xtrem
30.01.02, 08:55
Znow mnie pokusilo i zajrzalem na niemieckie forum sportowe o skokach
narciarskich, zeby sie upewnic, czy przypadkiem Niemcy nie nawoluja do zemsty
na Malyszu za Zakopane lub nie nabijaja sie z nas jako narodu ciagnacego
samogon itd...
I wiecie co? Nic, zero, null, niente... Interesuja ich zupelnie inne tematy,
forma Hannawalda i Schmitta, przygotowania i informacje o olimpiadzie.
Zamiast tego pelno tam jak grzybow po deszczu ciezkich zmagan
naszych.... "polaczkow" (musialem uzyc tego okreslenia choc jestem jednym z
nich).
I czego tam nie ma:
1)gorzkie zale i wyrzuty no bo Sven NAS tak strasznie potraktowal (Niemcy w
ogole na ten kiepski zart Svena nie zwrocili nawet uwagi).
2)Inni, ci bardziej przebiegli (a jak) dosuneli Svenowi (hahaha) nazywajac
go "biedaczkiem", ktory nie umie przegrac (doprawdy swietnie rozegrane
taktycznie).
3)Jeszcze inni groza mu (!). Taaaak, a jak, potezna, zmasowana zemsta 10-
milionowej Polonii w USA. Wyobrazacie to sobie: 10-milionowy gwizd. Oj, to
straaaszne. No i oczywiscie do Harrachva Sven nie ma po co przyjezdzac.
4)No i oczywiscie jeszcze ci wszyscy inni, ktorzy nawiazuja od II wojny
swiatowej, do "skurwieli", "ku.. mac", "szwabow" "szowinistycznych swin"...
Jednym slowem polskie bestiaruim w komplecie.
I wszyscy kloca sie sami ze soba, wymyslaja sobie i oczywiscie Niemcom.
Sami Niemcy chyba juz przywykli do tych swoich "polaczkow" i nawet sie w
te "dyskusje" nie mieszaja bo i po co? Sorry, ktos raz nie mogl pojac jak slowa
Svena mozna bylo potraktowac tak serio.
Musze przyznac, ze mamy wyjatkowy talent do osmieszania samych siebie.
No coz, te stereotypy o "polaczkach" beda trwaly i trwaly bo robimy doslownie
wszystko, zeby je utrzymac przy zyciu.
Tylko dlaczego tak cholera musi byc? Powoli mam tego dosyc.