first-pepe
22.10.08, 11:20
Jak mnie wkurzają określenia typu "przegrała wygrany mecz". To jest sport do
jasnej ch...y do tego sport z gatunku tych gdzie można mieć tysiąc piłek
meczowych i przegrać. A tu w dodatku podaje się suchy wynik 5:2 w 2 secie a
tak naprawdę to była to tylko przewaga jednego breaka i tak się nieszczęśliwie
złożyło że w gemie w którym Radwańska serwowała Srebotnik udało się trafić
szczęśliwie (były to strzały na oślep) piłki na samą linię końcową i było po
przewadze.
Tylko debil nie znający się na tenisie lub dziennikarzyna szukający na siłę
sensacji uznaje wynik 6:2 5:2 za mecz wygrany. Jedna i druga opcja jest dla
osoby zajmującej się zawodowo tenisem dyskwalifikująca. Panie Ciastoń jestem
ogromnie rozczarowany!
PS Dzisiaj na eurosporcie o 14:00 powinni pokazać mecz Radwańskiej z solidnie
zbudowaną Kanepi