biko
04.09.07, 12:52
Wiem, że to prawie awykonalne (obowiązki klubowe), ale może by jednak
spróbować spełnić marzenie Leo?
Druga sprawa: nasi politycy powinni uczyć się od Leo rzeczowości i
odpowiedzialności za słowa, jego się przyjemnie słucha. Da się wyczuć, że
człowiek wie o czym mówi i nie rzuca słów na wiatr. Nawet jeśli coś pójdzie
nie tak - można mu wybaczyć, nikt nie jest nieomylny ale też niewielu już
pamięta pojęcie honoru. Leo jest jednym z ostatnich.