kezlok
01.02.02, 23:09
Może to problem typo polityczny i tym samym nadający się na forum <Kraj> lub
<Inforamcje Dnia>, lecz ja postanowiłem poruszyc ten temat w wybitnym gronie
specjalistów sportowych (czyt. forumowiczów).
No właśnie, czemy Andrzej nie pojechał do Salt Lake? Czyżby ze wzgldów
politycznych? Pewnie tak, wszak wiemy, że obrażał on całą Polsę jaka długa i
szerowka, ale czy mimo to tak powinniśmy się obchodzić z talentem na miarę
Skupienia, Tonio Tajnera, Tomka Bannana i innych razem wziętych mówiąc
trywialnie "do kupy"?
wszak wiemy w jakich konkurencjach pan przewodniczący się specjalizuje:
1. Kombinacja norweska (a raczej polska), wiadomo z jakich zasług, pan L. ma
znakomite osiągi w biegach na słowne utarczki, lecz skacze coraz słabiej przede
wszystkim stylowo.
2. Curling. Oj kamieniami to pan Andrzej rzucać umi, i nie tylko, jego rekord
to rzut kanalią.
3. Łyżwiarstwo szybkie. Znakomity w biegach długodystansowych, przez około
dziesięc lat jecheździ z bolkady na blokade i końca nie widać. W biegach super
szybkich też niezłe osiągi, w znakomitym stylu odjechał polskiemu prawu.
4. Bobsleje. Znakomita drużyna (Samoobrona) i jej genialny przywódca (jakiego
powinna miec każda znakomita drużyna) byłaby czarnym koniem igrzyski. W MP
wyprzedziły ich tylko boby z SLD i PO.
5. Łyżwiarstwo figurowe. Wyśmienita prezencja Adnrzeja, jego misternie ułożona
fryzura, opalenizna, nienaganny stró - za te walory artystyczne andrzej
zgarnąłby komplet szóstek. A co do programu to jakos przejdzie, na pewno z dużą
szansą na medal.
6. Slalom gigant. Zjazd traktorem w dół i wjazd ponowny na góre - kiedyś
Andrzej był w tym dobry, jak teraz z jego formą? Może wystarczyć tylko na
slalom specjalny.
7. Snowboard. Nowoczesny Andrzej nie boi sie nowoczesnych wyzwań, lubi obcowac
z młodzieżą, a na warszawskich stokach ma opinię buraka na jednej desce - to o
czymś świadczy.
Czy o czymś zapomniałem? Jak wobec powyzszego można było zrezygnować z Andrzeja
i przy tym z tylu szans medalowych?
6.