Gość: Porter
IP: *.ikc.pl / 217.153.99.*
04.10.03, 01:42
Jak wszyscy pamietaja, glownym zarzutem stawianym Dragomirowi Okuce było
nadmierne przywiazanie do jednego skladu. Mlody zdolny Dariusz Kubicki musial
wzial sobie te zastrzezenia do serca bo jego Legia eksperymentuje na calego,
zmienia sklad, system gry, a w czasie spotkan także liczebnosc zespolu.
Dzis oczywiście Legia zagrala także w eksperymentalnym zestawieniu, z
Sokolowskim I w srodku pola i – tradycyjnie - pierwszy raz tak zestawiona
obrona: Choto zagral jako ostatni, w pojedynkach 1 na 1 był nie do przejscia,
zwlaszcza Marcin Burkhard pekal na sam widok zblizajacego się Czarnego
Czlowieka. Natomiast wspolpraca Dicksona z bramkarzem nie wygladala
najlepiej. No ale żeby zgrac się z Borucem musza rozegrac jeszcze kilka
meczow. Szala i Jozwiak grali niezle, ale nic poza tym. Szala byl lepszy w
ataku (obciaza go, ze zawalil bramke), Jozwiak gral tylko w obronie. Nie da
się ukryc, ze gdyby zagrali Kryszalowicz z Dawidowskim, to taka obrona
moglaby sobie nie poradzic.
Gra ofensywna bardzo się poprawila od wejscia na boisko trzeciego
napastnika, bo Manuel Garcia dal bardzo udana zmiane i nie chodzi tylko o
asyste przy bramce. BTW nie widzialem jeszcze Svitlicy w tak dobrej formie.
Przydalby się taki gracz w reprezentacji, oj przydal.
A najwazniejsze jest, ze druzyna walczyla do konca, nie przejmujac się pechem
i pomylkami sedziego. Nieuznana bramka Svitlicy była zupelnie prawidlowa, w
pierwszej polowie powinien być, jak mi się zdaje, karny za faul Dudki na
Saganowskim, do tego dwa slupki. Można się zalamac, a Legia się nie dawala.
Były takie momenty w drugiej polowie, ze wygladalo, ze maja dosc. I po chwili
znowu ruszali na przeciwnika. A Amica przez caly mecz murowala bramke. Legia
nie umie sobie poradzic z tak grajacymi druzynami, tak stracila punkty w
Polkowicach, czy Zabrzu. Z drugiej strony Amica potrafi tak grac, o czym
przekonala się Wisla. Tym wieksze brawa dla zawodnikow Legii.
I na koniec – wydaje mi się, ze Kubicki opracowal znakomita zagrywke
taktyczna, polegajaca na strzelaniu goli w pakietach dwubramkowych. Po prostu
natychmiast po strzeleniu bramki należy dolozyc przeciwnikowi druga, co
znakomicie uspokaja gre. Udalo się to z Lechem, Wisla i teraz z Amika i
powoli staje się to specjalnoscia Legii. Az dziw, ze inne polskie druzyny
tego nie stosuja.