Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.03, 19:21
    Wybieramy najgorszy oficjalny mecz naszej piłkarskiej kadry - temat jest
    bardzo na czasie ;)
    Ja jako młody kibic głosuję na mecz Gruzja - Polska 3:0 (el MŚ '98)
      • Gość: Ryba Re: Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.03, 19:39
        Oto moje 2 typy:
        - Mecz towarzyski CHORWACJA - POLSKA 4:1- chyba w roku 1998.Wygraliśmy drugą
        połowę...

        - POLSKA - ŁOTWA 0:1. {el.me2004}.
        • Gość: elwer Re: Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej.. IP: *.bnet.pl / 10.10.34.* 03.09.03, 20:23
          ...dopiero będzie.
          • Gość: Poki Re: Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.03, 18:50
            Gość portalu: elwer napisał(a):

            > ...dopiero będzie.

            Pewnie masz rację ;)
        • Gość: Lesiek Re: Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.03, 20:31
          Gość portalu: Ryba napisał(a):

          > Oto moje 2 typy:
          > - Mecz towarzyski CHORWACJA - POLSKA 4:1- chyba w roku 1998.Wygraliśmy
          drugą
          > połowę...

          To był akurat całkiem dobry mecz, a gra była _dużo_ lepsza od wyniku. Wtedy się
          rodziła drużyna Wójcika, która tak dzielnie walczyła później w el. ME.
      • ilhan Re: Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej 03.09.03, 20:51
        Oj, było tego... W samym ostatnim dziesięcioleciu.

        Japonia i Rumunia za Engela, z tych najbliższych jeszcze Szwecja wyjazdowa i
        Łotwa u siebie... 1:4 ze Słowacją za Apostela, i 1:2 z Izraelem na wyjeździe u
        tego samego pana... Wcześniej Ćmikiewicz dał popis w Poznaniu z Norwegią w
        meczu ostatniej szansy eliminacji MŚ 1994, 0:3.

        Natomiast myślę że wspaniały mógł być debiut Władysława Stachurskiego w roli
        selekcjonera, 0:5 z Japonią w początkach 1996 roku. Nie było wtedy transmisji,
        więc ciężko klasyfikować to wydarzenie :)
      • fle_xx Re: Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej 03.09.03, 21:14
        A ja proponuje Polska-Albania 2:2 w Mielcu w EL.MŚ 86 . Może sama gra aż tak
        zła nie była ale wynik co innego. A tak w nawiasie, może tego piłkarze nie
        czytają, ale niczego nie można wykluczyć, więc nie lepiej przed tak ważnymi
        meczami wspomnieć najlepsze, najciekawsze i najbardziej emocjonujące mecze
        reprezentacji?
      • Gość: papa Re: Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej IP: 213.155.178.* 03.09.03, 21:23
        Wtopa 4:0 z Białorusią po świeżym awansie i wygranej 3:0 z Wikingami. Od tej
        porażki zaczeło się źle dziać w reprze:(:(
      • juve_maciek Re: Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej 03.09.03, 21:52
        Z Koreą na ostatnich MŚ.
        • Gość: vik Re: Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej IP: *.chello.pl 03.09.03, 22:01
          z Cyprem w Gdańsku na 0:0... tylko ich bramkarz wylądował w siatce, piłki już
          nasze Orły nie zdołały wepchnąć... w sumie jednak, ciężki wybór...
        • Gość: Poki Re: Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.03, 18:52
          juve_maciek napisał:

          > Z Koreą na ostatnich MŚ.

          To był pierwszy z wielu fatalnych meczy Dudka
      • Gość: SEVEN Re: Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 03.09.03, 22:18
        ja bym glosowal na mecz z portugalia na mundialu w korei..
        to bylo po prostu przygnebiajace, swiadomosc, ze zaszli tak
        daleko i odpadli..
        • Gość: Bonhart Re: Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.03, 00:04
          Kiedy nasza reprezentacja przegrywa, a robi to czesto, to z reguly w
          zenujacym stylu. Moze lepiej przypomniec te porazki, ktore wstydu nie
          przyniosly - bedzie mniej pisania :)
      • Gość: doradca Re: Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej IP: *.acn.waw.pl 04.09.03, 00:17
        Gość portalu: Poki napisał(a):

        > Wybieramy najgorszy oficjalny mecz naszej piłkarskiej kadry - temat jest
        > bardzo na czasie ;)
        > Ja jako młody kibic głosuję na mecz Gruzja - Polska 3:0 (el MŚ '98)
        Polska NRF 0:3 Warszawa 1970 rok
        Po tym meczu i nastepnym pucharowym Legii Warszawa niejaki Jan
        Tomaszewski "zmuszony" został do przeprowadzki do łodzkiego ŁKS.....
        • Gość: Daffy Re: Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej IP: 81.210.63.* 04.09.03, 00:34
          Gość portalu: doradca napisał(a):

          > Polska NRF 0:3 Warszawa 1970 rok
          > Po tym meczu i nastepnym pucharowym Legii Warszawa niejaki Jan
          > Tomaszewski "zmuszony" został do przeprowadzki do łodzkiego ŁKS.....

          Sorry, ale wynik tego meczu był bieco inny: 1:3. I to Polacy strzelili pierwszą
          bramkę. Zaczęło się więc miło, tylko później Tomaszewski puścił te trzy gole i
          zrobiło sie nieciekawie. Sama gra, w przeciwieństwie do wyniku nie była zła
          Niemcy (w najsilniejszym składzie: z Muellerem, Netzerem, Maierem,Beckenbauerem
          i Breitnerem) wcale nie mieli miażdżącej przewagi, a Polacy mieli całkiem sporo
          okazji, tylko Sepp Maier, jak zwykle w meczach z Polską, bronił jak w transie.
          Ale styl gry tamtej drużyny, w porównaniu z dzisiejszą, to są nieosiagalne dla
          piłkarzy Janasa wyżyny. Niemcy wtedy byli trzecia drużyna świata, mistrzami
          Europy, i przyszłymi mistrzami świata. To nie była Łotwa, Estonia czy Białoruś.

          Pamiętam też przegraną Polaków z NRD: 0:5, chyba w ramach eliminacji do
          olimpiady 1972, ale głowy za to nie dam.
          • Gość: Daffy Uzupełnienie... IP: 81.210.63.* 04.09.03, 01:35
            Ów mecz z Niemcami odbył się 10 października w Warszawie na Stadionie X-lecia,
            w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy. Polacy strzelili pierwszego gola
            (Gadocha), do przerwy było 1:1. W dugiej połowie Niemcy strzelili jeszcze dwie
            bramki po nieszczęśliwych interwencjach Jana Tomaszewskiego, którego obarczono
            (w sumie: słusznie) odpowiedzialnością za wynik. Na skutek banicji
            Tomaszewskiego na ponad rok powrócił znów do reprezentacyjnej bramki dość już
            wiekowy Hubert Kostka, który jednak z powodzeniem bronił na olimpiadzie
            w Monachium, gdzie drużyna zdobyła złoty medal. Aha, w rewanżu z RFN-em
            (wówczas jeszcze z NRF-em) w Hamburgu, gdzie bronił rezerwowy bramkarz, Jan
            Szeja było 0:0, po bardzo wyrównanej grze.

            Przegrany 0:5 mecz z NRD odbył się 6 września 1970 roku, w Rostocku. Był to
            jedynie mecz towarzyski, ale poczucie straszliwego blamażu było tak dotkliwe w
            całym społeczeństwie, iż wynik tego meczu był jedną z głównych przyczyn
            rezygnacji z posady selekcjonera trenera Ryszarda Koncewicza, którego na
            stanowisku tym zastąpił "młody gniewny" :) Kazimierz Górski.

            Trener Górski, wkrótce po objęciu stanowiska, przegrał eliminacje do Mistrzostw
            Europy (byliśmy w grupie z Niemcami (RFN), Turcja i Albania), więc miał złe
            recenzje w prasie i w PZPN-ie i gdyby nie zdobyty złoty medal olimpijski, też
            szybko pożegnałby się z posadą, a Polska nie grałaby w MŚ '74.
            • Gość: Porter Re: Uzupełnienie... IP: *.orion.pl 04.09.03, 09:49
              Gość portalu: Daffy napisał(a):

              > Ów mecz z Niemcami odbył się 10 października w Warszawie na Stadionie X-
              lecia,
              > w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy. Polacy strzelili pierwszego gola
              > (Gadocha), do przerwy było 1:1. W dugiej połowie Niemcy strzelili jeszcze
              dwie
              > bramki po nieszczęśliwych interwencjach Jana Tomaszewskiego, którego
              obarczono
              > (w sumie: słusznie) odpowiedzialnością za wynik. Na skutek banicji
              > Tomaszewskiego na ponad rok powrócił znów do reprezentacyjnej bramki dość już
              > wiekowy Hubert Kostka, który jednak z powodzeniem bronił na olimpiadzie
              > w Monachium, gdzie drużyna zdobyła złoty medal. Aha, w rewanżu z RFN-em
              > (wówczas jeszcze z NRF-em) w Hamburgu, gdzie bronił rezerwowy bramkarz, Jan
              > Szeja było 0:0, po bardzo wyrównanej grze.
              >

              Tak w ogole, to Szeja mial na imie Marian. A Tomaszewskiego uznano za winnego,
              bo nikt glosno nie chcial powiedziec, ze beznadziejnie zagrali srodkowi
              obroncy, zwlaszcza Gorgon, ktorego przeskakiwal w walce o gorne pilki nizszy o
              glowe Mueller.
              • Gość: Daffy Re: Uzupełnienie... IP: 81.210.63.* 04.09.03, 13:33
                Gość portalu: Porter napisał(a):

                > Tak w ogole, to Szeja mial na imie Marian. A
                > Tomaszewskiego uznano za winnego,
                > bo nikt glosno nie chcial powiedziec, ze beznadziejnie
                > zagrali srodkowi obroncy, zwlaszcza Gorgon, ktorego
                > przeskakiwal w walce o gorne pilki nizszy o
                > glowe Mueller.

                Marian, jasne. Dzięki, Porter, za przypomnienie. Pamięć już, psiakostka, nie
                ta. :)) Ale drugie pół imienia dobrze zapamiętałem :)).
                Co do Gorgonia, to zgoda, on zawsze był nie za bardzo "ruchawy", a w tamtym,
                warszawskim meczu - szczególnie ospały. No, ale w końcu przegraliśmy
                z późniejszymi mistrzami Europy.
            • Gość: doradca Re: Uzupełnienie... IP: *.acn.pl / 10.65.0.* 04.09.03, 16:35
              Gość portalu: Daffy napisał(a):

              > Ów mecz z Niemcami odbył się 10 października w Warszawie na Stadionie X-
              lecia,
              > w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy. Polacy strzelili pierwszego gola
              > (Gadocha), do przerwy było 1:1. W dugiej połowie Niemcy strzelili jeszcze
              dwie
              > bramki po nieszczęśliwych interwencjach Jana Tomaszewskiego, którego
              obarczono
              > (w sumie: słusznie) odpowiedzialnością za wynik. Na skutek banicji
              > Tomaszewskiego na ponad rok powrócił znów do reprezentacyjnej bramki dość już
              > wiekowy Hubert Kostka, który jednak z powodzeniem bronił na olimpiadzie
              > w Monachium, gdzie drużyna zdobyła złoty medal. Aha, w rewanżu z RFN-em
              > (wówczas jeszcze z NRF-em) w Hamburgu, gdzie bronił rezerwowy bramkarz, Jan
              > Szeja było 0:0, po bardzo wyrównanej grze.
              >
              > Przegrany 0:5 mecz z NRD odbył się 6 września 1970 roku, w Rostocku. Był to
              > jedynie mecz towarzyski, ale poczucie straszliwego blamażu było tak dotkliwe
              w
              > całym społeczeństwie, iż wynik tego meczu był jedną z głównych przyczyn
              > rezygnacji z posady selekcjonera trenera Ryszarda Koncewicza, którego na
              > stanowisku tym zastąpił "młody gniewny" :) Kazimierz Górski.
              >
              > Trener Górski, wkrótce po objęciu stanowiska, przegrał eliminacje do
              Mistrzostw
              >
              > Europy (byliśmy w grupie z Niemcami (RFN), Turcja i Albania), więc miał złe
              > recenzje w prasie i w PZPN-ie i gdyby nie zdobyty złoty medal olimpijski, też
              > szybko pożegnałby się z posadą, a Polska nie grałaby w MŚ '74.
              Bardzo dziekuje za przypomnienie i wyjasnienie
          • Gość: doradca Najmocniej przepraszam IP: *.acn.pl / 10.65.0.* 04.09.03, 16:33
            Gość portalu: Daffy napisał(a):

            > Gość portalu: doradca napisał(a):
            >
            > > Polska NRF 0:3 Warszawa 1970 rok
            > > Po tym meczu i nastepnym pucharowym Legii Warszawa niejaki Jan
            > > Tomaszewski "zmuszony" został do przeprowadzki do łodzkiego ŁKS.....
            >
            > Sorry, ale wynik tego meczu był bieco inny: 1:3. I to Polacy strzelili
            pierwszą
            >
            > bramkę. Zaczęło się więc miło, tylko później Tomaszewski puścił te trzy gole
            i
            > zrobiło sie nieciekawie. Sama gra, w przeciwieństwie do wyniku nie była zła
            > Niemcy (w najsilniejszym składzie: z Muellerem, Netzerem,
            Maierem,Beckenbauerem
            >
            > i Breitnerem) wcale nie mieli miażdżącej przewagi, a Polacy mieli całkiem
            sporo
            >
            > okazji, tylko Sepp Maier, jak zwykle w meczach z Polską, bronił jak w
            transie.
            > Ale styl gry tamtej drużyny, w porównaniu z dzisiejszą, to są nieosiagalne
            dla
            > piłkarzy Janasa wyżyny. Niemcy wtedy byli trzecia drużyna świata, mistrzami
            > Europy, i przyszłymi mistrzami świata. To nie była Łotwa, Estonia czy
            Białoruś.
            >
            > Pamiętam też przegraną Polaków z NRD: 0:5, chyba w ramach eliminacji do
            > olimpiady 1972, ale głowy za to nie dam.
            Tak jest zgadzam sie z Toba co do wyniku meczu Polska NRF . Przepraszam za
            wprowadzenie w blad. Pamiec ludzka bywa zawodna.
      • Gość: Tuzin Re: Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.03, 00:35
        Lotwa 0-1
        Bialorus 1-4 (Malofiejew powiedzial ze jesli Polska odpusci ten mecz to bedzie
        to koniec reprezentacji Jerzego Engela, nie pomylil sie)
      • Gość: Porter Re: Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej IP: *.orion.pl 04.09.03, 10:09
        Gość portalu: Poki napisał(a):

        > Wybieramy najgorszy oficjalny mecz naszej piłkarskiej kadry - temat jest
        > bardzo na czasie ;)
        > Ja jako młody kibic głosuję na mecz Gruzja - Polska 3:0 (el MŚ '98)

        Jako stary kibic - zwyciestwo z San Marino 1-0 po bramce Furtoka, reka. To byl
        dopiero wstyd!
      • olus_stad Re: Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej 04.09.03, 16:19
        Znalazlo by sie kilka, zeby nie siegac za daleko pamiecia, wymienie kilka nieprzedpotopowych najgorszych meczow. Szwecja-Polska 3:0 czy Dania-Polska 2:0. Nie chodzi mi o sam wynik, a raczej o styl gry! Przez te w sumie 180 minut wynudzilem sie jak nigdy. W tych meczach nie bylo widac nic! Tylko bezladna kopanine w wykonaniu naszych 'futbolistow':(
      • Gość: Hollow Re: Najgorszy mecz polskiej repr. w piłce nożnej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.09.03, 17:13
        Już chyba wszystkie najgorsze wymieniliście. Więc podsumujmy. Za Strejlaua 1-0
        z San Marino po golu ręką. Straszna męczarnia, pod koniec kadencji Apostela 1-
        4 ze Słowacją (po wcześniejszym zwycięstwie 5-0) i 0-0 z Azerbejdżanem. Obraz
        nędzy i rozpaczy. Za Stachurskiego to wogóle komedia była. 0-5 z Japonią w
        debiucie. Pięknie. Dalej Gruzja - Polska 3-0 za Wójcika, zaraz potem 0-4 z
        Paragwajem. Oczywiście pamiętne 0-4 z Portugalią na mistrzostwach świata. No i
        z ostatnich czasów : Łotwa 0-1, Szwecja 0-3. Czekamy na więcej !
      • Gość: Daffy Co tam, w 1948 przerżnęliśmy z Danią 0:8! :)) __nt IP: 81.210.63.* 04.09.03, 17:28
        • Gość: vik Re: Co tam, w 1948 przerżnęliśmy z Danią 0:8! :)) IP: *.chello.pl 04.09.03, 22:41
          Słynny mecz! Jedyny występ w kadrze Kazimierza Gorskiego. Podobno nasi
          zmienili ustawienie na bardziej nowoczesne - oto efekty. Najlepszy był podobno
          bramkarz...
          Kilka lat potem była jeszcze kompromitacja z Węgrami. Do przerwy dostaliśmy u
          siebie 5 goli i nasi działacze prosili węgierskich, by bratankowie się
          zmiłowali, bo jak nic po przerwie dociągną do 10. Na szczęście kapitanem był
          Puskas, który lubił Polaków, więc w drugiej połowie Węgrzy się "opalali"...
    Pełna wersja