Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Ludzie GLOSUJCIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 08:26
    ...to wasz obywatelski obowiazek!!! Nie badzcie nieodpowiedzialni -
    pokazcie, ze Polacy dorosli do tego, by korzystac z praw i mozliwosci jakie
    daje im demokracja !!! Teraz rozstrzygaja sie losy przyszlosci waszej i
    waszych dzieci...chyba chcecie by nastepnym pokoleniom zylo sie lepiej ?
    Dajcie temu dowod...i idzcie zaglosowac !!!
      • Gość: MEntor Re: Ludzie GLOSUJCIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 194.23.138.* 08.06.03, 08:32
        Widac jaka jest inteligencja naszego wybranego narodu....
        Moze ksiadz cos powie..
        • Gość: Porter Re: Ludzie nie glosujcie. To nie ma znaczenia. IP: *.ikc.pl / 192.168.1.* 08.06.03, 13:01
          Gość portalu: MEntor napisał(a):

          > Widac jaka jest inteligencja naszego wybranego narodu....
          > Moze ksiadz cos powie..

          Mnie sie zdaje, ze niska frekwencja w referendum swiadczy jak najlepiej o
          inteligencji Polakow. Nasze wejscie do Unii zostalo przesadzone. Referendum
          mialo sens 10 lat temu, kiedy rozpoczelismy proces akcesyjny. Wowczas jednak
          nikt obywateli o zdanie nie pytal. Teraz jest po sprawie. Skoro politycy
          podjeli decyzje przed laty, to niech teraz poniosa i odpowiedzialnosc.
          Media trabia na lewo i prawo o odpowiedzialnosci obywateli za losy ojczyzny,
          probujac wywolac instynk stadny. A przeciez obywatele nic do powiedzenia nie
          maja i nie powinni miec w tej kwestii zludzen.
          • mihal_04 Ludzie nic nie róbcie. Niech wszystko robia za was 08.06.03, 15:14
            Gość portalu: Porter napisał(a):

            > Gość portalu: MEntor napisał(a):
            >
            > > Widac jaka jest inteligencja naszego wybranego narodu....
            > > Moze ksiadz cos powie..
            >
            > Mnie sie zdaje, ze niska frekwencja w referendum swiadczy jak najlepiej o
            > inteligencji Polakow. Nasze wejscie do Unii zostalo przesadzone. Referendum
            > mialo sens 10 lat temu, kiedy rozpoczelismy proces akcesyjny. Wowczas jednak
            > nikt obywateli o zdanie nie pytal. Teraz jest po sprawie. Skoro politycy
            > podjeli decyzje przed laty, to niech teraz poniosa i odpowiedzialnosc.
            > Media trabia na lewo i prawo o odpowiedzialnosci obywateli za losy ojczyzny,
            > probujac wywolac instynk stadny. A przeciez obywatele nic do powiedzenia nie
            > maja i nie powinni miec w tej kwestii zludzen.


            Referendum nie jest jakims wymyslem rzadzacych, ktorzy boja sie
            odpowiedzialnosci, tylko zwyczajowa procedura w sytuacji gdy oddaje sie
            miedzynarodowej organizacji czesc kompetencji organów wladzy panstwowej. Nie
            mów, ze wszystko jest przesadzone, bo obywatele jesli nie chca wstepowac do
            Unii moga odrzucic ratyfikacje traktatu w referendum. Siedzac przez te dwa dni
            na dupie daja do zrozumienia, ze nie obchodzi ich co sie dookola dzieje i jakie
            decyzje podejma rzadzacy, wiec nie beda mogli miec potem pretensji o
            ratyfikacje droga sejmowego glosowania (ani prawa pociagania do jakiejkolwiek
            odpowiedzialnosci). Dobrze wiesz, ze dziesiec lat temu ciag ku Europie byl
            jeszcze wiekszy a wyborcy, dajac mandat partiom, których glównym celem
            programowym byla integracja, automatycznie wyrazili przyzwolenie na taki
            kierunek polityki zagranicznej. W innym wypadku szefem rzadu bylby Roman
            Wytrych.

            Oczywiscie, najlatwiej powiedziec: mam wszystko gdzies, róbcie co chcecie, a
            potem narzekac, ze zrobili nie tak jak trzeba. Naprawde nie chcialbym by Polska
            byla jedynym nowym czlonkiem Unii, którego trzeba bylo tam wprowadzac jak stado
            bezmyslnych owiec, którym wszystko jedno gdzie ich beda pasc i gdzie doic.

            Jak nie chcesz isc na referendum, to nie idz. Tylko potem nie mów, ze
            wprowadzili Cie tam na sile. Taki fatalizm to byl dobry kilkadziesiat lat temu,
            czas sie obudzic, kolego Porter.
            • kataryna.kataryna Re: Ludzie nic nie róbcie. Niech wszystko robia z 08.06.03, 16:12
              mihal_04 napisał:
              > Referendum nie jest jakims wymyslem rzadzacych, ktorzy boja sie
              > odpowiedzialnosci, tylko zwyczajowa procedura w sytuacji gdy oddaje sie
              > miedzynarodowej organizacji czesc kompetencji organów wladzy panstwowej. Nie
              > mów, ze wszystko jest przesadzone, bo obywatele jesli nie chca wstepowac do
              > Unii moga odrzucic ratyfikacje traktatu w referendum. Siedzac przez te dwa
              dni
              > na dupie daja do zrozumienia, ze nie obchodzi ich co sie dookola dzieje i
              jakie
              >
              > decyzje podejma rzadzacy, wiec nie beda mogli miec potem pretensji o
              > ratyfikacje droga sejmowego glosowania (ani prawa pociagania do jakiejkolwiek
              > odpowiedzialnosci). Dobrze wiesz, ze dziesiec lat temu ciag ku Europie byl
              > jeszcze wiekszy a wyborcy, dajac mandat partiom, których glównym celem
              > programowym byla integracja, automatycznie wyrazili przyzwolenie na taki
              > kierunek polityki zagranicznej. W innym wypadku szefem rzadu bylby Roman
              > Wytrych.
              >
              > Oczywiscie, najlatwiej powiedziec: mam wszystko gdzies, róbcie co chcecie, a
              > potem narzekac, ze zrobili nie tak jak trzeba. Naprawde nie chcialbym by
              Polska
              >
              > byla jedynym nowym czlonkiem Unii, którego trzeba bylo tam wprowadzac jak
              stado
              >
              > bezmyslnych owiec, którym wszystko jedno gdzie ich beda pasc i gdzie doic.
              >
              > Jak nie chcesz isc na referendum, to nie idz. Tylko potem nie mów, ze
              > wprowadzili Cie tam na sile. Taki fatalizm to byl dobry kilkadziesiat lat
              temu,
              >
              > czas sie obudzic, kolego Porter.


              Pewnie, że lepiej by było, gdyby społeczeństwo umiało lepiej z demokracji
              korzystać, może wcześniej zrobiłoby porządek z tym co im przeszkadza i
              dzisiejsza decyzja w referendum byłaby łatwiejsza. Prawda jest jednak taka, że
              dzisiejszy udział w referendum jest nie tylko odpowiedzią na pytanie o Unię ale
              także pewnym wotum zaufania dla obecnej ekipy - i nie ja to sobie wymyśliłam,
              tylko powiedział to w czwartek sekretarz generalny SLD, wspominany przeze mnie
              wcześniej Dyduch. I nawet mnie specjalnie nie dziwi, że po takiej "zachęcie"
              ludzie nie pobiegli do urn, bo skoro sami rządzący nie oddzielają udziału w
              referendum od poparcia dla rządu, dlaczego zwykły szary człowiek miałby to
              robić, wiedząc, że czy chce czy nie, w poniedziałek jego głos Miller & co
              przypiszą sobie i uznają, że ludzie chcą aby dalej rządzili. Ja wiem, że to
              nierozsądne ale przykład idzie z góry.

              Druga sprawa to sama Unia. Tu też rządzący nie ułatwili ludziom decyzji.
              Traktat negocjowała skompromitowana ekipa, która później na dodatek nie
              potrafiła ludziom sensownie wytłumaczyć za czym tak naprawdę głosują (mało
              tego, nie poradzili sobie nawet z powiedzeniem ludziom jaki znaczek mają
              stawiać i wiele billboardów było z "ptaszkiem", który unieważnia głos). Zamiast
              rzetelnej informacji mieliśmy nachalną propagandę, że Unia to mniejsze
              bezrobocie, duże fundusze strukturalne i możliwość uczenia się i mieszkania
              zagranicą. Problem w tym, że te osławione fundusze są duże tylko teoretycznie,
              bo jeszcze trzeba umieć po nie sięgnąć (i mieć środki na wkład własny) a system
              szkolenia urzędników w bardzo skomplikowanych procedurach aplikacyjnych
              praktycznie nie istnieje. Dotychczasowe wykorzystanie o wiele bardziej
              dostępnych funduszy przedakcesyjnych było tragiczne, ze strukturalnymi może być
              jeszcze gorzej. Ale tego już nikt nie mówi, a co gorsza nic się nie robi, żeby
              się na absorpcję tych funduszy przygotować. Ze spadkiem bezrobocia też trochę
              pic na wodę, bo jeśli unijny rynek pracy byłby w stanie wchłonąć znaczny
              procent bezrobotnych z 10 krajów kandydackich to dlaczego sam miałby mieć
              problem z bezrobociem już teraz? Nie przypominam sobie, żeby w ramach kampanii
              ktoś sensownie tłumaczył co się będzie działo po wejściu do Unii, tłumaczył, a
              nie wciskał, że spadnie bezrobocie, podniesie się poziom życia, każdy będzie
              mógł się kształcić zagranicą i wszyscy będziemy piękni i bogaci. A my jako
              naród jesteśmy na taką nachalną propoagandę wyczuleni.

              A jak jeszcze dodać do tego to, że ludzie wiedzą, że jak nie pójdą to wejście
              do Unii nie będzie zagrożone bo parlament jest prounijny, za to Miller będzie
              miał w poniedziałek bardzo smutną minę, to co się dziwić, że spora część
              została w domu?

              Niska frekwencja to bardzo, bardzo źle dla naszej demokracji, ale źródłem tego
              zła nie jest lenistwo czy obojętność ludzi ale to, że czara goryczy się
              najwyraźniej przelewa i mają dość bycia tylko podpisem na liście wyborców. Winę
              za to ponoszą tylko i wyłącznie elity, bo to co się dzieje z frekwencją jest
              skutkiem gnicia demokracji, nie zaś przyczyną. A ryba - jak to ryba - zepsuła
              się od głowy.
              • mihal_04 Re: Ludzie nic nie róbcie. Niech wszystko robia z 08.06.03, 16:47
                kataryna.kataryna napisała:

                > Pewnie, że lepiej by było, gdyby społeczeństwo umiało lepiej z demokracji
                > korzystać, może wcześniej zrobiłoby porządek z tym co im przeszkadza i
                > dzisiejsza decyzja w referendum byłaby łatwiejsza. Prawda jest jednak taka,
                że
                > dzisiejszy udział w referendum jest nie tylko odpowiedzią na pytanie o Unię
                ale
                >
                > także pewnym wotum zaufania dla obecnej ekipy - i nie ja to sobie wymyśliłam,
                > tylko powiedział to w czwartek sekretarz generalny SLD, wspominany przeze
                mnie
                > wcześniej Dyduch. I nawet mnie specjalnie nie dziwi, że po takiej "zachęcie"
                > ludzie nie pobiegli do urn, bo skoro sami rządzący nie oddzielają udziału w
                > referendum od poparcia dla rządu, dlaczego zwykły szary człowiek miałby to
                > robić, wiedząc, że czy chce czy nie, w poniedziałek jego głos Miller & co
                > przypiszą sobie i uznają, że ludzie chcą aby dalej rządzili. Ja wiem, że to
                > nierozsądne ale przykład idzie z góry.
                >
                > Druga sprawa to sama Unia. Tu też rządzący nie ułatwili ludziom decyzji.
                > Traktat negocjowała skompromitowana ekipa, która później na dodatek nie
                > potrafiła ludziom sensownie wytłumaczyć za czym tak naprawdę głosują (mało
                > tego, nie poradzili sobie nawet z powiedzeniem ludziom jaki znaczek mają
                > stawiać i wiele billboardów było z "ptaszkiem", który unieważnia głos).
                Zamiast
                >
                > rzetelnej informacji mieliśmy nachalną propagandę, że Unia to mniejsze
                > bezrobocie, duże fundusze strukturalne i możliwość uczenia się i mieszkania
                > zagranicą. Problem w tym, że te osławione fundusze są duże tylko
                teoretycznie,
                > bo jeszcze trzeba umieć po nie sięgnąć (i mieć środki na wkład własny) a
                system
                >
                > szkolenia urzędników w bardzo skomplikowanych procedurach aplikacyjnych
                > praktycznie nie istnieje. Dotychczasowe wykorzystanie o wiele bardziej
                > dostępnych funduszy przedakcesyjnych było tragiczne, ze strukturalnymi może
                być
                >
                > jeszcze gorzej. Ale tego już nikt nie mówi, a co gorsza nic się nie robi,
                żeby
                > się na absorpcję tych funduszy przygotować. Ze spadkiem bezrobocia też trochę
                > pic na wodę, bo jeśli unijny rynek pracy byłby w stanie wchłonąć znaczny
                > procent bezrobotnych z 10 krajów kandydackich to dlaczego sam miałby mieć
                > problem z bezrobociem już teraz? Nie przypominam sobie, żeby w ramach
                kampanii
                > ktoś sensownie tłumaczył co się będzie działo po wejściu do Unii, tłumaczył,
                a
                > nie wciskał, że spadnie bezrobocie, podniesie się poziom życia, każdy będzie
                > mógł się kształcić zagranicą i wszyscy będziemy piękni i bogaci. A my jako
                > naród jesteśmy na taką nachalną propoagandę wyczuleni.
                >
                > A jak jeszcze dodać do tego to, że ludzie wiedzą, że jak nie pójdą to wejście
                > do Unii nie będzie zagrożone bo parlament jest prounijny, za to Miller będzie
                > miał w poniedziałek bardzo smutną minę, to co się dziwić, że spora część
                > została w domu?
                >
                > Niska frekwencja to bardzo, bardzo źle dla naszej demokracji, ale źródłem
                tego
                > zła nie jest lenistwo czy obojętność ludzi ale to, że czara goryczy się
                > najwyraźniej przelewa i mają dość bycia tylko podpisem na liście wyborców.
                Winę
                >
                > za to ponoszą tylko i wyłącznie elity, bo to co się dzieje z frekwencją jest
                > skutkiem gnicia demokracji, nie zaś przyczyną. A ryba - jak to ryba - zepsuła
                > się od głowy.


                Ale ja tez nie jestem obojetny na przedmiotowe traktowanie obywateli przez
                polityków, mimo to referendum jest zbyt wazna sprawa by antypatie wzgledem
                jakichs partii decydowaly o tym czy oddam swój glos. Nie moze byc tak, ze jeden
                Duduch walnie cos glupiego (politycy SLD w ogóle szybciej mówia niz mysla) a
                naród obraza sie na wszystkich i zabiera zabawki, bo z piaskownicy i tak
                wyniesc sie nie moze.

                Warunków traktatu nie bede dyskutowal, bo nie mówimy przeciez o tym, ze ludzie
                maja glosowac za akcesja, ale ze powinni w ogóle pójsc do urn. Nie ogladac sie
                na SLD, glupie bilboardy i SMSy, tylko opowiedziec na proste pytanie: czy
                chcesz aby Polska zostala czlonkiem Uni Europejskiej? Kogo bardziej to pytanie
                dotyczy niz ciebie?
            • Gość: Porter Re: Ludzie nic nie róbcie. Niech wszystko robia z IP: *.ikc.pl / 192.168.1.* 08.06.03, 22:30
              mihal_04 napisał:

              > Gość portalu: Porter napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: MEntor napisał(a):
              > >
              > > > Widac jaka jest inteligencja naszego wybranego narodu....
              > > > Moze ksiadz cos powie..
              > >
              > > Mnie sie zdaje, ze niska frekwencja w referendum swiadczy jak najlepiej o
              > > inteligencji Polakow. Nasze wejscie do Unii zostalo przesadzone. Referendu
              > m
              > > mialo sens 10 lat temu, kiedy rozpoczelismy proces akcesyjny. Wowczas jedn
              > ak
              > > nikt obywateli o zdanie nie pytal. Teraz jest po sprawie. Skoro politycy
              > > podjeli decyzje przed laty, to niech teraz poniosa i odpowiedzialnosc.
              > > Media trabia na lewo i prawo o odpowiedzialnosci obywateli za losy ojczyzn
              > y,
              > > probujac wywolac instynk stadny. A przeciez obywatele nic do powiedzenia n
              > ie
              > > maja i nie powinni miec w tej kwestii zludzen.
              >
              >
              > Referendum nie jest jakims wymyslem rzadzacych, ktorzy boja sie
              > odpowiedzialnosci, tylko zwyczajowa procedura w sytuacji gdy oddaje sie
              > miedzynarodowej organizacji czesc kompetencji organów wladzy panstwowej.

              Czyli nalezalo referendum oglosic przed podjeciem decyzyzji, a nie wtedy, kiedy
              wszystko, poza odpowiedzialnoscia jest juz ustalone.

              > Nie
              > mów, ze wszystko jest przesadzone, bo obywatele jesli nie chca wstepowac do
              > Unii moga odrzucic ratyfikacje traktatu w referendum. Siedzac przez te dwa
              dni
              > na dupie daja do zrozumienia, ze nie obchodzi ich co sie dookola dzieje i
              jakie
              >
              > decyzje podejma rzadzacy,

              Dlaczego? Mnie zywo obchodzi, ale nie mam zamiaru brac w referendum, ktore o
              niczym nie decyduje.


              wiec nie beda mogli miec potem pretensji o
              > ratyfikacje droga sejmowego glosowania (ani prawa pociagania do jakiejkolwiek
              > odpowiedzialnosci). Dobrze wiesz, ze dziesiec lat temu ciag ku Europie byl
              > jeszcze wiekszy a wyborcy, dajac mandat partiom, których glównym celem
              > programowym byla integracja, automatycznie wyrazili przyzwolenie na taki
              > kierunek polityki zagranicznej.

              No to po co referendum?


              > W innym wypadku szefem rzadu bylby Roman
              > Wytrych.

              Ja tam nie wiem, czy bylby gorszy niz Miller. Wydaje mi sie to niemozliwe.

              >
              > Oczywiscie, najlatwiej powiedziec: mam wszystko gdzies, róbcie co chcecie, a
              > potem narzekac, ze zrobili nie tak jak trzeba.

              A, czy przypadkiem nie byla to idealna okazja, zeby powiedziec politykom: mam
              was gdzies, idzcie do diabla, czas na zmiane? Biorac udzial w referendum
              pokazaliscie im, ze zdolali was przekonac. Ze maja na Was wplyw.

              > Naprawde nie chcialbym by Polska byla jedynym nowym czlonkiem Unii, którego
              > trzeba bylo tam wprowadzac jak stado
              >
              > bezmyslnych owiec, którym wszystko jedno gdzie ich beda pasc i gdzie doic.

              Lepsze to, niz ustawiac sie w kolejce do dojenia na ochotnika z wyrazem
              zadowolenia na pysku.

              > Jak nie chcesz isc na referendum, to nie idz. Tylko potem nie mów, ze
              > wprowadzili Cie tam na sile. Taki fatalizm to byl dobry kilkadziesiat lat
              temu,
              >
              > czas sie obudzic, kolego Porter.

              Nie bede udawal, ze mam wplyw na cos, na co wplywu nie mam. Nie bede
              wspolpracowal w wpychaniu Polski do obrzydliwej, pozbawionej wdzieku,
              skorupowanej, biurokratycznej i niesprawnej organizacji. Uwazam, ze wszyscy,
              ktorzy glosowali, wzieli w tym udzial. Ja nie. I moze to jest umycie rak, ale
              nie beda bral udzialu w czyms takim. Argumenty euroekstatykow sa blizniaczo
              podobne do wypowiedzi tych moich kolegow, ktorzy zapisywali sie do pezetpeerii,
              by ja reformowac. Ja w to nie wchodze. Jak sie nie da inaczej - jest jeszcze
              pare krajow, w ktorych nie bylem i kilka, do ktorych moge wrocic. Tylko, ze to
              strasznie boli. Bo to jest poczatek konca Polski.
              • mihal_04 Re: Ludzie nic nie róbcie. Niech wszystko robia z 08.06.03, 23:09
                1. porównania UE - ZSRR juz nawet nie sa smieszne.
                2. twierdzenie, ze referendum o niczym nie decyduje jest dla mnie niepojete
                (sadze, ze jest to nieodwracalny uraz po doswiadczeniach zwiazanych z
                demokracja ludowa).
                3. nie wydaje mi sie by "euroekstatycy" stanowili wiekszosc glosujacych na tak
                4. referendum nie jest okazja na wyrazanie swojego stosunku do rzadu, tylko
                jasno skierowanym pytaniem do obywateli w sprawach najwyzszej wagi panstwowej
                5. glosujac w referendum wspóldecydowalem o przyszlosci Polski i nikt mnie
                nigdzie nie powiódl - byla to moja suwerenna decyzja, tak jak Twoja o
                nieglosowaniu. jesli uwazasz, ze nie masz zadnych zobowiazan w stosunku do
                panstwa, którego jestes obywatelem, to Twoja sprawa
                6. tutaj, w tej dyskusji do niczego nie dojdziemy - kto mial racje okaze sie za
                jakies dziesiec lat. Na Twoim miejscu zyczylbym sobie jednak sie mylic. Ja daje
                glowe, ze unicestwienie Polsce w najblizszym czasie nie grozi.

                I to by bylo na tyle
                • Gość: Porter Re: Ludzie nic nie róbcie. Niech wszystko robia z IP: *.ikc.pl / 192.168.1.* 08.06.03, 23:49
                  mihal_04 napisał:

                  > 1. porównania UE - ZSRR juz nawet nie sa smieszne.

                  Nie porownuje UE do ZSRR. Odwoluje sie do mechanizmu, ktory pozwala robic
                  swinstwa, bez utraty dobrego samopoczucia.

                  > 2. twierdzenie, ze referendum o niczym nie decyduje jest dla mnie niepojete
                  > (sadze, ze jest to nieodwracalny uraz po doswiadczeniach zwiazanych z
                  > demokracja ludowa).

                  NIe decyduje. A o czym? Co by sie zmienilo, gdyby poszlo 30%? Nic, oprocz
                  dobrego samopoczucia politykow.

                  > 3. nie wydaje mi sie by "euroekstatycy" stanowili wiekszosc glosujacych na tak

                  Sa cztery grupy:
                  ludzie nieuczciwi,
                  ludzie glupi
                  ludzie zdezorientowani przez media
                  ludzie zdajace sobie sprawe, ze NIE jest samobojstwem od razu, a TAK troche
                  pozniej.

                  > 4. referendum nie jest okazja na wyrazanie swojego stosunku do rzadu, tylko
                  > jasno skierowanym pytaniem do obywateli w sprawach najwyzszej wagi panstwowej

                  Tak naprawde, to jest to wyraz zaufania do politykow, ktorzy uklad negocjowali.
                  Ma Pan takie zafanie?

                  > 5. glosujac w referendum wspóldecydowalem o przyszlosci Polski i nikt mnie
                  > nigdzie nie powiódl - byla to moja suwerenna decyzja, tak jak Twoja o
                  > nieglosowaniu. jesli uwazasz, ze nie masz zadnych zobowiazan w stosunku do
                  > panstwa, którego jestes obywatelem, to Twoja sprawa

                  Ja tez tak uwazam. Uwazam, ze kiedy politycy dla doraznych korzysci chca Polske
                  zniszczyc, to odpowiedzialnosc polega na tym, zeby im nie pomagac. Kto bral
                  udzial w referendum, pomagal im.


                  > 6. tutaj, w tej dyskusji do niczego nie dojdziemy - kto mial racje okaze sie
                  za
                  >
                  > jakies dziesiec lat. Na Twoim miejscu zyczylbym sobie jednak sie mylic. Ja
                  daje
                  >
                  > glowe, ze unicestwienie Polsce w najblizszym czasie nie grozi.
                  >
                  > I to by bylo na tyle

                  A co to jest najbizszy czas? 5 lat? 10? 20? 50?
                  >
                  >
                  • mihal_04 Re: Ludzie nic nie róbcie. Niech wszystko robia z 09.06.03, 00:20
                    Gość portalu: Porter napisał(a):

                    > NIe decyduje. A o czym? Co by sie zmienilo, gdyby poszlo 30%? Nic, oprocz
                    > dobrego samopoczucia politykow.

                    Zdecydowalo a akcesji. Gdyby ludzie jej nie chceili zaglosowali by przeciw.
                    Takie trudne?


                    > Sa cztery grupy:
                    > ludzie nieuczciwi,
                    > ludzie glupi
                    > ludzie zdezorientowani przez media
                    > ludzie zdajace sobie sprawe, ze NIE jest samobojstwem od razu, a TAK troche
                    > pozniej.

                    Przedstaw to socjologowi i zobaczymy jak mu sie spodoba.


                    > Tak naprawde, to jest to wyraz zaufania do politykow, ktorzy uklad
                    negocjowali.

                    Nie musze wcale im ufac. Ale nie moge tez w nic nie wierzyc. Ocen co jest
                    prawda dokonuje sam i nie potrzebuje Twojej pomocy. I tak sie sklada, ze w
                    przeciwienstwie do Ciebie, nie widze tego spisku elit politycznych calej Polski
                    + Unii Europejskiej skierowanego przeciw nowym czlonkom. Z chwila rozszerzenia
                    dostajemy do reki srodki, które wlasciwie wykorzystane daja szanse duzo
                    szybszego zmniejszenia dystansu, który nas dzieli w tej chwili od panstw
                    obecnej Unii.

                    Uwazam, ze kiedy politycy dla doraznych korzysci chca Polske
                    >
                    > zniszczyc, to odpowiedzialnosc polega na tym, zeby im nie pomagac. Kto bral
                    > udzial w referendum, pomagal im.

                    A ja uwazam, ze zaden z sygnatariuszy traktatu akcesyjnego nie podpisal go w
                    celu zniszczenia Polski

                    > A co to jest najbizszy czas? 5 lat? 10? 20? 50?

                    Nie jestem wrózka. Za 50 lat to moze byc i koniec swiata. Ale jesli cos sie
                    przydarzy Polsce, na pewno nie bedzie to konsekwencja wstapienia do UE.
                    • Gość: Porter Re: Ludzie nic nie róbcie. Niech wszystko robia z IP: *.orion.pl 09.06.03, 15:06
                      mihal_04 napisał:

                      [...]
                      samopoczucia politykow.
                      >
                      > Zdecydowalo a akcesji. Gdyby ludzie jej nie chceili zaglosowali by przeciw.
                      > Takie trudne?

                      "90% gospodyn z Sosnowca nie widzi roznicy!"

                      >
                      > > Sa cztery grupy:
                      > > ludzie nieuczciwi,
                      > > ludzie glupi
                      > > ludzie zdezorientowani przez media
                      > > ludzie zdajace sobie sprawe, ze NIE jest samobojstwem od razu, a TAK troch
                      > e
                      > > pozniej.
                      >
                      > Przedstaw to socjologowi i zobaczymy jak mu sie spodoba.

                      Ale to przeciez nie ma nic wspolnego z socjologia. Juz predzej nalezaloby to
                      przedstawic jakiemus psychologowi spolecznemu, albo specjaliscie od bydowyt
                      strategii marketigowych.

                      > > Tak naprawde, to jest to wyraz zaufania do politykow, ktorzy uklad
                      > negocjowali.
                      >
                      > Nie musze wcale im ufac. Ale nie moge tez w nic nie wierzyc. Ocen co jest
                      > prawda dokonuje sam i nie potrzebuje Twojej pomocy. I tak sie sklada, ze w
                      > przeciwienstwie do Ciebie, nie widze tego spisku elit politycznych calej
                      Polski

                      Wiesz co? Zrobmy maly test. Napisze kilka hasel, a Ty powiesz, kto jest ich
                      autorem. Albo z jakiej okazji zostaly wypowiedziane.

                      1. Wlaczenie do wspolnej wielkiej rodziny daje naszej Ojczyznie niepowtarzalna
                      szanse rozwoju. Pozostanie poza nia byloby nieobliczalne w skutkach.

                      2. Polaczenie Polski z sasiadujacymi krajami, pozwoli na budowe nowoczesnego,
                      tolerancyjnego wspolnego organizmu. Polska samotna stalaby sie nieuchronnie
                      siedliskiem wstecznictwa, ciemnoty i zasciankowego obskurantyzmu!

                      3. Razem jestesmy potega! Nie mozemy stac na uboczu!

                      4. Tylko czlowiek, ktorego historia niczego nie nauczyla, moze glosowac "NIE" w
                      referendum. O tych, ktorzy w referendum nie wezma u dzialu, szkoda nawet pisac.

                      5. To zwyciestwo otwiera przed Wami drzwi, za ktorymi czeka wolnosc, powszechny
                      dobrobyt i praca dla wszystkich.

                      [...]

                      kk
      • Gość: kataryna Re: Ludzie GLOSUJCIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.03, 13:34
        Gość portalu: Gość portalu: demoskratos napisał(a):

        > ...to wasz obywatelski obowiazek!!! Nie badzcie nieodpowiedzialni -
        > pokazcie, ze Polacy dorosli do tego, by korzystac z praw i mozliwosci jakie
        > daje im demokracja !!! Teraz rozstrzygaja sie losy przyszlosci waszej i
        > waszych dzieci...chyba chcecie by nastepnym pokoleniom zylo sie lepiej ?
        > Dajcie temu dowod...i idzcie zaglosowac !!!


        Jednym z praw i możliwości jakie daje demokracja jest także niepójście na
        wybory, o czym chyba komentujący dramatycznie niską frekwencję zdają się
        zapominać. Nie jestem zachwycona naszą biernością (głównie dlatego, że boję się
        aby nam nie weszła w krew i nie powtórzyła się w bardzo ważnych najbliższych
        wyborach parlamentarnych) ale jestem ją w stanie zrozumieć, a może nawet i
        usprawiedliwić.

        Elity lamentujące teraz nad społeczeństwem niedojrzałym do demokracji powinny
        się uderzyć w swoje piersi (a przy okazji także w głowę) bo to jak
        społeczeństwo traktuje demokrację wynika bezpośrednio z tego jak traktują ją
        same elity. Nasz głos jest politykom potrzebny raz na cztery lata, kiedy
        decydujemy o tym czyja teraz kolej na miejsce przy korycie. A jak już sobie
        damy wmówić, że na wierzbie urosną gruszki a potem protestujemy, że przestały
        rosnąć nawet na gruszy, nikogo to nie obchodzi. Czy to naprawdę my nie
        dojrzeliśmy do demokracji? Możliwe. Czy dojrzeli do niej ci co nam to
        zarzucają? Nie. Więc jeśli o niedojrzałości mowa, wszyscy jesteśmy równie
        niedojrzali.

        Społeczeństwo jest niedojrzałe i będzie niedojrzałe, dopóki elity będą je
        traktować jak bandę idiotów, którym trzeba dawkować prawdę, żeby złych wniosków
        nie wysnuło. Media zwlekają z ujawnianiem kolejnych afer na "po referendum",
        żeby głupi naród nie podjął przy urnie niesłusznej decyzji, politycy rządzący i
        opozycyjni czekają z ważnymi sprawami na "po referendum", żeby ludziom w
        głowach nie mącić - władza ze zmianami w rządzie, opozycja z obalaniem
        premiera, Dyduch z walką z Kościołem. Jak w piosence Młynarskiego o babci co to
        jej się nic nie mówi, niech się babcia cieszy.

        A za frekwencję niech wszyscy podziękują Dyduchowi, bo jak się rząd o nią bał,
        słychać było na prawo i lewo, że głos w referendum nie jest głosem za rządem,
        za to jak sondaże zaczęły pokazywać, że będzie spektakularny sukces, SLD,
        ustami swojego Dyducha właśnie, dało do zrozumienia, że pozytywny wynik w
        referendum będzie argumentem przeciwko dymisji skompromitowanego premiera. I
        proszę się nie dziwić, że naród szlag trafił bo dawno już nikt sobie tak z
        ludzi nie kpił w żywe oczy. I ja się nie dziwię, że część uznała, że nie ma
        ochoty, żeby ktoś ich głos potraktował tak opacznie i zrobił sobie z niego
        mandat do dalszego rządzenia.

        Ja zresztą uważam, że klęska trochę przedcześnie odtrąbiona, biorąc pod uwagę
        jak się demograficznie rozkłada wczorajsza frekwencja, można się spodziewać, że
        dzisiaj dobije do tych nieszczęsnych 50% bo wieś i małe miasta tradycyjnie
        głosują w niedzielę. Poza tym te dzwony żałobne nad naszą demokracją
        zmobilizują tych uśpionych sondażami. Jaja będą dopiero jak się okaże, że na
        ujawnianiu frekwencji skorzystają przeciwnicy UE, dla których niska frekwencja
        to jedyna szansa przegłosowania odrzucenia traktatu - jest ich o wiele mniej
        niż zwolenników więc jeśli tych pójdzie bardzo mało a przeciwnicy się
        zdyscyplinują, dopiero się wszyscy zdziwią.

    Pełna wersja