I po karczmie...

02.12.05, 21:32
Co o tym myślicie ?
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3044051.html


    • stary.milosnik Re: I po karczmie... 02.12.05, 22:51
      karp napisał:

      > Co o tym myślicie ?

      A cóż można myśleć??? Wiadomo, ale ze względu na to, że forum jest miejscem
      publicznym, nie będę myśli moich artykułował, żeby nie podpaść pod jakiś tam
      artykuł ;)
      Przy okazji pragnę poinformować, że dyskusja, czy raczej wymiana poglądów na
      ten temat na forum staromiłośniańskim zaczęła się już tydzień temu - 26
      listopada: www.staramilosna.waw.pl/forum.php?
      page=&cmd=show&id=528&category=1
      • krutikow Re: I po karczmie... 03.12.05, 20:51
        Cos okropnego i rzeczywiscie nie ma co myslec, bo juz sie znalazl taki, co to
        pomyslal, a raczej nie pomyslal, podpisal i czesc!!
        • horpyna4 Re: I po karczmie... 04.12.05, 10:22
          Tu nie ma co myśleć, tu trzeba w mordę dać...
    • obserwator.2236 Re: I po karczmie... 05.12.05, 08:40
      A komu, jeśli można wiedzieć?
      • horpyna4 Re: I po karczmie... 05.12.05, 09:14
        Nie mogę powiedzieć, bo byłoby to "podżeganie". Ale wystarczy przeczytać
        cytowany artykuł. Ręka swędzi...
        • krzysztofus Re: I po karczmie... 07.12.05, 00:00
          horpyna4 napisała:

          > Nie mogę powiedzieć, bo byłoby to "podżeganie". Ale wystarczy przeczytać
          > cytowany artykuł. Ręka swędzi...
          Przeczytałem sporo błędów i nieścisłości. Jednostronny. Widywałem w Starej
          Miłośnie nawiedzonych, którzy twierdzili, że sam Napoleon w drodze na Moskwę
          tam się zatrzymał, a to po prostu byle jaka karczma żydowska z czasów I wojny
          światowej, w dodatku zagrzybiona!
          • horpyna4 Re: I po karczmie... 07.12.05, 19:06
            Widzisz, te "bylejakie, żydowskie karczmy" stanowiły nieodłączny element
            krajobrazu polskiej wsi. A zabytek to nie tylko Wawel. Zwłaszcza, że po II
            wojnie światowej niewiele zostało autentycznych starych budynków. Chcemy, żeby
            turyści przyjeżdżali do Polski i tu wydawali forsę? To zadbajmy o to, co ich
            może przyciągnąć i zachwycić. A po wojnie najpierw władza ludowa niszczyła
            ocalałe dwory szlacheckie, bo były "niesłuszne ideologicznie", a jak władzy
            ludowej nie stało, niszczy się dalej wszystko, co stare, bo do pieniędzy
            dorwali się ludzie mający "plastikowy gust". Niedługo starą, wiejską zabudowę,
            taką, jak z rysunków prof. Zina, będzie można oglądać tylko w skansenach.
            A czterdzieści lat temu karczma była w dobrym stanie.
            Czterdzieści lat temu... chyba już jestem stara.
            • krzysztofus Re: I po karczmie... 08.12.05, 02:04
              Dlaczego "chyba"?
Pełna wersja