Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      CUD NA NOWYM ŚWIECIE

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.03, 14:46
    Niewyobrazalne może być życie normalnego człowieka. Wyobraźcie sobie że dwa
    lata temu 5 sportowców w dresikach zdjęło mnie z roweru o wartości ok. 4000
    zł. byłem załamany, Była to moja najcenniejsza rzecz. 2 lata wspominań i
    koszmarów nocnych. I dzis w taki piękny dzień stojąc na Nowym świecie
    podjechał jakiś gostek na właśnie moim sprzęcie. PO prostu podjechał. a ja
    nie patrząc na nikogo rzuciłem sie na niego. Dobrze że stał na światłach przy
    rondzie bo jak go złapałem i mówie że ma mój rower to sie wyrywał ale ja nie
    odpuściłem. To było piękne, w niemalże niezmienionej postaci, amerek Rock
    Shox judy race, korba lx, wszystko takie samo. Poszliśmy obok i zacząłem
    dzwonic na policję, chłopak zaczął sie tłumaczyć że kupił go na jakim bazarze
    za 1700 i chce ode mnie dokumenty a ja że choc na policje. zanim sie
    dodzwoniłem to chłopak nim sie obejżałem wziął nogi za pas i tyle go
    widziałem... widzicie, jednak cuda sie zdażają.... Pozdrawiam wszystkich
    kręcących, a takich co zarabiac nie umieją tylko innych okradają żeby sie
    powiesili....
      • Gość: www Re: CUD NAD WISŁĄ IP: 157.25.125.* 05.06.03, 15:09
        SORRY, ALE NIE MOGŁEM SIE POWSTRZYMAĆ

        Forum gazeta.pl (rok 2008, czerwiec):

        Tytuł wątku: Cud nad Wisłą!
        Autor: Donald666

        Cos niesamowitego!
        Niewyobrazalne może być życie normalnego człowieka. Wyobraźcie sobie że pięc
        lat temu jakis wariat zrzucił mnie z roweru w centrum Warszawy na Nowym
        Świecie! Była to moja najcenniejsza rzecz (otrzymana od tatusia na I komunię
        świętą). 5 lat wspominań i koszmarów nocnych. I dzis w taki piękny dzień stojąc
        na bulwarze Zachodzącego Słońca nad Wisła podjechał ten sam gostek, na
        właśnie moim sprzęcie (co go dostałem od tatusia na I komunię świętą). Po
        prostu podjechał. a ja nie patrząc na nikogo rzuciłem sie na niego i dałem mu w
        mordę. Dobrze że spadł z roweru bo jak by mi oddał to nie wiem co by się stało.
        To było piękne, w niemalże niezmienionej postaci, amerek Rock Shox judy race,
        korba lx, wszystko takie samo.

        Tym razem nie dzwoniłem na policję. Bo poprzednim razem (wtedy co to on mnie
        zrzucił z roweru) gostek zrobił mnie w konia. Niby, że wezwie policję,
        zaciągnął mnie na bok w jakąs bramę, że niby szukac telefonu. Ale wystraszyłem
        się, czy mi nie chce zrobić krzywdy i uciekłem. Mamusia mnie bowiem
        przestrzegała, żeby nie chodzić z takim Panami w odludne miejsca bo mogą
        wykorzystać dziecko i będzie bolało albo zrobią inną brzydką rzecz. Wtedy nie
        wiedziałem o co chodzi. A jak wróciłem z tatusiem to gostka już nie było.
        Teraz nie miałem litości dla niego.

        Lezy dalej na tym bulwarze. Oj chyba się zaczyna podnosić. To lecę . Pa.
        Widzicie, jednak cuda sie zdażają....
        Pozdrawiam wszystkich


        • Gość: mickey15 Re: CUD NAD WISŁĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.03, 15:53
          śmieszny jestes, to pewnie ty jesteś jednym z takich głupich dresiarzy co to
          się rzucają na rowerzystę w 5 osób... współczuję wszystkim co cie znaja bo nie
          masz szacunku do nikogo... jak bys chciał wiedzieć do tej pory mam dokumenty na
          ten rower..... a i owszem jak się bym podniósł to wtedy ty juz byś nie wstał...
          • Gość: www Re: CUD NAD WISŁĄ IP: 157.25.125.* 05.06.03, 16:13
            Nie wiem czy zauważyłeś, ze na początku tekstu napisałem sorry co, oznaczało,
            że chcę Cie przeprosić gdybyś się poczuł urazony. Jeżeli tego nie zrozumiałeś,
            to niniejszym przepraszam Cię raz jeszcze.

            A co do meritum sprawy i gdybyś miał odrobinę poczucia humoru, to oprócz ironii
            dostrzegłbyś, że sytuacja nie jest tak jednoznaczna jak Tobie się wydaje.

            Gratuluję odzyskania roweru
            • tgaw Re: CUD NAD WISŁĄ 05.06.03, 16:15
              No wlasnie, nie wiem za co sie obrazac, text imo zabawny i neutralny wobec
              autora watku...
        • bz.yk7 PAP donosi 05.06.03, 16:33
          PAP, Poznań, 5. czerwca 2009 r. godzina 15.30.

          W zakładzie karnym we Wronkach doszło dziś do buntu więźniów, w czasie którego
          osadzeni rozbroili strażników i wyparli wezwaną na pomoc policję poza więzienne
          budynki. Na dziedzińcu toczyła się przez przeszło 4 godziny bitwa pomiędzy
          zrewoltowanym tłumem, a siłami porządkowymi. W rezultacie policji, wojsku i
          straży więziennej udało się zepchnąć więźniów do głównego pawilonu więzienia,
          zapobiegając masowej ucieczce.
          W chwili obecnej panuje spokój, więźniowie zabarykadowali się w budynku, a siły
          porządkowe czekają na wsparcie ciężkiego sprzętu, śmigłowców i antyterrorystów,
          których w alarmowym tempie ściągnięto z Polskiej Strefy Okupacyjnej w Korei
          Północnej.
          Akty przemocy, to we wronieckim więzieniu nic nowego, po ukaraniu miejscowego
          klubu piłkarskiego, Amiki, za handel punktami, relegowaniem z trzeciej do
          czwartej ligi, w więzieniu wybuchła prawdziwa bitwa, w której rany odniosło 40
          więźniów. Tym razem jednak bunt rozpoczął się od bójki wszczętej nie przez
          groźnych kryminalistów, ale dwóch sąsiadów z celi, drobnych złodziejaszków,
          skazanych za kradzież rowerów: Michała P. ps. "Mickey" i Jana K. ps. "Donald".
          Obydwaj specjalizowali sie w kradzieżach sportowych rowerów amerek Rock Shox
          judy race, korba lx. Michał P. i Jan K. byli według strażników spokojnymi
          więźniami, nie sprawiali kłopotów, mieli niewielkie wyroki. Dlatego nikt nie
          spodziewał się, że po osadzeniu we wspólnej celi skoczą sobie do oczu.
          O rozwoju sytuacji w Zakładzie Karnym we Wronkach będziemy państwa informować
          na bieżąco.

          PAP Warszawa, 5. czerwca 2009 r. godzina 16.00

          Podczas posiedzenia Komisji Śledczej badającej sprawę Rywina zeznawał dziś
          Janusz Szypuła, konserwator dźwigów osobowych w budynku Agory. Odpowiedział na
          szereg szczegółowych pytań pos. Anity Ziobro, których celem było ustalenie, czy
          wiceprezes Agory, Piotr Niemczycki, mówił prawdę zeznając, iż windy w Agorze
          poruszają się w pionie.
          "Zeznania świadka zdają się potwierdzać tą tezę, ale kluczowe pytania
          zachowałam na jutro" powiedziała znana ze zręczności w przesłuchiwaniu świadków
          posłanka.
          Posłanka Ziobro, która po rezygnacji Tomasza Nałęcza piastuje funkcję
          przewodniczącej Komisji, jest prawdziwą gwiazdą Komisji Śledczej. Szczególne
          wrażenie na obserwatorach zrobiło jej błyskotliwe przesłuchanie Lwa Rywina, od
          którego uzyskała informację, że nazywa prezes Agory "Wanda Rapaczyński", bo
          jego zdaniem jest to przebrany mężczyzna - przypuszczalnie sam Adam Michnik.
          Jak wiadomo, był to przełomowy moment w tej bulwersującej sprawie.
          • tgaw Re: PAP donosi 05.06.03, 16:38
            > Tym razem jednak bunt rozpoczął się od bójki wszczętej nie przez
            > groźnych kryminalistów, ale dwóch sąsiadów z celi, drobnych złodziejaszków,
            > skazanych za kradzież rowerów: Michała P. ps. "Mickey" i Jana K.
            ps. "Donald".
            > Obydwaj specjalizowali sie w kradzieżach sportowych rowerów amerek Rock Shox
            > judy race, korba lx. Michał P. i Jan K. byli według strażników spokojnymi
            > więźniami, nie sprawiali kłopotów, mieli niewielkie wyroki. Dlatego nikt nie
            > spodziewał się, że po osadzeniu we wspólnej celi skoczą sobie do oczu.


            mega-hiper buhahahaha!!!!
          • Gość: www Re: PAP donosi IP: 157.25.125.* 05.06.03, 16:38
            :)))
            • Gość: mickey15 Re: PAP donosi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.03, 16:54
              no już dobrze, nie obrazam sie... ale nawet nie wiecie jaką mam radość, po
              prostu w biały dzień, zawsze myslałem że ktos przemaluje rower, powymiena
              części, a tu prawie niezmieniony sprzęcik... pozdrawiam tak czy inaczej
              wszystkich... miłego wieczorka...
              • Gość: www Re: PAP donosi IP: 157.25.125.* 05.06.03, 16:56
                To się chłopie ciesz i miej dobry humor.
              • tgaw Re: PAP donosi 05.06.03, 16:57
                Sczerze piszac, nieprawdopodobna historia :-)

                grautuluje odzyskania roweru no i... przekonywujacej postury! ;-)

                sam wiem jak to jest zostac okradzionym, takze z roweru (noc, piwnica).
              • Gość: Razorfan Przykro mi mickey ale mozliwe ze sam jestes zlodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.03, 22:21
                Tak tak jesli ten koles ktorego zdjales z roweru mowil prawde i kupil ten rower
                na bazarze nie wiedzac ze jest kradziony (dzialajac w dobrej wierze). Oznacza
                to ze po 3 latach, nawet jesli wczesniej rower byl twoj, prawnie nalez on do
                niego. Mowi on tym zdjae sie artykul 162 par 2 kc.
                Ja uwazam ze prawo w tym przypadku jest do kitu bo gdyby bylo ostrzejsze to
                ludzie moze nauczyliby sie nie kupowac na bazarze.
                • Gość: beast Re: Przykro mi mickey ale mozliwe ze sam jestes z IP: 80.51.240.* 09.06.03, 23:55
                  Po pierwsze odzyskał po dwóch latach więc sprawy nie ma. Po drugie to, że niby
                  nabył na bazarze nie wiedząc, że rzecz była kradziona to mogłby ocenic sąd.
                  Jeśli kupił za 1700 rower wart np. 5000 to jego bona fides ;) jest co najmniej
                  wątpliwa.
                  • Gość: mariner Re: Przykro mi mickey ale mozliwe ze sam jestes z IP: *.crowley.pl 10.06.03, 08:22
                    ucieczka gościa przed przybyciem policji to przyznanie się do paserstwa (kupił
                    kradziony sprzęt). poza tym mickey, jak twierdzi, ma na ten rower jeszcze
                    papiery. jeśli zgłosił kradzież roweru na policji i dane by sie potwierdziły to
                    i tak by go odzyskał. po prostu wyręczył policję. pozdrawiam
                    • Gość: Razorfan Re: Przykro mi mickey ale mozliwe ze sam jestes z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.03, 10:35
                      Sorry nie doczytalem ze to bylo 2 lata temu. Jednak ostrzegam innych ze w
                      takich wpadkach lepiej sprawdzic kalendarz bo zamiast roweru mozna dostac
                      areszt. A w polskich sadach to wszystko sie moze zdarzyc.
                      • Gość: duch olabogi Re: Przykro mi mickey ale mozliwe ze sam jestes z IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 11:12
                        te nabieranie praw do rzeczy przez jej trzyletnie zasiedzenie - to jest piekne
                        jajeczko prawne - czy ktos moglby odeslac mnie do odpowiednich paragrafow co
                        bym sie nie meczyl z szukaniem tych postanowien????
                        • mihal_04 Re: Przykro mi mickey ale mozliwe ze sam jestes z 10.06.03, 14:12
                          Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

                          > te nabieranie praw do rzeczy przez jej trzyletnie zasiedzenie - to jest
                          piekne
                          > jajeczko prawne - czy ktos moglby odeslac mnie do odpowiednich paragrafow co
                          > bym sie nie meczyl z szukaniem tych postanowien????


                          KC - art 172-176
                          KPC - art 609-610
                          • lhp Re: Przykro mi mickey ale mozliwe ze sam jestes z 10.06.03, 15:49
                            dodajmy jeszcze art. 169 par. 2 KC

                            pzdr
      • Gość: duch olabogi Re: CUD NA NOWYM ŚWIECIE IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 11:09
        Kiedys Vittorio de Sica chyba nakrecil film "Zlodzieje rowerow" ktory przeszedl
        do klasyki kina swiatoweto.

        Czyzby przyszla pora na polski remarke tego filmu?
        • Gość: Porter Re: CUD NA NOWYM ŚWIECIE IP: *.ikc.pl / 192.168.1.* 10.06.03, 19:44
          Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

          > Kiedys Vittorio de Sica chyba nakrecil film "Zlodzieje rowerow" ktory
          przeszedl
          >
          > do klasyki kina swiatoweto.
          >
          > Czyzby przyszla pora na polski remarke tego filmu?

          Remarke to napisal Czarnego Obeliksa.
          • Gość: duch olabogi Re: CUD NA NOWYM ŚWIECIE IP: *.jagiellonia.krakow.pl 10.06.03, 19:57
            OK. Typo. Kajam sie. Powinno byc remake. czasem szybciej pisze jak mysle.

            Nie chodzilo mi o Ericha Maria Remarque. A na zachodzie jak najbardziej bez
            zmian.

            pozdro
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja