Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Anglia - Polska 1:1, czyli trzydzieści lat minęło

    IP: 206.154.21.* 16.10.03, 22:45
    Czy to nie jest troche smutne, ze swietujemy takie rocznice. To
    troche tak jakby chlubic sie, ze Polska jest potega militarna
    Europy bo w... 1410 zwyciezylismy pod Grunwaldem!
    ;-(
      • Gość: kibic najlepszy? IP: *.boleslawiecka.k.pl 16.10.03, 22:59
        nie wiem pod jakim wzgledem Mundial 74 byl lepszy od 82
        ok. grali ladniej niz pozniej..

        ale do licha to nie jazda figurowa na lodzie...

        w Hiszpanii pilkarze zdobyli dokładnie to samo... 3 miejsce!

        wiec czemu chrzanicie, ze '74 to wiekszy sukces niz '82?

        sukces ten sam.. styl troche lepszy

        ogladaliscie te mecze czy tylko czytaliscie o nich?

        • Gość: jac Re: najlepszy? IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 17.10.03, 00:44
          Nie wiem czy najlepszy?

          Ale to właśnie wtedy zaczęto liczyć się z Polakami!!!! Poucz się
          trochę i dopiero wtedy zabieraj głos!!!!
          Trzeba cokolwiek wiedzieć o historii świecie aby zabierać głos!!!!!!
          Nic nie wiesz nic nie rozumiesz a za dużo mówisz.
          Za dużo zdecydowaniw mówisz !!!!
        • Gość: Pamiętający Najnajnajlepszy!!! IP: *.dsl.mindspring.com 17.10.03, 02:33
          Gość portalu: kibic napisał(a):
          > nie wiem pod jakim wzgledem Mundial 74 byl lepszy od 82
          > ok. grali ladniej niz pozniej..
          > ale do licha to nie jazda figurowa na lodzie...
          > w Hiszpanii pilkarze zdobyli dokładnie to samo... 3 miejsce!
          > wiec czemu chrzanicie, ze '74 to wiekszy sukces niz '82?
          > sukces ten sam.. styl troche lepszy
          > ogladaliscie te mecze czy tylko czytaliscie o nich?
          >
          Kibicu posłuchaj starszych
          w '74 mieliśmy niefart, że nie zdobyliśmy mistrzostwa świata,
          grając najnowocześniejszy futbol na tamte czasy.
          W I rundzie tego mundialu, po zwycięstwach 3:2 z Argentyną i
          7:0 z Haiti, mając zapewniony awans do II rundy odesłaliśmy do
          domu zawsze potężne Włochy wygrywając z nimi 2:1 (to coś
          takiego czego nie zrobili w sobotę Szwedzi złotyszami - tylko
          na większą skalę). W II rundzie po zwycięstwach ze Szwecją 1:0
          (Tomaszewski obronił karnego) i Jugosławią 2:1, pechowo
          przegraliśmy 0:1 z gospodarzem RFN, mecz o finał z powodu
          grzązkiej murawy (tuż przed meczem była ulewa, mecz odbył się
          opóżniony, organizatorzy próbowali wypompowywać wodę z boiska z
          marnym skutkiem) co odebrało nam największy atut, jakim była
          szybkość skrzydłowych Laty i Gadochy (w tym meczu znowu
          Tomaszewski obronił karniaka). W meczu o III miejsce
          pokonaliśmy 1:0 mistrzów wszechczasów Brazylię.
          A '82 fuksem zajeliśmy 3. miejsce.
          Po pierwsze w eliminacjach do mundialu sraliśmy ze strachu w
          gacie, żeby wyeliminować średniaka NRD.
          W I rundzie Mistrzostw graliśmy słabo 0:0 z Włochami (choć im
          też nic nie szło) i 0:0 z Kamerunem (to był koszmar - tak jakby
          dziś zremisować z San Marino lub Luksemburgiem).
          Po pierwszej połowie meczu z Peru było 0:0 i wyglądało na to,
          że wracamy do domu. W końcu wygraliśmy wysoko 5:1, ale dlatego
          że postracie jednego gola Peru nie miało innego wyjścia jak
          odsłonić się i atakować. W II rundzie wygraliśmy 3:0 z Belgią
          (dzień konia miał Boniek) i wymęczyliśmy znów 0:0 z ZSRR
          (grając na czas). W półfinale porażka 0:2 z Włochami, a w meczu
          o III miejsce wygraliśmy 3:2 z Francuzami, którzy nie byli
          wtedy elitą tak jak dziś, poza tym byli zmęczeni swoim ciężkim
          i dramatycznym półfinałem z Niemcami.

          TERAZ WIDZISZ RÓŻNICĘ?

          Pozdrowienia
          AP
          • Gość: Krzyś Re: Najnajnajlepszy!!! IP: *.pke.pl 17.10.03, 07:19
            Ile można żyć historią?????
            W kółko to samo. Na Wembley był fuks i tyle, a co potem zrobili to już inna
            sprawa.
            Zacznijmy żyć przyszłością to będzie dobrze.
            Pozdro z Katowic.
            • Gość: stan Re: Najnajnajlepszy!!! IP: *.gorzow.mm.pl 17.10.03, 10:16
              Gość portalu: Krzyś napisał(a):

              > Ile można żyć historią?????
              > W kółko to samo. Na Wembley był fuks i tyle, a co potem
              zrobili to już inna
              > sprawa.
              > Zacznijmy żyć przyszłością to będzie dobrze.
              > Pozdro z Katowic

              Nikt nie żyje historią, tylko z okazji rocznicy wspominamy
              najbardziej dramatyczny mecz w historii polskiej piłki. Na
              Wembley nie było żadnego fuksa, tylko remis dawał nam awans i
              jedyną rozsądną taktyką była obrona. Ale przede wszystkim, o
              czym nikt nie raczy wspomnieć, przed Wembley był Chorzów i
              bezdyskusyjne zwycięstwo 2:0 z jedną najlepszych wówczas drużyn
              świata. A według mnie to właśnie ten mecz zapączątkował wielkie
              dni polskiej piłki.
          • Gość: sceptyk Re: Najnajnajlepszy!!! IP: *.chello.pl 17.10.03, 10:58
            Daj spokoj, 74 byl lepszy bo mielismy niefart, a w 82 odwrotnie?
            Z tego wynika, ze gdybys byl Francuzem to za najlepsze
            osiagniecia nie uznawalbys ostatnich ich tytulow bo zanim do
            nich doszli grali tak, ze zal bylo patrzec. Stara prawda jest
            taka, ze wynik idzie w świat i miedzy mundialami 74 i 82 roznicy
            nie ma. Tylko tyle, ze 74 nikt nie liczyl na taki wynik, a w 82
            apetyty byly duzo wieksze - i dlatego lepiej pamietany jest 74.
            • Gość: Krzyś Re: Najnajnajlepszy!!! IP: *.pke.pl 17.10.03, 11:12
              apetyty to były przed mundialem w 78 za Gmocha, a przed 82 były jakieś tam
              nadzieje, stan wojenny i takie tam....
              To tylko tak na marginesie :-)
              Mundial 82 pamiętam doskonale, mimo, że byłem jeszcze niezłym szczylem :-)))))
              Pozdro z Katowic.
          • Gość: paweł Re: Najnajnajlepszy!!! IP: 213.77.23.* 17.10.03, 11:08
            Rzeczywiście, mistrzostwa 74 były najlepsze w wykonaniu Polaków (według mnie).
            A jak się dewaluuje trzecie miejsce na świecie mozna zobaczyć na przykładzie
            Turcji (nic nie ujmując Turkom) na ostatnich mistrzostwach. Porównajcie
            przeciwników Turków '02 i Polaków '74 (a nawet '82)
        • Gość: muniek Re: najlepszy! IP: *.proxy.aol.com 17.10.03, 15:14
          to bylo piekne, bo po raz pierwszy. A pierwsze przezycia sa
          najintensywniejsze. Potem to juz byla normalka, a nawet dziwne
          ze tylko trzecie miejsce. Ale z perspektywy czasu ta wschodzaca
          gwiazda okazala sie tylko szybkospalajacym sie meteorem. A
          Anglicy pomimo perypetii dalej graja na najwyzszym poziomie.
          Jak zwykle pycha i glupota sa agubne. Wejsc na szczyt, zachlac
          sie wielkim mniemaniem o sobie i zleciec na leb na szyje, to
          kazdy glupek potrafi.
      • Gość: Paula Tommy ma rację, to cholernie przygnębiające, że... IP: 213.25.91.* 17.10.03, 08:27
        ...ciągle z nostalgią wspominamy mecz na Wembley... I tak co
        roku 17 października się to powtarza. Niedługo ten dzień
        będziemy świętować niczym - bez urazy - 25-lecie pontyfikatu
        Jana Pawła II, uroczyście i z pompą. I ciągle rozpamietujemy
        dawne wydarzenia: "Co by było, gdyby w 1974 roku przed meczem z
        Niemcami nie spadł deszcz?", "Co by było, gdyby Deyna strzelił
        karnego Argentynie?" Co by było, gdyby... Co by było, gdyby...
        Qrde, znowu zostaje tylko pieprzone gdybanie.
      • Gość: r2d2 Smutne to jest to, że nie mamy serca do piłki - i to IP: 195.117.26.* 17.10.03, 09:22
        potwierdzają nasze "orły" bardzo często: ostatnie mistrzostwa
        (piękne eliminacje i piękny mecz z USA po czym obciach z Koreą i
        Portugalią - a można było spokojenie je wygrać) no i oczywiście
        ostatni mecz z Węgrami przeciwko katastrofalnej grze w
        poprzednich meczach z Łotwą i Szwecją.
        Do kiedy nasi nie znajdą serca do walki tak długo będziemy
        czekać na sukcesy. Groclin udowodnił ostatnio, że umiejętności
        muszą jeszcze iść w parze z wiarą i wolą gry. Brawo chłopaki oby
        tak dalej.
      • Gość: mr X Re: Anglia - Polska 1:1, czyli trzydzieści lat mi IP: *.rgsa.pl 17.10.03, 10:24
        Ale gafa w dzisiejszej "telewizyjnej" !!! "Włodzimierz Lubański
        w akcji na Wembley"...
      • Gość: asa Po co wracac jeszcze raz IP: *.acn.pl 17.10.03, 12:33
        ..do tamtych wydarzen, rozdrapywanie ran i opiewanie sukcesow
        pod niebiosa to typowo polska specjalnosc:( Czas z tym skonczyc
        i zaczac patrzec w przyszlosc a nie ciagle w przeszlosc
      • Gość: Wqrwiony Re: Anglia - Polska 1:1, czyli trzydzieści lat mi IP: *.pl / 192.168.1.* 17.10.03, 14:07
        Kurwa mać dajcie już spokój z tym Wembley ocipieć można to
        ciągłe wspominanie jest chore!!!!!
      • Gość: Robert Re: Anglia - Polska 1:1, czyli trzydzieści lat mi IP: *.bmj.net.pl 18.10.03, 20:43
        Odnośnie zdjęcia w Gazecie Telewizyjnej z 17-10:
        Włodzimierz Lubański nie grał na Wembley , ponieważ był już po
        operacji łękotki.Miałem wtedy całe 10 lat , ale pamiętam
        Szanowna Redakcjo!
    Pełna wersja