Dodaj do ulubionych

Klimatolodzy na lodzie

15.02.10, 11:51

"W ostatnim "Nature" pojawia się wręcz propozycja, by za cztery lata, po
publikacji piątego raportu, Międzyrządowy Panel ds. Zmian Klimatu został po
prostu rozwiązany."

******************************

Im szybciej, tym lepiej. Organizacja-czapeczka zawsze będzie prowadziła swoją
własną politykę, dla której chętnie poświęci niewygodne analizy, a tym samym
uniemożliwi otwartą wymianę opinii ośrodków badawczych. Jest to również
idealne miejsce do wywierania nacisków politycznych i ekonomicznych. Owszem,
można "przekonać" poszczególne ośrodki badawcze, ale szybko pojawią się opinie
podważające "analizy na zamówienie". Innym słowy: nie ma instancji odwoławczej
od decyzji Panelu.

Nie wiem, czy warto zwlekać, skoro zakwestionowany został dorobek Panelu, a
jego decydenci zdają się iść w zaparte. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że
IPCC będzie broniło zdobytych pozycji i tym samym coraz bardziej rozmijało się
z rzeczywistością w imię politycznych priorytetów.

Obserwuj wątek
    • kadykianus IPCC kłamie. Czemu nie piszez o krzywej hokejowej? 15.02.10, 12:23
      Nie ma ani słowa o największym oszustwie IPCC - słynnej krzywej "hokejowej" o której IPCC chciałby zapomnieć, jak przyłapano jego "ekspertów" na fałszerstwie. Teraz lodowce w Himalajach. Absurdów i głupot jakie wygaduje IPCC jest więcej: mój ulubiony to teza, że poszerzy się strefa malaryczna. Nie musi się poszerzać, komary i zarodźce zawsze były na to gotowe! :) A to, że ich nie ma, to tylko za sprawą działań zaradczych człowieka. Dlatego w Polsce nie ma już malarii.

      Głowna teza, jakoby ocieplenie było za sprawą człowieka jest fałszywa. Próbowano to udowodnić manipulując danymi nt. poziomu CO2. Panel działa poza obszarem nauki. Kierują nimi ludzie mający interesy w tym, by ludzkość przestawiała się na gorsze, słabsze, mniej wydajne i dużo droższe technologie "zielone". Wolny rynek na razie trzyma ich z dala od nas, więc chcą przekonać rządy by prawnie zabroniły technologii węglowych. Wtedy ludzie będą musieli kupować badziewne wiatraki a firmy dostaną subwencje od rządów, by cena "wiatraka" nie była za wysoka. Tak, czy siak zarobią. Tak czy inaczej, zapłacimy drożej.

      To, co IPCC wypisuje jest przez polityków traktowane jak prawda objawiona a polega na metaanalizach. Panie redaktorze, metaanaliza ma to do siebie, że im słabsze naukowo pojedyncze badania wchodzące w jej skład, tym głupszy i bardziej absurdalny wynik końcowy mataanalizy. No, ale jak można się dziwić, skoro w skład tych metaanaliz wchodzą ponoć także niepublikowane, nierecenzowane prace magisterskie z prowincjonalnych uniwersytetów? :) Masakra!

      A jak ktoś się domaga prawdy i poddaje krytyce tezę, że człowiek podgrzał planetę (to nawet brzmi absurdalnie, nie mówiąc o tym, że nie bardzo wiadomo jak można by coś takiego zrobić) to piszą, że jest opłacany przez górników i nafciarzy. Ludzie, litości. Ziemia nawet nie wie, że my cokolwiek do atmosfery emitujemy. Dla klimatu planety jesteśmy nic nieznaczącymi nędznymi robakami, które myślą w swym niesłychanym zadufaniu, że mają wpływ na temperaturę globu.

      Tylko Ziemia i Słońce decydują o klimacie. A człowiek? Zobaczyła żaba, że konia kują i sama nogę podnosi.
      • ztrewq Re: IPCC kłamie. Czemu nie piszez o krzywej hokej 15.02.10, 12:57
        Być może nie ma nic o krzywej hokejowej, ponieważ wbrew rojeniom osób reprezentujących lobby przemysłowe (np. McIntyre i McKitrick) nie ma żadnego fałszerstwa związanego z krzywą hokejową. Póki co, wyniki potwierdzają wnioski Manna, Bradleya i Hughesa. Więcej na ten temat można przeczytać tu, tu albo tu. Wiem, że to nie są proste zagadnienia, ale jeśli chce się uprawiać poważną krytykę IPCC to chyba trzeba się przez nie przegryźć, inaczej łatwo zrobić z siebie idiotę.

        "Dlatego w Polsce nie ma już malarii"
        • kadykianus Re: IPCC kłamie. Czemu nie piszez o krzywej hokej 15.02.10, 13:48
          OK. Nie ma fałszerstwa. Wszystko było w porządku. Człowiek podgrzał Ziemię.

          IPCC jest organizacją niepoważną i Twój pretensjonalny stosunek do oponentów
          jest nieuzasadniony. Tylko politycy są dobrymi - bo milczącymi - słuchaczami
          raportów IPCC i dla nich one są przeznaczone. Na każdej porządnej konferencji
          naukowej musiałbyś się tłumaczyć z tego o czym mówisz. Pytania z sali byłyby
          bezlitosne. A Twoja odpowiedź, że pytający lobbują za naftą, nie byłaby uznana
          za poważną. Obstawiasz złego konia.

          I co do komarów. One świetnie się czują w niskich temperaturach i zarodziec
          świetnie się czuje w ich ciałach. Komary występują i latają sobie także w
          Arktyce. A największa epidemia malariozy miała miejsce na początku XX wieku w
          ZSRR, gdzie chorowało ponad 10 milionów ludzi rocznie z czego ponad pól miliona
          umierało. A w obszarach podbiegunowych, na ok. 10 tyś chorujących śmiertelność
          sięgała 80%

          I jeśli jeszcze raz nazwiesz mnie idiotą każe Cie wychłostać.
            • kadykianus Re: IPCC kłamie. Czemu nie piszez o krzywej hokej 15.02.10, 18:21
              Powinieneś zacząć uprawiać seks :) Twój lekceważący ton jest skandaliczny. To się nazywa bierna agresja, typowe dla ludzi, którzy podnoszą sobie samoocenę poniżaniem innych. Dowodem na to, że masz chyba małego jest to, że twierdzisz, iż emisja CO2 przez człowieka spowodowała wzrost temp. Kompleksy sypialniane rekompensujesz sobie idiotycznym mniemaniem o przemożnym wpływie ludzi na klimat. Jesteś bogiem! :)

              Modelowałeś kiedyś cokolwiek? Modelowanie epidemiologii chorób jest arcytrudne. Modelowanie klimatu na dłuższa metę - niemożliwe z tej przyczyny, że pogoda po prostu nie jest okresowa i raczej nigdy nie będzie. I żaden komputer tu nie pomoże, choćby nie wiem jak szybki bo nie da się stworzyć algorytmu, wedle którego mógłby pracować.

              Jedną z okropnych rzeczy o jakich piszą ludzie w raportach IPCC są wyniki modelowania komputerowego. To robi wrażenie tylko na tych osobach, które myślą, ze modele są poprawne i dlatego, ze to dobrze brzmi. Cały ten pomysł, że emisja CO2 do atmosfery przez człowieka odpowiada za podwyższenie temp. na Ziemi jest tak absurdalna, że nie trzeba czytać tych idiotycznych raportów wiedząc, na jakiej tezie się opierają i znając afery i aferki, które wokół tego urosły.

              Nawet gdyby człowiek nic nie wiedział i na niczym się nie znał, z wyjątkiem tego, jak wielka jest Ziemia, jak wielką powierzchnie zajmują oceany i jak nędznie wypada człowiek w ogólnym bilansie gazów, to słysząc te bzdury o wpływie człowieka stwierdziłby pewnie, że to jest czysty nonsens.

              To tak, jakbyś mnie namawiał do czytania wypocin kreacjonistów i twierdził, że jestem idiotą, bo dyskutuje z nimi nie przeczytawszy ich "badań". No wybacz, ale aby z nimi dyskutować nie muszę absolutnie czytać niczego co oni napiszą.
            • jazmig Re: IPCC kłamie. Czemu nie piszez o krzywej hokej 15.02.10, 19:13
              > i. I nie człowiek, a Słońce (w wyniku zwiększonej zawartości CO2).

              Badania nad składnikami atmosfery i ich wpływem na zjawisko
              cieplarniane zrobił w Politechnice Śląskiej prof. Zastawny. Ich
              wyniki wskazują na to, że CO2 ma znikomy wpływ na zjawisko
              cieplarniane. Największy i dominujący wpływ ma para wodna.

              Ponadto globalne ocieplenie to zjawisko wyjątkowo korzystne, bez
              względu na jego przyczynę. Gdy na Ziemi było o wiele cieplej niż
              teraz, przyroda była o wiele bujniejsza i bardziej różnorodna.

              Polska nie ma żadnego interesu w walce z globalnym ociepleniem. Po
              prostu zaoszczędzimy na ogrzewaniu domów zimą.
              • ztrewq Re: IPCC kłamie. Czemu nie piszez o krzywej hokej 16.02.10, 11:00
                > Badania nad składnikami atmosfery i ich wpływem na zjawisko
                > cieplarniane zrobił w Politechnice Śląskiej prof. Zastawny. Ich
                > wyniki wskazują na to, że CO2 ma znikomy wpływ na zjawisko
                > cieplarniane. Największy i dominujący wpływ ma para wodna.

                Cytuję pracę Zastawnego z 2006: "The percentage contributions of the more important atmospheric components in the greenhouse effect are as follows: clouds 66, water vapor 25, CO2 6.7, N2O 0.7, CH4 0.7."
        • jazmig Re: IPCC kłamie. Czemu nie piszez o krzywej hokej 15.02.10, 19:08
          Wybacz, ale selektywne wybranie ostatnich kilku lat świadczy o tym,
          że publikacja nie ma nic wspólnego z nauką, jest to publikacja
          propagandowa.

          W oparciu o tegoroczną zimę mogę powiedzieć, że następuje oziębienie
          klimatu i to stwierdzenie jest dokładnie tyle samo warte, co twoja
          krzywa hokejowa.
          • ztrewq Re: IPCC kłamie. Czemu nie piszez o krzywej hokej 16.02.10, 11:14
            jazmig napisał:

            > Wybacz, ale selektywne wybranie ostatnich kilku lat świadczy o tym,
            > że publikacja nie ma nic wspólnego z nauką, jest to publikacja
            > propagandowa.

            Kto konkretnie wybiera dane z ostatnich lat? Przecież publikacji z podobnymi
            wynikami jest całe multum (podawałem źródła, i jeśli moi adwersarze są zbyt
            leniwi, żeby je przeczytać i skomentować, to ja się nie będę powtarzał).
    • tbarbasz Kryzys nauki 15.02.10, 12:24
      Jeśli oglądaliście inaugurację Olimpiady Zimowej, to zapewne zauważyliście
      inscenizację topiących się lodów Arktyki, skaczące z kry na krę dziewczęta w
      eskimoskich strojach i tonącego w morzu biednego białego misia...
      Planeta GORE!!!
      Takie propagandowe zagrania są charakterystyczne dla kapłanów "Kościoła
      Globalnego Ocieplenia". Zamiast prowadzić rzetelną działalność naukową, które
      nie lubi rozgłosu uprawiają PROPAGANDĘ.
      Jeśli ktoś czytał "Kongres Futurologiczny" St.Lema, to pamięta referat:
      34 98 34 76 34 24 89 33 z czego wynika 22.
      (Każdy liczba stanowiła kod tezy, bo nie było czasu na pełne wystąpienia - 22
      to był uniwersalny kod katastrofy globalnej). I jak na tym Kongresie
      Futurologicznym każdy referat kończył się liczbą 22 - tak samo każdy materiał
      IPCC kończy się "Antropogenicznym wzrostem temperatury". 22!!! - będzie
      krócej. Już mamy "Green Computing" a ostatnio doszedł "Green Banking" (reklama
      Credit Agricole). Stek bzdur!

      Można by się z tego śmiać, gdyby:
      nie kasa, którą według IPCC i "Kościoła GLOBCIA" powinniśmyh wydać, aby
      uniknąć 22,
      i gdyby nie rozwalanie autorytetu nauki przez tych panów mobilizujących
      panienki mizdrzące się w Kopenhadze do kamer "Tiusku, ocjal klimat", plakaty z
      p.Merkel i innymi politykami, mobilizację naiwnych NGO typu WWF czy GreenPeace
      albo inne Gaje, których wolontariusze w dobrej wierze kleją plakaty, włażą na
      kominy (także w Polsce) itp.
      Takie "wstrząsanie sumieniem ludzkości" to po prostu terroryzm (chęć zwrócenia
      za wszelką cenę na siebie uwagi to jeden głównych motorów terroryzmu).
      A nauce i naukowcom wierzy coraz mniej ludzi. A to ludzie (w krajach
      demokratycznych) decydują o nakładach na naukę. Cyrk, który uprawia IPCC
      powoduje, że coraz mniej chętnie. Trzeba więc zabrać Panu Gore i Panu
      Pachauriemu zabawkę. ONZ od dawna już jest trupem - nic nie może!

      DOŚĆ pseudonaukowego CYRKU!
      • mozart Jaki kryzys nauki? 15.02.10, 13:45
        Wlasnie teraz pojawia sie niepowtarzalna okazaja zeby nauka mogla sie obronic.
        Powoli, acz systematycznie. I nie po to, zeby zarobic na CO2 - odpustach na
        rzecz IPCC, lecz po to, by dojsc blizej do prawdy...
        • maruda.r Re: Jaki kryzys nauki? 15.02.10, 15:12
          mozart napisała:

          > Wlasnie teraz pojawia sie niepowtarzalna okazaja zeby nauka mogla sie obronic.
          > Powoli, acz systematycznie. I nie po to, zeby zarobic na CO2 - odpustach na
          > rzecz IPCC, lecz po to, by dojsc blizej do prawdy...

          **************************

          Formalnie masz rację. Jeżeli jednak spojrzymy w naszą historię, to najbardziej
          prawdopodobny scenariusz będzie taki: gdy opinia publiczna wymusi na politykach
          rozwiązanie IPCC, to dysydenci IPCC zwalą wszystko na jajogłowych - czyli
          obwinią naukę.

          • mozart Re: Jaki kryzys nauki? 15.02.10, 18:11
            Nie moge odmowic Ci racji. Ale zycie leci dalej. Miejsce skompromitowanych
            naukowcow zajma nowi. Jednak trzeba wyciagnac wnioski z tej calej historii:
            nie nalezy w nauce czemus kategorycznie zaprzeczac wzglednie twierdzic o
            istnieniu czegos, nie majac na to eksperymentalnych dowodow
            . A tym bardziej
            nie powinno sie stawiac spraw na ostrzu noza (dotyczy to polityki), gdy brak
            jest ku temu solidnych przeslanek i dowodow.
      • pr0fes0r Re: Kryzys nauki 15.02.10, 14:55
        tbarbasz napisał:

        > Jeśli oglądaliście inaugurację Olimpiady Zimowej, to zapewne zauważyliście
        > inscenizację topiących się lodów Arktyki, skaczące z kry na krę dziewczęta w
        > eskimoskich strojach i tonącego w morzu biednego białego misia...

        Tak jest, oglądaliśmy. Problemy ze śniegiem na obiektach i zamykane wskutek zbyt
        wysokich temperatur obiekty olimpijskie też. I ani jedno, ani drugie nie wnosi
        niczego do dyskusji.
        • tbarbasz Re: Kryzys nauki 15.02.10, 15:46
          pr0fes0r napisał:

          > tbarbasz napisał:
          >
          > > Jeśli oglądaliście inaugurację Olimpiady Zimowej, to zapewne zauważyliści
          > e
          > > inscenizację topiących się lodów Arktyki, skaczące z kry na krę dziewczęt
          > a w
          > > eskimoskich strojach i tonącego w morzu biednego białego misia...
          >
          > Tak jest, oglądaliśmy. Problemy ze śniegiem na obiektach i zamykane wskutek zby
          > t
          > wysokich temperatur obiekty olimpijskie też. I ani jedno, ani drugie nie wnosi
          > niczego do dyskusji.
          Do poważnej dyskusji nic. Ale do manipulacji opinią publiczną sporo.
          Co do braku śniegu - przytaczano także wypowiedź taksówkarza z Vancouver:
          "Panie, tu w lutym zawsze leje!".
    • ztrewq Re: Klimatolodzy na lodzie 15.02.10, 12:30
      Panel o niczym nie decyduje. Główna działalność panelu to zbieranie literatury i
      tworzenie przeglądówek - czyli artykułów streszczających wnioski z oryginalnych
      publikacji naukowych, zarówno tych zgodnych z consensusem, jak i tych z nim
      niezgodnych. Łatwo to sprawdzić, bo przecież raporty IPCC i jego statut są
      dostępne online.

      Warto pamiętać, że owe przeglądówki
      • maruda.r Re: Klimatolodzy na lodzie 15.02.10, 15:02
        ztrewq napisał:

        > Panel o niczym nie decyduje.

        *****************************

        Ależ decyduje, decyduje. W tym samym sensie, co formalnie oddzielony od władzy
        świeckiej kościół - uwalnia maluczkich od wątpliwości.

        • ztrewq Re: Klimatolodzy na lodzie 15.02.10, 16:24
          maruda.r napisał:
          > > Panel o niczym nie decyduje.
          >
          > *****************************
          >
          > Ależ decyduje, decyduje. W tym samym sensie, co formalnie oddzielony od władzy
          > świeckiej kościół - uwalnia maluczkich od wątpliwości.

          Gdybyś przeczytał któryś z raportów IPCC, a nie ich streszczenia na Onecie, zauważyłbyś, ile tam jest wątpliwości i zastrzeżeń. Zwłaszcza w tych kontrowersyjnych częściach ("efekty", "jak zapobiec zmianom"). Trochę tak, jakby katolicki katechizm stwierdzał "na podstawie dostępnych danych (źródła 1-193) wydaje nam się, że prawdopodobieństwo istnienia Boga jest wyższe niż 0.8 z przedziałem ufności 0.7-0.9. Policzyliśmy to tak i śmak. Niestety, nie mamy dostatecznych danych, żeby dokładnie ocenić jego Wszechmoc".

          Każdą tezę raportu można poddać dyskusji, bo w dużej mierze opiera się on (zwłaszcza część pierwsza) na dostępnych publikacjach naukowych. To jest istotna różnica.
          • maruda.r Re: Klimatolodzy na lodzie 15.02.10, 21:11
            ztrewq napisał:

            Gdybyś przeczytał któryś z raportów IPCC, a nie ich streszczenia na Onecie, zau
            > ważyłbyś, ile tam jest wątpliwości i zastrzeżeń.

            *************************

            Konkluzja jest jednak niczym śnieg biała. Bez wątpliwości i zastrzeżeń.

            • ztrewq Re: Klimatolodzy na lodzie 16.02.10, 11:09
              maruda.r napisał:

              > ztrewq napisał:
              >
              > Gdybyś przeczytał któryś z raportów IPCC, a nie ich streszczenia na Onecie, zau
              > > ważyłbyś, ile tam jest wątpliwości i zastrzeżeń.
              >
              > *************************
              >
              > Konkluzja jest jednak niczym śnieg biała. Bez wątpliwości i zastrzeżeń.

              Chyba czytaliśmy inne raporty. Na przykład rozdział "Summary for policymakers"
              czwartego
              raportu IPCC
              , WG1 jest przeładowany sformułowaniami typu "very likely"
              albo "more likely than not" (przy czym w terminologii IPCC te słowa zdefiniowane
              są jako konkretne prawdopodobieństwa):

              "Most of the observed increase in global average temperatures since the mid-20th
              century is very likely due to the observed increase in anthropogenic
              greenhouse gas concentrations."
              • maruda.r Re: Klimatolodzy na lodzie 17.02.10, 07:06
                ztrewq napisał:

                WG1 jest przeładowany sformułowaniami typu "very likely"
                > albo "more likely than not" (przy czym w terminologii IPCC te słowa zdefiniowan
                > e
                > są jako konkretne prawdopodobieństwa):

                **************************

                Na szczycie w Kopenhadze zaprezentowane iście dogmatyczną pewność ze wszelkimi
                konsekwencjami, nie wyłączając piekła i czyśćca. Tak odebrała to opinia
                publiczna, która przekłada się na wybór polityków realizujących konkretne
                programy - w tym wypadku chodzi o zgodę na głębsze spenetrowanie kieszeni
                podatnika. Co gorsza, program penetracji kieszeni niczego nie gwarantuje.

                Wiemy, że większość technologii określanych jako nieszkodliwych dla środowiska
                nie ma racji bytu w warunkach konkurencji - są zwyczajnie nieopłacalne. Ich
                opłacalność może jednak zostać zmieniona poprzez typowe instrumenty polityki
                gospodarczej - jednak kosztem innych dziedzin życia. Chryja ze świetlówkami jest
                wystarczająco dobrym ostrzeżeniem, że za programem kryje się interes bardzo
                niewielkiej ilości podmiotów. Cała reszta, łącznie ze środowiskiem, traci.

                • stefan4 Re: Klimatolodzy na lodzie 17.02.10, 08:23
                  maruda.r:
                  > Na szczycie w Kopenhadze zaprezentowane iście dogmatyczną pewność ze wszelkimi
                  > konsekwencjami, nie wyłączając piekła i czyśćca. Tak odebrała to opinia
                  > publiczna

                  Już się pogubiłem kogo atakujesz (czy klimatologów, czy polityków z Kopenhagi) i
                  o co (czy o to, co napisali, czy o to, co im imputuje ,,opinia publiczna'').
                  Czy mógłbyś trochę te zarzuty uporządkować?

                  - Stefan
                  • maruda.r Re: Klimatolodzy na lodzie 17.02.10, 11:08
                    stefan4 napisał:

                    > Już się pogubiłem kogo atakujesz (czy klimatologów, czy polityków z Kopenhagi)
                    > i
                    > o co (czy o to, co napisali, czy o to, co im imputuje ,,opinia publiczna'').
                    > Czy mógłbyś trochę te zarzuty uporządkować?

                    ************************

                    Czy sądzisz, że ktokolwiek przyjmowałby się badaniami, które nie przekładałyby
                    się na konkretne programy realizowane przez polityków?

                    Zarzuty trudno uporządkować, bo mechanizm przekształcania wyników badań i ocen w
                    konkretne decyzje jest dość skomplikowany. Jeżeli stawiamy zarzuty politykom, to
                    tłumaczą się oni raportem IPCC. Decydenci IPCC twierdzą, że takie dane otrzymują
                    od naukowców, a naukowcy twierdzą, że i owszem przekazali wyniki badań, ale
                    wskazali na wątpliwości. Winnych nie ma, wszyscy chcieli dobrze.

                    IPCC staje się więc mechanizmem, w którym wątpliwości giną. To dość oczywiste,
                    że taką czapeczka-organizacyjna jest dość podatna na wpływy i działa w sposób
                    analogiczny do komisji parlamentarnych obwieszonych lobbystami.

                    Krytyka na wszystkich polach jest uprawniona: wskazuje na te wątpliwości, które
                    IPCC pominęła w końcowych zaleceniach dla polityków. To samo robimy krytykując
                    np. krajowy system ustawodawczy. Wskazujemy na różne wyniki badań, na różne
                    interpretacje, na dziury w projektach ustaw oraz niekonsekwentną ustawę, która
                    zupełnie niczego nie rozwiązuje i nadaje się tylko do kosza.

                    Nie da się w krytyce pominąć jakiegokolwiek stopnia procesu decyzyjnego. A
                    krytyka jest częścią dyskusji, w której ostateczny wyrok wydadzą wyborcy. Dobrze
                    więc, gdyby dyskusja obejmowała jak największe kręgi społeczeństwa i wyborce
                    podjęli świadome decyzje.

                    • stefan4 Re: Klimatolodzy na lodzie 17.02.10, 13:54
                      maruda.r:
                      > Czy sądzisz, że ktokolwiek przyjmowałby się badaniami, które nie przekładałyby
                      > się na konkretne programy realizowane przez polityków?

                      Oczywiście, przejmowałoby się całe Forum Nauka, bo przecież po to ono jest.

                      maruda.r:
                      > Zarzuty trudno uporządkować, bo mechanizm przekształcania wyników badań i ocen
                      > w konkretne decyzje jest dość skomplikowany. Jeżeli stawiamy zarzuty politykom, to
                      [...]

                      Jeśli Twoim celem jest stawianie zarzutów politykom, to jesteś na złym forum.
                      Ale nawet na tym forum politycznym, na które zapewne zaraz się udasz, jeśli
                      chcesz być poważnie traktowany, to musisz wiedzieć, komu stawiasz zarzuty i o co.

                      Przepraszam Cię, że wywodu o funkcjonowaniu politycznym decydentów nei
                      przeczytałem, bo politycjanci są dla mnie tematem znacznie mniej ciekawym niż
                      bilans energetyczny Ziemi i jego skutki.

                      - Stefan
                • ztrewq Re: Klimatolodzy na lodzie 17.02.10, 13:22
                  maruda.r napisał:
                  > konsekwencjami, nie wyłączając piekła i czyśćca. Tak odebrała to opinia
                  > publiczna

                  Fajno, tylko że stada wykopowiczów powtarzające każdą bzdurę po niusach z Onetu
                  raczej nie przyczyniają się do tego, żeby "opinię publiczną" lepiej
                  poinformować. Ale to nie znaczy, że trzeba wieszać psy na IPCC.
      • mozart Re: Klimatolodzy na lodzie 15.02.10, 18:22
        ztrewq napisał:
        > Panel o niczym nie decyduje.

        Hahahahaha. Ale mowi politykom, co jest w danej sprawie prawdziwe a co nie. A ci
        na tej podstawie decyduja o naszych pieniadzach, podatkach itp. Panel jest jak
        przewodnik dla niewidomego.
    • paberg "Wypaczenia nie, ocieplenie - tak" 15.02.10, 13:37
      Tak by mozna sprafrazowac ten artykul, ktory i tak jak na te lamy jest zaskakujaco rzeczowy (prof. Kundzewicz nie bedzie zachwycony).

      "Błąd dotyczący oszacowania tempa topnienia lodowców w Himalajach wybija się na tym tle z dwóch powodów."

      Ooo bynajmniej. Tego typu bledy - choc zawstydzajace - nie spowodowalyby takiej erozji wiarygodnosci IPCC. Ja mam wrazenie, ze cieplarnianej propagandzie coraz trudniej ukryc sie za figowym listkiem nauki. I publika po prostu coraz wyrazniej to dostrzega.
    • aja195 Klimatolodzy na lodzie 15.02.10, 15:30
      Pomyłka w raporcie spowodowana tym, że ktoś coś źle zacytował... To w
      końcu klimatolodzy badają zmiany, czy też ich raporty to prasówka? Może
      powinni przestać zarabiać na swoich raportach? Wówczas byłyby
      obiektywne?
      • ztrewq Re: Klimatolodzy na lodzie 15.02.10, 16:28
        aja195 napisał:

        > Pomyłka w raporcie spowodowana tym, że ktoś coś źle zacytował... To w
        > końcu klimatolodzy badają zmiany, czy też ich raporty to prasówka? Może
        > powinni przestać zarabiać na swoich raportach? Wówczas byłyby
        > obiektywne?

        Raporty to są przeglądówki (reviews; tak w nauce nazywa się takie "prasówki"). IPCC stworzono głównie w tym celu, żeby zbierać do kupy dane i wnioski publikowane przez naukowców w czasopismach specjalistycznych. Takie, a nie inne było główne zadanie IPCC. IPCC samo w sobie nie generuje nowych danych, a jedynie podsumowuje to, co zostało opublikowane w Nature, Science czy czasopismach klimatologicznych.

        Dobrze by było, gdyby ta informacja wreszcie jakoś się przedostała do powszechnej świadomości.
        • draq Re: Klimatolodzy na lodzie 15.02.10, 16:44
          Problem w tym, ze wiekszosc danych wykorzystywanych przez IPCC to
          nie Nature, ale cos bardzo odleglego od Nature. Jak ktos wspomnial
          wczesniej czas najwyzszy rozwiazac to cialo i powolac stala agende,
          w ktorej zdecydowanie decydujacy glos beda mieli uczeni, a nie
          urzednicy. Staly budzet, brak strachu przed rozwiazaniem - nie da
          sie ukryc, ze spora czesc czlonkow IPCC musi "podgrzewac" sprawe,
          azeby utrzymac intratne posady...
          • ztrewq Re: Klimatolodzy na lodzie 16.02.10, 11:11
            draq napisał:
            > w ktorej zdecydowanie decydujacy glos beda mieli uczeni, a nie
            > urzednicy. Staly budzet, brak strachu przed rozwiazaniem - nie da
            > sie ukryc, ze spora czesc czlonkow IPCC musi "podgrzewac" sprawe,
            > azeby utrzymac intratne posady...

            Mnie tam IPCC ani ziębi, ani grzeje. Nie powiem, że zawsze czytuję oryginalne
            prace naukowe (bo się na tym nie znam), ale raczej czytuję ich omówienia w
            Nature niż raporty IPCC.
    • bezportek Co ma piernik 15.02.10, 15:55
      Najfajniejsza w calym tym szumie wokol globociepu jest oczywista dla
      kazdego niezaleznosc stanu faktycznego od wyniku glosowania. Jakiego
      by nie wymyslic forum, jak by nie selekcjonowac uczestnikow i
      regulowac zasady - Matka Natura olewa liczenie glosow, ma w nosie
      histeryczne doniesienia mediow i robi swoje. Chocbysmy sie upierali,
      spierali i zapierali, za dwa, trzy pokolenia bedziemy ciut lepiej
      poinformowani. Wymiana obelg miedzy lobbystami weglowymi i
      wiatraczkowymi skonczy sie gdy przyjdzie lodowiec lub pustynia.
      A moze rajski ogrod?
    • pantera03 Klimatolodzy na lodzie 15.02.10, 17:45
      Nawiedzonych z IPCC mozna bardzo latwo wyleczyc metoda innego lewaka -
      Stalina. Wyslac ich na Syberie w srodku zimy. Wtedy od razu zmienia zdanie nt.
      tego globalnego ocieplenia.
      • winoman Re: Klimatolodzy na lodzie 16.02.10, 08:50
        mareknaw napisał:

        > A ja się cieszę jeżeli się ociepla. Bo wtedyjest przyjemniej i
        > spalamy mniej węgla (wypuszczamy CO2) zużywanego na ogrzewanie.
        >
        > Cieplej to taniej, taniej bo cieplej !


        Ale obiecaj, że latem nie włączysz klimatyzatora i nie będziesz chłodził płynów
        lodem!
          • stefan4 Re: Klimatolodzy na lodzie 16.02.10, 16:05
            draq (o klimatyzacji):
            > ;) Wlanczaj! I tak zuzyjesz mniej energii niz ogrzewajac sie zima...

            Ty tak poważnie? Może masz demona Maxwella na usługach?

            Jak już zaczniesz staranniej liczyć zużycie energii na chłodzenie, to nie
            zapomnij efektu włączania różnych urządzeń na zużycie energii przez klimę. Np.
            włączasz żarówkę
            • draq Re: Klimatolodzy na lodzie 16.02.10, 21:06
              Rozumiem, że stosujesz "zimnu chów": 10 stopni w mieszkaniu, zimne
              bicze wodne. Lubisz brnąć po pas w śniegu i tego samego oczekujesz
              od innych...Zastanów się zanim zaczniesz się przechwalać znajomością
              mitologii fizyki
              • stefan4 Re: Klimatolodzy na lodzie 16.02.10, 22:04
                draq:
                > Zastanów się zanim zaczniesz się przechwalać znajomością mitologii fizyki

                Pod pojęciem ,,mitologii'' rozumiesz zasady termodynamiki, prawda? Że dla
                przemieszczenia ciepła z pokoju o temperaturze 28 stopni do otaczającego dom
                powietrza o temperaturze 35 stopni trzeba wykonać pracę
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka