krzysztofplebs
13.06.04, 15:08
Były - już na szczęście - przewodniczący Rady Dzielnicy Wesoła m. stoł.
Warszawy Bogdan Wilk nie tylko cierpi na nadciśnienie ( co widać , słychać i
czuć), chorobę władzy ( co też widać, słychać i czuć), ale także na
pomroczność. Ostatnio pytając o drogę ( a dokładnie o ulicę Sobieskiego)
wystepując w charakterze pasażera w Sulejówku ( w rejonie ul. Czynu i
Asfaltowej) nie poznał kolegi - rowerzysty z 1 Praskiego Zdzisława Rz.
Służyli wiernie PRL jako żołnierze zawodowi. Dlaczego Wilk nie poznaje teraz
kolegi "zmecha"?! Tym bardziej, że sam też często (tym razem nie) podróżuje
na rowerze...