Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      panskie jaja znaczy transfery Wisly

    IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 19.12.03, 10:10
    no bo ja nie wiem coz oni sobie tam na tym Reymonta wymyslili - znaczy
    Basalaj i Kapka - ze co, ze zwycieza nad potencjalnym rywalem do zdobycia
    tytulu mistrzy Polski wykupujac mu kilku lepszych zawodnikow??? Toz to jakas
    paranoja jest. Przeciez niekoniecznie nawet zdrowy chlopski rozum musialby
    przeprowadzajac tego rodzaju transakcje przemysliwac polgebkiem ze no bo moze
    Amica sie na piecie obkreci i pokaze wisle fige bez maku. Toz to ci
    profesjonalni (tfu, tfu, sam ich profesjonalizmem namaszczalem powielokroc)
    Kapka i Basalaj powinni byli miec jakis plan B schowany w dolnej szufladzie
    biurka. Ale nie, Basalaj jak bardzo grzeczny chlopiec z piaskownicy, ktoremu
    bardzo beeeeeeeee chlpopiec zabral grabki opowiada wszem i wobec na forumnach
    lokalnej i ogolnopolskiej prasy ze on jest taki jakis bardzo zawiedziony i
    zasmucony postawa Amici... Tia, no bo ja sie zastanawiam, czy Basalaj
    przypadkiem ze swoimi szczerymi intencjami i gleboko moralnym podejsciem do
    robienia interesow nie powinien prowadzic przedszkola, albo zlobku, najlepiej
    parafialnego...

    No bo szlag mnie trafia jak czytam te wypowiedzi ludzi reprezentujacych -
    bylo nie bylo - aktualnego mistrza Polski...
      • Gość: yeti Re: panskie jaja znaczy transfery Wisly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 10:29
        Aja myslę, że tzw plan B to wyjmie Cupiał z dolnej szuflady i na gwiazdkę
        Basałaj z Kapką dostaną piekne laurki od pana pryncypała...pzdr.
      • Gość: mmm Re: panskie jaja znaczy transfery Wisly IP: *.math.cas.cz 19.12.03, 16:51
        Nic nie bojta... Cupial darmozjadow na utrzymaniu nie zwykl trzymac.
        • Gość: yeti Re: panskie jaja znaczy transfery Wisly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 17:22
          Mogę tylko zacytować mojego ulubionego ulubieńca : ja wiedziałem że tak będzie,
          przecież ja wiedziałem że tak będzie....pzdr.
        • Gość: Porter Re: panskie jaja znaczy transfery Wisly IP: *.w3cache.pl / *.pl 19.12.03, 17:32
          > Nic nie bojta... Cupial darmozjadow na utrzymaniu nie zwykl trzymac.

          Ja tam mysle, ze krytyka polityki transferowej Wisly jest troche nieuprawniona.
          Do niedawna bylo to cos, czego mozna bylo Wisle wylacznie zazdroscic. Po
          pierwsze, z klubu pozbyto sie w pore, kilku drogich, a slabych, lub
          nieperspektywicznych pilkarzy. Wiekszosc z nich sprzedano z grube pieniadze. Z
          punktu widzenia kibica Legii, ktorej budzet obciazali Lapinski, Citko,
          Siadaczka, to juz jest cos.
          Jednak obecnie stalo sie cos zdumiewajacego. Najpierw sprawa Uche - Olaboga sie
          ze mna nie zgodzi, ale ja uwazam, ze Wisla rozwiazala ja jak skonczone
          partalachy. Potem "wzmocnienia" Gorawskim, Ładzią i Brasilia. To spowodowalo,
          ze Wisla grala w tym sezonie bezbarwnie, ale i tak zmierza w strone tytulu.
          Z drugiej jednak strony, nikt nie mogl przewidziec ciezkich kontuzji kluczowych
          graczy - Glowackiego i Cantoro. Jednak Kasperczak, majac mnostwo mlodych
          graczy, z wrodzonego chyba sadyzmu wystawial wciaz cierpiacego Szymkowiaka. Ja
          nie wiem, ile punktow by Wisla stracila, gdyby zamiast Szymka ogrywala sie
          mlodziez. Moze nie wygralaby z Groclinem. Ale za to nie przegralaby z Odra, bo
          ten mecz Wislacy wygraliby nawet w dziesiatke, gdyby tylko Szymkowiaka na
          boisku nie bylo. I mialaby ogranych mlodych zawodnikow na runde wiosenna. A tak
          ma Szymkowiaka, ktory po operacji bedzie sie rehabilitowal, zamiast
          przygotowywac sie do sezonu i poltora srodkowego pomocnika, ktorego bez paniki
          mozna wpuscic na boisko: Straka (jego mozna wpuscic z polowiczna panika) i
          Cantoro. Najsmieszniejsze jest to, ze pod nieobecnosc Glowackiego ogromne
          postepy zrobil Paszulewicz. W zwiazku z tym, kiedy Glowacki wrocil, Kasperczak
          natychmiast zrezygnowal z Paszulewicza, stawiajac na Jopa, jedynego gracza
          naszej ligi, z ktorym Stanko Svitlica wygral pojedynek biegowy. To jest cos,
          czego pojac nie moge. W ogole nie rozumiem coraz dziwniejszych decyzji
          Kasperczaka (wyznaczenie do strzelania karnych Valerendze, obolalego,
          rozhisteryzowanego i rozbitego fizycznie oraz psychicznie Szymkowiaka to byl
          szczyt).
          Tak wiec chodzi nie tyle o nieudolnosc na rynku transferowym, co o slabe
          wykorzystanie posiadanych zasobow. Moim zdaniem tu lezy klucz do sukcesow Wisly.
          • Gość: yeti Re: panskie jaja znaczy transfery Wisly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 17:44
            Porter, mi już ręce opadają. Z tego klubu nie ma ŻADNEJ dobrej wiadomości. Ze
            stdionu nici, ze wzmocnień nici, Żurawski chce odejść, Frankowskiego chcą
            sprzedać... I do tego wszyscy mają dobre humory przed świętami. O co "come
            on" ,że znów zacytuję, tym razem swojego kumpla ?
            • Gość: Bonhart Re: panskie jaja znaczy transfery Wisly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 21:04
              Zle ci? A co mamy powiedziec my, biedni legionisci :(
            • Gość: Porter Re: panskie jaja znaczy transfery Wisly IP: *.ikc.pl / 217.153.99.* 20.12.03, 13:29
              Nie przesadzaj: kluczowi zawodnicy maja podpisane dlugie kontrakty, wiec jesli
              odejda, to za potezne pieniadze i bedzie za co ich zastapic. Do tego za pol
              roku wroci Kosowski, albo przyjdzie duza kasa za niego.
              Ja uwazam, ze Zurawskiego z Szymkiem trzeba a puscic w swiat, bo przestali sie
              rozwijac (zobacz, co sie stalo z Kosowskim - narzeka, placze, ale jest po pol
              roku gry w Niemczech o klase lepszym graczem niz za czasow wislackich). A za
              srodki pozyskane z ich sprzedazy kupic nowych dobrych, perspektywicznych
              graczy i ich szkolic. Przeciez Zurawskiegio mozna by tak sprzedac, zeby za te
              pieniadze kupic wszystkich wyrozniajacych sie graczy w Polsce. A mnostwo
              swietnych, niedrogich graczy mozna znalezc na Balkanach, czy w Murzynii. Za
              rok ich opchnac - i kupic nowych.
      • babalu Re: panskie jaja znaczy transfery Wisly 19.12.03, 22:11
        Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

        > no bo ja nie wiem coz oni sobie tam na tym Reymonta wymyslili - znaczy
        > Basalaj i Kapka - ze co, ze zwycieza nad potencjalnym rywalem do zdobycia
        > tytulu mistrzy Polski wykupujac mu kilku lepszych zawodnikow??? Toz to jakas
        > paranoja jest. Przeciez niekoniecznie nawet zdrowy chlopski rozum musialby
        > przeprowadzajac tego rodzaju transakcje przemysliwac polgebkiem ze no bo moze
        > Amica sie na piecie obkreci i pokaze wisle fige bez maku. Toz to ci
        > profesjonalni (tfu, tfu, sam ich profesjonalizmem namaszczalem powielokroc)
        > Kapka i Basalaj powinni byli miec jakis plan B schowany w dolnej szufladzie
        > biurka. Ale nie, Basalaj jak bardzo grzeczny chlopiec z piaskownicy, ktoremu
        > bardzo beeeeeeeee chlpopiec zabral grabki opowiada wszem i wobec na forumnach
        > lokalnej i ogolnopolskiej prasy ze on jest taki jakis bardzo zawiedziony i
        > zasmucony postawa Amici... Tia, no bo ja sie zastanawiam, czy Basalaj
        > przypadkiem ze swoimi szczerymi intencjami i gleboko moralnym podejsciem do
        > robienia interesow nie powinien prowadzic przedszkola, albo zlobku, najlepiej
        > parafialnego...
        >
        > No bo szlag mnie trafia jak czytam te wypowiedzi ludzi reprezentujacych -
        > bylo nie bylo - aktualnego mistrza Polski...

        A czym ty się tak przejmujesz właściwie?
        • Gość: Cyfra Re: panskie jaja znaczy transfery Wisly IP: *.dip.t-dialin.net 20.12.03, 16:22
          Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o .......
          A bez tego nie ma porzadnych transferow.
          Cupialowi najwyrazniej przeszla ochota "topienia" kasy w Wisle ,albo go
          poprostu nie stac.
          Takie juz bylo moje odczucie po letnich "wzmocnieniach".
          A szkoda i oby nie byl to jak napisal kiedys chyba Porter poczatek konca.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja