"Wesoła nie chce tirów" - to o Was :-)

01.03.06, 18:42
Dzis o Was w Rzepie i ZW - gratulacje.

>>>WSCHODNIA OBWODNICA Raport do poprawki
Wesoła nie chce tirów

Eksperci z Ministerstwa Środowiska nie zostawili suchej nitki na raporcie
dotyczącym planowanej wschodniej obwodnicy miasta. Triumfują mieszkańcy
Wesołej, którzy sprzeciwiają się budowie ruchliwej trasy.

Dwadzieścia osób pikietowało wczoraj przed gmachem resortu środowiska przy ul.
Wawelskiej. Mieszkańcy Wesołej i Sulejówka nie zgadzają się na wytyczenie w
sąsiedztwie ich domów łącznika z autostradą A2. Dwupasmowa trasa ma biec z
Marek do Wiązowny, gdzie połączy się z planowaną autostradą.

- Nie chcemy tirów na naszych osiedlach - oburzają się mieszkańcy.

W tym czasie w budynku resortu trwało spotkanie ekspertów. Dyskutowali o
raporcie w sprawie oddziaływania na środowisko planowanej wschodniej obwodnicy.

- Opracowanie ma wiele braków - ocenił dr Aureliusz Mikłaszewski z
Politechniki Wrocławskiej. Według niego w raporcie zamówionym przez Generalną
Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad brakuje m.in. szczegółowej analizy wpływu
ruchliwej drogi na zdrowie mieszkańców. - Zamiast tego jest tabelka z
przepisami BHP - ironizował dr Mikłaszewski.

Wtórowała mu prof. Politechniki Warszawskiej Maria Łebkowska. - W raporcie nie
ma prawie nic na temat przewidywanego poziomu hałasu poszczególnych wariantów
trasy - ujawniła.

Ostatecznie komisja doradzająca ministrowi Janowi Szyszce negatywnie
zaopiniowała raport i skierowała go do uzupełnienia. Budowa wschodniej
obwodnicy nie zacznie się wcześniej niż w 2009 r.

masz
http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060301/warszawa_a_14.html<<<
    • h108 Re: "Wesoła nie chce tirów" - to o Was :-) 01.03.06, 18:43
      i:

      >>>Rusza lawina protestów przeciw budowie dróg

      Niezadowoleni liczą na wstrzymanie inwestycji przez rząd PiS

      Budowa trzech ważnych tras w stolicy może zostać zablokowana przez ludzi
      obawiających się, że drogi zamienią ich życie w piekło. Rządowi drogowcy na
      razie protestami się nie przejmują.

      Przed Ministerstwem Środowiska protestowali wczoraj mieszkańcy Wesołej. Są
      niezadowoleni z planów rządowej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad,
      które zakładają, że przez ich dzielnicę przebiegnie za pięć, sześć lat wschodni
      fragment tzw. dużej warszawskiej obwodnicy. Połączy on Trasę Siekierkowską z
      Trasą Armii Krajowej.

      „Nie” trasie pod oknami

      – Dysponujemy wieloma ekspertyzami, które pokazują, że proponowana przez GDDKiA
      trasa będzie miała bardzo szkodliwy wpływ na życie mieszkańców Wesołej oraz na
      znajdującą się tu liczną zieleń. Nie jesteśmy przeciwnikami budowy dróg na
      terenie Warszawy, ale uważamy, że nie powinny biec przed domami ludzi – tłumaczy
      Sławomir Księżopolski z Obywatelskiego Sztabu Antykryzysowego Wesoła, który
      zorganizował wczorajszy protest. Miał on miejsce przed resortem środowiska,
      ponieważ wczoraj dyrekcja

      GDDKiA przedstawiła pracownikom ministerstwa wszystkie warianty przebiegu nowej
      trasy (obecnie każda nowa inwestycja drogowa w kraju zanim zacznie, być
      dokładnie planowana musi być zaopiniowana przez Ministerstwo Środowiska).

      Protestujący liczą, że resort nie wyrazi zgody na realizację planów. Jak będzie,
      okaże się w ciągu kilku tygodni. Tymczasem Wojciech Dąbrowski, szef
      warszawskiego oddziału GDDKiA, przekonuje, że dyrekcji nie zależy na tym, by
      wschodni fragment obwodnicy biegł przed domami ludzi w Wesołej. Dlatego wśród
      czterech możliwych wariantów trasy przedstawiła resortowi przebieg z dala od
      centrum dzielnicy. – Może to uspokoi mieszkańców, choć zapewne niezadowoleni
      będą ludzie mieszkający w Sulejówku. Trasa bowiem przebiegłaby w okolicach
      granicy Wesołej i Sulejówka – mówi Wojciech Dąbrowski.

      Ludzie stracą zdrowie

      Protesty w sprawie trasy przez Wesołą to jednak nie wszystko. Kilka dni temu
      radni Bemowa, które przetnie droga łącząca autostradę A2 (dobiegnie ona do
      podwarszawskiej Konotopy z okolic Poznania i Łodzi) z Trasą Armii Krajowej,
      przyjęli w czasie sesji rady dzielnicy stanowisko, w którym napisali, że budowa
      trasy szybkiego ruchu uczyni z Bemowa gigantyczny węzeł komunikacyjny, co
      wpłynie drastycznie na pogorszenie stanu ekologicznego, bezpieczeństwa
      fizycznego i zdrowia mieszkańców. Zaapelowali też do GDDKiA o ponowne
      zastanowienie się, czy drogi łączącej A2 z Trasą AK nie można poprowadzić
      inaczej. Zdaniem Wojciecha Dąbrowskiego, droga przez Bemowo to wariant
      zdecydowanie najlepszy. Z obrony swoich racji nie zamierzają również rezygnować
      społecznicy ze stowarzyszenia Ekologiczny Ursynów.

      Idziemy do ministra

      Protestują przeciw planom budowy przedłużenia autostrady A2 przez Ursynów i Wilanów.

      – Wysłaliśmy plik dokumentów i prośbę o spotkanie do ministra transportu Jerzego
      Polaczka i czekamy na wyznaczenie daty. Postaramy się przekonać go, że taka
      wielka inwestycja powinna powstać poza Warszawą. Niech biegnie przez Górę
      Kalwarię. Tam ludzie chcą autostrady – mówi Danuta Cesarska, szefowa stowarzyszenia.

      2006-03-01

      MARCIN HADAJ mhadaj@zw.com.pl
      http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=81701<<<
Pełna wersja