Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Fajny mecz wczoraj widzialem...

    IP: *.w3cache.pl / *.pl 30.10.03, 17:19
    Legia zaczela od wysokiego ce. Vukovicz i Svitlica rozmontowali rozmowe
    Groclinu i bylo 1-0. Do przerwy moglo (i powinno) byc wiecej. Saganowski
    spatalaszyl setke, Svitlica strzelil minimalnie niecelnie, fenomenalne
    dosrodkowanie Kielbowicza minimalnie minelo napastnikow, kilka kontratakow w
    ostatniej chwili sie nie udalo... Groclin ladnie rozgrywal pilke, ale gral
    tak jakos niekonkretnie. Nie oddawal strzalow, a dosrodkowania lapal Boruc,
    albo wybijali obroncy. Zielinski byl szybszy od Niedzielana, a Jarzebowski
    bez problemow powstrzymywal Rasiaka. Milla z boku nie mogl sobie pograc przy
    Szali. Na calym boisku szalal Vuko. Wynik 0-1 do przerwy, byl wielkim
    sukcesem gosci. Po przerwie poczatkowo wygladalo to podobnie, przelomowym
    momentem byla stuprocentowa okazja, ktora zmarnowal Saganowski. Legia zaczela
    grac na utrzymanie 1-0, a to nie mialo prawa sie udac. Wygladalo, jakby Legii
    zabraklo sily (Okuka, gdzie jestes?). Groclin nadal gral niekonkretnie, nawet
    strzelal, ale groznych sytuacji nie stwarzal. Az tu nagle Zajac zdobyl
    bramke. Potem z boiska wylecial Jozwiak. Niedzielan faktycznie kopnal Boruca,
    a Beret nic mu nie zrobil, ot, stanal nad nim i conajwyzej dotknal, ale tak
    doswiadczony zawodnik powinien miec wiecej rozumu i wiedziec, ze jako
    zawodnik Legii wyleci za to z boiska na 100%. Glupota to byla sroga i juz.
    Wzmocniona absencja Bereta Legia przetrzymala ataki Groclinu i sama w
    koncowce zaatakowala. Tuz przed koncem, po wolnym do pilki wyskoczyl Marek
    Saganowski i albo jest genialnym symulantem-akrobata, albo Zajac zlapal go za
    ramie przy wyskoku. Sedzia uznal, ze to pierwsze, ja nie widzialem, a ze
    wzgledu na inwencje mlodziezy nie zdolalem nagrac meczu. Zobaczymy w
    kontrowersjach. Smutno mi bylo po tym meczu. Groclin byl absolutnie do
    ogrania, Legia stracila dwa frajeskie punkty.
    Wnioski i obserwacje: Moim zdaniem nalezy dawac wiecej szans Garcii, bo dal
    swietna zmiane w meczu z Amica.
    Beret - dziekujemy.
    Dariusz Dudek - p. Beret.
    Boruc staje sie naprawde swietnym bramkarzem.
    Vukovicz ma kondycje na 50 minut gry na calego.
    Svitlica jest naprawde swietny.
    Legia gra, jakby byla zmeczona. Tylko czym oni moga byc zmeczeni?

      • Gość: Razorfan Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 17:55
        Moje refleksje.
        Szala zagral najgorzej jak sie da. JA nie widzialem zeby powstrzymywal Mile.
        Caly czas ataki szly lewa strona Groclinu i kazdy konczyl sie dosrodkowaniem.
        Dodatkowo Wojtus sie albo nie wracal albo wracal w tempie spacerowym (to jego
        staly numer to samo zrobil np. z Amika). Jego dosrodkowania wolaly o pomste do
        nieba a nieporadnosc przy przyjmowaniu pilki i jej prowadzeniu o pomste do
        piekiel.
        Kielbowicz sie wreszcie troche obudzil za to Surma i Magiera zasneli. Ten drugi
        poza bramka z Wisla nigdy nic nie pokazal ale od Surmy mozna by oczekiwac
        wiecej inwencji. Vukovicz gral bardzo nierowno ale z wielkim zaagazowaniem,
        schodzil na skrzydla. Ani razu nie zronili tego Surma i Magiera a przeciez przy
        ustawieniu z 3 obroncami jest to bardzo wazne zeby wspomagac bocznego pmocnika.
        Doskonale zagral Svitlicam ktory nie tylko strzelil ale i zaczal sie wracac i
        probowac pressingu.
        Wielki minus to kibice z Grodziska, ktroych nie bylo widac.
      • Gość: duch olabogi Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.jagiellonia.krakow.pl 30.10.03, 20:02
        Gość portalu: Porter napisał(a):

        Potem z boiska wylecial Jozwiak. Niedzielan faktycznie kopnal Boruca,
        > a Beret nic mu nie zrobil, ot, stanal nad nim i conajwyzej dotknal,

        dotknal Niedzielana stopki koniuszkiem, musnal lekko opuszkiem wskazujacego
        palca, chuchnął na Niedzielana powabnym zefirkiem z pluc swoich czelusci,
        nieopacznie starl Niedzielana puszek niewinnosci... no bo przeciez nie
        faulowal. To tylko gracze Wisly fauluja albo udaja ze sa faulowani...

        oj, Porter, Porter...
        • Gość: Porter Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.ikc.pl / 217.153.99.* 30.10.03, 20:34
          Powtarzam - nie ma co sie dziwic, Legii sedziuje sie w sposob pozwalajacy
          przewidziec takie decyzje sedziow, a Jozwiak jest stary kon i nie powinien
          dawac pretekstow (tego sformulowania uzyto cos z piec razy w transmisji w C+).
          Mial prawo sedzia dac kartke, bo podlazl do Niedzielana i ruszyl kolanem (tak
          wlasnie jak piszesz - jak puszkiem, musnal nozki koniuszkiem) ale tego robic
          nie wolno - i basta.
          Nawiasem mowiac, jezeli kartka Jozwiaka byla zasluzona, to Jop powinien za
          uderzenie w twarz przeciwnika w dzisiejszym meczu dostac nie tylko czerwien,
          ale i dyskwalifikacje na co najmniej piec spotkan.
          • Gość: Razorfan Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 22:03
            Panowie obaj popelniacie podstawowy blad: Otoz w polskiej lidze jakikolwiek
            realtywizm i odnoszenie podobnych sytuacji do siebie nie maja sensu.
            Raz za to samo daja czerwona, raz zolta a innym razem nie ma nawet faulu. W
            Polskiej lidze przytaczajac sytucje z kilku meczow mozna udowodnic ze kazda
            kartka, karny itp. w innym meczu zostala zinterpretowana inczej. Niektorym
            sluzy to za dowod ze jedni sa faworyzowani. Ja zamiast odwolywac sie do
            sytucaji podam sucha statystyke.
            Legia w tej rundzie (lacznie z PP): 0 (slownie zero) podyktowanych karnych i 5
            czerwonych kartek. No tak z tego mozna wnioskowac ze jestesmy grajaca
            defensywnie ultra brutalna druzyna.
          • Gość: Porter Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.ikc.pl / 217.153.99.* 30.10.03, 22:09
            No, ale upadek Saganowskiego w koncowce byl z tego samego gatunku, co upadek
            Frankowskiego w meczu Odra - Wisla. Tracil go Zajac, a Sagan padl jak dlugi.
            • Gość: duch olabogi Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 30.10.03, 22:15
              Porter, zmien okulary...
      • Gość: Zezik Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.chello.pl 30.10.03, 23:58
        Mi tez bylo smutno...tez uwazam ze Groclin byl do ogrania. Nie zgadzam sie co
        do Jozwiaka rozegral naprawde dosc dobre spotkanie...a ta kartka to zdarza sie
        i juz. Wolalbym zeby Szala wywiazywal sie ze swoich zadan tak jak Jozwiak a w
        80 min. dostal czerwona kartke niz gre ktora pan Wojciech pokazal ostatnio
        czyli kompletne dno.
        • Gość: Porter Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.w3cache.pl / *.pl 31.10.03, 10:23
          Jozwiak w pierwszej polowie podal pilke Rasiakowi i bylo niedobrze, raz puscil
          Niedzielana, poza tym pierwsza kartke dostal za uporczywe przekraczanie
          przepisow (bo mial mnostwo fauli).
          Moze zdazy wykurowac sie Czarna Czlowiek, bo czarno widze gre obromny Legii w
          nastepnych meczach.
          • Gość: Razorfan Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 11:16
            No niestety masz racje nasza obrona ktora wydawala sie monolitem niestety
            dopuszcza do mnostwa sytuacji i gra bardzo nierowno. Jarzebowski nigdy nie byl
            super obronca ale przynajmniej wlaczal sie swietnie do ofensywy. W ostatnim
            meczu tego w ogole nie robil. Beret niestety w kazdym meczu raz podaje do
            przeciwnika choc ma rowniez doskonale interwencje. Zielu zagral jak profesor
            ale i jemu zdarzaly sie wpadki. Szala to dramat on jest gorszy od Jopa i
            Stolarczyka i moze niech nauczy sie grac w rezerwach. Na koniec jest Choto,
            ktorego bardzo lubie ale niestety jest on bardzo wolny (na treningach jest
            najwolniejszy z calej druzyny). Czesto udaje mu sie to nadrabiac dlugimi nogami
            ale powinien pracowac nad szybkoscia bo kidys moze byc dramat.
            • Gość: Porter Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.w3cache.pl / *.pl 31.10.03, 12:46
              Mnie we srode zaimponowal Zielinski. Ja wiem, ze jak na stopera, to on jest
              szybki, ale przeciez w czasie meczu wygrywal pojedynki biegowe z Niedzielanem!
              O SZali nie chce mi sie pisac, bo co tu kopac lezacego? On gra, jak umie, tylko
              szkoda, ze w Legii.
              Beret w kazdym meczu usiluje strzelic swojaka, a dodatkowo - ta sytuacja z
              Niedzielanem byla zupelnie idiotyczna! Ja sie zgadzam, ze Niedzielan paskudnie
              sfaulowal Boruca i rewanz za to mu sie nalezal. Ale to co zrobil Jozwiak to nie
              byl zaden rewanz, tylko glupota!
              • Gość: Grabkarz Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: 80.51.254.* 31.10.03, 13:44
                > O SZali nie chce mi sie pisac, bo co tu kopac lezacego? On gra, jak umie,
                tylko
                >
                > szkoda, ze w Legii.
                Hehe podoba mi się to stwierdzenie..."Gra jak umie tylko szkoda że w
                Legii..." :) NAprawdę dobre :) I jeszcze raz "hehe"
                • Gość: Luxc Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: 195.117.238.* 31.10.03, 20:29
                  Witam, bzdury gadacie. Po prostu Szala jest obrońcą i tam powinien grać. Chyba
                  wszyscy oprócz Kubickiego wiedzą, że na pomocnika się nie nadaje.
                  Jarzębowski nie włączał się do ataku, bo grali 3-5-2 i w takim ustawieniu
                  obrońcy nie powinni za często wychodzić do przodu, bo może się to źle skończyć.
                  Gdyby zagrali 4-4-2 z Szalą i Jarzębowskim na bokach obrony, jestem pewien, że
                  Jarzębowski częściej angażowałby się w akcje ofensywne. Może tak właśnie
                  Kubicki powinien ustawić zespół, bo piąty w pomocy - magiera nie robił prawie
                  nic. Przez pierwsze 30 minut meczu myślałem, że Legia gra w dziesiątkę -
                  wymieniałem tych dziesięciu i "kto tam do cholery jesze gra?" (komentatorzy
                  dopiero pod koniec pierwszej połowy raz wymienili jego nazwisko, a numeru tego
                  super zawodnika do tego meczu przyznam się - nie znałem.
                  Co do Saganowskiego to chyba Porter jest jednak przewrażliwiony - oglądałem
                  kontrowersje i nie widziałem tam ani faulu, ani udawania Sagana. Wywalił się i
                  szybko wstał bez machania górnymi kończynami.
                  Jóźwiak niestety przypomina mi Tomka Hajtę z jego najgorszej strony - "pokażę
                  chłopakom, że trzeba być twardym" - do czego to prowadzi to widzieliśmy...
                  Posumowując wydaje mi się, że Kubicki sam nie wie jak jego zespół ma grać - ma
                  paru ambitnych gości i snajpera z byłej z Jugosławii, dlatego jakoś to jeszcze
                  wygląda w tabeli.
                  Trzecie miejsce na koniec sezonu wydaje się bardzo prawdopodobne, ale w wyższe
                  nie wierzę, zespołowi brakuje stabilizacji i tak naprawdę wynik każdego meczu
                  Legii, mimo że "zawsze jest faworytem" jest loterią. (pomijając mecze typu
                  Świt - Legia na Łazienkowskiej).
                  Wg. mnie optymalne z obecnego składu ustawienie Legii nie patrząc na kontuzję
                  to 4-4-2 od lewej
                  obrona Jarzębowski - Choto - Zieliński - Szala
                  pomoc Kiełbowicz - Vukovic - Surma - Sokołowski Pierwszy ;)
                  atak Świtlica + na zmianę(Sagan, Wróblewski i ten bajozo z Argentyny -
                  któryś zacznie w końcu strzelać, stawianie wciąż na Sagana nie ma sensu -
                  przezwyczai się, że bez goli i asyst też ma pewne miejsce w ataku - a to jest
                  po prostu głupie, jak tak świetnie broni, to niech zastąpi Jóźwiaka).
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Bonhart Re: Fajny mecz wczoraj widzialem... IP: *.acn.pl 01.11.03, 17:00
                    Mecz z Groclinem jeszcze raz pokazal ze Legii w przerwie zimowej
                    potrzebne sa transfery. I to "do" a nie "z" druzyny.
                    Trzeba kupic jednego albo dwoch dobrych obroncow, bo ani na Szale ani
                    na Jozwiaka nie mozna liczyc. Szala jest po prostu na Legie za slaby.
                    Co z tego ze sie stara, skoro nie umie czysto przyjac pilki i celnie
                    odegrac jej do kolegi. Ten gosc nie ma podstawowych umiejetnosci.
                    Jozwiak mial imponowac doswiadczeniem, a w meczu z Groclinem zachowal
                    sie jak junior. Usprawiedliwianie go ze tylko musnal Niedzielana to
                    nieporozumienie.
                    Przydalby sie jeszcze prawoskrzydlowy i napastnik bo losy Stanko i Sagana
                    sa niepewne, a sam Garcia to troche malo.
                    Mecz z Groclinem mogl sie podobac, jednak w obecnym skladzie szans na mistrza
                    nie widac.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja