Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Rafał Stec: Bogowie muszą być zwyczajni

    IP: 82.160.4.* 21.12.03, 19:12
    Rafał... ty musisz pamiętać, bo jesteś dziennikarzem.
      • Gość: Michal Maradona osiągnoł więcej. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.03, 23:12
        Przynajmniej z reprezentacją. Mistrz Świata w 1986, 2 miejsce w
        1990. Zidane wygrał w "tylko" 1998. :)
        • Gość: P.N.T.N. Re: Maradona osiągnoł więcej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 17:19
          zapomniales dodac mistrzostwo europy w 2000 roku dwa zwyciestwa
          w primiera division i triumf w LM !
      • Gość: krzycha Re: Rafał Stec: Bogowie muszą być zwyczajni IP: *.minrol.gov.pl 22.12.03, 14:49
        Mily kolego, wyciaganie pochopnych wnioskow to specjalnosc dziennikarzy, ale
        zeby az tak.
        Maradona byl jednym z trzech (nie dwoch) najwiekszych geniuszow pilkarskich w
        historii,a Zidane, na razie nie "lapie sie" do pierwszej dziesiatki, chociaz
        jest niewatpliwie jest najwiekszym wspolczesnym pilkarzem. Kazdy moze miec
        oczywiscie wlasne opinie, ale porownanie tego, co osiagnal Zidane z tym co
        Maradona, to jakis zart. Po pierwsze Maradona byl i mistrzem i wicemistrzem
        swiata, a Zidane odpadl w 2002r. w pierwszej rundzie(!!). Nie to jest jednak
        wazne. Zidane gral w znakomitej druzynie w 1998r, natomiast Maradona zostal
        mistrzem swiata (w zasadzie sam wygral to mistrzostwo) w druzynie przecietnej,
        a wicemistrostwo w druzynie rozpaczliwie nedznej, gdzie przez caly turniej
        gral juz calkiem sam. Cos takiego jak remis (watpliwy karny dal Niemcom bramke)
        w destrukcyjnym finale w 1990 to bylo Maradony osiagniecie nieprawdopodobne,
        nawet jezeli nie nadawalo sie do ogladania. Rowniez obecny Real bylby
        najlepsza druzyna swiata takze bez Zidana. Z najwiekszym pilkarzem w historii,
        tzn. z di Stefano porownamy Zidana jak wygra Pucahr Europy 5 razy z rzedu.
        Wtedy pogadamy.
        Nawiasem mowiac, jakies ze trzy lata temu napisaliscie artykul o Figo, jako
        pilkarzu wiekszym (??) od Eusebio i porownywalnym z Maradona. Chlopaki w
        dziale sportowym GW, opamietajcie sie. Swiat nie zaczal sie w 1995 (powiedzmy)
        roku.
        Niezaleznie od tego Wszystkiego Najlepszego Swiatecznie i Noworocznie
        Krzycha

        • Gość: TP Re: Rafał Stec: Bogowie muszą być zwyczajni IP: mieszko.pl.u* 22.12.03, 17:09
          Maradona potrafil zrobic wiecej z pomarancza, niz Zidane z pilka.
        • Gość: camillo Re: Rafał Stec: Bogowie muszą być zwyczajni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.03, 21:35
          >Rowniez obecny Real bylby
          > najlepsza druzyna swiata takze bez Zidana.

          Najzabawniejsze było stwierdzenie, że Zidane wygrał z Realem więcej niż
          Maradona z Napoli. Według tej logiki większym niż Maradona piłkarzem jest
          również - powiedzmy - Michel Salgado.
        • Gość: marckry Do Krzycha ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 21:44
          Czytając twoją wypowiedz z jednym nie mogę się zgodzić.
          Piszesz:
          Maradona zostal
          > mistrzem swiata (w zasadzie sam wygral to mistrzostwo) w
          druzynie przecietnej,
          > a wicemistrostwo w druzynie rozpaczliwie nedznej, gdzie przez
          caly turniej
          > gral juz calkiem sam.
          Doskonale pamiętam Il Mondiale Italia '90, kiedy to Argentyna
          grała w finale...i moim zdaniem nie była to zasługa Maradony
          tylko najlepszego bramkarza jakiego widziałem do tej pory -
          SERGIO GOIKOAHEA...Jakby nie jego - wręcz kosmicznie -
          interwencje, a szczególnie obrony rzutów karnych to nawet sam
          Maradona nic by wtedy nie zrobił...to jemu Argentyna zawdzięcza
          to, że grała wtedy w w finale...a i w finale prawie już obronił
          tego karnego Brehmego...
          • Gość: Pete Re: Do Krzycha ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 13:09
            Gość portalu: marckry napisał(a):

            > Czytając twoją wypowiedz z jednym nie mogę się zgodzić.
            > Piszesz:
            > Maradona zostal
            > > mistrzem swiata (w zasadzie sam wygral to mistrzostwo) w
            > druzynie przecietnej,
            > > a wicemistrostwo w druzynie rozpaczliwie nedznej, gdzie
            przez
            > caly turniej
            > > gral juz calkiem sam.
            > Doskonale pamiętam Il Mondiale Italia '90, kiedy to Argentyna
            > grała w finale...i moim zdaniem nie była to zasługa Maradony
            > tylko najlepszego bramkarza jakiego widziałem do tej pory -
            > SERGIO GOIKOAHEA...Jakby nie jego - wręcz kosmicznie -
            > interwencje, a szczególnie obrony rzutów karnych to nawet sam
            > Maradona nic by wtedy nie zrobił...to jemu Argentyna
            zawdzięcza
            > to, że grała wtedy w w finale...a i w finale prawie już
            obronił
            > tego karnego Brehmego...
            Nic ująć, a można jedynie dodać. Maradona grał dobrze, imponował
            doświadczeniem, był na pewno liderem drużyny, ale tym który
            najbardziej przyczynił się do srebrnego medalu był Goikoachea.
            Drugim bohaterem był bez wątpienia grający świetny turniej
            Caniggia, to jego bramki strzelone Brazylii i Włochom dawały
            Argentynie awans do kolejnej rundy.

      • Gość: realadas Re: Rafał Stec: Bogowie muszą być zwyczajni IP: 195.116.19.* 22.12.03, 17:20
        nie wiem czy to sie powinno komentowc to cala prawda Zizu jest
        najlepszy na swej pozycji na swiecie wlasnie i tyle
      • Gość: paster Zidane jest po prostu BOSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 18:03
      • Gość: nols Re: Rafał Stec: Bogowie muszą być zwyczajni IP: *.metrobip.com.pl 30.12.03, 10:38
        ja rownierz uwazam,ze Zizu jest najlepszy,a z ciezkim
        dziecinstwem to chyba lekka przesada,bo on nie pochodzi z planety
        Ziemia :)))
        ale pisanie,ze "bo pilka to gra zespolowa,a Francja i Real Madryt
        z Zidanem osiagnely o niebo wiecej niz Argentyna i Napoli z
        Maradona" to chyba lekka przesada.Zidane o niebo wiecej to
        osiagnal niz np.Polska z Hajta.
    Pełna wersja