Czy dokarmiać zimą zwierzęta?

29.01.10, 16:30
Otóż to! Efekt tego "altruizmu" jest taki, że na jednym podwórku na Mokotowie jest więcej ptaków niż w niejednym lesie. Ptaki nic tylko żerują o paskudzą gdzie sie tylko da. Po chodnikach, po samochodach, po przechodzących ludziach. Ptaków po prostu NIE WOLNO dokarmiać, ile ich przeżyje tyle ma przeżyć i już. Tak działa natura. A ci "dobroczyńcy" czują sie dobrze, bo nie dość, że sie pozbyli tygodniowych resztek z obiadu, to jeszcze "nakarmili" biedne ptaszki. Ach, jakież wzruszające!
    • Gość: gosc Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 29.01.10, 17:16
      "Zwierzęta, przyzwyczajone do dostawania pożywienia w jednym miejscu, przestają szukać go gdzie indziej, "rozleniwiają się" i uzależniają od człowieka."
      Dotyczy to nie tylko zwierzat ale i ludzi.
    • Gość: pies Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? IP: 77.255.40.* 29.01.10, 17:53
      Dokarmiam "swoje" ptaki od lat (wieś). Oczywiście nie daję im żadnych świństw. Gdy nadchodzi wiosna lub cieplejsze dni, zmniejszam porcje. Na wiosnę zmniejszam stopniowo do zera. Gdy pojawia się naturalny pokarm, ptaki same rezygnują z mojej "stołówki". Widać to wyraźnie po ilości zjadanych ziaren i słoniny.
    • Gość: ornitolog Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.10, 18:22
      Głupoty. Karmię ptaki przez całą zimę, rok w rok. Tak jak napisał "pies" - w momencie gdy nadchodzi wiosna ptaki przestaję interesować się wystawianym pokarmem i przechodzą na jedzenie naturalne. Ponieważ obserwuję dalsze losy dokarmianych ptaków mam 100-procentową pewność, że po odstawieniu zimowego dokarmiania dobrze sobie radzą.
    • Gość: Gość Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? IP: *.217.146.194.generacja.pl 29.01.10, 18:56
      Ludzie traktują dokarmianie zwierząt jak zabawę. Dzieci mają radochę, rodzice robią zdjęcia. Nikt się nie zastanawia nad konsekwencjami. Uważam, że powinno być więcej takich uświadamiających artykułów, może nawet jakaś kampania, bo ludzie są z natury ułomni i jak im się młotkiem nie wbije do głowy to udają że nic nie wiedzą.
    • Gość: Leśnik Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? IP: *.chello.pl 29.01.10, 20:28
      Co za bzdury! Dokarmiać należy i dokarmiać powszechnie! Pogląd że lepiej nie dokarmiać wziął się z tradycyjnej w naszym ustroju nienawiści do komuny za której kazano dokarmiać. I słusznie! Argumenty na nie to czyste bzdury.
      Dokarmiam regularnie. Na balkonie co roku zasiada mi kos no i od czasu do czasu wpada koskowa (On ją przegania). Poprzedni miałem trochę inny ukłąd gratów to nawet przez całą zimę u mnie (noc i dzień siedział na balkonie, teraz gdzieś lata ale 7:15 wraca) Je chleb ze smalcem i rozdrobnione rodzynki, oraz jabłko m'cintosh. W mróz muszę kawałki wymieniać na świeże, niezamarznięte.
      Mam też regularne wizyty sierpówek - przylatują rano i koło drugiej. Zjadają swoje i odlatują. To nie prawda ze ptaki przyzwyczajone nie odlatują i nie szukają. Jest odwrotnie. Pokarm od ludzi jest zbyt monotonny, dlatego chętnie korzystają z naturalnego. Jeśli siedzą to znaczy że w okolicy nie ma nic innego! Zobaczcie np. gile itp. Jak im się skończy pokarm na drzewie odlatują szukać innego. Jeśli jednak jest zimno i nic nie ma w okolicy siedzą oszczędzając energię. Właśnie wtedy potrzebna jest pomoc człowieka. Zamiast pie..yć jak nie dokarmiać należy łopatologicznie wykładać jak dokarmiać!
      Współcześnie nie ma mowy o naturze! Człowiek tak zmienił środowisko że nie ma mowy o naturze! Co mi z tego ze z 10 sikorek utrzyma się 1. Zanim jej populacja wróci do normy robaki mi zjedzą pół ogrodu! Widzieliście film Dzika Polska -większość rannych ptaków które trafiają do lekarza to ofiary ludzkiej działalności- co to ma wspólnego z naturą? Człowiek więcej niszczy niż pomaga, dokarmijąc trzeba te straty rekompensować!
      Co do chleba - a czym mam niby karmić gawrony, kawki itp.? Tylko chlebem! Wiosnę .lato jesień zbieram suchy chleb, kroję na plastry i suszę. Od października, listopada moczę (lekko) i karmię. Gdy przychodzą mrozy daję chleb bezpośrednio, to co zostało z wczoraj. Drobno kroję i karmię, przy większych mrozach smaruję smalcem. Nie ma mowy o wyrzucaniu chleba w półbochenkach, w folii itp . A tym bardziej na śmietnik ! Tam to dopiero chleb jest już spleśniały, podlany różnym świństwem! każdy powinien to co mu zostało oddać ptakom! Najbardziej ptakom szkodzi głód! i głupota pseudoekologów!
      Chciałem zwrócić uwagę na dzierlatkę, ptak jest w zaniku! Dawniej gdy były konie występował w dużych stadach. Teraz 1-2 ptaki na dużym parkingu przy Realu. Kupując bułki, kaszę jęczmienną nalezy o nim pamiętać i trochę mu sypnąć! Nawet wróble dziś trzeba dokarmiać. Jeszcze lata temu miałem ich stadko i lęgnacą się parę, teraz przylatuje jeden na tydzień i jest bardzo wystraszony. Bierze kawałek chleba i znika. Ktoś na nie poluje z wiatrówki. Posłowie pozwolili a ze sprzedaży wiatrówek zyski czerpią producenci - Niemcy. Jaki my mamy w tym interes?
      Często spotykam rzucone bułki, kanapki przez dzieci! Dlaczego im do głowy nie przyjdzie aby je rzucić karmniku przyszkolnym? Co robi ksiądz na religii? Dlaczego na wieżach kościelnych nie ma sów? To nie jest wychowanie! To nie jest przykład!
    • morfeusz_1 Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? 29.01.10, 20:53
      Dokarmiajmy naszych młodszych braci byle z głową
      forum.gazeta.pl/forum/w,52,106233601,106233601,Dokarmiajmy_ptaki_w_miescie_Kto_was_odwiedza_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,52,73941720,73941720,Dokarmiajmy_ptaki_zima_byle_z_glowa.html
    • baron13 Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? 29.01.10, 20:57
      Artykuł sam sobie przeczy. Mamy bowiem kawałek o dokarmianiu zwierzyny przez myśliwych. Jaki jest skutek? Autor sam pisze: zwiększenie pogłowia. Wniosek: dokarmijąc uzyskujemy to co trzeba i czego chcemy, zwiększamy szansę przeżycia. Takie teksty są pisane przez nawiedzonych ekologów którzy nie bardzo wiedzą już co samemu wymyślać i dla których wszystko co oni sami nie wymyślili jest herezją. Tak zwani miejscy ekolodzy, którzy przyrodę znają tylko z wypraw i którzy są od środowiska naturalnego całkowicie uniezależnieni. Można wymyślać różne bzdury nazywać to naukową teorią (patrz globalne ocieplenie) i z pełną powagą to opowiadać. Autorowi proponowałbym posiedzieć na tym mrozie choćby w namiocie ze trzy dni o kromce chleba dziennie, to może by mu się w głowie rozjaśniło co o zasadzie podobno chrześcijańskiej cywilizacji "głodnych nakarmić". Może przemyślałby tak dlaczego muzułmanie rozciągnęli ją na zwierzęta w szczególności koty lub studentów... Może zrozumiałby jak organizuje ona nasze życie społeczne. Panie Autorze: największe niebezpieczeństwo jakie niesie karmienie, to że przestaniemy dokarmiać ptaki w największe mrozy, bo się nie chce d... ruszyć. To jest wielkie niebezpieczeństwo dla najmniejszych ptaków bo mają największy przerób energii, bo mają fatalny stosunek powierzchni do objętości ciała. Zepsute jedzenie ptaki znajdą i tak na śmietnikach. Powtarzasz pan akademickie bujdy bez zastanowienia.
    • Gość: j-50 Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? IP: *.mas.abpl.pl 29.01.10, 21:31
      Nie dokarmiać zwierząt! Dokarmiać księży!
    • Gość: Leoś Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.10, 21:36
      Ludzie, jakie naturalne pożywienie ma wróbel zimą, przy półmetrowej warstwie śniegu? Wasze głupkowate podejście spowodowało, że nie ma w Polsce rysi. Ryś to super fajne stworzonko. Świstak to superfajne stworzonko. A wy, takie drobne katolickie cwaniaczki, tylko patrzycie na psa i mówicie: taki duży jak świnia, a co z niego za pożytek. No właśnie, to może wypuścicie swoje bandyckie dogi na ulicę, niech się pożywią same. Oczywiście że dokarmiać. Dokarmiać, poznawać, zaprzyjaźniać się, oswajać. Studiować. Fotografować ważyć mierzyć leczyć. Inaczej będziecie nie ludźmi, ale zwykłym bezwartościowym liczykrupą. Takim Pawlakiem. Taką zawszoną nędzą, z którą najlepiej nigdy nie znaleźć się na jednym okręcie.
      Wkurzają mnie pedalskie podejścia typu : ptaki paskudzą. To co, głupki, wystrzelacie bociany? Chodź z parasolem, jeźdź metrem, ale nie zabijaj. Odwal się od ptaków. Ludzie mają cywilizację, a zwierzęta ciągle mają sajgon. Sajgon masowych rzeźni i ubojni, sajgon przepędzania i trzymania na krótkim łańcuchu. Sajgon zapomnienia. Durnie chodzą w futrach z hodowli. Bezwzględne gó...arze. Człowiek powinien być ludzki. A że nie jest? Że większość ludzi, jak wejdzie na stołek, robi się zasrańcami? To trzeba toto wychowywać od małego. Jak? Strzelaniem z procy do ptaszków? Posłowie-zasrańcy pozwolili na sprzedaż wiatrówek. Ukradli ludziom sensowną broń gazową, a gównażerii pozwolili latać z groźną bronią po mieście. Dlaczego? Bo sami są gó...arzami. Sami latają na polowanka. TVP pobiera abonament, i zamiast sadzić ludziom do głów bezpieczną jazdę, sensowne dokarmianie, uczyć, jak mają chodzić po nocy, po drodze, jak jeździć bezpiecznie rowerem, jak nie wpaść w kłopoty, jak szukać roboty, puszcza reklamówki kościoła oraz ziarna i nikomu do niczego nie potrzebne pierdoły. W Białymstoku matołectwo wycina wszystko co zielone, a ostatnio głupio wygląda, bo jeszcze gó...arze wszystkiego nie wycięli, a już by chcieli zgłosić do konkursu miasto. Tyle że co, zieleni braknie matołom. A tak ad hoc to im nie wyrośnie. Skoro jesteśmy chrześcijanami, to jak pamiętamy, ziemia ma być ogrodem. A w ogrodzie jest co? Porządek. Nie ma "dziczyzny". Na wszelkich obrazach kaplicznych raj wygląda jednakowo: dzikie zwierzaki razem z ludźmi. Osobiście wolę wejść do lasu, w którym jest pełno zwierzyny, w którym krzaki są "ruchome" i słychać uciekające dziki, niż do lasu martwego, cichego i głuchego. Leśnicy jadą i dokarmiają, a za nimi polaczki-katolicy zapieprzają i zbierają to, co leśnik dokarmi. Krótkie łańcuchy. Jesteście ludzie w dużej części bandytami. Gardzicie wszystkim, co od was słabsze. Lejecie żony, na jakiej podstawie? Na podstawie wsiowych tradycji i nauczania kościelnego, że wszystkiemu winna kobieta. No i że ona jest "twoja". Jesteście hady. Dorn miał gest wprowadził do parlamentu psicę. Czym się różnicie od psa? Pies zdycha, i wy zdychacie. Nie jesteście lepsi. A z tego mózgu, co macie, to na prawdę nie ma co się chwalić. Nawet nie potraficie utrzymać w mieście 50. I o czym z wami gadać. O kosmosie? Z wami trzeba rozmawiać o tym, jak traktować psa. Bo tego nie ogarniacie. Z wami trzeba rozmawiać o tym, jak macie traktować wrony. Bo zachowujecie się jak bydło. Banda cholernych gó...arzy, chciałoby się wziąć kałacha i któregoś ranka zrobić z wami porządek. Od samej góry do dołu. No nie? Ale można poczekać na Armagedon. Apostoł Paweł załatwił dwóch cwaniaków, dwóch bydlaków, którzy znęcali się nad ludźmi. Jakoś nie pamiętam, żeby mu Jezus specjalne wyrzuty robił. Bo i za co. Nie ma żadnej cholernej sprawy. Nie ma bydlaka i nikt po nim płakać nie będzie. Koniec.
      Oczywiście jest cała rzesza ludzi, którzy mają zwierzaki, małe, duże, tygrysy, krokodyle, pająki. Lubią leczą itp. Z czegoś dla nich rezygnują. Ale co ja wam będę mówić, i tak tego nie zrozumiecie. Natura? Jaka cholerna natura. Nie ma naturalnych lasów. Wszystko rozkradliście. A to co rośnie, to tylko dla zysku. Pawlaczyna nasza zasrana podobno chce przepuścić lasy w prywatne ręce. W kręgu poszerzonego rezerwatu Białowieży tną lasy :) a może i sprzedają na działki. Kradną zwierzakom wodopoje. Prezydent ukradł podobno ludziom plażę. Zasadził se płot do morza. Tacy jesteście. A dlaczego piszczycie, że wam w Polsce źle? Dlatego, że podobni do was są we władzy. Bezduszne swołocze, patrzące jedynie swego zysku. Parszywi zdrajcy. Świat nie stoi jedynie gospodarką, świat żyje ideami i nauką. Jakoś wychodzi na to, że nie rywalizacja, ale współpraca daje więcej. Wasze kapitalistyczne durnowate podejście traci swoje parszywe i zafajdane fundamenty. Na całe szczęście.
    • moonalisa Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? 29.01.10, 22:18
      czy ptak ,który działa instynktownie-rozleniwia się?Nie rozumiem tego. Ptaki oraz inne zwierzęta dzikie,dostosowały sie do mieszkania blisko ludzi i naturalnym się wydaje,iż korzystają z zasobów naszej cywilizacji,bez skutków ubocznych dla ich psyche.Labedż karmiony chlebem w parku ,z powodzeniem zapoluje pod wodą na rybkę -bo ma to wpisane w swoją w naturę.Wróbel zimą przy karmniku,wiosną będzie i tak polować na owady.Bo to jest instynkt i natura.
    • l0ver4u Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? 29.01.10, 23:31
      Panowie "przyrodnicy".... jesli w koncu zdecydujecie sie na to czy oczekujecie od ludzi pomocy, czy nie, to prosze nam o tym powiedziec! Latami gdy byl boom na ptaki w tv mowiliscie, karmic, tulic itp pier...y. Teraz mowicie lepiej nie.... Juz nie mam nerwow do Was!
    • Gość: fy Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? IP: *.chello.pl 30.01.10, 01:45
      Jak po artykule widać - wiedza w naszym kraju nt. dokarmiania jest, gorsza niż za króla ćwieczka. Wstyd - może autorowi wydaje się, że postęp cywilizacyjny dotyczy i dotyka tylko ludzi?
      Może nie jest świadomy, że środki ochrony roślin niszczą naturalne źródło pożywienia ptaków (poczytaj człowieku trochę opracowań o populacji niektórych gatunków w Wielkiej Brytanii - o naszym kraju nie poczytamy, bo jak widać część "ornitologów" od siedmiu boleści badań przeprowadzać nie musi - wiedzą lepiej)?
      A może uważa, że jak się wytnie kawał lasu, łąki przerobi na pole kartofli a obok postawi wielkie betonowe osiedle to ptaszki po prostu spakują manatki i przeniosą się wszystkie do Puszczy Białowieskiej? Ludzie - najpierw się dokształćcie a potem wypisujcie kocopoły. Dzięki takim artykułom robicie krzywdę i zwierzętom i samym sobie.
      Nie lepiej napisać, czym te ptaki dokarmiać, jak i kiedy - jeśli już je dokarmiamy, a nie jedynie rozpisywać się o spleśniałym chlebie? Dodatkowo straszyć kotami, które wg szanownego autora zdają się dziesiątkować populacje wróbelków i mazurków?

      Ale jak widać powyżej - po wypowiedziach niektórych internautów - szara masa to łyknie. Pewnie - jak się zauważa tylko jeden gatunek Wszystkoobsrywających Gołębi to i ma się podejście identyczne do wszystkiego, co lata. Proponuję co niektórym przenieść się pod ziemię. Tam co najwyżej - nietoperze.
    • jai-ja Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? 30.01.10, 03:46
      Własnie, że dokarmiam regularnie. Daję srokom posiekaną wołowinę, a kosom owoce, kaszę jeczmienną i platki owsiane. Przylatują parami, kazdej zimy. Trzecie pokolenie srok wypasłam i drugie kosów. Tylko wróbli od dwóch lat nie widzę...
      Zdjęć nie robię.
      Widzieliście kiedyś chudego zająca wygrzebującego spod metrowego śniegu zamarznięte resztki trawy i korzeni? Albo sarnę gryzącą korę? Sami tak spróbujcie, redaktorki spasione. Tylko uważajcie przy tym, żeby Was ktos nie zastrzelił!
    • Gość: ddd Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 08:41
      do PIES

      a może już po prosty wszystkie pozdychały
    • Gość: jagoda Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? IP: 213.25.175.* 30.01.10, 08:56
      tuje, swierki i nne iglaki nie nakarmia ale i po co ? wystarczy zeby bylo ladnie i dekoracja stolu w swieta byla ekologiczna a nie plastikowa. reszta zwisa i powiewa

      dla ptakow mam winogron, kaline i osty. w tym roku sadze jarzebine. dla motyli mam salate i pokrzywe bo to jedza gasiennice a dla latajacych form motyla :) kwiaty. kto ma wogrodzie 20 motyli naraz? przylatuje nawet fruczak - motyli koliber.
    • concha Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? 30.01.10, 09:01
      Wygłodniałe zabijaja, aby przetrwać. bezzmian.redblog.poranny.pl/2010/01/30/wyglodniale-zabijaja-zima-w-swiecie-ptakow/
    • Gość: jagoda Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? IP: 213.25.175.* 30.01.10, 09:16
      a teraz kos rozrzuca obierki z jablek i kartofli z kompostownika. to co? mam go zastrzelic? glodny jest ale co tam poradzi sobie! jak wezmie sie do roboty i jarzebine posadzi .....ale owocow na paru jarzebinach w miescie nie ma w styczniu.
    • Gość: Marysia Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? IP: *.lublin.mm.pl 06.02.10, 17:44
      Oczywiście, że dokarmiać! My dajemy ptakom płatki owsiane obtoczone smalcem, pestki slonecznika i sloninkę, a w lecie podwieszone są na drzewach poidełka (podwieszone ze względu na koty). Z ciekawostek: tej zimy przylatują do nas jery, dzwońce i grubodzioby. I faktycznie, żadnych wróbli nie widać...
    • Gość: ali mc bean Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? IP: *.opera-mini.net 22.03.10, 00:26
      Zdenerwowałam się tym głupim artykułem do białości, a i pierwszy komentarz nie nastroił mnie pokojowo, ale kilka następnych przywróciło mi wiarę w ludzi, dzięki!!!
    • Gość: ladycrash Re: Czy dokarmiać zimą zwierzęta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.10, 11:54
      Jeśli zima bardzo doskwiera należy dokarmiać zwierzęta miejskie ponieważ kotom czy ptakom bardzo ciężko znaleźć pokarm w takich warunkach.Ale jeśli karmić to z głową i wszystko będzie w porządku.Na przykład mentalność niektórych mnie rozwala,że rzucą jakiś ochłap wolno żyjącemu kotu (stary chleb,skisła kiełbasa) i myślą,że kot powinien się cieszyć,że coś dostał.A przecież on nie weźmie byle g..wna-to zwierzę mięsożerne.Więc potrzebuje mięsa.A ptaki?Co roku gdy zaczyna padać śnieg a temperatura spada sporo poniżej zera szykuję im codziennie świeże jedzenie:
      - sikorom: świeża NIESOLONA słonina, słonecznik w łupinach
      - grubodziobom: suche pestki od wiśni,czereśni (pozostałe z letnich zbiorów) - UWIELBIAJĄ JE:)
      - wróblom - ziarna zbóż, traw (można kupić na Allegro bardzo tanio)
      - wronom - suchy chleb, orzechy, migdały
      - gołębiom - groch łuskany, kasza jęczmienna, pęczak
      - kosom - świeże kawałeczki jabłka czy suszoną jarzębinę (zebraną jesienią)
      Wystarczy wyczuć co lubią ptaki i zdrowy jadłospis gotowy.
      A kiedy przyjdzie wiosna jedzenia kładę coraz mniej i ptaki w końcu załapują,że czas przestawić się na samodzielność w zdobywaniu pokarmu.
      Podstawa to zdrowy rozsądek.
Pełna wersja