Gość: maks80
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.08.08, 11:28
To miły zwyczaj przynoszenie flag narodowych na wydarzenia sportowe -
szczególnie rangi międzynarodowej. Ale Polacy jako jedyna nacja
przynosza coś co jest skrzyżowaniem flagi narodowej z reklamą
miejscowości. Amerykanie powiewają flagą amerykańską, Chińczycy -
chińska itd. Tylko Polacy, nawet na Igrzyskach Olimpijskich
powiewają "Koninem", "Białymstokiem", "Garwolinem". Dlaczego ???
Jeśli jesteśmy dumni z naszych - to kolor biało czerwony naprawdę
wystarczy !
Jest mi trochę głupio jak widzę te nazwy polskich miejscowości
często pisane mało starannie. Czy to wyraz kompleksów, konieczność
pokazania z jakiej miejscowości jestem ? Dla mnie to okrutnie
zaściankowy i prowincjonalny zwyczaj....