Gość: Marek Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.03, 11:32 Pierwsza sprawa: niezależnie od tego, jakie głupoty opowiada Pan Ryszard (a żałośnie te jego komentarze wyglądają) to należy zachować odrobinę kultury osobistej i darować sobie obelżywe komentarze. Tym bardziej, jeżeli chodzi o kogoś, kto ostatnio przeżył ogromną tragedię osobistą. Mnie Pan Ryszard potwornie drażni. Mistrzostwa Polski w Ustroniu w 1998 roku. Oprucz seniorów startowali też Mastersi. Szurkowski udzilela wywiadu na ich temat. Młodzież oczywiście pominął, o starszych powiedział, że sobie "utrudniają życie" uprawiając kolarstwo i powinni sobie z wyczynem dać spokój, bo to już nie czas ku temu. To ja tu już nic nie rozumiem. Sport zawodowy to komercja i zepsucie, amatorski też zły... Czego on chce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luk Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.03, 12:23 Święte słowa, panie Ryszradzie! Armstrong to wielki kolarz, ale lepiej by było, gdyby na przykład Heras, Beltran czy Rubiera mogli zrobić coś więcej poza pomaganiem mu. Może (na pewno!) rozwiązaniem byłoby, gdyby startowały reprezentacje krajów, wtedy Lance musiałby się starać o wiele bardziej, a sama rywalizacja byłaby mniej wyrachowana. Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich fanów kolarstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fan Lance'a Racja Sz., w końcu trochę na tym rowerze jeździł!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.03, 12:29 Zgadzam się z panem Szurkowskim, ale na to zdaje się nie ma rady. Dlatego z chęcią obejrzę Vueltę, bo tam będzie mimo wszystko więcej faworytów i więcej walki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bicyklista Szurkowski ma rację IP: 213.227.80.* 28.07.03, 13:41 Armstrong nie jest kolarzem typu np Indurain'a. Indurain jeżdził i wygrywał kilka wyścigów w ciągu roku, a nie jeden wyścig i to jeszcze przywieziony na plecach swojej druzyny. Dla mnie też większym bohaterwm jest Urllich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pinio Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: *.attu.pl / 192.168.2.* 28.07.03, 14:41 nie wiem po co R.szurkowski tak napisał chyba bardziej lubi Merxa niż Amstronga. ja osobiscie uwazam ze Lens był wspaniały tak odjeżdzać w górach tj. podczas podjazdów od rywali potrafią tylko wspaniale przygotowani kolarze i to bez pomocy druzyny. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gak56 Brzezny kontra Hinault IP: *.telpol.net.pl / 172.16.6.* 28.07.03, 15:42 'Janek Brzeźny w bardzo trudnym wyścigu Dauphine Libere skończył czasówkę z takim samym wynikiem jak Bernard Hinault, który wygrał potem Tour de France pięć razy. Czyli Brzeźny miał te same możliwości.' Hmm... Coś mi się jednak wydaje, że było inaczej. Jan Brzeźny w Critérium du Dauphiné Libéré po raz pierwszy wystartował w wieku 32 lat w 1983 roku (zresztą razem z Szurkowskim w amatorskiej - nie było wtedy innej - reprezentacji Polski). Tego wyścigu nie ukończył, podobnie jak w 1987 roku. Co ciekawe Bernard Hinault, który wygrał Dauphiné Libéré trzy razy (1977, 1979 i 1981) ani w 1983 roku, ani cztery lata później w tym wyścigu nie startował! Wniosek: następnym razem - jeśli taki się zdarzy - radziłbym redaktorowi Leniarskiemu weryfikować to, co mówi jego rozmówca. :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stanislaw Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: *.chem.utoronto.ca 28.07.03, 16:49 Pan Szurkowski ma duzo racji. Wiele sie zmienilo w kolarstwie w ciagu ostatnich lat: sprzet, technika, informatyka. Pan Ryszard jezdzil w grupie tzw. amatorow i ma zupelnie inne doswiadczenia niz sytuacja w peletonie zawodowcow. Tu na Zachodzie sport jest uzalezniony od sponsorow (i zawsze tak bylo). Jezezli nie ma wynikow - nie ma pieniedzy. A dla wynikow (pieniedzy) robi sie te wszystkie udogonienia i pomaga sie liderowi wszystkimi mozliwymi srodkami. Lance jest wybitnym kolarzem - to mi wystarczy. Czy mozna porownywac jego wyczyn z Merckx, Anquetil, Hinault czy Indurain? Po co ? Ale jesli kto chce to prosze - jaka byla srednia predkosc w sobotnim etapie na czas w porownaniu z predkoscia jaka mial Merckx ? To nie jest wazne. Wazne jest, ze Lance czaruje swoimi wynikami miliony chlopakow na calym swiecie tak jak za moich czasow robil to pan Ryszard, Tadeusz Mytnik, czy Staszek Szozda. Pozdrowienia z Toronto ! PS. Nie piszmy wyzwisk i epitetow tylko dlatego ze pozostajemy anonimowi. To tylko zle swiadczy o piszacych. Trzeba uszanowac, ze ktos ma inne zdanie na dany temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poki Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.03, 17:40 Przypomnij sobie finisz na Igrzyskach w Atlancie - Armstrong na bardzo krótkim odcinku zniwelował minutę straty do prowadzącej dwójki. Gdyby wtedy wyścig był o 100m dłuższy, to Lance by go wygrał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stak Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: *.dip.t-dialin.net 29.07.03, 11:56 Gość portalu: Poki napisał(a): > Przypomnij sobie finisz na Igrzyskach w Atlancie - Armstrong na > bardzo krótkim odcinku zniwelował minutę straty do prowadzącej > dwójki. Gdyby wtedy wyścig był o 100m dłuższy, to Lance by go > wygrał. Gdyby babcia miala wasy to by dziadkiem byla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uplik Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: *.dip.t-dialin.net 28.07.03, 20:34 Tak tak jak ja sie zestarzalem to teraz tez mowie kidys wszystko bylo ciezej ale my bylysmy lepsi... och Szurkowski, Szurkowski, dziadku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el Armstrong nie jest kolarzem jednego wyscigu. IP: 167.3.114.* 28.07.03, 21:02 Przed choroba nowotworowa Armstrong byl mistrzem swiata zawodowcow w Oslo. A w tym roku w czerwcu wygral Dauphine Libere, wyscig (sam Pan przyznal) bardzo trudny - jada tez przez niektore gorskie przelecze Tour de France w Alpach. Odejmij Pan tez zysk Armstronga z druzynowej czasowki. I kto wtedy wygra ? Tez Lance Armstrong. A jak mozna twierdzic, ze Lance'a zepsula komercja ? A moze zepsul go nowotwor zlosliwy Panie Szurkowski? A moze gdyby nie rak Amstrong bylby duzo, duzo lepszy. Szurkowski nie lubi US Postal ani Armstronga - to widac ? Dlaczego ? Bo nie lubi Amerykanow odkad stracil syna w World Trade Center 11 wrzesnia. Taka jest prawda - przez Szurkowskiego przemawia zal do Amerykanow. Dlatego jego zdanie jest nieprawdziwe i nieobiektywne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tugay Re: Armstrong nie jest kolarzem jednego wyscigu. IP: *.chello.pl 28.07.03, 21:19 Gość portalu: el napisał(a): > Przed choroba nowotworowa Armstrong byl mistrzem > swiata zawodowcow w Oslo. > A w tym roku w czerwcu wygral Dauphine Libere, > wyscig (sam Pan przyznal) bardzo trudny - jada > tez przez niektore gorskie przelecze Tour de France > w Alpach. > > Odejmij Pan tez zysk Armstronga z druzynowej czasowki. > I kto wtedy wygra ? Tez Lance Armstrong. > > A jak mozna twierdzic, ze Lance'a zepsula komercja ? > A moze zepsul go nowotwor zlosliwy Panie Szurkowski? > A moze gdyby nie rak Amstrong bylby duzo, duzo lepszy. > > Szurkowski nie lubi US Postal ani Armstronga - to widac ? > Dlaczego ? Bo nie lubi Amerykanow odkad stracil syna w > World Trade Center 11 wrzesnia. > > Taka jest prawda - przez Szurkowskiego przemawia zal do > Amerykanow. Dlatego jego zdanie jest nieprawdziwe i > nieobiektywne. > > Pozdrawiam Zgadzam się z tobą,nienawiść do Amerykanów to problem tego chorego człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gazeciarz Re: Armstrong nie jest kolarzem jednego wyscigu. IP: *.dialup.warszawa.pl 28.07.03, 23:10 Marszałek Sejmu Marek Borowski powiedział w poniedziałek PAP, że Sejm powinien wyrazić zgodę na tymczasowe aresztowanie posła Andrzeja Jagiełły. "Głosowanie w tej sprawie odbędzie się jeszcze we wtorek wieczorem" - poinformował Borowski. Min. Kurczuk: Jagiełło i Łyżwiński nie zostaną natychmiast aresztowani Z wnioskiem o to do marszałka Sejmu zwrócił się prokurator generalny. "Ja zaś uznałem, że nie można z tym zwlekać, gdyż za kilka dni zaczyna się przerwa wakacyjna". Marszałek powiedział, że jego zdaniem Sejm powinien wyrazić zgodę na tymczasowe aresztowanie Jagiełły. "Po zapoznaniu się z uzasadnieniem tego wniosku uważam, że jest ono wystarczające, by posłowie przychylili się do wniosku prokuratury" - dodał. Jeszcze w poniedziałek zbierze się zaś Komisja Regulaminowa i Spraw Poselskich, by zdecydować, czy rekomendować Sejmowi przyjęcie czy odrzucenie wniosku. Jej przewodniczący Wacław Martyniuk powiedział PAP, że "osobiście jest za tym, by komisja rekomendowała Sejmowi przyjęcie wniosku". Jagiełło i Łyżwiński nie zostaną natychmiast aresztowani Minister sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk powiedział dziennikarzom, że nawet jeśli Sejm wyrazi we wtorek zgodę na tymczasowe aresztowanie posłów Andrzeja Jagiełły (b.SLD) i Stanisława Łyżwińskiego (Samoobrona), nie zostaną oni natychmiast zatrzymani. "Czasy kiedy to prokuratura zamykała, kiedy chciała, na szczęście minęły" - dodał minister. Jak wyjaśnił Kurczuk, "do aresztowania posłów może dojść wtedy, kiedy prokuratura wystąpi z takim wnioskiem do sądu i dopiero ten może wydać zgodę na zatrzymanie obywatela". "Z reguły jednak zanim prokuratura decyduje się na taki krok, jest zasadą, że daną osobę jeszcze raz się przesłuchuje i dopiero po analizie takiego przesłuchania podejmuje się decyzję o skierowaniu wniosku do sądu" - powiedział prokurator generalny. Pytany, jak szybko można się spodziewać takiego wniosku w przypadku posła Jagiełły, Kurczuk odparł: "Gdybym zajmował się wróżbiarstwem i coś wiedział, to bym przede wszystkim zagrał w toto-lotka". Marszałek Borowski pytany przez dziennikarzy, jak wyobraża sobie prace Sejmu jeśli dwaj posłowie trafią do aresztu, powiedział, że "na razie nikt jeszcze nie jest aresztowany, więc za wcześnie by o tym mówić. Być może w ogóle nie będzie takiej potrzeby" - dodał. Jagiełło: będę się bronił W poniedziałek Jagiełło odwiedził na krótko prezydium klubu parlamentarnego SLD. Jak wyjaśnił, pytał przewodniczącego klubu, czy wśród posłów Sojuszu mógłby znaleźć "obrońcę". Na pytanie, czy ktoś stanie w jego obronie, odparł: "Jeszcze nie wiem". Zapowiedział, że sam "bezwzględnie" będzie się bronić - i na forum Sejmu, i w komisji regulaminowej w poniedziałek późnym popołudniem. "Gdzie się tylko da, to idę i będę bronił swojej czci, bo nie ostrzegałem i nie było żadnych skutków tego ostrzeżenia" - powiedział poseł. Pytany, jak wyobraża sobie sprawowanie mandatu po ewentualnym aresztowaniu, odparł: "Nie wiem". "Ale - dodał - jeśli za takie rzeczy będą w Polsce następowały aresztowania, to nie widzę tego kraju w perspektywie". Marszałek Sejmu Marek Borowski powiedział w poniedziałek PAP, że Sejm powinien wyrazić zgodę na tymczasowe aresztowanie posła Andrzeja Jagiełły. "Głosowanie w tej sprawie odbędzie się jeszcze we wtorek wieczorem" - poinformował Borowski. Min. Kurczuk: Jagiełło i Łyżwiński nie zostaną natychmiast aresztowani Z wnioskiem o to do marszałka Sejmu zwrócił się prokurator generalny. "Ja zaś uznałem, że nie można z tym zwlekać, gdyż za kilka dni zaczyna się przerwa wakacyjna". Marszałek powiedział, że jego zdaniem Sejm powinien wyrazić zgodę na tymczasowe aresztowanie Jagiełły. "Po zapoznaniu się z uzasadnieniem tego wniosku uważam, że jest ono wystarczające, by posłowie przychylili się do wniosku prokuratury" - dodał. Jeszcze w poniedziałek zbierze się zaś Komisja Regulaminowa i Spraw Poselskich, by zdecydować, czy rekomendować Sejmowi przyjęcie czy odrzucenie wniosku. Jej przewodniczący Wacław Martyniuk powiedział PAP, że "osobiście jest za tym, by komisja rekomendowała Sejmowi przyjęcie wniosku". Jagiełło i Łyżwiński nie zostaną natychmiast aresztowani Minister sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk powiedział dziennikarzom, że nawet jeśli Sejm wyrazi we wtorek zgodę na tymczasowe aresztowanie posłów Andrzeja Jagiełły (b.SLD) i Stanisława Łyżwińskiego (Samoobrona), nie zostaną oni natychmiast zatrzymani. "Czasy kiedy to prokuratura zamykała, kiedy chciała, na szczęście minęły" - dodał minister. Jak wyjaśnił Kurczuk, "do aresztowania posłów może dojść wtedy, kiedy prokuratura wystąpi z takim wnioskiem do sądu i dopiero ten może wydać zgodę na zatrzymanie obywatela". "Z reguły jednak zanim prokuratura decyduje się na taki krok, jest zasadą, że daną osobę jeszcze raz się przesłuchuje i dopiero po analizie takiego przesłuchania podejmuje się decyzję o skierowaniu wniosku do sądu" - powiedział prokurator generalny. Pytany, jak szybko można się spodziewać takiego wniosku w przypadku posła Jagiełły, Kurczuk odparł: "Gdybym zajmował się wróżbiarstwem i coś wiedział, to bym przede wszystkim zagrał w toto-lotka". Marszałek Borowski pytany przez dziennikarzy, jak wyobraża sobie prace Sejmu jeśli dwaj posłowie trafią do aresztu, powiedział, że "na razie nikt jeszcze nie jest aresztowany, więc za wcześnie by o tym mówić. Być może w ogóle nie będzie takiej potrzeby" - dodał. Jagiełło: będę się bronił W poniedziałek Jagiełło odwiedził na krótko prezydium klubu parlamentarnego SLD. Jak wyjaśnił, pytał przewodniczącego klubu, czy wśród posłów Sojuszu mógłby znaleźć "obrońcę". Na pytanie, czy ktoś stanie w jego obronie, odparł: "Jeszcze nie wiem". Zapowiedział, że sam "bezwzględnie" będzie się bronić - i na forum Sejmu, i w komisji regulaminowej w poniedziałek późnym popołudniem. "Gdzie się tylko da, to idę i będę bronił swojej czci, bo nie ostrzegałem i nie było żadnych skutków tego ostrzeżenia" - powiedział poseł. Pytany, jak wyobraża sobie sprawowanie mandatu po ewentualnym aresztowaniu, odparł: "Nie wiem". "Ale - dodał - jeśli za takie rzeczy będą w Polsce następowały aresztowania, to nie widzę tego kraju w perspektywie". Marszałek Sejmu Marek Borowski powiedział w poniedziałek PAP, że Sejm powinien wyrazić zgodę na tymczasowe aresztowanie posła Andrzeja Jagiełły. "Głosowanie w tej sprawie odbędzie się jeszcze we wtorek wieczorem" - poinformował Borowski. Min. Kurczuk: Jagiełło i Łyżwiński nie zostaną natychmiast aresztowani Z wnioskiem o to do marszałka Sejmu zwrócił się prokurator generalny. "Ja zaś uznałem, że nie można z tym zwlekać, gdyż za kilka dni zaczyna się przerwa wakacyjna". Marszałek powiedział, że jego zdaniem Sejm powinien wyrazić zgodę na tymczasowe aresztowanie Jagiełły. "Po zapoznaniu się z uzasadnieniem tego wniosku uważam, że jest ono wystarczające, by posłowie przychylili się do wniosku prokuratury" - dodał. Jeszcze w poniedziałek zbierze się zaś Komisja Regulaminowa i Spraw Poselskich, by zdecydować, czy rekomendować Sejmowi przyjęcie czy odrzucenie wniosku. Jej przewodniczący Wacław Martyniuk powiedział PAP, że "osobiście jest za tym, by komisja rekomendowała Sejmowi przyjęcie wniosku". Jagiełło i Łyżwiński nie zostaną natychmiast aresztowani Minister sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk powiedział dziennikarzom, że nawet jeśli Sejm wyrazi we wtorek zgodę na tymczasowe aresztowanie posłów Andrzeja Jagiełły (b.SLD) i Stanisława Łyżwińskiego (Samoobrona), nie zostaną oni natychmiast zatrzymani. "Czasy kiedy to prokuratura zamykała, kiedy chciała, na szczęście minęły" - dodał minister. Jak wyjaśnił Kurczuk, "do aresztowania posłów może dojść wtedy, kiedy prokuratura wystąpi z takim wnioskiem do sądu i dopiero ten może wydać zgodę na zatrzymanie oby Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolen26 Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.03, 23:15 Myślę, że pan Szurkowski trochę przegina, starość nie radość, a jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Pozdrawiam. Do następnego Toud de France. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajet Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: 62.233.142.* 28.07.03, 23:44 Troche pokory, prosze Pana. Niech Pan przypomni sobie swoje zaangazowanie w polityke. Swoje dzialania w SLD, zalosne i to nie tylko ze wzgledu na wybor opcji politycznej, dawne usciski z wladzami tez nie czynia z Pana sportowca ze spizu. I mowiac najkrocej: Armstrong bije Pana na glowe i to nie tylko jako kolarz. On po prostu jest z innej gliny. Ale Pan tego nie widzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Stworzyć fenomena IP: *.zchpolice.com 28.07.03, 23:44 Sądzę, że R.Szurkowski stwierdził w trakcie wywiadu coś, z czego się następnie inteligentnie wycofał. Chodzi o stwierdzenie "fenomena można stworzyć". I to w sensie dosłownym, fizycznym, a nie tylko w ludzkiej wyobraźni. Zapotrzebowanie na sukces jest w Ameryce ogromne i nieporównywalne do niczego. Jednocześnie nie znoszą tam przegranych. Drugi na mecie to już przegrany. Powszechnie wiadomo, że wszystko co zostało ostatnio wynalezione, zostało przeważnie wynalezione w USA. Dotyczy to również, niestety, środków dopingujących. Patrz przypadek Florence Grifith-Joyner, której rekord na 100m 10,49 sek jest doskonałym przykładem działania chemią na organizm. Za błysk sławy zapłaciła jednak własnym życiem. Ale nauka czyni stale postępy. Niedozwolonej stymulacji poddaje się organizmy zawodników, nie jak kiedyś, przed startem, ale wyłącznie w czasie ciężkiego traningu. Nie łudżmy się - biorą wszyscy. A sportowcy amerykańscy są w tym najlepsi, bo mają za sobą taki potencjał naukowy, jak nikt na świecie. Oczywiście, że nie można zrobić samą chemią mistrza olompijskiego z całkowitego beztalencia, lecz tylko z doskonałego zawodnika. Wtedy wystarczy niewielka dawka "dopalacza" i mamy tę minutę różnicy na mecie. Tyle wystarczy, byle nie przesadzić. A swoją drogą, to nie żaden grzech, że R.Szurkowski uważa Mercxsa za lepszego kolarza od Armstrąga. Tak samo wielu uważa, że Lubański był lepszym piłkarzem niż Boniek. Tego nie można obiektywnie zweryfikować i nie ma na to żadnej rady. Pozdrawiam prawdziwych kibiców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el Armstrong nie koksuje IP: 167.3.114.* 29.07.03, 10:43 Temat Armstrong a doping był przerabiany setki razy. Oskarzala go to wielokronie francuska prasa. I niczego mu nie udowodniono. Mało tego - wielokrotnie stwierdzono, ze byl czysty. Pozniej francuska prasa stwierdzila, ze to po chemioterapii Armstrong jest taki mocny i lekarze faszerowali go podczas leczenia raka tajemniczymi srodkami. Nawet jesli go faszerowali to przeciez on k..a walczyl o zycie - i malo nie przegral. W 1998 roku po aferze dopingowej w Tour de France, wielu kolarzy wyjechalo, czyli ucieklo z Francji bo sie bali rewizji. A Armstrong nie wyjechal, mieszkal (mieszka do dzis ?) w Nicei we Francji. Nie wiem czy wiecie, ze we Francji policja moze zrobic rewizje bez nakazu sadowego - po prostu wchodza i rewiduja kiedy chca. I on sie tego nie bal. A na kazdym TdF kontrolowano go wielokrotnie i zawsze byl czysty. Czy myslisz, ze mozna przez 5 lat sie szprycowac bez uszczerbku na zdrowiu ? W przypadku Armstronga (po wyleczeniu nowotworu) branie jakichkolwiek srodkow szkodzących zdrowiu byloby samobojstwem. A taki bohater z wywiadu Szurkowskiego czyli Virenque byl zawieszony za udowodniony doping, a drugi bohater czyli Ullrich za amfetamine. Fajni sa Ci "bohaterowie" Szurkowskiego ... A wiecie kto najwiecej mowi o dopingu Armstronga ? Ludzie, ktorzy uwazali go juz za trupa gdy walczyl z rakiem, ci sami ludzie, ktorzy nie chcieli go dopuscic do kolarstwa gdy wyzdrowial. Radze przeczytac ksiazke Armstronga. Oczy moze sie wtedy otworza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opal Re: Armstrong nie koksuje IP: 213.227.80.* 29.07.03, 10:51 Człowieku jesteś naiwny. Amerykanscy sportowcy sa najbardziej nakoksowani na swiecie. Wiedza tylko co i kiedy brac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cerveza Re: Armstrong nie koksuje IP: *.citysat.com.pl / 172.16.0.* 29.07.03, 11:32 Jaaasne, Ty wielokrotnie bywałeś amerykańskim sportowcem, to wiesz najlepiej. BTW - nie schodzi Ci skóra z palca od ciągłego ssania?;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jar_mak Re: Armstrong nie koksuje IP: 213.227.80.* 29.07.03, 13:54 Jasne ze sie koksuja, wystarczy troche poczytac gazet. Jakies przdwczesne zgony bylych nedalistow olimpijskich itp itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cerveza Re: Armstrong nie koksuje IP: *.citysat.com.pl / 172.16.0.* 29.07.03, 14:06 Gość portalu: jar_mak napisał(a): > Jasne ze sie koksuja, wystarczy troche poczytac gazet. > Jakies przdwczesne zgony bylych nedalistow olimpijskich > itp itd Jasne, że ludzie kradną. Wystarczy pooglądać 997, by pozbawić się jakichkolwiek złudzeń. Czy to jednak automatycznie oznacza, jar_maku, że Ty jesteś złodziejem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomo Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: *.visp.energis.pl 28.07.03, 23:51 Smutno czytac takie wypowiedzi. Przypominaja troche te w stylu naszych dziadkow " a za moich czasow...". Tegoroczne TdF nie bylo moze tak porywajace jak poprzednie. Niemniej jednak rywalizacja byla dosc zacieta dzieki Ullrichowi (gratulacje) i do ostatniej chwili jej wynik nie byl pewny. Armstrong, slabszy niz sie tego spodziewano siegnal po zwyciestwo chociaz jego styl nie byl zachwycajacy. Zwyciestwo bylo jednak zasluzone (bo kto oprocz Ullricha mialby po nie siegnac??). Spektakularne wygrane nie sa obecnie czeste i dotycfzy to nie tylko kolarstwa ale takze innych dyscyplin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: *.thoms1.vic.optusnet.com.au 29.07.03, 06:53 Gość portalu: Tomo napisał(a): > Smutno czytac takie wypowiedzi. Przypominaja troche te w stylu > naszych dziadkow " a za moich czasow...". > Rzecz w tym, ze Szurkowski po swym pierwszym spotkaniu jako amtora z zawodowcami, mowil zupelnie cos innego. Bylo to oczywiscie lata temu, ale wszystko mozna sprawdzic w prasie sportowej tamtego okresu. Otoz chwalil bardzo profesjonalnosc zawodowych kolarzy i przyznawal , ze oni jako amatorzy nie mieli zadnych szans. Co ciekawe, podkreslal wtedy zachowanie "fair" zawodowcow po kraksie, ktora dotknela czesc peletonu. Reszta poczekala na nich. To bylo dla niego wtedy malo zrozumiale. Byl tym zachwycony. Co sie zas tyczy fair play w Wyscigu Pokoju, legend, pompki Krolaka itd. , to chyba nie mozna zapomniec wypowiedzi Szozdy przed kamerami telewizji o Pietrowie, ktory go rzucil na bande: "Walczmy jak sportowcy a nie jak bandyci." No i nie mozna zapomniec miny przrazonego dziennikarza. jacek Ciekawe dlaczego ja pamietam a Szurkowski zapomnial, albo nie chcial pamietac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Porter Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: *.orion.pl 29.07.03, 11:12 Gość portalu: Jacek napisał(a): > Gość portalu: Tomo napisał(a): > > > Smutno czytac takie wypowiedzi. Przypominaja troche te w stylu > > naszych dziadkow " a za moich czasow...". > > > Rzecz w tym, ze Szurkowski po swym pierwszym spotkaniu jako > amtora z zawodowcami, mowil zupelnie cos innego. Bylo to > oczywiscie lata temu, ale wszystko mozna sprawdzic w prasie > sportowej tamtego okresu. > Otoz chwalil bardzo profesjonalnosc zawodowych kolarzy i > przyznawal , ze oni jako amatorzy nie mieli zadnych szans. Co > ciekawe, podkreslal wtedy zachowanie "fair" zawodowcow po > kraksie, ktora dotknela czesc peletonu. Reszta poczekala na nich. > To bylo dla niego wtedy malo zrozumiale. Byl tym zachwycony. Co > sie zas tyczy fair play w Wyscigu Pokoju, legend, pompki Krolaka > itd. , to chyba nie mozna zapomniec wypowiedzi Szozdy przed > kamerami telewizji o Pietrowie, ktory go rzucil na bande: > "Walczmy jak sportowcy a nie jak bandyci." No i nie mozna > zapomniec miny przrazonego dziennikarza. > jacek > Ciekawe dlaczego ja pamietam a Szurkowski zapomnial, albo nie > chcial pamietac. > Otoz mnie sie zdaje, ze Szurkowski zauwazyl pewne zmiany w zawodowym peletonie i o tych zmianach napisal. O ograniczaniu rywalizacji, przez budowe silnych grup woziwodow jadacych dla jednego lidera, o dominujacej roli mediow, promujacych gwiazdy i utrudniajacych rywalizacje z nimi zawodnikow nie medialnych, o "polityce"... Co do tego, ze nie mialby szans w zawodowym peletonie - pamietam jak Szurkowski twierdzil, ze w wyscigach Paryz-Nicea moze rywalizowac spokojnie, natomiast Tour de France, Giro, czy Vuelta to wyscigi, pod katem ktorych trzeba przygotowywac latami - nie, bo tych przygotowan nie odbywal. Ja nie mam watpliwosci, ze Szurkowski byl fenomenem i gdyby byl Francuzem, czy Wlochem, nalezalby do najscislejszej czolowki swiatowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miko Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: *.146.165.201.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.02.21, 19:51 Stadion X Lecia w Warszawie 1975 rna tor wpada Walery Lichaczow a tuż za nim Staszek Szozda. Próbuje go wyprzedzić od strony murawy ale zostaje zablokowany. Ponownie próbuje od strony drewnianej bandy z drugiej strony ale radziecki kolarz, ponownie, po chamsku robi to samo, ale już jest to bardziej niebezpieczne. Staszek zrezygnowany prawa rękę podnosi do góry i zrezygnowany macha nią w swojej bezsilności. Komentator dobiega do Staszka i to wtedy padają te słynne słowa, myślałem, że będziemy walczyć jak sportowcy a nie jak bandyci. W wieczornym DT o 19.30 nie było tego fragmentu wypowiedzi. Cenzura wycięła! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stak Szukam eksperta. IP: *.dip.t-dialin.net 29.07.03, 11:24 Czytam tutaj wasze "madre" opinie o R. Szurkowskim i nasuwa mi sie pytanie. KTO, Kto z tych wszystkich "ekspertow kolarstwa" ma wieksze osiagniecia w kolarstwie jak R.Sz.?? Jeszcze raz KTO??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cerveza Re: Szukam eksperta. IP: *.citysat.com.pl / 172.16.0.* 29.07.03, 11:38 Gość portalu: Stak napisał(a): > Czytam tutaj wasze "madre" opinie o R. Szurkowskim i nasuwa mi sie pytanie. > KTO, Kto z tych wszystkich "ekspertow kolarstwa" ma wieksze osiagniecia w > kolarstwie jak R.Sz.?? Jeszcze raz KTO??? Nikt nie neguje kolarskich sukcesów Szurkowskiego. Dyskutujemy tu o jego insynuacjach pod adresem Lance'a Armstronga, któremu odmawia miana wielkiego kolarza i sugeruje, że jest "sztucznie wykreowanym fenomenem". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stak Re: Szukam eksperta. IP: *.dip.t-dialin.net 31.07.03, 08:19 Gość portalu: cerveza napisał(a): > Gość portalu: Stak napisał(a): > > > Czytam tutaj wasze "madre" opinie o R. Szurkowskim i nasuwa mi sie pytanie > . > > KTO, Kto z tych wszystkich "ekspertow kolarstwa" ma wieksze osiagniecia w > > kolarstwie jak R.Sz.?? Jeszcze raz KTO??? > > > Nikt nie neguje kolarskich sukcesów Szurkowskiego. Dyskutujemy tu o jego insynu > acjach pod adresem Lance'a Armstronga, któremu odmawia miana wielkiego kolarza > i sugeruje, że jest "sztucznie wykreowanym fenomenem". Nie szukalem tutaj takiego narwanca "zakochanego" w Amstrongu jak ty tylko kolarza lepszego od R. Szurkowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibicxyz@interia.pl Re:DLACZEGO SZURKOWSKI JEST MATOLEM ? IP: *.acn.pl / 10.65.0.* 29.07.03, 11:29 jak mozna byc takim ignorantem, jak mozna tak zle mowic o NIEWATPLIWYM KOLARZU I CZLOWIEKU JAKIM JEST ARMSTRONG ? CZY ZA TYM COS STOI LUB KTOS ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Porter Re:DLACZEGO SZURKOWSKI JEST MATOLEM ? IP: *.orion.pl 29.07.03, 11:33 Gość portalu: kibicxyz@interia.pl napisał(a): > jak mozna byc takim ignorantem, jak mozna tak zle mowic o > NIEWATPLIWYM KOLARZU I CZLOWIEKU JAKIM JEST ARMSTRONG ? > CZY ZA TYM COS STOI LUB KTOS ? A czy ktos watpi w to, ze Armstrong jest czlowiekiem i kolarzem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzydobro@interia.pl Re: CZY SMIERC SYNA SZURKOWSKIEGO W WTC W NOWYM JORKU, IP: *.acn.pl / 10.65.0.* 29.07.03, 11:33 JEST POWODEM ZE SAM SZURKOWSKI NIE LUBI AMERYKI,AMERYKANOW I_LANCE ARMSTRONGA ?? PRZECIEZ KOLARZ SZURKOWSKI I KOLARZ ARMSTRONG to tak jak skoczek narciarski Tomislaw Tajner i ADAM MALYSZ ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Porter Marne porownanie IP: *.orion.pl 29.07.03, 12:11 Gość portalu: krzydobro@interia.pl napisał(a): > > PRZECIEZ KOLARZ SZURKOWSKI I KOLARZ ARMSTRONG to tak jak skoczek > narciarski Tomislaw Tajner i ADAM MALYSZ ! Mysle, ze Szurkowski przygotowany takimi metodami i wspierany tak samo silna druzyna bylby podobnym zawodnikiem, jak Armstrong. W koncu Szurkowski byl przez lata najlepszy na swiecie, nie mozna wiec porownywac go z Tolo Tajnerem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rott Re: CZY SMIERC SYNA SZURKOWSKIEGO W WTC W NOWYM J IP: 213.227.80.* 29.07.03, 14:04 Wiecej szacunku dla człowieka który coś dla polskiego kolastwa zrobił i sporo osiągnął. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgrBurak Re: CZY SMIERC SYNA SZURKOWSKIEGO W WTC W NOWYM J IP: *.247.62.107.gha.mi.chartermi.net 29.07.03, 16:39 Nie wiedzialem- www.september11victims.com/september11victims/VictimInfo.asp?ID=3824 czyli ze byl tapeciarzem w WTC. Rychu, Rychu, Rychu... jak brales fiata po wyscigu pokoju to cala Polska ci zazdroscila. Jak robiles tam rozne szuchry muchry to byl to patriotyzm. Ogolnie to nie miales dobrej opinii w narodzie. Powiec cos zlego na Krolaka a w ogole to powiedz cos o swoich stawach czy jeszcze mozesz chodzic o lasce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgrBurak Re: CZY SMIERC SYNA SZURKOWSKIEGO W WTC W NOWYM J IP: *.247.62.107.gha.mi.chartermi.net 29.07.03, 16:44 morgenpost.berlin1.de/archiv2002/020911/aus_aller_welt/story548044.html a tu pisze ze byl doktorantem ktory zwiedzal WTC i nigdy go nie odnaleziono... Doktorantem zwiedzajacym przez jeden dzien... po studiach. tzn byl tapeciarzem i TAM pracowal czy poszedl tam z wycieczka??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgrBurak Re: CZY SMIERC SYNA SZURKOWSKIEGO W WTC W NOWYM J IP: *.247.62.107.gha.mi.chartermi.net 29.07.03, 16:46 www.swtimes.com/Sept11/victims/victims6.html tapeciarz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgrBurak Re: CZY SMIERC SYNA SZURKOWSKIEGO W WTC W NOWYM J IP: *.247.62.107.gha.mi.chartermi.net 29.07.03, 16:57 Bo to Kwasniewski potrzebuje dzis Goloty, a nie odwrotnie. Do czego? Ano przypomnijmy sobie do czego partyjnym kacykom w okresie PRL byli potrzebni slawni sportowcy, Irena Kirszensztajn- Szewinska, swego czasu Jerzy Pawlowski, Ryszard Szurkowski, czy slynni pilkarze i popularni trenerzy. Dla zbicia kapitalu popularnosci, wszak ludzie kochaja slynnych sportowcow, laskawiej tez spogladaja na politykow, ktorzy sie z nimi przyjaznia. homepage.interaccess.com/~netpol/POLISH/wiadomosci/tem/ser19.html Sherolck Holmes podjechał do sklepu rowerem. Zanim wszedł do środka, do siodełka przyczepił karteczkę: - Kradzież zbyteczna. - Sherolck Holmes Gdy wyszedł ze sklepu roweru nie było, a na jego miejscu leżała karteczka: - Pościg zbyteczny. - Ryszard Szurkowski Zaraz przypomina mi się Szurkowski " cudowne dziecko 2 pedałów" :-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cerveza Marne...? Kulą w płot!!! IP: *.citysat.com.pl / 172.16.0.* 29.07.03, 14:15 Gość portalu: krzydobro@interia.pl napisał(a): > PRZECIEZ KOLARZ SZURKOWSKI I KOLARZ ARMSTRONG to tak > jak skoczek narciarski Tomislaw Tajner i ADAM MALYSZ! Porównanie jest nie tylko marne. Jest przysłowiowym strzałem kulą w płot. To, że dzisiaj Szurkowski w prasowych wywiadach i programach telewizyjnych wygaduje androny, nie oznacza, że był kiepskim kolarzem. Przeciwnie - uważam, że był najlepszym kolarzem jakiego do tej pory mieliśmy i żałuję równie mocno jak on, że nie dane mu było jeździć jako lider mocnej, zawodowej grupy. Sądzę, że przyćmiłby sukcesy i Jaskuły i Piaseckiego i Langa. Wszyscy wymienieni byli bardzo dobrymi kolarzami, ale nie mieli charakterów zwycięzców. Takie charaktery, przy odpowiednich zdolnościach, mieli w Polsce tylko Szurkowski, Szozda i, być może, Halupczok. Szurkowski, podobnie jak Armstrong, (niezależnie od opinii Polaka o Amerykaninie) był typem mistrza-zwycięzcy i tego mu nikt i nic nie odbierze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Komercja ! IP: 195.245.222.* 29.07.03, 12:30 A ja wierzyłem w sport i jego fair play za wszelka cenę. Przecież dla życia nie jest istotne kto zwycięży. To wszystko jest umowne. Umawiamy się ustalając reguły gry je potem przestrzegamy. Gdzie jak nie w sporcie można pokazać fair play ucząc innych honorowego zachowania. Swoją drogą komercja jest już wszędzie. Wszędzie w tle jest pieniądz. Nawet zauważyłem to w domu. Mówię więc do swej żony. - Ty zawsze jak potrzebujesz pieniędzy jesteś dla mnie miła - - Co ty mówiwsz - odpowiedziała bardzo oburzona - ja jestem dla ciebie zawsze miła ! - - No właśnie - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Spokojnie IP: *.pixs.philips.com 29.07.03, 15:03 Nie bardzo rozumiem skąd ta podnieta i nienawiść do Szurkowskiego. Przejcechał facet parę kilometrów w życiu i ma prawo do swojej opinii na ten temat. Nie bardzo rozumiem dlaczego go obrażacie. Skoro macie inną opinie to wasza sprawa ale żeby zaraz gościa obrażać i wyzywać ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kosa Re: Brawo Jaro! IP: *.acn.waw.pl 29.07.03, 19:41 Gość portalu: Jaro napisał(a): > Nie bardzo rozumiem skąd ta podnieta i nienawiść do Szurkowskiego. Przejcechał > facet parę kilometrów w życiu i ma prawo do swojej opinii na ten temat. Nie > bardzo rozumiem dlaczego go obrażacie. Skoro macie inną opinie to wasza sprawa > ale żeby zaraz gościa obrażać i wyzywać ??? Zrobiłeś wielką rzecz, zamknąłeś mordę narodowej inkwizycji! Gratuluję i pozdrawiam Kosa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roberto Nastepca Armstronga IP: 167.3.114.* 30.07.03, 21:23 Jak myslicie kto bedzie nastepca Armstronga ? Ja stawiam na Roberto Herasa z US Postal. Super goral, tylko musi poprawic czasowki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cerveza Re: Nastepca Armstronga IP: *.citysat.com.pl / 172.16.0.* 31.07.03, 02:35 Tyler Hamilton - musi tylko wygoić obojczyk i zmienić lub wzmocnić grupę. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lesiek Re: Nastepca Armstronga IP: 195.205.139.* 31.07.03, 07:43 CSC jest bardzo silną grupą, a Hamilton ma już 32 lata, więc przed nim najwyżej jeden-dwa sezony ścigania na najwyższym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doradca cudowne dziecko dwoch pedalów IP: *.acn.waw.pl 29.07.03, 20:55 ciekawe czy to cudowne dziecko dwoch pedalow ( podobnie jak Stachu Szozda) pamieta jeszcze czym zajmowal sie w 1982 roku. Dla tych co cierpia na amnezje przypominam. Był czynnym działaczem PRON czyli PRON CIE ZYWI PRON CIE CHRONI TRZYMAJ PRONCIE MOCNO W DŁONI. PRON - Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego (PRON) został powołany w listopadzie 1982 r. przez PZPR oraz podporządkowane jej stronnictwa i organizacje polityczne. Na czele Rady Krajowej PRON stanął Jan Dobraczyński. Była to organizacja polityczna utworzona w celu uzyskania poparcia społeczeństwa dla polityki PZPR, szczególnie w obliczu stanu wojennego i pogarszającej się sytuacji gospodarczej. PRON miał tworzyć formuły frontu porozumienia narodowego dla całego społeczeństwa. W skład PRONu weszły Obywatelskie Komitety Ocalenia Narodowego (zwane także Obywatelskimi Komitetami Odrodzenia Narodowego) - OKON. Były one tworzone od momentu wprowadzenia stanu wojennego. Obywatelskie Komitety Ocalenia Narodowego miał stanowić wyraz poparcia społecznego dla stanu wojennego. PRON nie uzyskał nigdy spodziewanego poparcia społecznego. Zapis o PRON wprowadzono do Konstytucji PRL w lipcu 1983 r., kiedy to oficjalnie zastąpił Front Jedności Narodu (FJN) w zapisach Konstytucyjnych. PRON zakończył działalność w 1989 r. Na ostatnim posiedzeniu PRONu, 8 listopada, Jan Dobraczyński powiedział: „Szanowni Państwo, Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego przestał istnieć, a więc nasze spotkanie jest spotkaniem ostatnim. Jeszcze raz przyjmijcie podziękowanie za waszą współpracę i za wasze zaufanie. Gdy podejmowałem się przewodnictwa PRONu byłem samotnym pisarzem, człowiekiem który rzucał słowa. Nie umiał ich jednak wcielać w życie społeczne. To wyście nauczyli mnie tego, wyście pokazali czym jest działanie poprzez zbiorowość. I winien jestem wam wdzięczność i dziękuję wam za to. Żegnamy się, ale myślę, że żegnamy się jako przyjaciele. Życzę Wam, abyśmy idąc w dalszą przyszłość żyli i nie tracili nadziei.” Na podst.: polskaludowa.com/wydarzenia/PRON.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: scutum:* / 172.16.47.* 29.07.03, 22:10 Tak tak, Panie Szurkowski, nauczciwiej się rywalizowało, gdy nasi (z demoludów) amatorzy na etatach górniczych i innych rywalizowali z fryzjerami z zachodu. To se ne wrati pane Hawranek ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tracy brednie szurkowskiego IP: *.rojcanet.pl 29.07.03, 22:16 koleś wygrał wyścig pokoju i myśli ,że jest Bogiem.to bzdury ,że Armstrong ma w drużynie kolarzy,którzy mogliby bezpośrednio walczyc z nim o zwycięstwo,no niby kto?przecież szurkowski,nikt z nich Armstronga na linie nie wciągnął na te góry.irytuje mnie brak szacunku dla tego co dokonał Armnstrong,przemawia przez byłego "mistrza" gorycz i zazdrość.może i szurkowski jeżdził po tych samych górach co kolarze w tdf,ale na Boga wyścig taki jak dauphine libre trwa zaledwie 7 dni(!!!) a nie 3 tygodnie.chcialbym zobaczyć co szurkowski pokazałby,gdyby wystartoał kiedyś w tdf. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Gazeta= anty-USA brukowiec (Szurkowski na TDF) IP: *.proxy.aol.com 29.07.03, 22:40 Zazdrosc i to niezbyt dobrze ukrywana u Pana Sz. Poza tym wydaje mi sie ze kiedys dawno polska reprezentacja kolarksa byla zaproszona na TDF, za czasow Eddy'ego Merckxa, i na pierwszych paru etapach bylo duzo podniecenia ze Szurkowski przyjechal 4ty a Eddy byl 6ty na mecie, ale to trwalo dopuki sie cala polska druzyna nie wycofala, bo przeciez jazda w WP to nie to samo co tez wtedy TDF. Poza tym troche zbyt jawne narzekanie na Armstronga, ktory przeciez wcale nie jest gorszy od Miquela, ten ostatni to przeciez wygrywal tylko dzieki "czasowkom" i nie byl az tak wszechstronny. W sumie opublikowany zawistny wywiad Szurkowskiego na poziomie anty- amerykanskiego brukowca ktorym bez watpienia jest Gazeta (pewno opublikuja kazdego kto bedzie chcial byc przeciw USA). Mimo wszystko dzisiejsi sportowcy sa lepszymi atletami od tych z lat Szurkowskiego, no chyba z wyjatkiem tych co pod gory w latach 1920-30-tych wyjezdzali z petem zwisajacym w ustach a zjezdzajac popijali wino z butelki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cerveza Re: Gazeta= anty-USA brukowiec (Szurkowski na TDF IP: *.citysat.com.pl / 172.16.0.* 30.07.03, 02:45 Gość portalu: baba napisał(a): > Poza tym wydaje mi sie ze kiedys dawno polska reprezentacja kolarksa byla > zaproszona na TDF, za czasow Eddy'ego Merckxa, i na pierwszych paru etapach > bylo duzo podniecenia ze Szurkowski przyjechal 4ty a Eddy byl 6ty na mecie, ale > > to trwalo dopuki sie cala polska druzyna nie wycofala Szurkowski ani żaden z polskich kolarzy-amatorów nie mógł startować i nie startował w Tour de France. Z zawodowcami Szurkowski i spółka ścigali się na trasie wyścigu Paryż-Nicea, (który był wówczas wyścigiem typu "open") chyba w 1975 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OTB Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: *.nd.e-wro.net.pl 30.07.03, 01:29 cóż - z jednej strony z pewnym bólem wierzę w to co mówi szurkowski , z drugiej myślę , że przemawia przez niego gorycz wieku - a po trzecie nie wierzę w amfetaminę na dyskotece - jeśli skłamałeś raz jesteś kłamcą przez całe życie - doping i farmaceutyka precz - dlatego ullrich dla mnie nie istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Dopingowani chemią IP: *.zchpolice.com 30.07.03, 02:06 Jeszcze raz powtarzam i będę powtarzał do znudzenia. Wszyscy sportowcy wyczynowi na poziomie kadry narodowej są stymulowani przez farmaceutyki. Dozwolone i niedozwolone. Już nie wiadomo jakich przykładów używać, aby przekonać wszystkich zaślepionych lub naiwnych. Nie chcę nikogo obrażać, ale ci wszyscy, którzy nie wierzą w powszechny doping w sporcie powinni zapisać się do Towarzystwa Płaskiej Ziemi. Sportowcy też takie reguły gry akceptują. Ja biorę, więc i on może brać. Wygra ten, który miał lepszy "serwis". Ale nie można zapomnieć, że podstawą jest nadal talent i ciężka, niewyobrażalnie ciężka praca na treningach. Dopiero na końcu jest ta "cudowna pigułka". Trzeba też wiedzieć, że antydoping jest zawsze o krok z tyłu za dopingiem. Wiem co mówię, bo sam, jako zawodnik, zetknąłem się kiedyś boleśnie z tym problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yanic Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: *.one.pl / 192.168.25.* 30.07.03, 11:57 wes fajnie masz w domu zazdroscisz armstrongowi i innym kolarzom ze byli o niebo lepsi od ciebie.A JESLI PAN UWAZA ZE WYSCIG BYŁ NIECIEKAWY TO WYSCIGI POKOJU Z CZASUW GDY JE PAN WGRYWAŁ BYŁ NUDNE I USYPIAJONCE!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cerveza Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: *.krapkowice.pl 30.07.03, 14:22 Gość portalu: yanic napisał: > JESLI PAN UWAZA ZE WYSCIG BYŁ > NIECIEKAWY TO WYSCIGI POKOJU Z CZASUW GDY JE PAN WGRYWAŁ BYŁ > NUDNE I USYPIAJONCE!!!!! Chyba znasz je tylko z opowieści kogoś, kto ich nie oglądał, kolego (o ile tacy byli? ;)). Kiedy Szurkowski wygrywał Wyścigi Pokoju, tymi imprezami autentycznie żyła cała Polska, na ulicach ludzie słuchali z tranzystorowych radioodbiorników meldunków z trasy wyścigu. Wokół szczęśliwego posiadacza takowego radia zaraz gromadził się tłumek żądnych nowin kibiców. Dotyczyło to zwłaszcza lat 1971-1975, gdy Polacy dzielili i rządzili w Wyścigu Pokoju. Przez dwa tygodnie maja większość męskich dyskusji ogniskowała się na wyścigu, szansach Polaków, planach taktycznych itp. Bez dwóch zdań - dzisiejsze zainteresowanie w Polsce wyścigiem Tour de France jest wielo-wielo-wielokrotnie mniejsze od zainteresowania Polaków Wyścigiem Pokoju, gdy wygrywał w nim Ryszard Szurkowski. To, że dawny mistrz dzisiaj plecie bzdury, nie może być powodem do zafałszowywania przeszłości i zapominania o tym, czym kiedyś był dla Polaków Wyścig Pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lesiek Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.03, 21:33 Pewnie, że Wyścigiem Pokoju interesowały się tłumy - była to jedna z największych imprez sportowych w Polsce, a do tego jeszcze nasi wygrywali. Pytanie, czy był on "obiektywnie" interesujący. Tegoroczny TdF był dla mnie pasjonujący, mimo że nie mam emocjonalnego stosunku do żadnego z głównych rywali. Jak wyglądał Wyścig Pokoju lat 70-80? Większość rozstrzygnięć zapadała na czasówkach i przez łapanie bonifikat, rzadkością były indywidualne akcje kolarzy walczących o zwycięstwo decydujące o wynikach. Trasy były zbyt łatwe, zbyt mało selektywne, a wyścig w ogromnym stopniu podporządkowany taktyce. Nie sądzę osobiście, żeby taki wyścig mógł być pasjonujący dla nie zainteresowanego widza. Dlatego tym bardziej się dziwię wypowiedziom Szurkowskiego o TdF. Przecież większość zarzutów, jakie stawia Armstrongowi, o wiele trafniej można by postawić właśnie jemu w związku z jego zwycięstwami w WP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rapaholina Re: Ryszard Szurkowski dla Gazety: Wystarczy, że IP: *.piotrkow.sdi.tpnet.pl 30.07.03, 15:04 P. Szurkowski od lat ma kompleks zawodowca i Tour de France, szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś