Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      US Open - oficjalne pożegnanie Changa w Nowym J...

    IP: *.acn.pl 05.09.03, 13:51
    Kolejna gwiazda kończy karierę. Nie był to zawodnik może na
    miarę Agassiego czy Samprasa, ale niewątpliwie zaliczał się do
    pierwszej ligi tenisistów. Najgorsze jest to, że nie widać
    następców wielkich mistrzów. Federer ciągle niespełniony, przed
    Blake'em daleka droga... Jedynie Roddick po zmianie trenera
    prezentuje się dobrze. Ale daleko mu do Agassiego w jego wieku.
    A gdzie zastępcy Samprasa? Wszyscy przechodzą do obrony, taktyka
    serw & wolej przechodzi do lamusa wraz z odchodzeniem na
    emeryturę kolejnych tenisistów...
    pozdrowienia dla zarywających nocy przy transmisjach eurosportu
    b
      • Gość: Simon Re: US Open - oficjalne pożegnanie Changa w Nowym IP: *.mikolow.sdi.tpnet.pl 05.09.03, 14:46
        Zgadzam się z przedmówcą. Chciałbym żeby nasze "nadzieje"
        tenisowe zastanowily się nad karierą Changa. Kiedy to piszę
        przypomina mi się smutna, moim zdaniem, wypowiedź p. Jana
        Tomaszewskiego - w naszej młodzieży brak chęci do pracy nad
        sobą, tej zawziętości dzięki której tacy jak Chang czy, po wielu
        przejściach, Capriati,osiągają swoje sukcesy. Mam czasami
        wrażenie, że nasz kraj jest producentem tzw. niespełnionych
        nadzieji? A moze wystarczy myśleć o pracy nad sobą, nad
        dyscypliną, którą się uprawia "zawodowo", a nie ciągle o tym ile
        można zarobić. Bo żeby zarobić - trzeba coś umieć. Pokazało to
        wielu polskich sportowców, na dzień dzisiejszy z Korzeniowskim,
        Małyszem i Dudkiem na czele
      • Gość: jackie Uwielbiałem z nim filmy... IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 05.09.03, 15:04
        Nie dość że świetnie grał w tenisa to potrafił się też odnaleźć
        w Hollywood. Pamiętacie "Godziny szczytowania" ?
      • Gość: Piootrs Re: US Open - oficjalne pożegnanie Changa w Nowym IP: hades:* / 10.26.13.* 05.09.03, 15:23
        "meczów", a nie "meczy".
        • Gość: vik Ivanisevic o Changu IP: *.chello.pl 06.09.03, 02:29
          Była kiedyś taka wypowiedź... Coś, że Chang jest jak mucha - trzeba go zabić
          dwa razy... :-)
          Oj, to był walczak...
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja