konflikty w spółdzielni ???

31.03.04, 01:17
Witam,

Mam do Was pytanie odnośnie SPÓŁDZIELNI, w której mieszkacie. Czy jest coś co
Was w Waszej spółdzielni drażni, denerwuje, co Wam szczególnie nie odpowiada?
Czy słyszeliście ostatnio o jakichś konfliktach na linii mieszkańcy Waszej
wspólnoty – zarząd spółdzielni? Czego te spory i konflikty dotyczyły lub
dotyczą?

Będę wdzięczny za wszelkie informacje!

Pozdrawiam,

Ejko


    • nikita121 Re: konflikty w spółdzielni ??? 29.11.04, 22:40
      Cienko ta praca naukowa idzie, oj cienko...
    • stary.milosnik Re: konflikty w spółdzielni ??? 30.11.04, 17:45
      W Wesołej dużo spółdzielni nie znajdziesz, bo w większości są tu pojedyncze,
      prywatne domy, albo wspólnoty mieszkaniowe.

      Poza tym nie rozumiem, na czym miałby polegać konflikt między zarządem
      spółdzielni a jej członkami? Przecież zarząd to nie spadochroniarze zrzuceni
      przez wraże siły, tylko parę osób wynajętych przez spółdzielców do wykonania
      konkretnej pracy. Jeżeli pracę tę wykonują źle, to rozwiązanie jest proste:
      najpierw zwrócenie uwagi, a potem wyrzucenie na zbity pysk. Więc w czym
      problem???
      • stary.milosnik Scusate... 30.11.04, 17:53
        Dopiero teraz zauważyłem, że post jest sprzed ośmiu miesięcy, więc chyba trochę
        nieaktualny. Widocznie ktoś "niewidzialny" musiał nań odpowiedzieć ostatnio, co
        mnie zmyliło...
        • krzysztofplebs Re: Scusate... 30.11.04, 20:46
          Wystarczy patrzeć i czytać ze zrozumieniem...
          • chokai Re: Scusate... 30.11.04, 21:26
            krzysztofplebs napisał:

            > Wystarczy patrzeć i czytać ze zrozumieniem...

            Myślisz o sobie ? Bo chyba zauważyłeś kto podbił ten zwietrzały wątek.
            To zresztą Twoja specjalność na tym forum.

            • krzysztofplebs Re: Scusate... 30.11.04, 23:17
              Jak zwykle się mylisz, a w dodatku nie umiesz czytać...
              • chokai Re: Scusate... 01.12.04, 00:52
                Umiem. A Ty posiadłeś tę umiejętność w stopniu wystarczającym ?
                Potrafisz rozróżniać fakty ? Zatem są takie: wątek sprzed pół roku, nagle jak
                Filip z konopi (bliższe prawdy: jak gumka z majtek) wyskakuje tu nikita ze
                swoim, pożal się boże, komentarzem. Potrafisz wykazać jakikolwiek związek z
                tym co napisała a tym czego dotyczył wątek ? Chyba taki, że jak ktoś nie wie co
                powiedzieć to nawet palnięcie głupoty uznaje za głos w sprawie.
                Potem następuje głos Starego Miłośnika na który reagujesz jak zwykle dość
                nerwowo broniąc swojej pupilki, która z rozpaczą starała się odświeżać zdechłe
                posty po to by ktoś ją nieboraczkę dostrzegł. Rozumiem, że mieszkacie płot w
                płot, ale odcedź litość od przyzwoitości i nie pogrążaj się stając w obronie
                tych którzy nie wiedzą co powiedzieć, hm ?
                • Gość: sanitariusz Re: Scusate... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 02:44
                  Chokai, szkoda nerwów, olej to. Przeciez wszyscy na tym i innych forach wiedzą,
                  że Maciąg sie rozmnożył do pięciu: Szepiet, Nikita, Obserwator, Eraser., to
                  jedna i ta sama osoba. On wpadł w taki trans, że nie da sie przemówić mu do
                  rozumu.Biedny człowiek,a koniec jeszcze biedniejszy... Szkoda, że nie mamy
                  bezpośredniego autobusu do Tworek, bo coś by mu sie od czasu do czasu
                  podrzuciło.Krajan przecie, a co może zrobić, skoro mu Pan Bóg rozum odebrał?
                  Nic. No to niech smaruje, ale już się przynajmniej niech nie rozmnaża
                  wirtualnie. Tylko czy on posłucha? Sanitariusz.
                  • eraser19 [...] 01.12.04, 10:51
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • szepiet.07 [...] 01.12.04, 11:00
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • stary.milosnik Alem narozrabiał :))) 01.12.04, 23:43
                    A wzięło się to stąd, że od dłuższego czasu używam opcji
                    umożliwiającej "wyrzucanie" w czytniku forum postów osób niemile widzianych.
                    Wprawdzie na liście tematów widać, ile jest postów w danym wątku - w tym
                    wypadku były dwa, ale po wejściu do wątku część listów znika - tu widziałem
                    tylko jeden (bo nikita121 też jest na moim "indeksie").
                    Dlatego bez wczytywania się w daty odpowiedziałem. A przy okazji dałem pożywkę
                    kilku hienom...
                    Naturalnie to ostatnie nie dotyczy ani Chokai, ani Sanitariusza, których
                    serdecznie pozdrawiam
                    • obserwator.2236 Re: Alem narozrabiał :))) 02.12.04, 08:13
                      stary.milosnik napisał:

                      > A wzięło się to stąd, że od dłuższego czasu używam opcji
                      > umożliwiającej "wyrzucanie" w czytniku forum postów osób niemile widzianych.
                      > Wprawdzie na liście tematów widać, ile jest postów w danym wątku - w tym
                      > wypadku były dwa, ale po wejściu do wątku część listów znika - tu widziałem
                      > tylko jeden (bo nikita121 też jest na moim "indeksie").
                      > Dlatego bez wczytywania się w daty odpowiedziałem. A przy okazji dałem
                      pożywkę
                      > kilku hienom...
                      > Naturalnie to ostatnie nie dotyczy ani Chokai, ani Sanitariusza, których
                      > serdecznie pozdrawiam

                      Nie wiem, dlaczego także mnie nie lubisz "miłośnkiu"? I jak widzę też jestem w
                      twoim indeksie. Lubię to. A co do Nikity, to ostrzegam: Uważaj, bo narobisz
                      sobie kłopotów wciągając ją na listę niemile widzianych...
                • obserwator.2236 Re: Scusate... 01.12.04, 22:26
                  chokai napisał:

                  > Umiem. A Ty posiadłeś tę umiejętność w stopniu wystarczającym ?
                  > Potrafisz rozróżniać fakty ? Zatem są takie: wątek sprzed pół roku, nagle jak
                  > Filip z konopi (bliższe prawdy: jak gumka z majtek) wyskakuje tu nikita ze
                  > swoim, pożal się boże, komentarzem. Potrafisz wykazać jakikolwiek związek z
                  > tym co napisała a tym czego dotyczył wątek ? Chyba taki, że jak ktoś nie wie
                  co
                  >
                  > powiedzieć to nawet palnięcie głupoty uznaje za głos w sprawie.
                  > Potem następuje głos Starego Miłośnika na który reagujesz jak zwykle dość
                  > nerwowo broniąc swojej pupilki, która z rozpaczą starała się odświeżać
                  zdechłe
                  > posty po to by ktoś ją nieboraczkę dostrzegł. Rozumiem, że mieszkacie płot w
                  > płot, ale odcedź litość od przyzwoitości i nie pogrążaj się stając w obronie
                  > tych którzy nie wiedzą co powiedzieć, hm ?

                  Za to co napisałeś powinieneś dostać Nobla. Ale ten styl...Nie kwalifikujesz
                  się , niestety...
                  • krzysztofplebs [...] 01.12.04, 22:52
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja