szkoła

26.02.07, 22:29
Trochę mi głupio, ale muszę napisać, że w szkole w Wesołej są przypadki
wszawicy. Proszę sprawdzać dzieciom głowy w miarę możliwości. Co prawda w tv
mówili o wszawicy w woj. mazowieckim, ale pokazali tylko szkoły z okolic
Siedlec. Więc uczulam na tę sprawę.
    • Gość: zielona Re: szkoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 08:50
      Jeśli możesz - w której szkole ?
      • wisteria_lane Re: szkoła 27.02.07, 16:29
        Specjalnie nie piszę w której, ale to raczej nie ma specjalnego znaczenia. Były
        ferie i dzieciaczki spotykały się wszędzie, teraz też chodzą na dodatkowe
        zajęcia. A jeżeli nie ma jeszcze w jakiejś szkole to nie znaczy, że nie będzie.
        Trzeba sprawdzać.
        Pozdrawiam. Alicja.
        • panga7 Re: szkoła 02.03.07, 23:54
          My dziś mieliśmy okazję przekonać się jaka to szkoła . Nasze dziecko wróciło z
          powiastką od pielęgniarki , na wyżej wymieniony temat . Szczerze mówiąc jestem w
          szoku . Na szczęście w klasie dziecka jeszcze nie stwierdzono ! POZDRAWIAM
          • lampucerka Re: Ludzka wszawica 03.03.07, 02:15
            dotychczas wypadki wszawicy w Wesołej to B.W., S.S., H.K, A.K., A.J., no i
            jeszcze kilka mniejszych mendek by się znalazło
          • wisteria_lane Re: szkoła 03.03.07, 11:13
            A dlaczego w szoku?
            Przeszukując forum stwierdziłam, że problem pojawia się co jakiś czas.
            Niektórzy są bardziej podatni niektórzy nie.
            U mnie w rodzinie córka miała a syn nie, chociaż są cały czas razem, a córka
            bardziej dba o siebie.
            Jak się wie to po prostu trzeba zwalczyć.
            Skoro choroba jest w jednej szkole to na pewno jest też w innej tylko się na
            ten temat milczy(z powodu moim zdaniem politycznej poprawności, a ze szkodą dla
            uczniów).
            • stary.milosnik Re: szkoła 03.03.07, 14:45
              wisteria_lane napisała:

              > A dlaczego w szoku?
              Masz rację. Nie wiem dlaczego wszawica jest uważana za coś bardziej wstydliwego
              niż angina, gruźlica czy kiła. Zwierzątka te żyły, żyją i będą żyły wśród
              ludzi, a jeśli chodzi o dzieci, to regularnie, co roku pojawia się problem ich
              większego występowania, zwłaszcza po wakacjach letnich i zimowych. Nie ma więc
              sensu ani uderzać w wielki dzwon, ani też załamywać rąk nad poziomem higieny.
              Natomiast stale trzeba pamiętać o tym, żeby uważnie obserwować nasze pociechy i
              w wypadku wystąpienia niepokojących objawów - od razu usuwać niepożądane
              zwierzątka i ich potomstwo ;-)
              Dla pocieszenia: znajoma, która posyłała swoją córkę do ekskluzywnej prywatnej
              szkoły w Stanach, gdzie na punkcie higieny osobistej mają hopla (zwłaszcza w
              tych sferach, z których pochodziły owe dzieci), opowiadała mi, że w tamtejszym
              obowiązkowym internacie również zdarzały się wypadki wszawicy. Ale opiekunowie
              byli uczuleni na to, raz-dwa likwidowali tę "wstydliwą chorobę" i nie było
              żadnego problemu.
Pełna wersja