwości" są równi i równiejsi, bo za stłuczoną
                    szybę dostaje się "10 miesięcy więzienia z zawieszeniem na cztery lata" ze strony
                    auto.gazeta.pl/auto/1,48316,3997937.html?as=2&ias=2&startsz=x
                    , a za piractwo drogowe odbiera się prawo jazdy na 2 lata. Teraz inni piraci
                    dostali sygnał: wyprzedzanie na 3 jest ok, nawet jeżeli spowodujesz wypadek
                    czołowy, to najwyżej wylądujesz na drzewie i zabijesz współpasażera, a państwo
                    zabierze ci prawko na 2 lata...... śmiechu warte, co to za kara... to że ona ma
                    kontrakty na miliony dolarów a huligan tłuczący szybę kaca, nie znaczy że można
                    ich traktować jak lepszych i gorszych w świetle prawa... zrobiłeś tyle i tyle
                    dostajesz taką i taką karę... ale nie w Polsce, bo tu jak jesteś "kimś" to
                    prokuratorzy się nad tobą zlitują i kary nawet nie odczujesz.

                    Możecie mi zarzucać, że porównuję 2 zupełnie nie związane ze sobą przypadki, ale
                    zauważcie, że ten, w którym sprawca zabił człowieka, został znacznie łagodniej
                    potraktowany, niż w tym, w którym stłukł szybę, mimo iż obiecał ją odkupić... a
                    życia ludzkiego nie da się odkupić.

                    Jeszcze jedno... "Minister Transportu Polaczek: Liczba zabitych na drogach
                    krajowych do 2013 r. ma spaść o 75 proc." ze strony:
                    auto.gazeta.pl/auto/1,48316,4003626.html
                    Co za stek bzdur i kłamstw... pobłażając piratom drogowym z jednej srony, gadają
                    takie brednie. Nie wiem czy ten rząd jest taki głupi, czy ten kraj, tak
                    uprzedzony, ale strasznie przykro mi, że równego dla wszystkich prawa nie ma w
                    Polsce.

                    Gdyby tamten pijaczek zabił wspópasażera-brata/siostrę, bo jechał za szybko (i
                    byłby trzeźwy) dostałby pewnie maksymalną karę..., a nasza mistrzyni wytukła
                    szybę, to by nawet nie oddała za to kasy, a sąd by umorzył z powodu "małej
                    szkodliwości społecznej czynu". W tym kraju sprawiedliwość w sądzie nie
                    istnieje, przykro mi to mówić, ale taka konkluzja wynika z porównania tych 2 spraw.
                    • cezaryga Dziwi mnie ta wnioskowana kara 22.03.07, 16:01
                      Ja w I instancji za szemrane potracenie w wątpliwych okolicznościach przy
                      cofaniu na uliczce pod blokiem (prędkośc nie do ustalenia przez biegłych -
                      zapewne parkingowa) dostałem 6 msc w zawieszeniu na 3 lata. Jak sądze dlatego,
                      ze do konca twierdzilem, ze jestem niewinny. Niestety sad daje wiare zawsze
                      pokrzywdzonemu, facet sie przewocil i pojechal taksowka na 8 dni do szpitala.
                      Nikt go nie zbadal czy byl trzezwy (sic!) A tutaj rok za taki wypadek? Baaardzo
                      łagodnie. Mój wyrok i tak uchylił sąd odwoławczy, sprawa toczy sie zatem 6 rok.
                      W Polsce mam wrazenie, ze jak juz jestes oskarzony to jestes juz winny. I nie
                      przekona mnie nikt, ze okolicznosci nie dajace sie usunac interpretuje sie na
                      korzysc oskarzonego. A zatem pokrzywdzony moze podac cztery wersje przebiegu
                      zdarzenia (jak w moim przypadku) a biegli orzekna, ze obrazenia mogly powstac
                      podczas zdrazenia w opisanych przez pokrzywdzonego okolicznosciach. Jak juz
                      jestes w sadzie to jestes winny i skazany. Sad trzy razy sie mnie pytal, czy
                      poddam sie warunkowemu umorzeniu. Pamietajcie, nie staiwjacie sie sadowi albo
                      siegnijcie gleboko do kieszeni na dobrych adwokatow - takich jak Kuba Wende i
                      Wolfowicz. Swoja droga ulatwiaja im robote biegli. To tez charakterystyczne. Z
                      reguly sa baaardzo pewni siebie i swoich opinii. Nie byli ustalic predkosci
                      pojazdu? W XXI w? jak mysle crysler ma komputer pokladowy z systemem OBD,
                      wylicza np. chcilowe zucycie paliwa, odleglosc do pokonania, srednia predkosc.
                      Jak myslicie, w oparciu o jakie dane? Czyzby nie zachowaly sie w pamiecie? To w
                      serwisie mozna odczytac komputerem serwisowym wiele danych potrzebnych do
                      diagnostyki ale biegli sa chyba troche zacofani. Badaja predkosc poslugujac sie
                      wzorami i podstawiajac dane dotyczace drogi hamowania, odleglosci itp. To juz
                      prehistoria.
                      Lucky Otylia!
                      • chavez6 Re: Dziwi mnie ta wnioskowana kara 22.03.07, 16:09
                        Więc, przy braku odpowiednich dowodów (badanie trzeźwości pieszego) i przy
                        błędzie wynikającym z braku widoczności na parkingu (co jest bardziej
                        "nieumyślne", niż wyprzedzanie na 3).... i przy mniejszych konsekwencjach
                        (śmierć, a szpital na 8 dni) dostałeś znacznie dotkliwszą karę, niż nasza opasła
                        w kontrakty mistrzyni... kolejny dowód na to, że karę zasądza się nie od
                        popełnionego czynu, ale "statusu społecznego". Gwiazdy sportowe, serialowe i
                        telewizyjne oraz politycy mają immunitet na zabijanie w tym kraju.

                        very very sad.... ;(
                        • cezaryga Re: Dziwi mnie ta wnioskowana kara 22.03.07, 16:25
                          Ale ten pobyt w szpitalu tez byl dęty. Wystarczy, ze sie facet zglosi z wypadku
                          i juz go klada na oddzial na obserwcaje bo powie, ze stracil przytomnosc i
                          uderzyl sie w glowe. Jka mu sie obserwcja skonczy w sobote to go wypisza w
                          poniedzialek. I juz ma 8 dni leczenia a nie 7. Z dokumentacji szpitalnej tez
                          nic nie wynika, nawet charakter urazów, obrażeń pieszego Same ogólniki w
                          stylu "uraz głowy", "uraz biodra". Jak sie zona zglasza do szpitala na
                          obdukcje, ze niby ja maz pobil to sie wszytko dokladniej opisuje - uraz to juz
                          siniak, rana tluczona, szarpana itp. A tu nic. Ale dla bieglego w cudowny
                          sposob uraz zamienia sie w "stluczenie" w wydanej opinii. Rece opadaja jak sad
                          tego nie widzi i oddala wnioski dowodowe. Co w konsekwencji prowadzi do
                          uchylenia wyroku bo ja caly czas konsekwentnie twierdze, ze wypadku nie bylo.
                          CO dziwne, sad grodzki na podsatwie tych samych zeznan i dowodow uniewinnil
                          mnie od zarzutu niepowiadomienia policji o wypadku. A trzeba bylo powiadomic,
                          oj trzeba. Wtedy przynajmnie alkomaty poszlyby w ruch nie tylko w stosunku do
                          mnie. Taka nauczka z zycia.
                        • dipl Re: Dziwi mnie ta wnioskowana kara 22.03.07, 20:51
                          chavez6 napisał:

                          > Więc, przy braku odpowiednich dowodów (badanie trzeźwości pieszego) i przy
                          > błędzie wynikającym z braku widoczności na parkingu (co jest bardziej
                          > "nieumyślne", niż wyprzedzanie na 3).... i przy mniejszych konsekwencjach
                          > (śmierć, a szpital na 8 dni) dostałeś znacznie dotkliwszą karę, niż nasza opasł
                          > a
                          > w kontrakty mistrzyni... kolejny dowód na to, że karę zasądza się nie od
                          > popełnionego czynu, ale "statusu społecznego". Gwiazdy sportowe, serialowe i
                          > telewizyjne oraz politycy mają immunitet na zabijanie w tym kraju.
                          >
                          > very very sad.... ;(

                          myślę, że co innego byłoby gdyby to nie zginął brat Otylii, ale ktoś
                          zupełnie obcy. wówczas rodzina tej osoby by nie odpuściła, byłaby długa
                          rozprawa, apelacje, ew. proces cywilny itd. a że tutaj zginął jej brat,
                          więc rodzice odpuścili. stało się co stało, ale przecież nie oskarżą
                          własnej córki i nie wsadzą jej za kratki.
                          dipl
                          przetwórstwo, <a
                          href="http://swiatlazienek.net">świat łazienek</a>, <a
                          href="http://hurtownie.info.pl">hurtownie</a>, <a
                          href="http://ptasiagrypa.net">ptasia grypa</a>, <a
                          href="http://fruit.com.pl">fresh fruits</a>
                          • dipl Re: Dziwi mnie ta wnioskowana kara 23.03.07, 00:08
                            dipl napisał:

                            > chavez6 napisał:
                            >
                            > > Więc, przy braku odpowiednich dowodów (badanie trzeźwości pieszego) i prz
                            > y
                            > > błędzie wynikającym z braku widoczności na parkingu (co jest bardziej
                            > > "nieumyślne", niż wyprzedzanie na 3).... i przy mniejszych konsekwencjach
                            > > (śmierć, a szpital na 8 dni) dostałeś znacznie dotkliwszą karę, niż nasza
                            > opasł
                            > > a
                            > > w kontrakty mistrzyni... kolejny dowód na to, że karę zasądza się nie od
                            > > popełnionego czynu, ale "statusu społecznego". Gwiazdy sportowe, serialow
                            > e i
                            > > telewizyjne oraz politycy mają immunitet na zabijanie w tym kraju.
                            > >
                            > > very very sad.... ;(
                            >
                            myślę, że co innego byłoby gdyby to nie zginął brat Otylii, ale ktoś
                            zupełnie obcy. wówczas rodzina tej osoby by nie odpuściła, byłaby długa
                            rozprawa, apelacje, ew. proces cywilny itd. a że tutaj zginął jej brat,
                            więc rodzice odpuścili. stało się co stało, ale przecież nie oskarżą
                            własnej córki i nie wsadzą jej za kratki.
                            • chavez6 Re: Dziwi mnie ta wnioskowana kara 23.03.07, 17:04
                              kara wydaje mi się niesprawiedliwa nie dlatego, że ktoś zginął, ale że takie
                              zachowanie/postępowanie nie ma żadnych konsekwencji;

                              a gdyby oboje przeżyli, to nawet nie było by sprawy... dalej grzałaby na
                              złamanie karku i powodowałaby na drodze zagrożenie
                    • losiu4 Re: Swoją postawą w sądzie Otylie mnie zaskoczyła 22.03.07, 18:23
                      chavez6 napisał:

                      > W tym kraju "Prawa i Sprawiedliwości" są równi i równiejsi

                      e nie, człowieku, zupełnie błędna diagnoza. To zaszłosci PRLu i tzw III RP
                      gdzie tych równiejszych było na pęczki, a sądy spolegliwe... myslisz czemu tzw
                      ałtorytety pyszczą przeciw Kaczorom i ich załodze? M. in. tak jak przeciw
                      Ziobrze pyszcza "ałtorytety prawnicze"? za te zaszłe układy i układziki płacimy
                      do dziś i jeszcze długo będziemy płacić. a dop "normalności" z czasów
                      rzeczonych: PRLu i III RP powrócimy, jeśli Kaczyńscy przegrają.

                      Pozdrawiam

                      Losiu
                • Gość: DBK Re: Swoją postawą w sądzie Otylie mnie zaskoczyła IP: *.stk.vectranet.pl 22.03.07, 13:51
                  Fakt, jak dla mnie trochę butne zachowanie. Trochę również żenujące, że był
                  wyraźny ukłon w stronę Otylki - prokuratura sama z siebie proponuje wyrok w
                  zawieszeniu, z ugodą (krótki okres zawieszenia) wystąpili - i co? Czyżbyśmy byli
                  pewni bezkarności? Na miejscu prokuratora raczej bym się zdenerwował i nie
                  wnosił o wyrok w zawieszeniu, ale pokusiłbym się o troszkę ostrzejszą grę.
                    • Gość: otaz Re: Są 2 możliwości: zawiodło auto albo kierowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 21:16
                      i do tego co to za kretyński tekst w tym artykule -

                      "Otylia Jędrzejczak, chcąc uniknąć zderzenia z jadącym z przeciwka fiatem uno,
                      zjechała na lewą stronę jezdni, a następnie na pobocze. "

                      [chcąc uniknąć zderzenia] - [zjechała na lewą stronę jezdni]

                      Przecież gość tym uno jechał właśnie lewym pasem, jak mogła zjechać na lewy
                      żeby uniknąć zderzenia ?!. Sprawa jest prosta - chciała wyprzdzić, gaz do
                      dechy, nagle widzi auto przed sobą, na pobocze i w drzewo. Nad czym tu
                      dyskutować ? A prędkość z jaką jechała nie ma najmniejszego znaczenia, nie wiem
                      co tu mają biegli do gadania w tej sprawie. Nieodpowiedzialny manewr śmiertelny
                      w skutkach można wykonać zarówno przy 180 jak i przy 40 km/h.


                      To jakaś parodia. W to że piszący artykuł się pomylił to nie wierze.
                      Wręcz śmieszne jest to jak media próbują uniewinniać Jędrzejczak i stawiać ją
                      w dobrym świetle.
              • Gość: pyz Re: Swoją postawą w sądzie Otylie mnie zaskoczyła IP: *.eranet.pl 22.03.07, 18:58
                Niestety w dyskusji dot. ewentualnej winy Otylii Jędrzejczak, jak kanapka w
                ustach pijaka wraca poniższy argument:
                > A kare i tak poniosła i to gorszą
                > niż ew. więzienie.
                Problem polega na tym, że jeżeli uczciwie się zastanowić, to dotyczy to PRAWIE
                WSZYSTKICH sprawców tragicznych wypadków drogowych. Tylko, że jeżeli sprawca NIE
                JEST znanym sportowcem, to nikogo fakt wyrzutów sumienia nie obchodzi. Sam znam
                przypadek, kiedy sprawca dostał nie "3 lata w zawiasach i zakaz prowadzenia na 2
                lata", tylko 4 lata, bez zawiasów (wcześniej spędził ponad rok w areszcie, bez
                sądu), a opinia publiczna się dziwiła, że tak "śmiesznie mało" (bo powinien
                pewnie 15 lat dostać).
                A spowodowanie wypadku z ofiarami śmiertelnymi podczas wyprzedzania to nie jest
                przypadek, kiedy można się zastanawiać nad tym, czy wyprzedzający zawinił.
                • chavez6 Re: Swoją postawą w sądzie Otylie mnie zaskoczyła 23.03.07, 17:16
                  Zgadzam się, .... znajduje się pełno obrońców, którym szkoda Otylii, a wogóle
                  nie są świadomi tego, że taka wariacka jazda nabija nam rocznie 5500 trupów. A
                  śmierć brata, jest nie tylko obciążeniem dla rodziny, ale także dla państwa
                  (czyli całego społeczeństwa), które zainwestowało w jego rozwój i edukację.

                  .... bzdura z tym prawem... zabiło się członka rodziny -> rodzina nie ma
                  pretensji --> nie ma sprawy...

                  albo ci ludzie są tak głupi, albo cały system sądowniczy
      • tekameka zjechała , ale podczas manewru wyprzedzania 22.03.07, 12:38
        "chcąc uniknąć zderzenia z jadącym z przeciwka fiatem uno, zjechała na lewą stronę jezdni, a następnie na pobocze. Po przejechaniu blisko stu metrów uderzyła w drzewo przednią częścią samochodu, który później dachował." - to jakieś inne zdarzenie
        • Gość: biegły Re: zjechała , ale podczas manewru wyprzedzania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 18:45
          Nie rozumiem jak w tymprzypadku można nazwać unikaniem kolizji zjazd na lewą stronę jezdni. Według mnie powinno być tak:
          "Otylia Jędrzejczak, podczas wyprzedzania zjechała na lewą stronę jezdni, następnie chcąc uniknąć zderzenia z jadącym z przeciwka fiatem uno zjechała na pobocze. Po przejechaniu blisko stu metrów uderzyła w drzewo przednią częścią samochodu, który później dachował."
          Ale na tym właśnie polega manipulacja informacją, wystarczy tekst tylko trochę podmontować (coś przestawić, coś wyciąć) i gotowe.
          • darr.darek .. wpadła w sidła LEWACkiego tłumaczenia się ... 22.03.07, 13:07
            yavorius napisał:
            >W jednym aspekcie: zamiast zgodzić się na propozycję prokuratury (wyrok w
            >zawiasach), to ona słucha jakiegoś adwokata-kretyna, który jej każe się bronić
            >w tak debilny sposób...

            To taka lewicowa moda zwalania winy na wszystko, na co się da, nawet w takiej
            oczywistej sytuacji. Dla normalnych ludzi oczywiste jest, że kierowca, który
            podejmuje się tak głupio i nieumiejętnie wykonanego wyprzedzania, jest winien i
            to nie podlega żadnej dyskusji ! Jadąc na odcinku 400 km mam conajmniej 100
            razy "szansę" na wykonanie śmiertelnie nieodpowiedzialnego wyprzedzania - nie
            wykonuję takich śmiertelnych w skutkach manewrów, przejechałem łacznie pewnie
            ok. 400.000 km, pozbawiłem się już "adrenaliny" wykonania 100.000 (!)
            śmiertelnie niebezpiecznych wyprzedzań i ... żyję ja i żyją wszyscy, którzy
            mieli okazję spotkać się ze mną na drodze.

            Gdyby Otylia zabiła obcego człowieka, byłbym za bezwzględną karą więzienia.
            Jednak ona zabiła brata i domagać się kary dla Otylii, jako oskarżyciele
            posiłkowi, mogą tylko jej rodzice lub ... ona sama. Jedynym odstępstwem od
            takiego spojrzenia na temat może być udowodnienie przesłanek, że jej brat byłby
            przeciwny (gdyby żył) niekaraniu siostry oraz że występowały silne animozje
            między rodzeństwem sugerujące wręcz wzajemną niechęć.

              • chavez6 Re: .. wpadła w sidła LEWACkiego tłumaczenia się 22.03.07, 15:00
                gdybyś zrobił to nożem..... to może i by nie było rozgraniczenia...

                ale ponieważ sąd traktuje auto jak "zabawkę", którą nie można umyślnie
                spowodować śmierci pasażera... to kierowca pozostaje bezkarny.... gdyby Otylia
                rozwaliłą tylko furę, a oboje by przeżyli, dalej żyłąby w przeświadczeniu, że
                samochody to "fajne zabawki", które dają dużo frajdy podczas szybkiej i
                ryzykanckiej jazdy.
                • Gość: mimi Re: .. wpadła w sidła LEWACkiego tłumaczenia się IP: 81.13.200.* 22.03.07, 15:20
                  masz troche racji. Mialam jakies 3 tygodnie temu wypadek - na autostradzie
                  jadac 120km/h zostalam wyprzedzona z prawej strony przez jadaca jeszcze
                  szybciej honde Civic, ktora zablokowana przez furgonetke dala na lewo wpadajac
                  w poslizg i tracac panowanie nad autem. Hamujac awaryjnie zderzylam sie z nia
                  majac tak ze 100km/h. Jechalam sama. Ta kobieta, ktora zajechala mi droge tez
                  jechala sama. Nic nam sie nie stalo. A moglo sporo. I rzeczywiscie - nie byla
                  to moja wina i nie przekroczylam predkosci - nadal uwazam, ze samochody to
                  fajna zabawka. Tyle, ze nalezy sie stosowac do ogolnie przyjetych regol.
                • darr.darek Re: .. wpadła w sidła LEWACkiego tłumaczenia się 22.03.07, 15:23
                  chavez6 napisał:
                  > gdybyś zrobił to nożem..... to może i by nie było rozgraniczenia...
                  > ale ponieważ sąd traktuje auto jak "zabawkę", którą nie można umyślnie
                  > spowodować śmierci pasażera... to kierowca pozostaje bezkarny.... gdyby Otylia
                  > rozwaliłą tylko furę, a oboje by przeżyli, dalej żyłąby w przeświadczeniu, że
                  > samochody to "fajne zabawki", które dają dużo frajdy podczas szybkiej i
                  > ryzykanckiej jazdy.

                  Niestety, tak prawdopodobnie by było.
                  Z kolei tacy "piewcy" nierozgraniczania skrajnie różnych sytuacji, o których tu
                  mowa nie rozumieją podstaw. Skrajnie różne sytuacje są takie:
                  1. kierowca wykonujący idiotyczny manewr widząc z naprzeciwka auto, skręca do
                  rowu nie chcą zabić ludzi w nadjeżdżającym aucie - zabija pasażera, brata.

                  2. kierowca wykonujący idiotyczny manewr widząc z naprzeciwka auto, daje po
                  hamulcach, zjeżdza maksymalnie do wewnętrznej ocierając się o koła TIRa
                  i "spycha" w zderzeniu Fiata Uno miażdżąc kierowcę i pasażera za kierowcą Uno
                  (reszta zabita w uderzeniu odbitego Uno o drzewo). Ze względu na posiadanie
                  dużo cięższego i solidniejszego auta, kierowczyni-sprawca wychodzi z wypadku ze
                  zmiażdżoną lewą ręką, bratu kierowczyni nic nie jest.

                  Przypuśmy, że okazuje się, iż w Uno był tylko sam kierowca.
                  Wg ludzi nie rozumiejacych podstaw, brak różnicowania kary
                  skutkuje ... "opłacalnością" zabicia kierowcy Uno (ona w chwilę przed
                  wypadkiem, nie wie ile osób tam mogło siedzieć), bo brat żyje, a zginął tylko
                  jakiś obcy człowiek. Sędzia nie zobaczy różnicy i czymże jest jakiś wyrok w
                  zawieszeniu.

                  W opisanym podejściu braku "różnicowania kar" ... opłaca się sprawcy takiego
                  wypadku zabić niewinnego kierowcę z Fiata Uno jadącego prawidłowo z naprzeciwka.


            • Gość: DBK Re: .. wpadła w sidła LEWACkiego tłumaczenia się IP: *.stk.vectranet.pl 22.03.07, 14:05
              > Jednak ona zabiła brata i domagać się kary dla Otylii, jako oskarżyciele
              > posiłkowi, mogą tylko jej rodzice lub ... ona sama. Jedynym odstępstwem od
              > takiego spojrzenia na temat może być udowodnienie przesłanek, że jej brat byłby
              > przeciwny (gdyby żył) niekaraniu siostry oraz że występowały silne animozje
              > między rodzeństwem sugerujące wręcz wzajemną niechęć.

              Wyobraźnię to Ty masz.
              Jednakże - nieumyślne spowodowanie śmierci jest przestępstwem ściganym z urzędu.
              Przeciwnie do Twoich konfabulacji pokrewieństwo nie ma tu nic do rzeczy.
              "kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności
              od 3 miesięcy do lat 5." Tyle. Po prostu.

              Ew. może liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary, ale przy tej postawie
              zawahałbym się przed takim orzeczeniem.
              • darr.darek Re: .. wpadła w sidła LEWACkiego tłumaczenia się 22.03.07, 14:53
                Gość portalu: DBK napisał(a):
                >Wyobraźnię to Ty masz.
                >Jednakże - nieumyślne spowodowanie śmierci jest przestępstwem ściganym z urzędu
                >Przeciwnie do Twoich konfabulacji pokrewieństwo nie ma tu nic do rzeczy.
                >"kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności
                >od 3 miesięcy do lat 5." Tyle. Po prostu.

                Rozsądny sędzia przy wydawaniu wyroku bierze pod uwagę m.in. pokrewieństwo
                sprawcy i ofiary nieumyślnego spowodowania śmierci. Po prostu.

      • Gość: Ania Obrona przedstawiła nowe dowody ws. Otylii Jędr.. IP: *.aster.pl 22.03.07, 12:46
        Nie rozumiem tego wszystkiego. Jak przysłowiowy Kowalski spowoduje wypadek to
        jest szybko osądzony i nikt nie zastanawia się jaka była nawierzchnia, ruch na
        drodze czy ogólne warunki.
        Z tego co kojarzę Otylia jechała z niedostosowaną prędkością do warunków na drodze.
        Oczywiście tragiczne jest to co się stało, ale nie może tak być, że sąd uzna ją
        za niewinną tylko dlatego, że jest znana.
        Byłby to paradoks, z którego mogliby korzystać inni. Chociaż w naszym pięknym
        kraju pewnie nie byłoby to możliwe dla zwykłego śmiertelnika.
        Czy Temida będzie sprawiedliwa?
        Jeśli sąd uniewinni Otylię skrzywdzi tym wielu ludzi, którzy stracili bliskich w
        podobnych wypadkach, bo ich sprawcy zaczną się odwoływać i w tym wypadku będą
        mieli rację.
        Otylia przed sądem powinna być zwykłą obywatelką a nie pływaczką...niech sąd
        pokaże, że wobec prawa nie ma równych i równiejszych...
      • Gość: krzysiek Obrona przedstawiła nowe dowody ws. Otylii Jędr... IP: *.crowley.pl 22.03.07, 12:47
        (...)Otylia Jędrzejczak, chcąc uniknąć zderzenia z jadącym z przeciwka fiatem
        uno, zjechała na lewą stronę jezdni, a następnie na pobocze (...)

        Ej, zaraz beda chcieli zamknac kierowce UNO za spowodowanie wypadku.
        Co za durny kraj - Otylia, niezaleznie od tego kim jest - spowodowala
        wypadek. Kropka. Byla kierowca, podjela zla decyzje i niestety tak sie
        skonczylo.
        Ale nie - przeciez trzeba z niej zrobic Świetą. Przez to wszystko wlasnie
        teraz zaczynam do niej tracic szacunek. Dla mnie to proste - albo jest sie
        odpowiedzialnym za swoje czyny, ma sie honor, albo jest sie kretaczem....
      • d.stepien Re: Obrona przedstawiła nowe dowody ws. Otylii Ję 22.03.07, 13:02
        robią z Otylii ofiarę, wszyscy juz chyba znamy werdykt sędziów - niewinna- i tylko dlatego ze jest znana, nie liczy sie to ze podjela zlą decyzję i przez to jej brat zginąl. kazdy z Nas siedzialby w kiciu, bez jakich ekspertyz stanu drog, pogody, ciekawe dlaczego tylko ten film sie znalazl po takim czasie, przypadkowo tuż przed ogloszeniem werdyktu. spowodowała śmierć i powinna zostac z tego rozliczona, rozliczona jak normalny "szarak"
      • sayitagain Powinna być ukarana 22.03.07, 13:03
        Wszystko wskazuje na to, że zasługuje na karę, ew. w zawieszeniu, chyba, że w
        przekonywujący sposób zostanie wykazana jej niewinność. Inczej pozostanie
        bardzo szkodliwe przekonanie, że są równi i równiejsi wobec prawa.
        • Gość: mimi Re: Powinna być ukarana IP: 81.13.200.* 22.03.07, 13:16
          chwileczke - jakie zawiasy - a ten gosc z Trasy Torunskiej, ktory wjechal w
          przystanek i spadl z wiaduktu? On dostal wyroku pozbawienia wolnosci- za
          niedostosowanie predkosci do warunkow jazdy i spowodowanie katastrofy - choc
          nie byl pijany i jechal do pracy! ROWNOSC WOBEC PRAWA!!!!!Czym rozni sie
          niedostosowanie predkosci w przypadku Otyli? Iloscia ofiar??? Przeciez
          potencjalnie mogloby byc ich wiecej!
        • Gość: endrju Re:NIE Powinna być ukarana IP: *.chello.pl 22.03.07, 13:17
          Ewidentnie to wina kierowcy tego uno. Gdyby go tam nie było, nie doszłoby do
          wielkiej tragedii w polskim świecie pływackim - nie zginąłby wielce obiecujący
          polski pływak, a Otylia lepiej mogłaby sie przygotować do mistrzostw. A tak to
          jej tylko dupę zawracają i straszą, a wiadomo, że jej nic nie zrobią. Nie po to
          Otylia wstawała przez tyle lat o 4 rano na trening, żeby teraz robić z niej
          przestępcę. Czy wy tam w tym sądzie wtaliście kiedyś o 4 rano? A ten z uno to
          czego w życiu dokonał? Jeździ takim gó..anym samochodem i tragedie po drogach
          wywołuje.
        • Gość: Fikunia Re: Powinna być ukarana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 13:25
          Bo byli, są i zawsze będą równi i równiejsi. Ona wyjdzie z tego obronną ręką bo
          ma medale, sławę i kupę kasy, każdy inny człowiek nie będący osobą medialną
          zgniłby za kratkami, ale nie ona. Tak samo jest ze wszystkim, z podatkami itp.
          Tylko bieni i średnio zamożni płacą podatki. Bogatych stać na to żeby nie
          wykazywać żadnych dochodów. Jedno jest pewne, została ukarana przez los,
          opatrzność, nazywajcie to jak chcecie. Zabiła swojegop brata. I tego nikt nie
          cofnie, będzie musiała z tym żyć. Moim zdaniem to jest dlaniej najlepsza kara.
      • Gość: WujekDR Otylia mistrz kierownicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.07, 13:10
        Ciekawe, że jak zdarzy się taki wypadek "normalnemu" kierowcy, to winne jest
        "niedostosowanie prędkości do warunków jazdy".
        Jak się zdarzy Otylii, to winne są "warunki jazdy".
        Zabiła własnego brata, co już jest niewyobrażalną i wystarczającą "karą". Ale
        uznać, że nie ponosi winy za wypadek, to kpina.
          • Gość: Lisa Re: Obrona przedstawiła nowe dowody ws. Otylii Ję IP: *.drv-bund.de 23.03.07, 11:35
            > Jak to nie da się zapomnieć? Da się. Psychologowie już dawno pomogli jej
            > wyprzeć jakiekolwiek poczucie winy. Jest niewinna, wiadomo.
            >
            Bzdury. Jestem w analogicznej sytuacji. 11 lat temu spowodowalam wypadek, w
            ktorym zginal moj ojciec. Po ponad dwoch latach psychoanalizy moglam stanac na
            nogi, ale sumienia nie da sie wylaczyc i jak o tym pomysle, to moge ryczec w
            kazdej chwili.
            Mysle, ze OJ dostala kare dozywotnia, obojetnie, co mowi przed sadem.
            Aha, dostalam rok w zawieszeniu na dwa lata. Wiec nie musialam za kratki, mimo,
            ze jestem zwyklym czyli zupelnie nieznanym czlowiekiem.
              • Gość: Lisa Re: Obrona przedstawiła nowe dowody ws. Otylii Ję IP: *.drv-bund.de 23.03.07, 13:28
                > Przyznałaś się do winy?

                Wbrew pozorom to bardzo trudne pytanie.
                Nie bylam w stanie niczemu zaprzeczyc, bo nie pamietam calego zdarzenia. Bylam w
                szoku z powaznym urazem glowy, wiem, ze cos podpisalam policjantowi w szpitalu,
                a potem na sprawie ustalono przebieg wydarzen, ktorego nie moglam negowac.
                Nie widzialam tez sensu sprzeciwu, to by tylko przeciagnelo rozprawe sadowa,
                ktora byla dla mnie dodatkowym koszmarem. Jesli chodzi o Otylie, to mysle, ze w
                duzym stopniu ulega wplywom swoich adwokatow, ktorzy kazali jej mowic o tej
                "niewinnosci". Poza tym podejrzewam, ze ona sama jest zdziwiona (ja bylam), ze
                prawo dodatkowo ja kara, mimo, ze tak cierpi. Mysle, ze potrzeba duzo czasu,
                zeby to wszystko pojac i sobie poukladac w glowie.
      • hetman_a Skandaliczne jest to, że każdy inny w takim... 22.03.07, 13:26
        ... przypadku miałby wyrok skazujący. Sam znam przypadek, gdzie znajomy
        potrącił na drodze szybkiego ruchu (ograniczenie do 80kmh) w nocy podczas
        deszczu pieszego, który przechodził przez jezdnię w niedozwolonym miejscu.
        Pieszy przeżył, a kierowcę ścigają i grożą mu 3-letnim więzieniem, no tak, ale
        nie ma znanego nazwiska.
      • Gość: Pio no wiesz, ale to jest motyli, więc wiesz... IP: *.plock.mm.pl 22.03.07, 13:29
        też mnie wku..a to szukanie dziury w cały - bo to Otylia to nie może być
        winna, no skąd, ona? nieeeeeeeeee, na pewno nie.....
        znam akurat bardzo dobrze tę trasę, na krórej zdarzył się wypadek - jest w
        fatalnym stanie, właściwie bez pobocza z licznym zakrętami, co w większości w
        terenie zabudowanym - tam naprawdę trzeba jechać z ogromną ostrożnością, już
        nie chodzi nawet o wyprzedzanie, ale w ogóle, żeby nie wpaść w jakąś dziurę -
        ta droga to szwajcarski ser z asfaltu;

        no ale, pani z wawy jechała, znana i w ogóle, chryslerem a nie byle czym, więc
        te wszystkie znaki wzdłuż drogi to na pewno dla innych poustawiane, a nie dla
        naszej mistrzyni (bynajmniej nie kierownicy);

        i teraz się będą masować, jak tu wykombinować, żeby mistrzyni nie ukarać - wiem
        że zdarzyła się tragedia, i bardzo jej współczuję, ale nie bójmy się nazwyać
        pewnych - dla mnie oczywistych - rzeczy po imieniu, tylko dlatego, że główną
        rolę w zdarzeniu odegrała mistrzyni olimpijska, a nie Pani Kasia ze stołówki w
        miejscowej podstawówce;

        Bo to trochę wku..a
      • Gość: majka po prostu chce się wymigać od odpowiedzialności!!! IP: *.toya.net.pl 22.03.07, 13:38
        każda droga jest niebezpieczna jeśli chce się wykręcic od odpowiedzialności!!!
        właśnie przez takie osoby jak ona - z pierwszych stron gazet - giną ludzie albo
        wycina się, w najlepszym wypadku, piękne drzewa przy drogach! A ona powinna być
        przykładem poprawnej jazdy, aby zapatrzona w niej młodzież brała przykład!
        Obrońca wybroni ja za pieniądze, ale ja osobiście przestałam ją kompletnie
        szanować po takim wykręcaniu się od odpowiedzialności

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka