30.11.09, 17:33
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • madcio Re: Stawka za opracowanie 30.11.09, 18:46
      Mam cholerne wrażenie, że to zupełnie nie na temat i nie tutaj. I wątpię, byś tu
      się dowiedział takich rzeczy. Poszukaj na necie bardziej zbliżonych tematycznie
      forów.
      • wlodekbar Prosze zatem... 30.11.09, 19:38
        ... madcio polecic mi inne forum, w ktorym nie wymoderowano by mi pytania o
        orientacyjna stawke za opracowanie popularno-naukowe z zakresu prawa - tak, jak
        podalem, i co zostalo zdjete.

        Bowiem ktoz jak wlasnie nie ludzie nauki "siedza" w publikacjach naukowych?

        No, jeszcze niektorzy wydawcy.

        Pamietajmy jednakze, ze edytorzy takich opracowan mieszcza sie czesto w
        strukturach naukowych badz z nimi wspolpracuja, a nade wszystko sa silnie
        zwiazani - ze srodowiskami naukowymi.

        Dlatego wybralem to forum.

        Mysle, znajdzie sie tu nieco osob, ktore podpowiedza chetnie, bo wiedza, i chca
        pomoc.

        Nb. na forum Ksiazki Gazety.pl doradzono mi zadanie pytania na tym wlasnie
        forum, tym, ktore moderujesz, jak tez na forum doktoranckim.

        W kazdej chwili mozesz zajrzec.
        • stefan4 Re: Jeszcze prosze o wyjasnienie 01.12.09, 08:12
          wlodekbar:
          > POnawiam pytanie

          Pytanie nie do mnie, ale ja też tu jestem czytelnikiem... Otóż przychodzę na to
          forum czytać o problemach nauki. Czy postawiłeś jakiś problem naukowy? Czy
          wyraziłeś jakąś opinię dotyczącą nauki? Jeśli tylko chodziło Ci o poradę
          biznesową, to był to niewłaściwy adres.

          I proszę, nie ponawiaj już więcej pytań, daj temu wątkowi z pretensjami opaść na
          dno.

          wlodekbar:
          > w przeciwnym przypadku skontakytuje sie bezposrednio z Agrora

          O, własnie, skontaktuj się, albo zastosuj inną metodę, ale nie na forum.

          wlodekbar:
          > ktora wspoltworzylem.

          A potem pewnie Wasze drogi się rozstały, tak bywa... Daremne żale - próżny
          trud, bezsilne złorzeczenia! Przeżytych kształtów żaden cud nie wróci do
          istnienia...

          - Stefan
    • dala.tata ????? 01.12.09, 00:16
      odpwoiedzi na pytanie nie znam, jednak wyciecie tego postu jest znaczna
      nadgorliwoscia madcia.

      Madciu drogi, tolerujesz na tym forum idiotyzmy Leosia i Lesia. kreacjonistow i
      antyszczeppionkowcow, ktorzy nie maja nic wspolnego z nauka, a jedynie pchaja
      swa ideologie. zupelnie nie rozumiem, dlaczego mialbys usunac pytania wlodkabara.
      • madcio Wyjaśnienie. 01.12.09, 09:02
        @Dala.tata:
        > Madciu drogi, tolerujesz na tym forum idiotyzmy Leosia i Lesia.
        > kreacjonistow i antyszczeppionkowcow, ktorzy nie maja nic wspolnego
        > z nauka, a jedynie pchaja swa ideologie
        Te rzeczy mają pretensję do bycia naukowymi i/lub są przedstawiane jak
        alternatywa dla nauki. Sam stopień debilizmu nie wystarczy, by zostało to
        wycięte. :) I nie, nie toleruję specjalnie kreacjonistów i antyszczepionkowców -
        niejeden post poszedł pod nóż, a to za pacynki, a to za pomylenie forum z
        amboną, i tak dalej.

        A naprawdę nie widzę tu miejsca na porady biznesowe. Oczywiście, jeśli większość
        forum się zgodzi, mogę zostawiać tu tego typu wątki. Osobiście jednak uważam, że
        one tu nie przynależą.

        @Wlodekbar: wysyłanie wielokrotnie postów na pewno ci nie pomaga. Wyżej
        napisałem, dlaczego uważam, że ten post za bardzo wykracza poza tematykę grupy.
        Już tematy o polityce szkolnictwa w Polsce przyjmowałem z zgrzytaniem zębów.

        "madcio polecic mi inne forum, w ktorym nie wymoderowano by mi pytania o
        orientacyjna stawke za opracowanie popularno-naukowe z zakresu prawa"
        Nie mam żadnej obligacji do odpowiedzi ani wiedzy na ten temat. Mówiąc prosto z
        mostu, to twój problem.

        Wyjątkowo zostawiłem wszystkie twoje posty dotąd na tym wątku. Każdy zasługuje
        na "odwołanie" od decyzji moderatora.
        • dala.tata Re: Wyjaśnienie. 01.12.09, 15:37
          wedlgu mnie to nie byla prosba o porade biznesowa, a raczej pytanie o wycene
          dzialalnosci okolonaukowej. ja osobiscie nic w tym zlego nie widze.

          a co do pretensji do bycia naukowym, to ja mam w nosie do czego oni maja pretensje.
        • charioteer1 Re: Wyjaśnienie. 01.12.09, 17:20
          madcio napisał:

          > Już tematy o polityce szkolnictwa w Polsce przyjmowałem z zgrzytaniem zębów.

          A jak myslisz, madcio, kto i gdzie te nauke robi? Kto ja finansuje? Kto wydaje
          te wszystkie publikacje, z ktorych dowiadujemy sie o roznych odkryciach?

          Moze to wszystko jest nieistotne. Moze faktycznie objawienia leosia i novvey'a
          sa wazniejsze dla postepu ludzkosci.

          Moze bedziesz wycinal komentarze pod tekstami o nagrodach FNP? Przeciez to tez
          jest polityka, naukowa zreszta.

          Nie mam pojecia, o czym wlodekbar ma zamiar pisac w swoim ebooku, ale kwestie
          prawa autorskiego sa fundamentalne dla nauki w ogole, a dla nauki polskiej
          bardzo wazne, zwazywszy na to, co sie w roznych dziedzinach dzieje. Ale to tez
          przeciez jest niewazne na Forum Nauka, lepiej pogadajmy o krasnoludkach z lesiem
          i leosiem.
          • kornel-1 Ło matko, wielkie mecyje! 01.12.09, 17:42
            500 zł brutto.

            Darmowych e-booków i plików pdf na temat prawa autorskiego jest w sieci mnóstwo.

            Ok, udzieliłem porady. Niech teraz kilka osób rzuci swoją cenę lub trochę poteoretyzuje. A wlodekbar wyciągnie sobie średnią.

            Kornel

            • wlodekbar Re: Ło matko, wielkie mecyje! 01.12.09, 17:57
              No zaraz, kornel:)
              Przeciez nie wiesz za co te 500 zlotych brutto!!!
              Wiec podaje:

              niech bedzie arkusz wydawniczy, czyli 40.000 znakow ze spacjami. Opracowanie nie
              referatowe, a takie eseistyczno-felietonowe.

              To ile rzucisz?:)

              • kornel-1 Re: Ło matko, wielkie mecyje! 01.12.09, 18:51
                wlodekbar napisał:
                > Przeciez nie wiesz za co te 500 zlotych brutto!!!

                Pamiętałem szczegóły twojego (usuniętego) postu. Uzupełniłeś opis przez określenie "eseistyczno-felietonowe". Z mojego punktu widzenia nieco obniża to wartość tekstu (bo oczekuję po tego typu książeczce konkretów). Ale być może e-book jest przeznaczony dla innego odbiorcy. W sumie - nie zmieniam wyceny ;-)

                Domyślam się, że jesteś rozczarowany moją wypowiedzią. 500 zł wystarczy na waciki - a namęczyć się musisz! Zwłaszcza, że lubisz cyzelować każde zdanie tekstu (pamiętam twoje zapytania na Ortografii).

                Ale to dobry znak, że się nie zgadzasz - jak domniemywam - z moją wyceną! To znaczy bowiem, że znasz swoją wartość i taką właśnie wartość zaproponuj w umowie.

                Inna rzecz, że sensowną odpowiedź powinieneś dostać od praktyków na forum Wydawnictwa i ich obyczaje. Skoro jednak tam wciąż odpowiedź na twoje pytanie nie padła - altruistycznie ci pomogłem tutaj ;-)

                Kornel
                • wlodekbar Nie tak bylo! 01.12.09, 19:30
                  kornel-1 napisał:

                  > wlodekbar napisał:
                  > > Przeciez nie wiesz za co te 500 zlotych brutto!!!
                  >
                  > Pamiętałem szczegóły twojego (usuniętego) postu.

                  Oto link do Oslej Lawki - do mego postu:

                  forum.gazeta.pl/forum/w,396,103698675,103698675,Stawka_za_opracowanie.html
                  Wiec znowu zmyslasz, jak na forum Ortografia;)



                  Uzupełniłeś opis przez określe
                  > nie "eseistyczno-felietonowe". Z mojego punktu widzenia nieco obniża to wartość
                  > tekstu (bo oczekuję po tego typu książeczce konkretów). Ale być może e-book je
                  > st przeznaczony dla innego odbiorcy. W sumie - nie zmieniam wyceny ;-)

                  Z Twojego punktu widzenia. Zas obiektywnie, czy ligicznie, odwrotnie -
                  podwyzsza. Bo zawieram w tekscie maksimum tresci prawnych, zarazem nadaje
                  tekstowi forme "do czytania", i wzbogacam o rozne luzniejsze tresci (acz
                  zwiazane scisle z meritum). Opracowanie referatowe napisalbym w ciagu dwoch dni,
                  takie, jakie napisze, w ciagu dwoch tygodni. To jest roznica pomiedzy szewskim
                  rzemiuoslem, a rzemioslem artystycznym. Albo tworczoscia artystyczna.
                  >
                  Zwłaszcza, że lubisz cyzelować każde zdanie tekstu
                  > (pamiętam twoje zapytania na Ortografii).

                  Nie tyle na Ortografii chodzilo o lubienie, co o ODPOWIEDZIALNOSC. Pamietasz
                  doskonale, ze ja podjalem sie KOREKTY tekstu ksiazki innego autora, a nie znosze
                  naszego polskiego odwalania roboty i robienia jej nie do konca, bo i tak
                  zaplaca, wiec pewnie, ze marudzilem, skoro (prawie) nikt nie potrafil sensownie
                  doradzic, a Pani Ekspert zjawiala sie rzadko (jak na moje wtedy potrzeby).
                  Jedynie Polonuska Efedra, osoba "obcykana" zarazem pomocna, logicznie myslala.
                  Ja jestem w robocie maksymalista. I nie zadne geny zydowskie, jak ktos
                  niefortunnie kiedys zauwazyl, a po prostu odpowiedzialnosc. O, to co napisal
                  Francuz Exupery: Byc czlowiekiem, to byc odpowiedzialnym. Wlala!
                  >
                  Jest odpowiedz na Wydawnictwach, ale tylko jednej osoby. A nie chce, by pomiedzy
                  mna a wydawca powstalo jakies podejrzenie o niecnosc z mej strony, bo bym sie
                  rozchorowal; taki zostalem stworzony, cholera.
                  >
                  > Inna rzecz, że sensowną odpowiedź powinieneś dostać od praktyków na forum Wydaw
                  > nictwa i ich obyczaje.

                  Jest odpowiedz na Wydawnictwach, ale tylko jednej osoby. A nie chce, by pomiedzy
                  mna a wydawca powstalo jakies podejrzenie o niecnosc z mej strony, bo bym sie
                  rozchorowal; taki zostalem stworzony, cholera.
                  No ale dostalem teraz obszernego i wyczerpujacego maila od babki-naukowca z
                  innego forum naukowego; na forum napisala krotko, ja napisalem maila, i w sposob
                  odpowiedzialny opisala mi wszelakie aspekty, i podala multum informacji.

                  Pozdrawiam zatem altruiste:).

          • wlodekbar Re: Wyjaśnienie. 01.12.09, 17:49
            charioteer1 napisał:
            >
            > Nie mam pojecia, o czym wlodekbar ma zamiar pisac w swoim ebooku, ale kwestie
            > prawa autorskiego sa fundamentalne dla nauki w ogole, a dla nauki polskiej
            > bardzo wazne, zwazywszy na to, co sie w roznych dziedzinach dzieje.

            Sarkastycznie, ale prawdziwie.
            Do madcia, zdaje sie, nie mozna miec pretensji, postawa prospoleczna jest mu -
            sadze - obca, jedynie pragma i kumoterstwo mu przyswieca - na to wyglada.

            Dziwie sie natomiast postawie stefana4. Jesli to ten sam stefan4, ktory udzielal
            sie/udziela sie na forum Ortografia, gdzie zapisal sie zlotymi wrecz zgloskami,
            to dziwny splodzil post, znacznie ponizej poziomu wlasnej inteligencji i etyki.
            Moze madcio go prosil o wstawiennictwo, a on dal sie nabrac, nie wiem.

            A na zadne forum biznesowe nie wejde, bo to inna bajka, inny zakres tematyczny.

            Przeto kogo mialbym zapytac w polskim internecie, ze sie tak koslawo wyraze?


            • stefan4 Re: Wyjaśnienie. 01.12.09, 18:07
              wlodekbar:
              > Dziwie sie natomiast postawie stefana4.

              Przykro mi, że Cię zawiodłem.

              wlodekbar:
              > Moze madcio go prosil o wstawiennictwo, a on dal sie nabrac, nie wiem.

              Nie prosil.

              A teraz ja Cię proszę: pozwól w końcu temu nienaukowemu wątkowi biznesowo-prawno-wyzwiskowemu opaść na dno. Tak jak obiecałeś tu.

              - Stefan
          • madcio Dalszy ciąg wyjaśnień. 01.12.09, 20:10
            > A jak myslisz, madcio, kto i gdzie te nauke robi? Kto ja
            > finansuje? Kto wydaje te wszystkie publikacje, z ktorych
            > dowiadujemy sie o roznych odkryciach?
            Wiem o tym doskonale. Obawiam się jednak, że temat zapoczątkowany przez
            wlodekbara jest jeszcze nawet odleglejszy od tego, o czym piszesz. Zostawiłem
            go, skoro znalazły się osoby, które nie zgadzają się z moją wcześniejszą
            decyzją. Tylko nie narzekajcie potem, moi drodzy, gdyby z forum zrobił się
            śmietnik. Och, czekaj... :>

            > Moze to wszystko jest nieistotne. Moze faktycznie objawienia
            > leosia i novvey'a sa wazniejsze dla postepu ludzkosci.
            Jak tylko to na forum dostrzegasz, to współczuję. Swoją drogą, mocno przeceniasz
            rolę tego forum dla "postępu ludzkości". ;)

            > Moze bedziesz wycinal komentarze pod tekstami o nagrodach FNP?
            > Przeciez to tez jest polityka, naukowa zreszta.
            Nie. Na tematy zapoczątkowane przez artykuły w Gazecie Wyborczej nic nie
            poradzę. Nawet jeśli są stricte polityczne lub inne, które przez leniwe
            dziennikarstwo zostały (moim skromnym zdaniem) niewłaściwie przydzielone do
            Forum Nauka(1).

            Nie mam wpływu na pracę dziennikarską (i słusznie zresztą) i pracuję z tym, co
            mam. Na przykład, potrafię wyobrazić sobie post który bym nie wyciął pod
            artykułem o wymyśleniu przez Kaczyńskiego statuetki Złotej Kaczki dla
            najdzielniejszego naukowca - ale wyciął pod artykułem o gronkowcu fioletowym w
            żółte ciapki. Skrajny i wyszukany przykład, ale mam nadzieję, że wiadomo, o co
            mi chodzi.

            (1) Prawdę rzekłszy, bardziej mnie uwiera sytuacja odwrotna - gdy artykuł, który
            doskonale pasuje do działu Nauka, ląduje cholera wie gdzie.
              • madcio Dobra, jestem. 07.12.09, 17:07
                Czas poświęcić kilka godzin na nadrobienie zaległości.

                A co do ciebie... primo, nie mam takich uprawnień. Secundo, nawet gdybym miał,
                wymiana uprzejmości w okolicznych podwątkach i tak by pogrzebała na to szansę.
                Kłótnie personalne na priva proszę.
                • wlodekbar Re: Dobra, jestem. 08.12.09, 01:36
                  madcio napisał:

                  nie mam takich uprawnień. Secundo, nawet gdybym miał,
                  > wymiana uprzejmości w okolicznych podwątkach i tak by pogrzebała na to szansę.
                  > Kłótnie personalne na priva proszę.

                  Zalozylem watek o dawaniu i znajdz, prosze, jakis napastliwy post wlodkabara, to
                  stawiam Ci dobre wirtualne piwo.
                  Nie potrafie byc chamem, z innej gliny zostalem ulepiony, takze inaczej potem
                  uksztaltowany. Jednak jesli ktos (nie mowie o Tobie) jest po prostu oslem, z
                  genow i wyboru, krew mnie (czasem) zalewa.
                  Choc unikam takowych jak ognia.

                  Padla propozycja, by watek powoli schodzil sobie na dno (nie mylic z de-ea:). TY
                  go podniosles, ja Ci odpowiedzialem.


        • wlodekbar Re: Wyjaśnienie. 01.12.09, 17:37
          madcio napisał:

          > Nie mam żadnej obligacji do odpowiedzi ani wiedzy na ten temat. Mówiąc prosto z
          > mostu, to twój problem.

          A czy musisz byc zobligowany?
          Jestes czlowiekiem, masz wrodzony imperatyw dawania, tylko sobie bys dobrze
          zrobil przy okazji, jesli oczywiscie nie masz nadmiaru roboty. Zamiast tlumaczyc
          butnie, ze nie.
          >



    • wlodekbar Achtung, wnimanije - proposition 01.12.09, 23:38
      Propozycja moja jest taka:

      Usunac caly watek.
      Demaskuje on poziom kilku stalych bywalcow forum NAUKA.

      PS
      Na Kongresie Kultury w Krakowie, ktory - jak wiadomo - niedawno sie odbyl, chyba
      zaden z wystepujacych naukowcow nie uzyl zwrotu "Wydaje sie".

      Mowili: "Wydaje mi sie" etc.

      Kurczcie sie, kurczcie.

      Nie ma to jak formula "przepraszam, ze zyje".

      W ten sposob poglebia sie luki, a gdy sa luki, wchodzi inna substancja. Jeszcze
      latwiej.

      Czy sie opamietacie??

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka