Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Stec wylicza błędy Beenhakkera

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 08:34
    ślepy Leon przez pomyłkę zabrał sprawnego bramkarza, pozostali to
    parada ułomnosci
      • Gość: rt Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: 212.76.37.* 18.06.08, 08:36
        Pewnie jeszcze nie wszystkie. 1pkt i słaby występ po dobrych
        eliminacjach kontra 3pkt Engela i słaby występ po dobrych
        eliminacjach. Leo nie jest lepszy od Engela.
        • Gość: kolo Janas grał Polakami, a Leo musiał naturalizować IP: 83.238.76.* 18.06.08, 08:44
          może i ten Roger coś pokazał, ale co z tego
          nie jest polakiem i nie będzie
          i nie jest sztuką wygrywać pseudo polakami
          sztuka jak Janas zrobić to z gromadą polskich patałachów
          • Gość: ogon Re: Janas grał Polakami, a Leo musiał naturalizow IP: 212.160.172.* 18.06.08, 09:26
            zamknij paszcze baranie.
            • Gość: sralis mazgalis z g.wna śmietany nie wycisniesz - tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 09:50
              obrazowo mozna skomentować porażki benhakera. w tym kraju nie ma
              dobrych zawodników (poza bramkazami) i nie będzie tak długo, jak
              długo bedzie funkcjonował pzpn - parada złodzieji i oszustów.

              jak mają wyrastać w polsce piłkarze wielkiego formatu, jeśli już w 3
              lidze łamią kregosłupy grając w lipnych meczach. kto uczestniczy
              lata w złodziejskiej strukturze, świętym nie zostanie.
              • h5n1_kaczory Leo Beenhakker największe rozczarowanie Euro 2008 20.06.08, 00:34
                Czy on oglądał mecze Polaków na dwóch ostatnich dużych turniejach,
                czyli w 2002r. (Korea/Japonia) i w 2006r.(Niemcy)?
                Chyba nie, bo nie wyciągnął z tamtych „lekcji” żadnych wniosków.
                Co więcej powtórzył błędy poprzednich selekcjonerów!
                I nie dał żadnych szans zawodnikom, dla których udział w takim
                turnieju nie byłby stresującym debiutem, a którzy w poprzednich
                turniejach dali podstawy by na nich stawiać w przyszłości. Mam na
                myśli np. Głowackiego, Bosackiego czy Gizę.
                Co więcej Leo w odróżnieniu od swoich poprzedników na konferencjach
                prasowych jest bezczelny w stosunku do dziennikarzy. A jego
                stwierdzenia, że „to cud, ze tu jesteśmy” DOŁUJĄ morale zespołu!
                Nie podoba mi się selekcja, to że zabrakło wymienionych wyżej:
                Głowackiego, Bosackiego, Gizy oraz tych, którzy błyszczeli w
                Ekstraklasie (jaka by ona niebyła) czyli Paweł Brożek 23 gole – król
                strzelców, Adrian Sikora 16 bramek – najlepszy sezon w karierze,
                Marek Zieńczuk 16 bramek – (plus 9 asyst) fantastyczna forma 30
                letniego pomocnika Wisły Kraków, Maciej Iwański podpora Zagłębia
                Lubin, rekordowy transfer (oczywiście jeśli chodzi o transakcję
                pomiędzy polskimi klubami) do Legii, 27 lat czyli według ekspertów z
                Polsatu Sport Ekstra w najlepszym wieku dla piłkarza. Taki piłkarz
                też został w kraju!
                Chciałoby się wykrzyczeć Leo gdzie ty masz oczy człowieku!
                A do Jelenia to czemu jesteś uprzedzony?
                A na druga ligę to chodzisz czasami, np. zobaczyć jak gra Robert
                Lewandowski (Znicz Pruszków) król strzelców II ligi – 21 goli.
                Pewnie nie, odkrywcą talentów to Ty nie jesteś.
                Może z młodości pamiętasz występy Górnika Zabrze w europejskich
                pucharach i dalej wydaje Ci się, że to mocy klub, mocy zespół, a to
                jest typowy polski przeciętny „pierwszoligowy” zespół. Powołanie
                Pazdana to albo nieporozumienie, albo żart! A Zahorski skoro już się
                znalazł w kadrze to moim skromnym zdaniem zasługiwał na grę w
                ostatnim meczu od pierwszej minuty. Podsumowując selekcja
                beznadziejna, ocena NIEDOSTATECZNA.
                Co do samej gry i ustawienia. Panowie Boniek i spółka przy każdej
                transmisji wytykali błędy naszego selekcjonera, więc nie będę tego
                wałkował. Mnie najbardziej razi to, że nasz selekcjoner drętwo
                ogląda mecz z ławki, że nie podejdzie i nie krzyknie do
                Krzynówka „Człowieku przestań walić na pałę z 30 metrów tylko zagraj
                prostopadle do Smolarka”. Niemcy w ten sposób grali i Podolski
                strzelał bramki, u nich nikt nie przerwał akcji 35 metrów od bramki
                oddając bardzo niecelny strzał. A u nas Krzynówek i Lewandowski co
                akcja to w ten sposób pozbywali się piłki. Dlatego przez cały mecz z
                Niemcami nie mieliśmy żadnego rzutu wolnego w okolicach pola karnego
                Niemiec. Bo nie było podań w kierunku Smolarka, dlatego nie było
                okazji do faulu. Niemiecka obrona nie miała praktycznie nic do
                roboty. Dlatego zwalanie winy za przegrane mecze przez Beenhakkera
                na słabą dyspozycję m.in. Smolarka to chwyt poniżej pasa. Niech
                sobie szanowny pan selekcjoner sprawdzi ile to celnych podań
                otrzymał ów Smolarek przez cały mecz! Jak to mówią z pustego to i
                Salonom nie naleje. Do tego wystawienie w podstawowym składzie
                Żurawskiego, który od czterech dni trenował z kontuzją i co… niech
                mi to ktoś wyjaśni, jak selekcjoner mógł tego nie widzieć!?!
                I czemu Leo chcesz dalej pracować z reprezentacja Polski?
                Chciało by się powiedzieć „Leo Why!?!”
                - „FOR MONEY”???
                No tak w wieku 64 lat trudno o dobrą robotę i tak dobrze płatną.
                Osobiście dla mnie to Leo Beenhakker jest największym rozczarowaniem
                Euro 2008, jak PZPN chce to niech mu dalej płaci, ale pamiętajmy o
                jednym to wielki PECHOWIEC, jeszcze nigdy nie udało mu się wygrać
                meczu na dużym turnieju, nawet z naszpikowaną gwiazdami Holandią.
                Coś w tym jest…
              • jazdek2 Re: z g.wna śmietany nie wycisniesz - tak 02.07.08, 14:23
                Zgadzam się . Trzeba tego Listkiewicza wyrzucić (oczywiście on sie
                rzuci do czyszczenia polskiego futbolu z korupcji xD ) . Choć jak
                piłkarze mają się wykazać jak i tak mecz jest sprzedany ? xD
            • Gość: nutter Re: Janas grał Polakami, a Leo musiał naturalizow IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 18.06.08, 13:33
              podwin ogon i zamilknij!!!!
              • Gość: gra pilkarzy wypowiedzi forumowiczow na nizszym poziomie niz IP: *.1.251.72.1dial.com 18.06.08, 17:36
                niektore posty ponizej sa zenujace
          • Gość: jj Leo to zadzrosc tak tym palantom IP: *.cable.ubr02.wake.blueyonder.co.uk 19.06.08, 02:02
            dupe sciska.naraziejest ok przegrana w chorwacja 0;1 to niezle zwazyszys ze niemcy stracili 2 bramki z nimi
          • Gość: zzz Janas to dopiero fachowiec IP: 151.204.99.* 19.06.08, 19:24
            Pewnie, pokonal Kostaryke. Kolana pod toba sie juz ugiely.

            Poza tym z Niemcami obrona Czestochowy, a z Ekwadorem niewiele lepiej.
        • Gość: ??????? Engel był na Euro? IP: *.speed-net.pl 18.06.08, 09:54
          W którym roku i jako kto?
          • Gość: dejourent Beehakker i co dalej???????????????????????????? ?? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.06.08, 09:57
            Jednak spogladajac prawdzie w oczy, koncepcja Leo sie nie sprawdzila. On teraz
            powinnien przedstawic publicznie przyczyny porazki. To bardzo wazne - jesli ma
            dalej prowadzic reprezentacje, aby wyciagnal z tej porazki wnioski. To, ze forma
            niektorych pilkarzy nie byla wysoka to wszyscy wiedza. Ale to za malo. Leo
            powinien rowniz przedstawic koncepcje pracy trenerskiej na nastepne miesiace.
            Mozna by bylo ocenic czy jest ona dobra, czy zla.
            • zbukov Plan Leosia 18.06.08, 09:59
              spróbuję podjąć temat, którego nikt przed, w trakcie, ani po mistrzostwach nie
              dostrzega (przynajmniej ja nie znalazłem tego w żadnym komentarzu).
              co mówił nasz selekcjoner przed mistrzostwami? otóż mówił, że będziemy mieli
              mało sytuacji podbramkowych i dlatego trzeba zmaksymalizować skuteczność. moim
              zdaniem powołania miały właśnie ten cel - odwrotnie niż Janas, który swojego
              "jokera" zostawił w domu - Benhakker szukał takich jokerów - ludzi, którzy mając
              jedną, dwie sytuacje mogą ją wykorzystać. W eliminacjach w takiej roli
              występowali Lewandowski, Murawski, Matusiak i oczywiście nasze największe
              gwiazdy - Smolarek czy Krzynówek. Nie wiemy jak wyglądały przygotowania (znów
              zamknięte treningi), ale zakładam, że skoro trener o tym mówił, dokonał takich a
              nie innych powołań, to i na treningach ćwiczono szybką grę kombinacyjną. Fajnym
              pomysłem było też wprowadzenie "tajnych broni" - Rogera i Zahorskiego (szkoda,
              że nie pograł z Austrią, czy nawet z Niemcami, bo z Chorwacją próbował grać
              szybko i bez kompleksów) - piłkarzy niezbyt dobrze znanych wśród innych drużyn,
              a tym samym trudnych do upilnowania. Czyli nie zawiodła ocena sytuacji, a sama
              realizacja planu. Pytanie dlaczego pozostawiam bez odpowiedzi - stres, brak
              techniki, szybkości czy przeforsowanie na treningach lub zbyt lekkie ich
              potraktowanie przez graczy - nie wiem. Ale wiem, że z tych (nie liczyłem
              dokładnie) ok. 10 - 15 lepszych lub gorszych okazji wykorzystaliśmy 1 (słownie
              jedną) to chyba nie był szczyt możliwości naszych zawodników. Od trenera można
              wymagać wiele, ale nie tego, że wybiegnie na boisko i sam będzie strzelał gole.
              Być może to co piszę jest totalną bzdurą, ale zastanawiam się dlaczego nikt nie
              próbował spojrzeć od tej strony na powołania i mecze. Wszyscy 'fachowcy' w
              studiu na żywo potrafią policzyć do 35 i w kółko powtarzać Brożek, Jeleń itd.
              ale nie próbują zastanowić się, że Benhakker to nie Janas, który jedyne co
              potrafił to zebrać kilkunastu kolesi z najlepszymi statystykami i liczyć na cud
              (oraz zgranie połowy kadry znającej się z Wisły). Leo to inna klasa, ale szpece
              tego nie rozumieją. Jedynym człowiekiem, którego warto było czytać był... Lothar
              Matthaeus, który strasznie mnie wkurzał swoimi typami na stronie eurosportu,
              twierdząc, że Niemcy nas ograją 2 do jaja ("takiego wała, Lothar, twoje czasy
              już minęły, a nasi pokażą na co ich stać"), albo, że Austria wywalczy remis
              (sami przeczytajcie "Nevertheless the Polish are a bit stronger equipped, a bit
              more experienced internationally, but the Austrians have the home advantage." -
              nie profeta??), ale jak przewidział zwycięstwo Chorwacji, już nie byłem taki
              pewny czy nie ma racji. W związku z poziomem komentarza sportowego w Polsce,
              proponowałbym zlecić Matthaus'owi zadanie przeanalizowanie składu i meczów
              Polaków i wytłumaczenie nam kibicom czy polski selekcjoner miał jakiś plan, co
              zrobił dobrze, a co skopał. Bo naszym komentatorom chyba emocje przesłaniają
              rzeczywistość.
              Pozdr.
              • ziggystardust Re: Plan Leosia 18.06.08, 10:39
                Całkowicie się zgadzam - poziom komentatorów był po prostu żenujący. Nikt, może
                poza (ku mojemu zdumieniu) Bońkiem, nie potrafił rozsądnie i obiektywnie ocenić
                tego co się działo z naszą reprezentacją.
                W grze było widać pomysł, widać było plan. Z Niemcami można było murować bramkę
                i może by się udało nie stracić gola w ostatniej minucie. Austriacy zagrali
                pierwsze minuty doskonale, a nasi obrońcy i część pomocników grała fatalnie. Ale
                we wszystkich meczach grali na miarę swoich możliwości, czyli miernie.
                A jak słuchałem tych wszystkich Borków, Kołtoniów i Bożydarów, którzy
                zachowywali się jak dzieci co to poszły na mecz bo nasi mieli wygrać bo przecież
                mamy najlepszych piłkarzy na świecie, to na wymioty mi się zbierało. Znamienny
                był "wywiad" Kołtonia z Beenhakkerem zaraz po meczu, jakoś tak:
                Kołtoń: Czy słaby wynik nie był winą złych powołań?
                Leo: Powołałem 23 moim zdaniem najlepszych w tej chwili piłkarzy?
                Kołtoń: Ale zagrali źle.
                Leo: A kogo Pan by powołał?
                Kołtoń: Ja nie jestem selekcjonerem.
                Jasne, krytykować łatwo, krytykować konstruktywnie - to już trzeba mieć coś poza
                sianem we łbie.
                • zbukov Re: Plan Leosia 18.06.08, 10:57
                  Zgadzam się z Tobą co do Bońka - jako jedyny w Polsacie czasem mówi do rzeczy. A
                  jak już innym 'fachowcom' brak wiedzy, czy obiektywnego spojrzenia, to mogliby
                  komentować tak jak Olaf Lubaszenko, który pokazał, że można być prawdziwym
                  kibicem, który trzeźwo ocenia możliwości naszych graczy i ich minusy nie
                  przesłaniają mu plusów. Niestety od początku mistrzostw widać było, że Kołtoń
                  ściga się z Borkiem w krytykanctwie, bo to dla nich prawdziwa miara fachowości.
                  Wygląda na to, że poziom naszych komentatorów jest jeszcze niższy niż poziom gry
                  kadry.
                  • ziggystardust Re: Plan Leosia 18.06.08, 11:23
                    A propos Bońka - pokładałem się ze śmiechu jak wczoraj (Francja-Włochy) zgasił
                    Borka:
                    Borek: (Jakiś zawodnik) szykuje się do wejścia, zakłada właśnie deski...
                    Boniek: Jakie deski?? Chyba ochraniacze. To piłka nożna, nie narciarstwo...

                    Pięknie mu dosrał! Chciał Borek wyjść na obytego eksperta znającego piłkarski
                    "slang", a wyszedł na pajaca który sam sobie ten slang wymyśla.
                    • Gość: maciek Re: Plan Leosia IP: *.subscribers.sferia.net 19.06.08, 01:49
                      az milo poczytac jak chlopaki mowicie z sensem, szkoda ze malo jest takich
                      komentarzy
                  • Gość: Bolo Re: Plan Leosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 13:39
                    Też się zgadzam z przedmówcami. Na przykład chyba Koźmiński Jr lub
                    Brzęczek mówił, że Leo nie zna polskich realió gry w piłkę, czyli
                    obrona i kontra. Mówił, że Leo chce nauczyć polskich zawodników
                    rozgrywać piłkę i ataku pozycyjnego, a to prawie niemożliwe. Jak
                    były reprezentan Polski tak podchodzi do nowoczesnego futbolu, to
                    więcej nie zaprosiłbym go do komentowania meczy, a tym bardziej
                    zabroniłbym mu bycia trenerem nawet trampkarzy.
                    Panie k. lub B. w piłce też trzeba iśc do przodu, a nie powtarzać
                    stereotypy!!!
                • Gość: purify Re: Plan Leosia IP: *.77.classcom.pl 18.06.08, 11:19
                  > Kołtoń: Czy słaby wynik nie był winą złych powołań?
                  > Leo: Powołałem 23 moim zdaniem najlepszych w tej chwili piłkarzy?
                  > Kołtoń: Ale zagrali źle.
                  > Leo: A kogo Pan by powołał?
                  > Kołtoń: Ja nie jestem selekcjonerem.
                  > Jasne, krytykować łatwo, krytykować konstruktywnie - to już trzeba mieć coś poz
                  > a
                  > sianem we łbie.


                  krytyk i eunuch z jednej są parafii - obaj wiedzą jak ale żaden nie potrafi
          • Gość: rt Re: Engel był na Euro? IP: 212.76.37.* 18.06.08, 10:47
            niestety analiza Steca i w ogóle dziennikarzy nie podkreśla faktu że
            o ile trener Engel był po raz pierwszy w finałach (i jego zawodnicy
            też) to w przypadku trenera Leo mieliśmy duży kapitał doświadczenia
            i wtej sytuacji wolno oczekiwać wyniku wyższego niż 3pkt a
            dostaliśmy żenujący 1 pkt
            • Gość: marian leo good job! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 12:01
              Gość portalu: rt napisał(a):

              > niestety analiza Steca i w ogóle dziennikarzy nie podkreśla faktu
              że
              > o ile trener Engel był po raz pierwszy w finałach (i jego
              zawodnicy
              > też) to w przypadku trenera Leo mieliśmy duży kapitał
              doświadczenia
              > i wtej sytuacji wolno oczekiwać wyniku wyższego niż 3pkt a
              > dostaliśmy żenujący 1 pkt



              z krzynowkiem co spirzepyszł mundial2002? i zurawskim? z hajto co
              tam był a teraz wielce jrytykuje?

              czemu ci co wtedy grali - były rzuty, podania, gole bo az 4;0 na
              mundialu 2002! czemu oni nie sa w reprezentacji tylko synuś
              smolarka..i kryznowek, zurawski? hm??? Polaczki to durny kraj! Skoro
              Leo umiał dojsc do ME z takimi lebiodami! To co mógłby osiagnąc z
              dobrymi piłkarzami!!!

              jego wybory to był Roger, Murawski, Saganowski..i one były trafne..
              A te ebi Kryznowki Zurawskie itp itd..musiał miec, bo to wasze
              gwiazdy! tylko od kasy1 bo nie od piłki!

              • Gość: Bolo Re: leo good job! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 14:02
                To też prawda!!! Zapomniałeś wymienić Boruca. A kim niby miał Leo
                grać?. Krzynek, Ebi i Zurtaw coś tam grają, ale nie mieli formy.
                Reszta zagrała to co potrafi i tak to wyszło. Wirtuozami piłki to my
                nie jesteśmy i sam awans do Euro jest sukcesem. Nadmuchany przez
                media, a potem przez samych piłkarzy balon o snach o potędze pękł,
                pozostawiając tylko wkur..... kibiców. Mam nadzieję, że w następnej
                dużej imprezie komenarze mediów i wypowiedzi grajków będą realne.
                Nie zwalniajcie Leo, bo spadniemy jeszcze niżej, a podnieśc będzie
                się ciężko.
      • Gość: cyryl Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: 80.50.234.* 18.06.08, 08:36
        Ładnie napisane i prawdziwe. Wszyscy ci, którzy pragną zmiany Leo
        jedynie chca mu zrobić na złość, żeby poniósł nauczkę, natomiast nie
        myslą o tym, że jego ewentualny następca może być tylko gorszy.
        • Gość: Neo Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: 81.15.170.* 18.06.08, 09:01
          Następca, tak naprawdę to nie ma nikogo w tej chwili, chyba poza panem
          Kasperczakiem, kto mógłby go zastąpić
          A śmiać mi się chce z tych wszystkich krytykantów, niech sobie przypomną co
          mówili jak wygraliśmy eliminacje, ale widać taka nasza natura, zamiast wesprzeć
          i porozmawiać merytorycznie, najlepiej jest kopać
          • Gość: wowa Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 09:47
            A co mają robić kibice, wielbic holendra za kompromitacje na euro?
            Janasa i Engela tez krytykowano choc wywalczyli awans, holender to
            zloty cielec czy co?


            Skompromitował sie i niech odejdzie, ale dla matołów to drugi papież-
            mentalnośc Polactwa polskiego trenera zmieszac zbłotem , a
            zagranicznego ktory zachował się jeszcze gorzej wielbic pod niebiosa.
            • Gość: Neo Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: 81.15.170.* 18.06.08, 10:13
              Co zrobić, popatrzeć na inne kraje, czy Grecy wywalają trenera pomimo tego, że
              obiecywał im obronę tytułu, a po zdobyciu mistrzostwa w 2004 roku nie pojechali
              ma MŚ, oprócz tego w ich grze nic się nie zmieniło, no i co z tego, wiedzą na co
              ich stać i ufają mu, a my co, my wymagamy wiele, nie mając alternatywy i żadnego
              pomysłu na ulepszenie
              • jakeww Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera 18.06.08, 10:16
                ha ha

                przypadek Grecji (Grecja mistrzem Europy:) doskonale pokazuje
                zapętlenie umysłowe tych którzy głoszą że Leo i Polacy są od
                odpadania z 1pkt na mistrzostwach Europy i fajnie jest
      • Gość: filozof Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: 212.160.172.* 18.06.08, 08:42
        5. (nie)przygotował fizycznie kadry do grania w turnieju (zatrudnił fizjologa
        dyletanta)
        • Gość: SF Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: 212.160.172.* 18.06.08, 11:35
          Racja, z kondycją nie było źle, ale szybkości nie było wcale.
          Co do ataku - jak się nie ma typowego środkowego napastnika, to może trzeba
          zmienić taktykę. Na przykład Roma często gra 1-4-3-3 bez typowego środkowego
          napastnika. Właściwie w ataku grywa trójka ofensywnych pomocników. Żaden nie
          stoi na szpicy, często zmieniają się pozycjami, pracują też w defensywie. I nie
          mówmy, że nie ma wyboru:
          Smolarek, Roger, Piszczek, Błaszczykowski, Grosicki, Pawłowski, Janczyk,
          Majewski. Coś z tej grupy się wyciągnie.
          Za nimi Dudka, Lewandowski i Murawski.
          Nie wiem czy by wypaliło, ale można było popróbować.
          • ziggystardust Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera 18.06.08, 11:39
            Jakby o Tobie wiedzieli w PZPN to już od dawna byś był trenerem repry.
            • Gość: SF Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: 212.160.172.* 18.06.08, 12:20
              O, pan dowcipny ...
      • Gość: gosc podziękuj LEO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 08:48
        www.thxleo.pl/
        • Gość: zak za co mam mu podziękować? za tę kompromitację? IP: *.kerkgroep-hopjestad.com 18.06.08, 09:11
          każdy człowiek dysponujący choćby odrobiną honoru, po takim blamażu podałby się
          do dymisji. ale po co? przecież lepiej wrzeszczeć do Kołtonia:" pan wie ile
          miałem propozycji..."? tak panie Beenhakker, jedyną pana obroną jest wciskanie
          ciemnemu ludowi, że cały świat się o pana zabija więc powinniśmy skakać z
          radości, że w ogóle raczy pan u nas pracować:D pamiętam jak za podobny wynik w
          imprezie rangi mistrzowskiej, gnojono Engela i Janasa. nikt wtedy nie brał ich w
          obronę, tłumacząc kiepskim wyszkoleniem piłkarzyków. cóż, nie od dziś wiadomo,
          że polaczki postępują wedle zasady; "swojemu nóż w plecy, a obcemu język w tyłek".
          • jakeww Re: za co mam mu podziękować? za tę kompromitację 18.06.08, 09:13
            Zak powiedział całą prawdę!
            A Leo dziękujemy płacąc mu gażę 3x wyższą niż pobiera trener
            Chorwatów. Płacąc świetne stawki powinniśmy wymagać a nie padać na
            ryj przed białym człowiekeim.
            • Gość: antyleo Re: za co mam mu podziękować? za tę kompromitację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 09:33
              ale on przypomina papierza i dlatego się tak przed nim płaszczą .A
              wołam Leo VONNNNNNNNNNNNN kanalioooooooooooooo!!!!!!!!!!!!!!!
              • jedyny.resistance Zawsze się znajdzie taki śmieć jak ty kibolu 18.06.08, 10:55
              • Gość: Bolo Re: za co mam mu podziękować? za tę kompromitację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 13:44
                To pokaż mi w Polsce lepszego!!! Leo i tak jest powściągliwy w
                krytyce. Jakby to na Murinho trafiło, to powiedziałby, że w
                Portugalii trampkarze lepiej grają, a nasi dziełacze to totalne dno.
                • loppe Re: za co mam mu podziękować? za tę kompromitację 18.06.08, 15:18
                  Gość portalu: Bolo napisał(a):

                  > To pokaż mi w Polsce lepszego!!!

                  Chyba żartujesz. To Leo ma pokazac że jest lepszy od wszystkich w
                  Polsce. Nie pokazał.
            • Gość: Neo Re: za co mam mu podziękować? za tę kompromitację IP: 81.15.170.* 18.06.08, 09:34
              Jak już chcesz go zwolnić to podaj przynajmniej nazwisko jego następcy
              Jestem przekonany, że jak awansujemy do MŚ w RPA to każdy będzie wychwalał go po
              niebiosa, taka ludzka natura
              • Gość: rotfl 'Spójrzmy' Probierz na trenera, Kołtuń na IP: *.speed-net.pl 18.06.08, 09:59
                asystenta, Hajto 'Malboro Man' na kapitana, Świerczewski 'polski Zizu' na
                playmakera a 'Polmos' Kowalczyk będzie odpowiadał za przygotowanie kondycyjne.
                Mundial będzie nasz.
                • ziggystardust Re: 'Spójrzmy' Probierz na trenera, Kołtuń na 18.06.08, 10:42
                  No i Poseł Janusz "Kasa misiu, jeżdżę po torach jak jestem nawalony" Wójcik na
                  trenera.
              • jakeww Re: za co mam mu podziękować? za tę kompromitację 18.06.08, 10:00
                chcę go poddać gruntownej krytyce a nie zwalniać, od zwalniania to
                jest u nas stado głąbów które zwolniło Engela - trenera 5 razy
                tańszego od Leo a tak samo wydajnego:)
              • Gość: zak Kasperczak IP: *.kerkgroep-hopjestad.com 18.06.08, 10:13
                Gość portalu: Neo napisał(a):

                > Jak już chcesz go zwolnić to podaj przynajmniej nazwisko jego następcy
          • Gość: bg Re: za co mam mu podziękować? za tę kompromitację IP: *.chello.pl 18.06.08, 10:47
            Gość portalu: zak napisał(a):

            > każdy człowiek dysponujący choćby odrobiną honoru, po takim
            blamażu podałby się
            > do dymisji. ale po co? przecież lepiej wrzeszczeć do Kołtonia:"
            pan wie ile
            > miałem propozycji..."? tak panie Beenhakker, jedyną pana obroną
            jest wciskanie
            > ciemnemu ludowi, że cały świat się o pana zabija więc powinniśmy
            skakać z
            > radości, że w ogóle raczy pan u nas pracować:D pamiętam jak za
            podobny wynik w
            > imprezie rangi mistrzowskiej, gnojono Engela i Janasa. nikt wtedy
            nie brał ich
            > w
            > obronę, tłumacząc kiepskim wyszkoleniem piłkarzyków. cóż, nie od
            dziś wiadomo,
            > że polaczki postępują wedle zasady; "swojemu nóż w plecy, a obcemu
            język w tyłe
            > k".


            zak jesli nie widzisz roznicy miedzy repra janasa i engela a
            benhakkera to idz do okulisty a nie pierdool tu glupot.
            i tyle.
            • Gość: YAH Re: za co mam mu podziękować? za tę kompromitację IP: 212.160.172.* 18.06.08, 11:04
              Na turniejach przyznają punkty jest to swego rodzaju ocena jakości
              gry danego zespołu i wydaj sie obiektywna bo na jej podstawie
              budowane są dalsze działania czyli awanse i rozstania z turniejem.
              Ta ocena (w nie najsilniejszej grupie) wypadła na 1 pkt. porównaj to
              z wynikami Janasa i Engela. Rozumiem, że z niezrozumiałych dla mnie
              powodów masz inne zdanie ale musimy odwołać się do jakieś
              obiektywnej miary jak dla mnie są to punkty.
              • Gość: rt Re: za co mam mu podziękować? za tę kompromitację IP: 212.76.37.* 18.06.08, 11:09
                uważam za dziwne te kombinacje redaktorów żeby w ogóle nie brać pod
                uwagę liczby zdobytych punktów i bramek tylko ustalić nowatorskie
                kryteria ratujące skórę Leo w porównaniu z poprzednikami

                to nie fair
                • Gość: rt no i miejsce w grupie, zdaje się ostatnie IP: 212.76.37.* 18.06.08, 11:18
                  zajęliśmy tak? bo jakoś nikt nie pisze? ostatnie miejsce za Austrią?
          • Gość: Ludzie Re: za co mam mu podziękować? za tę kompromitację IP: *.hsd1.il.comcast.net 19.06.08, 18:39
            Powiedzcie mi kto tak wogole doszedl z reprezentacja polski w
            ostatnich czasach do fazy gropowej. za czasow engela z portugalia
            przegralismy na MŚ 2002, a kilka miesiecy temu jakos wygralismy z
            portugalia. na MŚ 2006 z niemcami i ekwadorem tez przerznelismy. za
            czasow leo tyle zeczy sie zmienilo. wiekszosc na lepsze. on po
            prostu musial naprawic nasza repre po bylych trenerach ktorzy ja
            zmasakrowali.

            obejrzyjcie se filmik, to sie przekonacie
            www.youtube.com/watch?v=OUbNk07xCkE
      • Gość: Proofreader Największy błąd - zapomniał zabrać Fryzjera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 08:51
        • jakeww błąd 8: 18.06.08, 08:54
          nie przestudiował strategii Pawła Janasa który Austrię rozkładał jak
          chciał
          • Gość: ogon Re: błąd 8: IP: 212.160.172.* 18.06.08, 09:28
            idz cwaniaku i zrob cokolwiek wiecej z tymi patalachami ktorym sie nawet biegac
            nie chce. pieprzyc na forum kazdy potrafi, ale konkretnych propozycji ZERO.
            polactwo pelna geba.
            • jakeww Re: błąd 8: 18.06.08, 09:30
              dal nam przykład Paweł Janas jak z Austrią wygrywać mamy

              i to cię boli?:))))))
              • Gość: lucek Re: błąd 8: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 09:42
                jakeww ma rację , ale kogo taki mądrala holenderski się będzie
                słuchał , toż to chodząca wszechnica mądrości piłkarskich , a w
                sumie to wielkie nic , przestarzałe metody , no ale piłkarze też
                zachowywali się jakby ich sparaliżował dotyk bogów . Benhacker
                odejdź stąd prosę cię , nie mogę patrzeć jak grają twoi wybrańcy , a
                uszy puchną od twojej głupiej mowy . Vonnnnnnnnnnnnnnnn!!!!!!!!!!!
                kanaliooooooooooooo!!!!!!!!!!!!!
                • Gość: lala Re: błąd 8: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 11:05
                  AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA :O
                  Lucek: przestarzałe metody
                  AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA :O
                  Strejlau, Engel, Piechniczek i Janas - nowoczesność w domu i w zagrodzie.
                  Dorzucę jeszcze Bonka i Wójcika. To już prawie komplet.

                  Ja się zgadzam ze wszystkimi, wyszło jak zawsze, ale stawiając zarzuty
                  spróbujcie użyć do tego szarej komórki.
              • Gość: ogon Re: błąd 8: IP: 212.160.172.* 18.06.08, 09:54
                nie, boli mnie to ze nie widzisz oczywistych oczywistosci.
      • jakeww Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera 18.06.08, 08:52
        słaaaabo - jednak świat i Europa lepiej nas wspominali po pięknym
        meczu w którym roznieśliśmy USA w 2002 niż po nędzy z Austrią i
        Chorwacją
        • spokojny_swir Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera 18.06.08, 08:59
          też mam takie wrażenie. Wygraliśmy tam 3:1 grając dobrze. Zresztą, mogło być
          nawet więcej...
          • ziggystardust Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera 18.06.08, 10:46
            Inny mecz chyba oglądałem. Wygraliśmy 3-1 mając dużo szczęścia (gol Radka "O
            leci piłka, kopne se - o GOL!" Kałużnego) i dużo słabszego przeciwnika.
            Poza to była inna reprezentacja.
            • Gość: lala Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 11:16
              Właśnie w tym problem: bez żadnej stawki wygraliśmy. wygraliśmy też w Wawie z Włochami. Jak przychodzi dowolna stawka - kończą się umiejętności. Dlatego jest w miarę jasne: problem jest w głowach i tu największa zasługa Leo, bo sporo z tym zrobił. Niestety, stress zabija technikę, zwłaszcza, kiedy nie jest utrwalona do poziomu odruchów.
              Ja mimo wszystko lżej zniosłem to 0:2 z Niemcami niż poprzednie 0:1, bo było trochę gry z naszej strony, a nie tylko wybijanie piłki.
            • Gość: frodo Co Ty Ziggy bredzisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 16:38
              Kałużny nie strzelił wtedy gola tylko Olisadebe. Kryszałowicz (po pięknej akcji
              Kucharski, Żurawski, Kryszałowicz) i Żewłakow. Mecz był ładny. Okazji było
              więcej (Żurawski przestrzelił karnego) a USA to był bardzo dobry zespół. Odpadli
              w ćwierćfinale z Niemcami grając naprawdę dobry mecz.
              I jeszcze jedno, w meczu z Polską Amerykanie nie ograli o pietruszkę. Grali mecz
              o życie (to, że mimo porażki z Polską awansowali, to tylko dzięki temu, że w
              równoległym meczu Portugalczycy nie potrafili urwać nawet punktu z Koreą).
              Wczoraj zakłamany chłopaczek z GW - R. Błoński twierdził, że mecz Engela był
              już, gdy Amerykanie nie musieli o nic grać. Te "obiektywne" łajzy wymyślą każde
              kłamstwo, by bronić własnych tez.
              • ziggystardust Re: Co Ty Ziggy bredzisz? 20.06.08, 12:59
                wydawało mi się że o meczu z Austrią w eliminacjach MŚ2002 był wątek :)
        • gadolinn swiat nas wspominal? 18.06.08, 09:11
          czlowieku, w jakiej iluzji ty zyjesz? swiat ma nas w glebokiej
          niewiedzy o naszym istnieniu; a jak juz nawet wie, ze istniejemy, to
          napewno nas nie wspomina.

          obudz sie, jelopie.
          • jakeww Re: swiat nas wspominal? 18.06.08, 09:16
            rozumiem że ty i każdy z milionów kibiców przy telewizorach tego
            świata wg ciebie nie pamięta dziś jak wypadła w tych mistrzostwach
            Turcja, Polska, Holandia, Francja, Grecja

            no to gratuluję:))
      • Gość: swim Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: *.kossakowski.pl 18.06.08, 09:01
        strasznie pompatyczny tekst
      • Gość: muka! cud Beenhakkrea IP: *.aster.pl 18.06.08, 09:04
        Wszystko prawda, dałoby się pewnie dorzucić jeszcze kilka błędów trenera.
        Irytuje mnie tylko ten cud. Jak widać my Polacy jakoś opacznie lubimy rozumieć
        hasła, w których pojawia się to słowo. W podrzuconej nam w kampanii wyborczej
        zapowiedzi cudu gospodarczego doszukujemy się cudów jako takich, jakbyśmy nie
        rozumieli (udawali że nie rozumiemy?) znaczenia tego związku frazeologicznego
        (inna sprawa że i tego cudu gospodarczego raczej nie widać, ale to jeszcze nie
        powód, żeby tabuny rozmaitych opozycyjnych publicystów i zwykłych ludzi robiły
        idiotów zarówno z obecnego premiera, jak i z siebie samych). A teraz "Cud że
        tu jesteśmy" Beenhakkera. Pamiętam całą jego wypowiedź, przeczytałem ją dziś
        raz jeszcze (jest ona choćby tutaj:
        www.magazynpilkarski.pl/wywiady,21234,Beenhakker_To_cud_ze_tu_jestesmy.htm)
        i pozwolę sobie stwierdzić, że moim zdaniem absolutnie nie deprecjonowała ona
        wysiłku włożonego przez piłkarzy w awans na ME. Przypominam kontekst:
        Beenhakker pytany o kwestię motywacji przypomina że dziś (rozmowa jest po
        meczu z Niemcami) graliśmy przez 70 minut jak równi z równymi z jedną z
        najlepszych drużyn świata, a potem przywołuje stan naszej reprezentacji w
        sierpniu 2006 po przegranym meczu z Finlandii. Gdzieś pomiędzy rzuca feralne
        zdanie o cudzie. Dla mnie zupełnie jasne - w kwestii motywacji nastąpiła
        cudowna przemiana tej grupy piłkarzy. Beenhakker mówi o motywacji, i zmiana
        nastawienia motywacyjnego po przegranej z Finlandią była zgoła cudowna
        (przypominam Szpakowskiego komentującego z pustawego - bo kibice przestali
        wierzyć i zostali w domach - stadionu Legii mecz z Serbią, który nawoływał w
        relacji: "Zadzwońcie do znajomych, jeśli nie oglądają tego meczu niech włączą
        telewizor bo widzimy dziś zupełnie inną, odmienioną reprezentację Polski").
        Tak rozumiem to zdanie - jako odniesienie do możliwości motywowania się tego
        zespołu, a nie do jego braku umiejętności, wbrew którym awansował od na Euro
        (przy okazji to także przykład stosowanego przez Beenhakkera "autopiaru", bo
        między wierszami wyraźnie widać, że ten motywacyjny cud to jego zasługa).
        Resztę dośpiewali sobie dziennikarze i to oni podsunęli i narodowi, i - co
        gorsza - piłkarzom inną, zupełnie nie wynikającą z kontekstu interpretację tej
        wypowiedzi.
      • Gość: gehenna Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: *.compi.net.pl 18.06.08, 09:04
        przede wszystkim zaluje, ze polacy nei awansowali dalej, bo w skladzie do best11
        mialem boruca i wiem, ze on bylby najlepszym bramkarzem na euro :( a tak, nie
        mam szans na bilet na final ;(
      • Gość: bogo Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: *.chello.pl 18.06.08, 09:10
        Teraz wszyscy sie czepiaja Leo a nikomu przed nim nie udalo sie wprowadzic
        druzyny do Euro, nikt nie pokonal od dziesiecioleci takich rywali jak
        Portugalia. Dajcie mu spokoj!
        wyrazcie poparcie dla Leo: menforum.pl/leo-zostan.html
        • Gość: bogo Poparcie dla Leo! IP: *.chello.pl 18.06.08, 09:11
          menforum.pl/leo-zostan.html
        • jakeww Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera 18.06.08, 09:11
          z Portugalią wygrywamy tradycyjnie (coś im Polska nie leży) -
          Portugalię w ważnych meczach ogrywali Gmoch i Piechniczek, potem
          chyba nie było meczów aż do teraz?
          • zigzaur Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera 18.06.08, 09:16
            Był jakiś mecz na Mistrzostwach Świata, przegrany przez Polaków 0:4.
          • Gość: Pablo Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 09:27
            MS 2002: Portugalia - Polska 4:0 ...
            • jakeww Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera 18.06.08, 09:29
              słusznie, sławetne lanie
              wygrana z Portugalią a zwłaszca już świetna gra w tym meczu to
              najwyższe osiągnięcie Leo, no ale już 2 lata minie od tego meczu a
              kadra o dziwo nigdy nie powtórzyła takiej gry mimo że Leo trenuje i
              trenuje
              • Gość: ogon Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: 212.160.172.* 18.06.08, 09:55
                taaa, leo trenuje... to dlaczego nazywa sie go selekcjonerem a nie trenerem?
      • airborell Stec wylicza błędy Beenhakkera 18.06.08, 09:14
        Skoro nie mamy w Polsce napastnika o odpowiednich parametrach do gry w systemie
        4-2-3-1, to może lepiej zmienić system?
      • Gość: pbp winą Kuszczaka jest ambicja ?? IP: 195.117.255.* 18.06.08, 09:17
        1. Po co go powołał jeśli wszystko kręciło się wokoł Fabiańskiego. A
        że Kuszczak mówił otwartym tekstem - ma prawo i chwąła mu za to.

        2. W całym artykule wyczuwam klimat, że po Leo może być już tylko
        gorzej, a przecież tak nie jest bo nie ma ludzi niezastąpionych.

        3. Problem leżał i leży też w mentalności może również Beenhakkera -
        że sam awans uznali za sukces i maks własnych możliwości. Ten
        problem mieli kiedyś siatkarze.
        • jakeww Re: winą Kuszczaka jest ambicja ?? 18.06.08, 09:19
          trochę off topic - zastanawiałem się nad Kuszczakiem i doszedłem do
          wniosku że on jak gdyby nie mógł sobie pozwolić na 3. miejsce w
          kadrze ponieważ walczy o I w MUtd i pozwolenie by Anglia zobaczyła
          że jest w kadrze za rezerwowym Arsenalu osłabiałoby jego szanse w
          walce o nr 1 w MU
      • Gość: ul Błędy popełniają Ci, którzy coś umieją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 09:18
        bo większość naszych na boisku nie miała nawet szansy popełnić błędu. Są po
        prostu...

        Podziękuj Leo na
        www.thxleo.pl/
      • Gość: gosc stałe fragmenty? IP: 83.143.163.* 18.06.08, 09:24
        Stec obudz sie stałe fragmenty juz nie sa kopalnia bramek - ile
        bramek padło p nich na Euro?
        ja kojarze dwa - gol Kyuta na 1 :0 dla Holandii w meczu z Francja i
        wczorajszy gol de rossiego /nota bene gdyby mur był dobrze ustawiony
        a henry nie chcial za wszelka cene strzelic jezcze jednego gola
        wszystko jedno do ktorej bramki to by nie padł/
        schematy nie sprawdzaja sie tak dobrze bo wszyscy juz sie do nich
        przygotowuja
        • airborell Re: stałe fragmenty? 18.06.08, 11:26
          > ja kojarze dwa - gol Kyuta na 1 :0 dla Holandii w meczu z Francja i
          > wczorajszy gol de rossiego

          Panucci w meczu ITA-ROM.
          Sionko w meczu CZE-POR.
          Pawluczenko w meczu RUS-GRE.
          Ballack bezpośrednio z wolnego w meczu GER-AUT.
          To tak na szybko.
      • Gość: pawelek115 Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: 91.199.250.* 18.06.08, 09:26
        A kim pan jest panie Stec żeby wytykać błędy trenerowi klasy światowej???
        Nie jest problemem sama osoba trenera ale piłkarzy, którzy nie potrafią grać w
        piłkę i praktycznie w ogóle nie jest wyszkoleni technicznie.
        Swoimi głupowatymi wypowiedziami dołączył pan do grupy buraków z Kołtoniem i
        Bożydarem na czele, pamiętam jak po pierwszych dwóch meczach komentowali, że
        Smolarek był do niczego i po co w ogóle trener go trzymał na boisku. Poczym w
        ostatnim meczu mówili, że Smolarek jest świetny i nie wiedzą dlaczego nie
        wyszedł od pierwszej minuty - debilizm wtórny. Polsat pokazał, że nie ma
        komentatorów godnych komentowania tak wielkiej imprezy.
        Co do trenera nie jest kłopotem wygrywać składem i piłkarzami, którzy potrafią
        grać ale problem w tym, jak trzeba coś osiągnąć z tymi co nie potrafią grać i
        nie mają nawet minimalnej techniki.
      • Gość: wicki-klicki Holenderski skok na kasę IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.08, 09:35
        Pisałem już wielokrotnie, że Beenhaker potraktował Polskę jak buszmenów i
        wykonał klasyczny skok na kasę.Owszem dużo mówił ale dyskusji nie
        dopuszczał,dał zarobić swoim rodakom:Hoekowi,deZeeuwowi i fizjologowi.Rola de
        Zeeuwa,handlarza truskawkami i piłkarzami przy reprezentacji Polski jest
        dwuznaczna,a po co nam Hoek, kiedy w polsce sami potrafimy nieźle trenować
        bramkarzy.A ten fizjolog uczyniłPolaków zmęczonymi ipowolnymi żółwiami,braki
        szybkościowe i zmęczenie były aż nadto widoczne. No i wreszcie ten dobór
        polskich asystentów;dziekanowskiego iBobo Kaczmarka, ktorych bardzo dobrze
        podsumował Wichniarek:"dwaj kretyni".A gdzie obiecane przez Beenhakera
        szkolenia polskich trenerów?
      • michalparadowski2 Stec wylicza błędy Beenhakkera 18.06.08, 09:38
        Mieliśmy:
        "ORłY GóRSKIEGO"
        Mamy:
        "KACZORY BEENHAKKERA.
        Przepraszam Benchauera.
      • Gość: Mysiora Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 09:40
        Jedna wielka kpina druzyny narodowej. Ale co to pzreszkadza
        działaczom PZPN?? Zyja z tego jada na Euro sie zabawic nie wydajac
        grosza pija opalaja sie nago na tarasie hotelu i o to chodzi w pilce
        noznej w Polsce. Listkiewicz taki sam karierowicz i jakos nietykalny
        jak i reszta tej chołoty
        • Gość: qu.. Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: *.gemini.net.pl 18.06.08, 09:51
          qu.. mać! przecież eleminacje euro i mś to nie to samo; el mś są dużo
          łatwiejsze- a to za sprawą większej ilości słabych drużyn 3 świata

          wyjście z grupy jest też o niebo prostsze na mś niż euro

          po drugie to nie przypadek, że te orły górskiego nawet nie zagrały min w euro

          janas i engel to śmiech, są jak leśne dziadki z pzpnu- zwłaszcza engel

          LEO musi zostać!
      • Gość: wowa Jedyny pomysł Leo to dac paszport brazylijczykowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 09:44
        I pewnie za to mamy go jeszcze trzymać kilka lat i płacic kupe kasy?
        To gdzie ta polska zdolna młodziez o której mówił Beenhaker?

        Panie Stec niew ypisuj bzdur że nie dało sie lepiej zagrać, Austria
        jest najnizej notowaną druzyna w historii euro-jest słabsza niż:

        Gruzja

        Litwa

        Islandia

        Macedonia

        Albania


        Beenhaker sie skompromitował i zostawienie go na tej posadzie to
        krok w tył.

        Kto na jego miejsce?Choćby Kasperczak który na pewno Beenhakerowi w
        niczym nie ustępuje a przynajmniej nie uważa sie za papieża.
        • Gość: 3ndymi0n Re: Jedyny pomysł Leo to dac paszport brazylijczy IP: *.cetelem.pl 19.06.08, 16:10
          Taaaakkk a ja proponuje Tomaszewskiego!!! ten kolo to expert nad expertami!!!

      • Gość: maz45 Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 09:47
        Krótko i na temat. Dopóki w solidnych europejskich klubach regularnie w
        pierwszym składzie nie zacznie grać choćby 10 - 15 polskich piłkarzy, to na
        żadne sukcesy w imprezach rangi mistrzowskiej nie mamy co liczyć.
        Leo musi zostać, za jego kadencji już kilku młodych wyjechało, kilku ma szansę
        wyjechać. Nie wszyscy się przebiją, ale im więcej się uda tym lepiej. Nasza liga
        nie gwarantuje niczego, po wybiciu się w niej dalsze granie to strata czasu.
        Żaden Hiddink, Mourinho, czy Lippi nic więcej od Leo nie osiągnie!
      • Gość: Mareczek Slusznie ale ... IP: *.catv.wtnet.de 18.06.08, 09:47
        O potedze narodowej reprezentacji decyduja (podrecznikowo ale i
        praktycznie) nastepujace czynniki:
        1. Praca z dziecmi i mlodzieza w zrzeszonych klubach pilkarskich
        2. Dostepnosc tychze klubow dla dzieci i mlodziezy
        3. Sprawny system funkcjonowania i rywalizacji klubow poczawszy od
        stopnia podstawowego
        4. Funkcjonalny system scoutingu
        5. Wyszkoleni trenerzy na kazdym szczeblu
        6. Adekwatna do zaplecza struktura lig pilkarskich
        7. Zapewnienie srodkow finansowych na funkcjonowanie calej struktury
        pilkarskiej
        8. Transparentna dystrybucja srodkow finansowych z centrali do
        poszczegolnych lig
        Kiedy wszystko to funkcjonuje, to tzw. "elitarne ligi krajowe" -
        czyli u nas 1 i 2 liga moga normalnie funkcjonowac (mozna by tu
        jeszcze dodac setki innych czynnikow jak np. pozyskiwanie
        obcokrajowcow - zarowno graczy jak i trenerow - w celu podniesienia
        jakosci gry z jednej strony; czy tez ulatwianie przejscia rodzimych
        zawodnikow i trenerow do lig obcych - cel pozostaje ten sam).
        No i teraz odpowiedzcie mi kochani spece od pilki noznej ile z tych
        8 podstawowych punktow sprawnie funkcjonuje w Polsce? Macie juz
        odpowiedz?
        Odczepcie sie wiec od trenera, ktory dysponuje tylko tym co oferuje
        mu zaplecze. A zaplecze - patrz powyzszych 8 punktow!
        Problemem Beenhkkera nie sa jego umiejetnosci trenerskie. Od czasow
        Gorskiego, Gmocha i Piechniczka nie mielismy w Polsce zadnego
        trenera, ktory by mu siegal do piet. Jakie wymierne sukcesy w pracy
        trenerskiej (pozy wymiarem ligi polskiej) maja ci wszyscy
        Kasperczakowie, Bonkowie, Apostelowie czy inni trenerzy z bozej
        laski ?
        Problemem Beenhakkera bylo to, ze pod wplywem nacisku
        Listkiewiczopodobnych, prasy oraz kibicow zrobil cos czego nigdy nie
        powinien zrobic: zaczal mianowicie twierdzic, ze na tych
        mistrzostwach cos osiagniemy.
        Spragnieni sukcesow Polacy to oczywiscie podchwycili i nagle wszyscy
        w Polsce zaczeli np. wierzyc ze wygramy z niemcami. Co wiecej byli
        szczerze rozczarowani jak mecz z niemcami polacy przegrali. Jedni
        nazywaja to glupota inni rozbudzonymi nadziejami. Tak czy inaczej
        zamiast klapac dziobem trzeba by sie bylo zabrac do roboty - i to od
        podstaw a nie zadac zmiany trenera. Problem polega jednak na tym, ze
        w tak strasznie skorumpowanych i niekompetentnych strukturach
        pilkarskich jakakolwiek zmiana jest niemozliwa. Taka zmiana bowiem
        przede wszystkim pociagnelaby za soba odciagniecie zarzadow lig i
        klubow od niekontrolowanej gospodarki finansowej. Wbrew pozorom
        pieniadze w polskim pilkarstwe sa, tyle tylko ze sa malwersowane!
        Jedyne wyjscie: rozpedzic cale to towarzystwo, wprowadzic zarzad
        komisaryczny (z doradcami zachodnimi) i wprowadzic 1:1 system
        jednej ze struktur zachodnioeuropejskich. Wyjscie to ma jednak jeden
        hak: PZPN zostalby w tej sytuacji zawieszony, co w obliczu 2012 roku
        mialoby przykre konsekwencje dla Polski. I dokladnie na to liczy i
        dokladnie tu nas wmanewrowal kochany Listkiewicz and Co.
        Do 2012 bedziemy zyc znowu nadziejami by znowu bardzo przykro sie
        obudzic. I tak bedzie bo tak byc musi!
        Niech nikt nie liczy na sukcesy w roku 2012.
        Lepiej teraz od zaraz zaczac wszystko zmieniac - liczac sie nawet
        np. z jednoroczna karencja Polski w strukturach pilkarskich - niz
        nie robic nic albo udawac ze cos sie robi. Coz mamy stracenia?
        • Gość: wt Re: Slusznie ale ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 09:57
          To wszystko prawda ale to nie jest argument za zostawieniem
          Beenhakera?Selecjoner ma taki ,a nie inny materiał ludzki do
          dyspozycji ma wybrac 23 najlepszych piłkarzy i stworzyc z nich team-
          wtedy jest dobrym selekcjonerem. To nie sztuka miec 23 swietnych
          piłkarzy, sztuką jest miec przecietniaków i cos z nimi ugrac-
          Beenhaker nie potrafil zrobic na ME NIC, nawet Austria ktora teraz
          jest nizej notowana niz Litwa i albania robiła z nami co chciała.

          SElekcjoner nie umie zrobic teamu z tych pilkarzy?To dowidzenia, nad
          czym sie tu rozwodzić.Kiedy oni zagrali pod jego wodza dobry mecz
          1,5 roku temu?
          • ziggystardust Re: Slusznie ale ... 18.06.08, 11:05
            > Beenhaker nie potrafil zrobic na ME NIC, nawet Austria ktora teraz
            > jest nizej notowana niz Litwa i albania robiła z nami co chciała.
            Ale po co ta demagogia? Austria robiła z nami co chciała przez 20 minut, potem
            byliśmy dużo lepsi. A to że nie strzeliliśmy bramki to już wynik miernoty
            naszych piłkarzy.
            • Gość: Kibic Re: Slusznie ale ... IP: 83.238.100.* 19.06.08, 17:31
              To my mamy jakichś przeciętniaków ? Przeciętniaków to mają może Grecy i Czesi,
              my to mamy ...
      • desree Stec wylicza błędy Beenhakkera 18.06.08, 09:50
        Piotr Nowak jest odpowiednim kandydatem na trenera jak dla mnie
        • Gość: qu..k Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: *.gemini.net.pl 18.06.08, 09:54
          qu.. mać! przecież eleminacje euro i mś to nie to samo; el mś są dużo
          łatwiejsze- a to za sprawą większej ilości słabych drużyn 3 świata

          wyjście z grupy jest też o niebo prostsze na mś niż euro

          po drugie to nie przypadek, że te orły górskiego nawet nie zagrały min w
          euro!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          janas i engel to śmiech, są jak leśne dziadki z pzpnu- zwłaszcza engel

          LEO musi zostać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: GOSCIU Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: *.stansat.pl 18.06.08, 12:16
            Stary pleciesz bzdury. W el.Mś i Me gramy tak samo z drużynami europejskimi. Do
            Me od 1996 roku jest łatwiej się zakwalfikowac gdyż gra w nich 16 drużyn. Dla
            przykładu do Mś w RPA z Europy pojedzie 12 drużyn.
          • asimek Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera 18.06.08, 16:48
            Poznaj reguły awansowania na MŚ i ME a potem się wypowiadaj, bałwanie!
            Górski nie grał na ME, bo wtedy grały tam 4 drużyny (tak qrwa, cztery). Teraz
            łatwiej tu awansować niż na mundial.
        • Gość: lala Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 10:53
          dla Ciebie tak, dla kadry pl - nie.
        • Gość: granda Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: *.chello.pl 18.06.08, 12:07
          TUTAJ WPIS Z BLOGU CZESLAWA MICHNIEWICZA NA TEN SAM TEMAT (ZRÓDŁO -
          PORTAL WWW.WESZLO.PL). ZACHECAM.

          Problemem polskiej piłki nie jest osoba trenera reprezentacji.
          Ostatnie trzy wielkie imprezy dobitnie pokazały, że ktokolwiek nim
          zostanie, efekt zawsze będzie podobny. Możemy teraz wziąć mistrza
          świata Marcelo Lippiego. Ale czy to oznacza, że zostaniemy mistrzem
          świata, albo chociaż finalistą? Oczywiście, że nie.

          Zwróćmy uwagę na kilka faktów. W Korei Jerzy Engel wystawił Jacka
          Bąka, Jacka Krzynówka, Macieja Żurawskiego i Michała Żewłakowa.
          Cztery lata później Janas do tej czwórki dodał Artura Boruca,
          Euzebiusza Smolarka, Mariusza Jopa, Dariusza Dudkę i Mariusza
          Lewandowskiego. Minęły kolejne dwa lata, Leo Beenhakker sprzedał
          kilka opowieści o niesamowitej liczbie talentów w naszym futbolu
          i... skorzystał z mniej więcej tej samej grupy ludzi co poprzedni
          selekcjoner. Na dobrą sprawę doszli tylko Roger i Łobodziński.
          Wniosek? Każdy trener miesza w tym samym garnku, w którym pływają
          ciągle te same kąski mięska, niektóre już stare. Wyboru nie ma
          żadnego. Młodsi zawodnicy nie stanowią żadnej alternatywy, bo są
          gorsi od tych, których już dobrze znamy.

          Oczywiście – można się zastanawiać, jakie błędy w selekcji popełnił
          (i czy popełnił) Leo Beenhakker. Można mówić, że należało dać szansę
          Jeleniowi czy Brożkowi. W porządku, ale to już rozpisują na
          wszystkie możliwe sposoby inni. Ja wolę na to spojrzeć z szerszej
          perspektywy. Problem selekcjonera (ktokolwiek nim będzie) zawsze
          polega na tym, z ilu zawodników wybiera. U nas, niestety, z bardzo
          niewielu.

          Problemem też jest to, dokąd nasi najzdolniejsi piłkarze zmierzają.
          Celem wszystkich jest wyjazd zagranicę. Ale czy ten wyjazd sprawia,
          że stają się lepszymi piłkarzami, czy gorszymi? Ilu naszych piłkarzy
          rzeczywiście poprawiło swoje umiejętności poprzez wyjazd, a ilu
          przepadło? Kiedy wracają do polskiej ligi, to jako gorsi zawodnicy,
          czy lepsi? Najczęściej scenariusz wygląda tak – polski piłkarz
          dostaje na początku kilka szans, nie sprawdza się. W klubowym
          rankingu spada na miejsce numer 23 czy 25 i nie potrafi już zawziąć
          się i pracą wywalczyć powrotu chociażby do osiemnastki. Wraca potem
          z podkulonym ogonem. Wracają i ci słabi, i ci, co do których byliśmy
          pewni, że sobie poradzą. Wyjątki są naprawdę rzadkie.

          To jest problem mentalny, ale też czysto piłkarski. Widzieliście jak
          Roger dośrodkowywał w meczu z Chorwacją? Jemu potrzebne było ledwie
          pół metra wolnego miejsca, żeby wrzucić piłkę na punkt, dokładnie
          tam gdzie chce. A ileż niepotrzebnych ruchów, drobnych kroczków
          musiał wykonać Wawrzyniak, by piłkę kopnąć gdziekolwiek? Najprościej
          byłoby zmienić trenera, ale to nie zniweluje wspomnianej różnicy
          między Rogerem i Wawrzyniakiem. Różnicy wynikającej z lat treningów.

          Tak naprawdę różnica między kolejnymi selekcjonerami polega głównie
          na współpracy z mediami, na tym co i jak mówią. Ale robią to samo.
          Może się uda, może będzie dobrze, ale i tak nigdy to wszystko nie ma
          fundamentów. Wystarczy chwilę popatrzeć na to, co jest solą piłki –
          podanie i przyjęcie – by widzieć, jak bardzo odbiegamy. Tych
          technicznych zaniedbać nie da się usunąć w trakcie dwóch czy trzech
          tygodni zgrupowania. Zawsze powtarzam – nie można natrenować się na
          zapas, tak jak nie można się najeść na zapas. Wszystko musi być w
          odpowiednim tempie i odpowiednim czasie.

          Może więc w Euro 2008 można było coś zrobić lepiej, może mogliśmy
          osiągnąć więcej, ale to byłoby więcej na zasadzie jednej strzelonej
          bramki więcej albo jednej straconej mniej. Nie byłoby skoku
          jakościowego. Bo od samego mieszania herbata nigdy nie stanie się
          słodsza.

          Dodam jeszcze, że zastanawia mnie fenomen Chorwacji. Mały, też post-
          komunistyczny kraj, który ma ledwie 4,5 miliona mieszkańców i tylu
          doskonałych piłkarzy. Oni zawsze grają w wielkich klubach, płaci się
          za nich krocie, bo mają markę – jak mercedes. Ale taka specyfika
          tego regionu. Kiedyś o Jugosławii mówiło się, że gdyby organizowano
          trójbój – mistrzostwa w piłce nożnej, piłce ręcznej i koszykówce –
          to Jugosławia zawsze byłaby mistrzem świata... Z czego to wynika?
          Mam wrażenie, że tam dzieci traktują piłkę jako sposób na życie,
          może nawet walkę o przetrwanie. I mają pozytywne wzorce. Może
          dlatego ganiają za piłką od rana do wieczora? Może ten kraj ma
          pasję? Tutaj w Austrii graliśmy kilka razy w siatkonogę i... Zbyszek
          Boniek ogrywał wszystkich, nawet tych młodszych o 20 lat, bo taka
          była różnica techniczna między nim, a resztą. Ale to wynikało z
          tego, że – jak opowiadał – będąc małym chłopcem w każdej wolnej
          chwili jechał na stadion Zawiszy, żeby podawać starszym od siebie
          piłki. Ilu chłopców dziś tak robi?

          Niestety, ale nie ma możliwości podniesienia umiejętności, trenując
          godzinę dziennie, albo w ogóle przychodząc na zajęcia 2-3 razy w
          tygodniu (jak to w klubach niższych klas). W Polsce trenujemy za
          mało, źle i robi to za mało osób. I efekt potem unaocznia się na
          takich imprezach jak mistrzostwa Europy. Beenhakker nie nauczy
          Łobodzińskiego celnie podać, bo to nie ten etap.

          Dlatego za naszą klęskę na Euro 2008 nie winię ani trenera, ani
          piłkarzy – po prostu taka jest prawda o naszym futbolu. Ktokolwiek
          by trenował i ktokolwiek grał, efekt zawsze byłby podobny. Nie
          identyczny, ale podobny. Jacek Bąk ma już bodaj 96 meczów w
          reprezentacji, dużo więcej niż Boniek, Tomaszewski czy Młynarczyk.
          To tylko pokazuje, jak wąski jest wybór w Polsce. Bo Jacek jest
          solidnym obrońcą, ale nie człowiekiem, bez którego w ostatnich
          latach nie dałoby się wyjść na boisko. Zwróćmy uwagę, ilu wielkich
          piłkarzy z przeszłości nie rozegrało w kadrze 60 meczów (co daje
          wstęp do klubu wybitnego reprezentanta), a jak łatwo jest o to
          teraz. Zaraz wybitny będzie wspomniany Łobodziński, za pięć minut
          Zahorski... Pod względem statystycznym osiągną to, co nie tak dawno
          nie udało Warzysze, Juskowiakowi, Kowalczykowi czy Nowakowi.

          Mamy w Polsce futbolową „bylejakość”, powszechnie codziennie
          akceptowaną. Może gdzieś, w innych krajach też jest byle jak, ale
          mam wrażenie, że u nas ta bylejakość jest naprawdę na wysokim
          poziomie. I tylko raz na cztery lata (a jak dobrze pójdzie, to raz
          na dwa) robimy z tego wielkie halo...

          • ziggystardust Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera 20.06.08, 13:06
            Super tekst. Borki, Kołtonie i pozostali szmaciarze... tfu eksperci z Polsatu
            powinni rzucić okiem.
        • Gość: kazio Re: Stec wylicza błędy Beenhakkera IP: *.nrth.cable.ntl.com 18.06.08, 12:54
          A znasz Piotrka , bo ja tak i on nie wroci do Europy bo jest bardzo
          szczesliwy w Ameryce
        • Gość: Bobek Piotr Nowak na trenera kadry IP: *.drs-tsi.com 18.06.08, 13:41
          To jest czlowiek sukcesu. Odniosl sukces jako pilkarz w Niemczech,
          zostal gwiazda MLS w USA. Po skonczeniu kariery, po roku zostal
          trenerem DC United z Waszyngtonu i z tymi samymi zawodnidnikami co
          poprzednicy, ktorzy nie potrafili sie zakwalifikowac do "play off"
          zdobyl mistrza. Przez nastepne 2 sezony DC United bylo najlepszym
          zespolem MLS, choc niezdolalo zdobyc mistrza znowu. Teraz Piotr
          Nowak jest trenerem kadry olimpijskiej USA i latwo awansowal do
          olimpiady. Jest on tez asystentem trenera kadry USA. Piotr Nowak
          jak nikt inny potrafi mlodego zawodnika przeksztalcic w walecznego
          wojownika, ktory nikogo sie nie boi. I takiego trenera Polska teraz
          potrzebuje, bo trzeba pozbyc sie tych starych nieudacznikow typu
          Krzynowek czy Zurawski a siegnac po mlodych, ktorzy zechca posluchac
          Piotra, ktory przeksztalci ich w krotkim czasie na walczakow z
          ambicja i checia zrobienia lepszej kariery od wyzej wymienionych. W
          Polsce talentow nie brakuje, trzeba umiec ich znalezc i dac im
          szanse. Kto powiedzial, ze najwiekszy mlody talent gra w I lidze?
          Pamietacie Andrzeja Szarmacha? Rok przed MS 1974 on gral II lidze.
      • johnny_p Robert Gadocha 18.06.08, 09:56
        Robert Gadocha potrafil strzelic gola prosto z rogu i wiele innych rzeczy. Mielismy kiedys graczy dobrych technicznie, druzyna z 1974 to nie byly ciolki zmotywowane przez Gorskiego, ale naprawde dobrzy pilkarze. Co sie z nimi stalo? Moze to przez siedzenie przy komputerze zamiast dryblowania szmacianka na podworku?

        pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Gadocha
        ...Znalazł się w „jedenastce gwiazd" Mundialu na pozycji lewoskrzydłowego.
        • Gość: caido Re: Robert Gadocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 10:25
          A może po prostu świat poszedł do przodu a my stoimy w miejscu? Dziś dzieciaki
          na Zachodzie trenują w nowoczesnych ośrodkach, od początku są pod kontrolą
          specjalistów, "myśl trenerska" się zmienia, analizuje się komputerowo osiągi
          własne i przeciwnika, a u nas wciąż klepiska za szkołą i trenerzy wychowywani na
          podręczniku Talagi.
          • Gość: Lider Re: Robert Gadocha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 11:34
            Piechniczek nie zmienił metod prowadzenia drużyny od 1986 roku. Tak samo prowadził w 1996. Piłkarze, którzy przyjeżdżali z zagranicznych lig śmiali się z tych archaizmów po zgrupowaniu. My od 30 lat nie budujemy boisk i stadionów. Baz treningowych z saunami, basenami i mini halami. Nie mamy gdzie puszczać piłkarzy ligowych, a co dopiero młodych chłopaków. Nie nadrobimy tego do 2012 ale niech politycy i działacze zaczną coś robić, bo gadać to umie każdy Czarnecki i każdy Wójcik.
      • atypus Stec wylicza błędy Beenhakkera 18.06.08, 09:59
        Leo nie popełnił praktycznie żadnego kardynalnego błędu.

        ad.1.

        Być może nie powinien wspominać o cudzie bo jak to ktoś wyżej wspomniał
        słowo to jest w Polsce nie zawsze dobrze rozumiane. Konia z rzędem temu kto wie
        co Leo miał na myśli, może to że mieliśmy szczęście w pewnych sytuacjach (strzał
        Krzynówka na 2:2 z Portugalią). Z drugiej strony ile można wmawiać patałachom,
        że są utalentowani, świetni i z pewnością zawojują Euro. Być może Leo zauważył
        że tradycyjnie przed wielką imprezą nastąpiło pewne rozluźnienie połączone ze
        zbytnim zaufaniem we własne mierne umiejętności i mówiąc o cudzie chciał coś dać
        swoim podopiecznym do zrozumienia. Nigdy się nie dowiemy.
        Nadszedł wreszcie czas aby zrugać nie trenera a właśnie nasze wyżelowane i
        zmanierowane pseudogwiazdki.

        ad.2.

        Rzeczywiście nasi nie potrafią wykonywać stałych fragmentów gry.
        O ile jednak Leo może rozrysować i pokazać kopaczom jak się zachować w
        określonych sytuacjach to raczej nie nauczy już dojrzałego piłkarza
        dośrodkowywać czy strzelać z wolnego. Pytanie dlaczego żaden z zawodników (może
        poza Wasilewskim) nie potrafi dobrze zachować się w polu karnym, dośrodkować
        ustawić itd. itp. Czy to wina Leo? Przecież wielu z nich gra latami w
        zagranicznych klubach i z tego co widać tam tez niczego się nie nauczyli.

        ad.3.

        A co by dało danie opaski kapitana Borucowi czy Lewandowskiemu??

        ad.4

        Morale naszych piłkarzy o niezwykle delikatnej konstrukcji psychicznej może
        naruszyć wszystko począwszy od powołania Kuszczaka a skończywszy na przesolonej
        zupie.


        Jeszcze o przygotowaniu motorycznym. Czy ktoś widział żeby któryś z kadrowiczów
        w środku sezonu ligowego był w stanie walczyć do 90 minuty?? Ludzie z
        zagranicznych klubów mało co grali a nasi ligowcy oddychają rękawami po 60
        minutach. Oni przez cały sezon nie byli w szczytowej formie i trudno wszystko
        zwalać na Lindemanna choć i on pewnie jakieś błędy popełnił.
        Co do do decyzji personalnych to jeśli ktoś wierzy że z Brożkiem i Sikorą w
        ataku, Kubą na skrzydle i Bronowickim na obronie wyszlibyśmy z grupy to
        gratuluje optymizmu.
        Nadszedł czas na pracę organiczną, przewrócenie wszystkiego do góry nogami od
        systemu szkolenia, edukacji trenerów, i zmian w Listkolandzie. Jeśli tego nie
        zrobimy to za dwa i cztery lata będziemy sie budzić z reką w nocniku.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja