Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Rasmussen ofiarą!

    26.07.07, 08:56
    Rasmussen się wycofał. Wycofał się, choć nic mu nie udowodniono, nie
    stwierdzono jakiejkolwiek próby dopingu, zaś jedynym zarzutem było to, że nie
    mogli go znaleźć jacyś nierozgarnięci spece od kontroli. Nie mogli, nie
    potrafili, a może nie chcieli. Zawodnik znalazł się pod presją, zmuszono go
    do rezygnacji, tylko dlatego, że komuś się nie podobało, iż był liderem i
    mając pretekst zaczęto go prześladować. Bo tzw. walka z dopingiem, to dziś
    najpoważniejszy element walki poza-sportowej: tego wykończymy bo pyskuje,
    jest dobry ale nam się nie podoba, a tego „nie zauważymy", bo jest „nasz" i
    naszym przyjacielem jest (a w zasadzie jego sponsor). Pie..ć
    takie „czyste" kolarstwo.
    revelstein.blox.pl
      • by_dude Re: Rasmussen ofiarą! 26.07.07, 10:15
        w pełni sie zgadzam. To szykanowanie zawodnika za domniemane grzechgy
        • Gość: arthur Re: zalosny koniec Tour de France IP: *.rev.stofanet.dk 26.07.07, 11:56
          tak, to kamieniowanie czarownic
          to zalosny koniec tej slawnej imprezy

          teraz wezma sie za stoswanie dopingu w Golfie
          • revelstein Re: zalosny koniec Tour de France 26.07.07, 15:05
            drogi "arthur": myślę sobie że to nie koniec Tour de France, bo w tym wyścigu
            jada ci sami kolarze co w innych tego typu wyścigach. To kryzys kolarstwa zaś
            Tour jest uboczną "ofiarą" niezdrowej sytuacji w tym sporcie. I to jest
            problem. Zacięta, prowadzona na ślepo walka z dopingiem nie doprowadzi - wbrew
            pozorom - do niczego dobrego. Jest to walka pełna zacietrzewienia i niezdrowych
            emocji, prowadzona według według mnie mało czytelnych w praktyce zasad. Zgudźmy
            się na dopuszczalność dopingu w tym i paru innych sportach, bo nie ma innego
            wyjścia. Tym bardziej że zdecydowana wiekszość dopingowych specyfików, to
            lekarstwa które w przypadku nie-kolarzy są zbawienne, czasem ratują życiem a w
            przypadku kolarzy nagle okazują się złe, zakazane, zgubne i szkodliwe.
      • bazyliszek4 Re: Rasmussen ofiarą! 26.07.07, 16:51
        revelstein napisał:

        > Rasmussen się wycofał. Wycofał się, choć nic mu nie udowodniono, nie
        > stwierdzono jakiejkolwiek próby dopingu, zaś jedynym zarzutem było to, że nie
        > mogli go znaleźć jacyś nierozgarnięci spece od kontroli. Nie mogli, nie
        > potrafili, a może nie chcieli.

        bzdura. nie mogli go zbadać, bo okłamamł władze sportowe na temat miejsca swego
        pobytu. co więcej - dziś w nocy przyznał się, że okłamywał własną ekipę
        Rabobank - mówił, że jest w Meksyku, a trenował we Włoszech.
        zawodowy sportowiec ma OBOWIĄZEK podawać swoje plany treningowe. i dotyczy to
        każdego, bez względu na dyscyplinę sportową. zaś kilkakrotne tego typu
        wykroczenie uznawane jest za równoznaczne ze złapaniem na dopingu (tak samo jak
        odmowa poddania się kontroli po zawodach) - w ten sposób wpadli Kederis i
        Thanou przed IO w Atenach. Rasmussen i tak się lekko wykpił - tylko bałagan w
        związku duńskim i niejasności związane z jego licencją (nie jeździ z duńską)
        spowodowały, że nie będzie zdyskwalifikowany...
        • revelstein Re: Rasmussen ofiarą! 26.07.07, 17:27
          Rasmussen nie tyle się wycofał, co go to tego zmuszono, w sytuacji jednak mocno
          kuriozalnej. Po drugie to że go "nie znaleziono" tam gdzie mógł być, to pewnie
          kwestia winy obu stron. Nie chcieli go znaleźć, to nie znaleźli. Poza wszystkim
          zaś dlaczego nie wyrzucono z wyścigi paru innych zawodników, ktorzy równiez sa
          waścicielami upomnień za ukrywanie się. Dziwię sie tylko jego kolegom z
          drużyny, gdzie oni wczoraj byli i co zrobili by bronić swego kumpla. Tylko
          Bogert (wiem, zła pisowania, ale nie o to już chodzi) znalazl sie na miejscu i
          cos tam wymamrotał że to wielkie świństwo. Dziś dopiero słyszę, że zawodnicy
          zaczynaja mówic głośno o rezygnacji z dalszej jazdy. Może nie jestem
          sprawiedliwy, ale raz jeszcze podkreślam: jestem zwolenikiem legalizacji
          dopingu.
          • bazyliszek4 nie 26.07.07, 18:08
            powtarzam - piszesz bzdury.
            Rasmussen nie ma podac, gdzie "może być", ale gdzie będzie. a jeśli zmienia się
            swoje plany treningowe wysyła się maila lub dzwoni telefoniecznie do federacji
            lub innego organu władnego kontrolowac zawodnika. robią tak dziesiątki tysięcy
            zawodników i nie ma żadnego problemu ze znalezieniem ich...
            to nie wina obydwu stron - to WYŁĄCZNIE WINA RASMUSSENA. to nie kontrolerzy nie
            chcieli go odnaleźć - to Rasmussen KŁAMAŁ NA TEMAT MIEJSCA POBYTU. wielu
            sportowców trenuje w trudnodostępnych miejscach, a mimo to WADA czy inne grupy
            do zwalczania dopingu bez problemu ich odnajdują. Chińczycy próbują ukrywać się
            na prowincji, Rosjanie na Syberii, a mimo to sa kontrolowani. w ten sposób
            wpadła Rosjanka Chomicz (rywalka Agaty Wróbel), która zaszyła się na Syberii
            przed IO w Atenach mysląc, że ucieknie przed badaniami, ale tam właśnie dopadła
            ją dopadła kontrola. ale ona była tam gdzie powinna, a Rasmussena nie było w
            Meksyku. co więcej - Rasmussen nie stawił się dwukrotnie na kontroli w Danii,
            przez co zoastał wykluczony z kadt narodowej.
            piszesz coś o innych zawodnikach, równuież upomnianych. po pierwsze - chciałbym
            wiedzieć jacy to zawodnicy, bo mimo, że śledzę ten TdF od początku nie
            słyszałem by podawano jakieś nazwiska ani w prasie polskiej, ani we
            francuskiej. po drugie - Rasmussen to przypadek ekstremalny - jest JEDYNYM
            KOLARZEM w tegorocznym wyścigu, który ani razu nie był kontrolowany od
            ostatniego startu (a był nim zdaje się ubiegłoroczny... TdF). dlatego, że
            nigdzie nie startuje, a na treningach nie można go namierzyć, bo kłamie na
            temat miejsca pobytu.
            kwestia legalizacji dopingu nie ma tu nic do rzeczy. jeśli Rasmussen startuje w
            TdF musi przestregać aktualnych zasad. a jesli nie chce poddać się kontroli
            zawsze może jeździć amatorsko - droga wolna...
            • revelstein Re: nie 26.07.07, 23:12
              Co innych zawodników z upomnieniami... Mówił o tym dyrektor Touru bodaj na
              pierwszej konferencji prasowej po wybuchu "sprawy Rasmussena" i po pierwsze
              dziwił się że ujawniono tylko nazwisko Dunczyka, zaś nie ujawniono innych. Po
              drugie zaś stwierdził, że ponieważ Duńczyk nie jest jedynym z upomnieniem w
              peletonie (mówi się o kilku lub kilkunastu), a nie stwierdzono u niego dopingu
              to - jak na razie - nie ma podstaw do jego wykluczenia, zwłaszcza ze sprawę
              ujawniono "zastanawiająco" późno. I idę o zakład, że gdyby Rasmussen nie był
              liderem i nie spisywał by się tak jak spisywał, dalej spokojnie jechałby w
              peletonie przez nikogo nie tykany. W każdym razie budzi to moje podejrzenia co
              do czystości intencji.
              Generalnie sprawa rozejdzie się pewnie szybko po kościach, bo na dobrą sprawę
              niewiele można mu zrobić. Co nawyżej ukarć naganą lub karą finansową, zaś kadra
              zdaje się raczej mu latała. Nie udowodniono mu żadnego dopingu ( z tego co
              pamiętam, nigdy), więc i nie ma mowy o dyskwalifikacji zaś wszelkie wąpliwości
              należy rozpatrywać na korzyść "podsądnego". Pewnie też rozstanie się ze swoją
              grupą, ale to żadna strata, zwłaszcza dla niego. Nie ukrywam, że daże go sporą
              sympatią, choćby dlatego że charakterologicznie i mentalnie jest to zupełnie
              inna postać niz cała ta reszta "ścigantów", no i wywodzi się z MTB,a to
              dziedzina bardzo mi bliska, bo swego czasu półzawodowo też to uprawiałem. I
              lykałem masę witamin. PZDR
              • bazyliszek4 Re: nie 27.07.07, 12:36
                wszystko pięknie, ale w niczym nie zmienia to faktów:
                1. Rasmussen systematycznie oszukiwał władze na temat miejsca swojego pobytu by
                uniknąć lotnej kontroli antydopingowej.
                2. Rasmussen nie stawiał się dwukrotnie na kontrolę antydopingową w Danii.
                3. Rasmussen jest jedynym kolarzem na świecie, u którego w ciągu roku nie
                przeprowadzono ŻADNYCH badań antydopingowych.

                to wszystko jest podstawą do dyskwalifikacji. więcej - gdyby nie błędy
                proceduralne Rasmussen już by był zdyskwalifikowany. powtórzę po raz n-ty, bo
                jak widzę nie dociera - unikanie kontroli antydopingowej JEST RÓWNOZNACZNE ze
                złapaniem na dopingu. przewinienie dopingowe, za które zawodnicy sa karani to
                nie tylko wykrycie zakazanych środków w organizmie. obejmuje także unikanie
                kontroli antydopingowej po zawodach, kilkukrotne unikanie lotnej kontroli
                antydopingowej, manipulacje przy oddawaniu próbek i jeszcze pare innych. radzę
                zapoznać sie z przepisami sportowymi WADA, MKOl i UCI.
                to pięknie, że darzysz go sympatią. jego szefowie z Rabobanku, którzy znają go
                lepiej, mają o nim inne zdanie. Rasmussen nie jest ofiarą - jest oszustem.
                ewentualna obecność innych oszustów nie unieważnia jego oszustwa, zwłaszcza, że
                skala jego przewinienia (patrz punkt 3) nie ma sobie równych wśród kolarzy...
                • by_dude Re: nie 28.07.07, 15:00
                  Mysle, że pozostaniecie panowie przy własnych zdaniach, choc bliżej mi do
                  poglądów Revelsteina. Co do Rasmussena zaś - startował w Giro (bodaj był 48)
                  więc musiał przejść kontrole, chyba że go nie wylosowano. Poza wszystkim zaś,
                  niezależnie od jego postawy i oceny tego, jedno wydaje sie pozadyskusyjne - to
                  dobry zawodnik.
                  • bazyliszek4 Re: nie 28.07.07, 18:54
                    by_dude napisał:

                    > Co do Rasmussena zaś - startował w Giro (bodaj był 48)
                    > więc musiał przejść kontrole, chyba że go nie wylosowano.

                    rzeczywiście - startował. przeoczyłem to gdyż z niewiadomych powodów
                    przemilczał ten fakt na swej stronie internetowej:
                    www.feltet.dk/michaelrasmussen/article.php?12.255
                    co do kontroli - nie wiem czy Rasmussen był kontrolowany podczas jakiegokolwiek
                    wyścigu - biorąc pod uwagę jego wyniki jest to mało prawdopodobne (zwłaszcza,
                    że w innych wyścigach nie ma tylu testów co w czasie TdF). zresztą tamte starty
                    traktował treningowo, gdyż przygototwywał się do TdF. na pewno jednak nie był
                    kontrolowany ani razu podczas treningów, a to wtedy "buduje się" wytrzymałość...
      • Gość: yeti Re: Rasmussen ofiarą! IP: *.ipt.aol.com 26.07.07, 17:35
        Opiwiadasz waść banialuki. Każdy kolarz musi informować o miejscu swojego
        pobytu w trakcie treningów, po to żeby można go było w każdej chwili sprawdzic
        czy nie bierze. Rasmussen tego nie robił. Tzn podawał nieprawdziwe dane więc go
        nie skontrolowano. Został za to ukarany przez dunską federację. I bardzo dobrze
        że się wycofał, choć byłoby lepiej żeby go wypieprzyli i dożywotnio
        zdyskfalifikowali. Ten cały cyrk powinien się nazywać Tour de Drugs. Nie ma to
        ze sportem nic wspólnego. Albo zlikwidować albo zezwolić na doping. Po prostu.
        Niech biorą na własną odpowiedzialność i zarabiają miliony. pzdr.
        • Gość: arthur Re: Rasmussen ofiarą! IP: *.rev.stofanet.dk 26.07.07, 19:59
          nie jestem za stosowaniem dopingu ale jestem tez realista, dopuja sie wszyscy,
          absolutnie wszyscy bo dzis, uprawianie sportu na wysokim poziomie nie jest
          mozliwe na wlasny koszt, chyba ze jest sie przyjacielm Paris Hilton,
          spansorzy wymagaja wynikow a jak ich nie ma, to won
          dopowali sie od dawna, wystarczy wrocic na chwilke do sportowcoe ZSSR i DDR,
          obecnie wystarczy popatrzec na sportowcow chinskich, krajowe komitety sportowe
          jak tez wladze miedzynarodowe o tym doskonale wiedza, miedzynarodowy komitet
          olimpijski wie o tym bardzo dobrze ale nie reaguje, nie reaguje bo bylaby to
          juz sprawa polityczna na skale swiatowa, politycy a nie mniej buisnes napiera
          na niewywolywanie miedzynarodowego skandalu i kryzysu polityczno-ekonomicznego,
          gra jest o wielka stawke, w gre wchodza olbrzymie pieniadze ..........
          Tour de France co prawda znany na Swiecie ale to interna sprawa Francji, tu
          mozna troche porozrabiac bez miedzynarodowych konsekwencji
          Rasmusen zrobil zle unikajac kontroli, mozna go za to ukarac np. pienieznie ale
          dopoki mu nic nie udowodnionom dopoty jest niewinny, komitet dunski jak i
          miedzynarodowy wiedzieli o tym sporo przed startem touru, nikt nie reagowal,
          dopiero po pierwszej i drugiej wpadce Niemcow i wycofaniu sie ich druzyny,
          zaczelo sie cos dziwnego dziac, zaczeli sie pojawiac "autentyczni swiadkowie"
          przestepstwa Rasmusena, przylapano Vinokurowa, jak wiadomo przez jakis czas
          jezdzil dla Niemcow i pewnie dopowal sie jak jego kumple z druzyny, wiec latwo
          bylo go zalatwic
          Rasmusenowi nie udowodniono zadnego dopu ale jakie to ma znaczenie, Niemcy od
          wyjscia "na jaw jego przestepstwa" bebnili w swojej prasie, glosno sie dziwiac
          jak to mozliwe, ze ON jeszcze jedzie i dopieli swego, najpierw wynalezli jakief
          dupka z USA a pozniej kogos z Wloch, ktory to niby widzial go jak trenuje w
          Dolomitach a przecie to latwo sprawdzic, Rasmusen ma sklep i dom w Bardolino,
          jego tam pobutu chyba nie da sie ukryc, w imie wiec czego jacys przypadkowi
          swiadkowie rozmawiajacy z nim na drodze w lejacym deszczu ?
          sensacja, musi byc sensacja
          rozmowa z personelem sklepu czy sasiadami nie mialaby posmaku przestepstwa,
          faceta trzeba potepic i ukarac, musi wiec byc cos z kryminalu, tajemnicze
          przesylki, tajemnicza wpadka bo mial byc tam a byl tu
          FARSA, zegnaj tour
      • Gość: Calagan Re: Rasmussen ofiarą! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 19:56

        Chyba nie zauwazyles jednej rzeczy - do wycofania zmusila go jego wlasna
        grupa - nie zadne UCI, czy inne tego typu. Zrobila to grupa - a wlasciwie jej
        szefowie - Rabobank. Na ile znam sie na reklamie, to wycofanie kolesia, ktory
        ma szanse odniesc zwyciestwo na 5 dni przed koncem wyscigu jest szczytem
        glupoty. Chyba, ze spodziewasz sie olbrzymiego skandalu zwiazanego z dopingiem.
        • Gość: arthur Re: Rasmussen ofiarą! IP: *.rev.stofanet.dk 27.07.07, 10:39
          mozna by zapytac, dlaczego tak pozno to zrobili tak dunski zwiazek jak i uci,
          dopiero w polowie touru, wiedzac o tym w czerwcu ?
          dlaczego "odkryto" probki pozytywne u Niemca dopiero podczas wyscigu, gdy test
          robiono miesiac wczesniej ?
          nie sadzisz, ze cos tu nie gra z tym uci, kontrola i wogole z tym calym cyrkiem
          Winokurow sie dopowal od dawna, dlaczego dopiro teraz "to odkryto" ?

          dopuja sie WSZYSCY, bo inaczej nie da sie uprawiac kolarstwa na wysokim
          poziomie i przy wymaganiach stawianych przez sponsorow, cos na ten temat moze
          zapewne powiedziec Bjarne Riis, swietny kolarz i menager, jestem jednak
          pewnien, ze nie powie bo nie zechce skonczyc jak Pantani, utopiony w wannie
          hotelowej
          tam rozgrywa sie mafijna walka, ofiarami sa kolarze
          • bazyliszek4 Re: Rasmussen ofiarą! 27.07.07, 12:45
            Gość portalu: arthur napisał(a):

            > mozna by zapytac, dlaczego tak pozno to zrobili tak dunski zwiazek jak i uci,
            > dopiero w polowie touru, wiedzac o tym w czerwcu ?
            > dlaczego "odkryto" probki pozytywne u Niemca dopiero podczas wyscigu, gdy
            > test robiono miesiac wczesniej ?

            a dlaczego rok temu "odkryto" próbki pozytywne u amerykańskiego sprintera
            Gatlina dopiero pod koniec lipca, gdy test robiono 3 miesiące wcześniej (22
            kwietnia)?
            może dlatego, że procedury trochę trwają? a może to jednak jakiś spisek?
            • Gość: arthur Re: Rasmussen ofiarą! IP: *.rev.stofanet.dk 28.07.07, 06:40
              • Gość: yeti Re: Rasmussen ofiarą! IP: *.ipt.aol.com 28.07.07, 20:40
                Ten cały tzw sport ze sportem nie ma nic wspolnego. To są zawody dla cyborgów.
                Jak czytam jak wygląda serce kolarza zawodowego, jaka jest jego wydolnośc,
                jakie są jego płuca to mysle sobie po prostu tak. Na makaronie to oni nie jadą.
                Niech im pozwolą brac legalnie. Będzie wszystko jasne. To będzie taka f1 dla
                kolarzy. Pod tym względem ze nie wszystko zalezy od zawodnika . Duzo zalezy od
                lekarzy. (w f1 od sprzetu). Skonczmy z ta hipokryzją. Jezus Maria. Obroncy
                Rasmussena sie znalezli. Tez biezecie??? pzdr.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja