Gość: the_foe
IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl
05.01.02, 17:56
Co się stało z Małyszem? Na to pytanie jest kilka możliwych odpowiedzi. Jednak
wg mnie jest to wina szkoleniowców, a dokładniej trenerów i fizjologa. Zadajmy
sobie pytanie czy w ciągu ostatniego roku nasi skoczkowie zrobili postęp.
Raczej nie. Małysz szokował formą, skakał z niesamowitym polotem. Reszta, choć
odstając od Adama, nie była najgorsza, a niekiedy blyskali niezla forma (chocby
Mateja w Harrachowie, Skupien w letnim grand prix). Co jest teraz? Małysz
który, choć bardzo dobrze skacze, to jednak gorzej, a reszta? Szkoda gadać, to
klasa przedskoczków. Co się stało?
Kiedyś słyszałem, że klasę trenera nie poznaje się po indywidualnych
sukcesach/porażkach pojedynczego skoczka, który może mieć talent, życiową formę
albo załamanie, ale po wynikach w zawodach drużynowych. Dziś wlasciwie takiej
drużyny nie mamy.
Okazuje się, że Tajner i Fijas ubzdurali sobie, że tworzą polską szkołę skoków,
że ich pomysły są wiekopomne. Tak nie jest, okazało się, że wręcz szkodzą.
Małysz okazał się samorodnym talentem, a jego wcześniejsze treningi, co
najwyżej ten talent stymulowały. Zadajmy sobie pytanie, czemu ten talent tak
pozno eksplodował? Swego czasu Malysz skonczyl GP na 7 miejscu, jak widać nikt
w porę nie zainwestował w jego talent i musial sam dochodzic do formy, ktorą
jak widac się niezle teraz psuje.
Fizjolog Żołądź niby to ma niesamowite sposoby na mięśnie skoczków, by
kumulowały odpowiednio dużo energii do wyskoku. Jak na razie to krecia robota.
Widocznie poszedł na całość i efekty widać, szczególnie na reszcie zespołu
(vide: Skupien i Mateja).
Co do Tajnera, nikt mu tego jeszcze nie wypominał, ale przed eksplozją Małysza
to w Mateji widział przyszłość o Małyszu raczej się nie mówiło, to kolejny
dowód, że Małysz to zasługa... Małysza.
Czy należy zwolnić Tajnera. Nie! Ale jakąś reprymendę od PZN powinien dostać. W
rok zrobił krok do tyłu, musimy pamiętać, że Małysz nie będzie skakał do 60
roku zycia, a następców nie widać. Jeszcze rok temu cała Polska śmiała się z
Bachledy. Teraz wszyscy, prócz Małysza, skaczą jak Bachleda, miejmy tylko
nadzieje, że za rok nie dołączy do nich nasz as.