Gość: Porter
IP: *.w3cache.pl / *.pl
20.11.03, 13:32
...zeby go tak cholera wziela. W miare rozwoju sytuacji spralem dzieci,
poklocilem sie z zona i juz mialem skopac psy, gdy jeden z nich, ktory tez
ogladal ten mecz, na mnie nawarczal i ugryzl.
Mlodziezowka wyszla na boisko z mocnym zamiarem wygrania z wiesniackim
przeciwnikiem na stojaco. No, bo co to dla nas dziadowskie Bialorusy. Nawet
jak nam fuksem strzelili na 0-1 tez nie byl powod, zeby sie ruszyc. A potem
nastapila pelna panika i uzalanie sie nad soba... Przypomina to historie spod
Pilawiec, kiedy panowie bracia najpierw pokazujac baty mowili "ot, czym
hultajstwo popedzim, do szabel nie siegajac", a potem przyszlo w sromocie
uciekac...
Byl to kolejny mecz reprezentacji olimpijskiej we Wronkach w ktorym druzyna
demonstruje makabryczny spadek formy. Poprzenio reprezentacja Janasa odpadla
z Turkami, bo zawodnicy w przeddzien meczu udali sie in gremio do miejscowego
burdelu, co ich oslabilo ponad miare. Gdzie byli obecnie mlodziezowcy
przedwczoraj, nawet nie chce mi sie dociekac.
Po to, by Klajdinst mial luksusowe warunki, zrezygnowano z powolywania do
pierwszej reprezentacji wybijajacych sie graczy mlodego pokolenia. Zamiast
rywalizowac z Szymkowiakiem, Lewandowskim, czy Kukielka - Mila, Smolarek,
Burchard i Strak mieli poprowadzic do boju olimpijska. Mozna rzec, ze
zahamowano sztucznie ich rozwoj, by mlodsza reprezentacja osiagnela sukces.
Otoz jest to czeste zrodlo pelnej klapy. Kiedys dzialacze Santosu wystawili
Pelego, ktory byl juz reprezentantem Brazylii seniorow do juniorskich
rozgrywek klubowych. No, bo formalnie jeszcze byl juniorem. Pele zagral (jak
to twierdzil) najgorszy mecz w zyciu, nie strzelil karnego, a po meczu plakal
tak samo, jak nasi gracze wczoraj. No, bo mecz z jakimis dzieciakami nie
stanowil dla niego wyzwania, zagral na pol gwizdka, skutki byly marne i wstyd
jak cholera. Podobnie wypadl wczoraj np. Burchard, kreowany na lidera
reprezentacji A.