gra70
24.04.03, 00:07
mieszkam w wesolej 7 lat i brak mi kogos do pogadania,na spacerze zbieram
smieci w lesie,walcze ze smrodliwym sasiadem,dwojka dzieci,dom,czytam,zbyt
duzo rozmyslam nad poprawa tego co pan bog stworzyl,a czlowiek poprawil.gdzie
sa inteligentni ludzie w wesolej co nie mysla tylko o forsie i znajomych"co
duzo moga".szukam bratniej duszy