Włamania/kradzieże w Wesołej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 20:52
Wprowadziłem się do Wesołej 2,5 roku temu, zaliczyłem w tym czasie jedno
włamanie do domu (w ciągu dnia), jedno do garażu (w nocy - tym razem rowery
poszły w świat).
W tym czsie były dwie próby włamania do mojego sąsiada (miał włączony alarm)
oraz włamanie do auta drugiego sąsiada.
Jeden z policjantów który spisywał protokół powiedział że komendant każe im
łapać gości którzy jadą na rowerze po piwie - to bardzo poprawia wskaźniki
wykrywalności, łapanie włamywaczy im się nie opłaca:(
Napiszcie proszę czy to jest standard w Wesołej?
Mieszkam na Groszówce i bardzo mi się tu podoba, gdyby nie było tych
dodatkowych atrakcji to było by naprawdę miło!
    • stary.milosnik Re: Włamania/kradzieże w Wesołej 23.08.05, 21:54
      No to masz prawdziwego pecha :(
      Ja mieszkam w Wesołej dokładnie 10 razy dłużej od Ciebie i w tym czasie
      słyszałem w najbliższym otoczeniu o najwyżej podobnej liczbie kradzieży, którą
      Ty podajesz (jeśli dobrze liczę - 5). A mnie ani razu nie okradli! Albo więc Ty
      masz pecha, albo ja jestem dzieckiem szczęścia :)
      Owszem, słyszałem, a nawet czytałem statystyki, że Wesoła plasuje się "w górnej
      strefie stanów średnich", czyli nie jest wcale zdecydowanie ani lepiej, ani
      gorzej niż w pozostałych dzielnicach Wawy. Sądzę, że nienajlepsza opinia o
      stanie bezpieczeństwa bierze się raczej z okresowego nasilenia się kradzieży w
      pewnych miejscach - po prostu złodzieje wolą działać na raz już rozpracowanym
      terenie i czynią tak do czasu, aż albo wpadną, albo ... nie mają już nic
      ciekawego do zrabowania. Trzeba więc - poza oczywiście czujnością i pomocą
      sąsiedzką - uzbroić się w cierpliwość, aż złodzieje wpadną (o drugiej
      wspomnianej możliwości raczej wolę nie myśleć...)
      • Gość: Roy Re: Włamania/kradzieże w Wesołej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 19:45
        Dzięki za współczucie, narazie na wszelki wypadek nie odtwarzam stanu
        posiadania rowerów. Mieszkam w lesie i mam tylko jednego sąsiada, to chyba
        przyciąga tych amatorów cudzej własności.

        Pozdrawiam,
        Roy
Pełna wersja