nonkonformista
12.01.02, 22:54
...najlepiej tak na modłę bałkańską - czyli całą noc przed ich hotelem. Niech
będą gwizdy, walenie bębnów, chóralne śpiewy np. "Hanni łobuzie...." (wiadomo
co dalej... - a jeśli ktoś jest biegły w niemieckim to może tę piosenkę
przełożyć na jezyk Goethe`go). A na sam konkurs każdy widz powinien zaopatrzyć
się w gwizdek i w starą "Milkę" (żeby nie było szkoda wyrzucać). Każdy Szwab na
rozbiegu to koncert na 20 tys. gwizdków i to taki, aby było słychać w Nowym
Targu. A jak poleci Schmitt to po wylądowaniu wszyscy rzucają Milki na
przeciwstok (na Hannawalda też można). Krótko mówiac - zachciało się Hess`owi
wojny psychologicznej to będzie ją miał. Po Zakopanym zaczną inaczej patrzyć na
świat. Wrócą do 1000 letniej Rzeszy jako inni ludzie....