Zobaczie jakie alibi znaleźli :))) global warming

27.02.10, 11:28
Gigantyczna kolizja na Antarktydzie; dryfująca góra lodowa może ochłodzić
klimat na Ziemi
Góra lodowa wielkości Luksemburga oderwała się od antarktycznego lodowca, w
który uderzył inny lodowy gigant. Antarktyda nieco się zmniejszyła.
Góra lodowa wielkości 2,5 tys. km kwadratowych oderwała się od lodowca Mertz
na Antarktydzie już na początku miesiąca, ale dopiero teraz informację tę
potwierdzili naukowcy.

Góra zawiera tyle słodkiej wody, jaką świat zużywa w ciągu roku. Takie
zjawisko może mieć wpływ na klimat na całej kuli ziemskiej. W ciągu
najbliższych kilku dekad zimy mogą stać się bardziej surowe
- tyle teoria.
Pocieszający jest jednak fakt, że oderwanie się góry lodu od Antarktydy nie
jest konsekwencją zmian klimatycznych.


wiadomosci.onet.pl/2134445,12,gigantyczna_kolizja_na_antarktydzie_dryfujaca_gora_lodowa_moze_ochlodzic_klimat_na_ziemi,item.html

Trzeba coś wymyślić (ochłodzenie zim od kawałka lodu), aby podtrzymywać
głupotę o nieuchronności wprowadzenia podatku od CO2. To nic, że się na chwilę
może ochłodzić, ale to i tak człowiek ciągle podgrzewa atmosferę i nawet
bardziej srogie kolejne zimy są dowodem na globalne ocieplenie.
    • kala.fior A wszystko po to żeby z człowieka zrobić dziada! 27.02.10, 11:41
      > Trzeba coś wymyślić (ochłodzenie zim od kawałka lodu), aby podtrzymywać
      > głupotę o nieuchronności wprowadzenia podatku od CO2. To nic, że się na chwilę
      może ochłodzić, ale to i tak człowiek ciągle podgrzewa atmosferę i nawet
      bardziej srogie kolejne zimy są dowodem na globalne ocieplenie.

      Czy jesteś pewien ze twoje rozumowanie jest logiczne, czy twoje wnioski naprawdę
      wynikają z przesłanek?

      --
      • smalltownboy Re: A wszystko po to żeby z człowieka zrobić dzia 27.02.10, 11:52
        Jestem pewien. Trzeba wszystko robić, by podtrzymać wiarę społeczeństw w
        globalne ocieplenie. A "chwilowe" zawirowania tłumaczyć na wszelkie możliwe
        sposoby.
        Podkreślam, mi nie przeszkadzają spory o to czy człowiek wpływa czy nie wpływa.
        Jest wolność i każdy ma prawo głosić swoje poglądy naukowe. Ale moja tolerancja
        się kończy, gdy jedna z grup naukowych chce nakłaniać rządy do wyciągania
        pieniędzy z kieszeni podatników na swoje hipotezy. Nie teorie, ale hipotezy.
    • stefan4 Re: Zobaczie jakie alibi znaleźli :))) global war 27.02.10, 12:56
      smalltownboy:
      > Góra lodowa wielkości Luksemburga oderwała się od antarktycznego lodowca

      Nie znam takiej miary objętości ani masy.

      smalltownboy:
      > Góra lodowa wielkości 2,5 tys. km kwadratowych oderwała się od lodowca Mertz
      > na Antarktydzie

      Dopóki będziesz podawał ilość lodu w Luksemburgach albo w kilometrach
      kwadratowych, to nie dojdziemy, ile go jest. Na szczęście filmik podaje
      jeszcze grubość
    • kornel-1 Re: Zobaczie jakie alibi znaleźli :))) global war 27.02.10, 12:59
      smalltownboy napisał:
      > Góra lodowa wielkości Luksemburga oderwała się od antarktycznego lodowca, w który uderzył inny lodowy gigant. Antarktyda nieco się zmniejszyła. Góra lodowa wielkości 2,5 tys. km kwadratowych oderwała się od lodowca Mertz na Antarktydzie już na początku miesiąca, ale dopiero teraz informację tę potwierdzili naukowcy.


      Ach, ci dziennikarze! Pomieszanie z poplątaniem.

      97-kilometrowa góra lodowa B9-B o powierzchni Luksemburga (2500 km2) uderzyła w lodowiec Mertz tworząc inną górę lodową o wymiarach 78 x 39 km [1].

      > Góra zawiera tyle słodkiej wody, jaką świat zużywa w ciągu roku.

      Nowa góra lodowa zawiera około 1/5 ilości słodkiej wody zużywanej przez ludzkość w ciągu roku [1].

      > Takie zjawisko może mieć wpływ na klimat na całej kuli ziemskiej

      Czyżby? Nowa góra lodowa waży 700 miliardów ton [1], w wyniku stopienia (i ogrzania od -10 do +15 C) może odebrać 3x10^17 dżuli energii. To bardzo niewiele w porównaniu z 5.5x10^24 dżuli energii docierającej co roku ze Słońca do Ziemi [2]. A proces topnienia takiej góry lodowej trwać będzie nie rok i nie dziesięć lat lecz znacznie dłużej (góra B9-B krąży wokół Antarktydy od 23 lat i wcale nie ma ochoty wypłynąć na szeroki przestwór oceanu).

      [1] B9B iceberg the size of Luxembourg strikes Antarctica, shaves off new iceberg from Mertz Glacier
      [2] Stała słoneczna

      Kornel
      --
      Globalne ocieplenie w Polsce
      • stefan4 Re: Zobaczie jakie alibi znaleźli :))) global war 27.02.10, 13:31
        kornel-1:
        > Nowa góra lodowa waży 700 miliardów ton [1], w wyniku stopienia (i ogrzania
        > od -10 do +15 C) może odebrać 3x10^17 dżuli energii. To bardzo niewiele w
        > porównaniu z 5.5x10^24 dżuli energii docierającej co roku ze Słońca do Ziemi

        Ja myślę, że nie chodziło o odebranie (przez topnienie) energii docierającej ze
        Słońca, bo to byłaby kompletna bzdura. Tylko o zalanie ciepłego słonego morza
        zimną słodką (więc lżejszą) wodą. To mogłoby wpływać na klimat lokalnie (np. na
        fragment jakiegoś pojedynczego kontynentu) przez wyłączenie ocieplającego wpływu
        prądów oceanicznych.

        Ale oczywiście zgadzam się z Tobą, że szum podniesiony przez Smalltownboya na
        podstawie jakiejś bzdurki z Onetu jest od rzeczy. I dałem temu wyraz.

        - Stefan
        • kornel-1 Sci-fi 27.02.10, 17:50
          stefan4 napisał:
          > Ja myślę, że nie chodziło o odebranie (przez topnienie) energii
          docierającej ze Słońca, bo to byłaby kompletna bzdura. Tylko o zalanie ciepłego
          słonego morza zimną słodką (więc lżejszą) wodą. To mogłoby wpływać na klimat
          lokalnie (np. na fragment jakiegoś pojedynczego kontynentu) przez wyłączenie
          ocieplającego wpływ
          > u prądów oceanicznych.


          Co miał na myśli dziennikarz Onetu/TVN24 - zapewne nigdy się nie dowiemy.
          Obawiam się, że EEG nie wykazałoby szczególnej aktywności jego kory mózgowej.

          W materiale filmowym Jakub Loska cytuje poglądy naukowców o wpływie topniejącej
          góry lodowej na klimat Północnego Atlantyku. Rodzi się sensowne pytanie, w jaki
          sposób naukowcy chcą powiązać wprowadzanie niewielkiego strumienia słodkiej i
          zimnej wody z klimatem Europy lub Kanady.

          Zadaniem dziennikarza jest straszenie publiczności.
          Zadaniem powieściopisarza jest
          dostarczanie
          rozrywki
          .
          A zadaniem naukowca? Snuć domysły kwitowane później przez dziennikarza "tyle
          teoria"?

          Dopóki góra lodowa krąży przy brzegu Antarktydy, prędkość jej topnienia jest
          bardzo mała: znajduje się w podobnej temperaturze jak przed oderwaniem się.
          Oczywiście, strumień wody powstający z lodu w wyniku topnienia - a wyrażony w
          litrach/sekundę przez pożal się boże dziennikarzy - może robić wrażenie na
          maluczkich. Nie zmienia to faktu, że góry lodowe w tych warunkach mogą przetrwać
          kilkadziesiąt a może i znacznie więcej lat.

          Oszacowałeś ilość wody w nowej górze lodowej jako 1/8 ilości wody dostarczanej
          co rok przez Amazonkę. W rzeczywistości góra ma mniej wody w sobie (700 km3).
          Przyjmując optymistycznie/pesymistycznie, że góra lodowa stopi się w ciągu 100
          lat, to strumień wody słodkiej jest 1/1000 strumienia z Amazonki. Tysiąc
          kilometrów od jej delty wody Atlantyku już nie są słodkie.

          Czy naukowcy znają jakiś sposób przemieszczenia słodkiej (i zimnej) wody o
          15.000 kilometrów na północ od Antarktydy? Pytam o sposób bardziej realistyczny
          niż z powieści Folletta :-p

          Mówisz, że tu nie chodzi o "odbieranie energii" od Słońca podczas topnienia. Ale
          w ostatecznym rozrachunku o to chodzi! Tu odejmujemy energie, natomiast przy
          rozważaniu spalania paliw kopalnych - dodajemy!

          Powtórzę - moc potrzebna do stopienia tej góry lodowej jest nikłym ułamkiem mocy
          dostarczanej przez Słońce. O działaniu lokalnym w dużej odległości (prądy
          morskie) - moim zdaniem - mowy być nie może.

          I żeby było bardziej naukowo - jakie zmiany w zasoleniu wody Oceanu Południowego
          zaobserwowano w ciągu ostatnich 50 lat?

          > Ale oczywiście zgadzam się z Tobą, że szum podniesiony przez Smalltownboya na
          podstawie jakiejś bzdurki z Onetu jest od rzeczy. I dałem temu wyraz.

          Nie. To nie Smalltownboy podnosi szum. Szum podnoszą dziennikarze i być może
          naukowcy.

          W imię czego?

          Kornel
          • stefan4 Re: Sci-fi 28.02.10, 01:32
            kornel-1:
            > To nie Smalltownboy podnosi szum. Szum podnoszą dziennikarze i być może
            > naukowcy.

            ,,Kiedy w żurnalii robaczywej
            nic, tylko wrzało i migało


            Szum podnoszą dziennikarze. Oraz każdy, kto przynosi dziennikarskie plotki na
            Forum Nauka. Czasami to jest pani Ola, ScienceDaily. Czasami niedosystemowiec,
            który podłączy odpowiedzi na
            artykuł o sprawach
            obyczajowych
            do Forum Nauka, sugerując, że tam jest jakaś sprawa naukowa.
            Czasami różne Smalltownboye.

            kornel-1:
            > w jaki sposób naukowcy chcą powiązać wprowadzanie niewielkiego strumienia słodkiej
            > i zimnej wody z klimatem Europy lub Kanady.

            Myślę, że nie chcą powiązać; m.in. z powodu podanego przez Ciebie: że ta góra
            będzie topnieć bardzo powoli. Przecież oni o tym wiedzą, każdy o tym wie. Ale
            rolą naukowca jest m.in. gdybanie. Co by było, gdyby ona znalazła się na
            Golfsztromie i stopniała szybko? Wiekszość gdybań wyklucza się po chwili
            namysłu, ale skoro ,,robaczywa żurnalia'' życzy sobie mieć natychmiastowy dostęp
            do każdej myśli naukowca i każdej przeanalizowanej przez niego liczby, to niech
            usłyszy też hipotezy falsyfikowane zaraz na drugim oddechu
            • scept89 albedo? 28.02.10, 02:37
              Poddanie gór lodowych topnieniu nie zmienia bilansu cieplnego
              planety, tylko inaczej rozmieszcza ciepło. To dodał, tam ujął, w sumie
              zero.


              A masowe topnienie lodowcow nie zmienia przypadkiem Ziemskiego albedo?

              • stefan4 Re: albedo? 28.02.10, 03:49
                scept89:
                > A masowe topnienie lodowcow nie zmienia przypadkiem Ziemskiego albedo?

                Tak, masz rację, wyraziłem się nieprecyzyjnie. Chodziło mi o to, że samo topienie lodu nie pochłania nieodwracalnie ciepła, a tylko wyrównuje jego rozkład. Więc nie powoduje oziębienia Ziemi, chociaż jest oczywiście czynnikiem opóźniającym jej ogrzewanie.

                Natomiast masowe topienie lodów zmniejszyłoby albedo, przez co zmieniłoby bilans przyjmowania ciepła od Słońca i wypromieniowywania go w kosmos
    • jotde2 Re: Zobaczie jakie alibi znaleźli :))) global war 27.02.10, 16:29
      klimat jest zmienny i bez człowieka i bójmy sie raczej ochłodzenia
      niż ocieplenia .
    • walgierz Re: Zobaczie jakie alibi znaleźli :))) global war 28.02.10, 10:29
      smalltownboy napisał:

      > Trzeba coś wymyślić (ochłodzenie zim od kawałka lodu),[...]

      Bez przesady nie wszytko jest bez sensu, może to chyba spowolnić prądy oceaniczne, jeśli ta góra lodowa zostanie zabrana z takim prądem i wyniesiona w cieplejsze regiony geograficzne.

      Jeśli "jezioro Agassiz wlało do Atlantyku blisko 10000 km³ słodkiej wody" i wywołało aż 1300 letnią zmianę klimatu, w przypadku góry lodowej jest to tylko 10 x mniej wody, zresztą w takim przypadku walka z efektem cieplarnianym i emisją CO2 była by zbrodnią przeciwko Europie;)

      "Kiedy lód morski i lodowce topnieją, uwalniają słodką wodę do oceanu. Woda słodka ma jednak mniejszą gęstość od wody słonej - nie jest dość gęsta, aby zatonąć. Może to przerwać cyrkulację oceaniczną i wpłynąć na wymianę ciepła między biegunami i równikiem, a w konsekwencji zmienić klimat w Europie. W Skandynawii temperatura spadłaby o 10 lub więcej stopni, w Wielkiej Brytanii o kilka stopni.
      ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/91/zmiany-pradow-oceanicznych
      Bardzo podobne zdarzenie, stadium klimatyczne o nazwie Młodszy Dryas, miało miejsce w latach 10 850 do 9 570 r. p.n.e., kiedy nastąpiło gwałtowne, w przeciągu roku lub kilku lat, obniżenie temperatury na półkuli północnej, a szczególnie w rejonach północnego Atlantyku i Europy. Ochłodzenie nastąpiło, kiedy leżące w dzisiejszej Kanadzie ogromne polodowcowe jezioro Agassiz wlało do Atlantyku blisko 10000 km³ słodkiej wody, przerywając cyrkulację Prądu Zatokowego i powodując oziębienie półkuli północnej na 1 300 lat."
      • speedy13 Re: Zobaczie jakie alibi znaleźli :))) global war 01.03.10, 15:56
        Hej

        Nie znam się specjalnie na geologii czy klimacie, tak po amatorsku
        się trochę interesuję. Niemniej przytoczone przez przedmówcę liczby
        wzbudziły moje wątpliwości;

        walgierz napisał:

        >
        > Jeśli "jezioro Agassiz wlało do Atlantyku blisko 10000 km³ słodkiej
        wody"
        > i wywołało aż 1300 letnią zmianę klimatu, w przypadku góry lodowej
        jest to tylk
        > o 10 x mniej wody,

        Znalazłem coś takiego:
        cgrg.geog.uvic.ca/abstracts/PerkinsOnceDuring.html
        i tu podają, że jezioro Agassiz wlało do ocieplającego się
        Pn.Atlantyku nie 10, ale 163 tys. km3 słodkiej wody, w
        dodatku w ciągu około 1 roku. Więc jeśli wspomniana góra lodowa
        uwolni 0,7 tys. km3 wody w ciągu kilkudziesięciu lat do Pd. Atlantyku
        z natury i tak zimnego to zaryzykuję przypuszczenie, że nic
        kompletnie się od tego nie stanie.
        • walgierz Re: Zobaczie jakie alibi znaleźli :))) global war 01.03.10, 17:55
          speedy13 napisał:

          > Hej
          >
          > Nie znam się specjalnie na geologii czy klimacie, tak po amatorsku
          > się trochę interesuję. Niemniej przytoczone przez przedmówcę liczby
          > wzbudziły moje wątpliwości;
          >
          > walgierz napisał:
          >
          > >
          > > Jeśli "jezioro Agassiz wlało do Atlantyku blisko 10000 km³ słodkiej
          > wody"
          > > i wywołało aż 1300 letnią zmianę klimatu, w przypadku góry lodowej
          > jest to tylk
          > > o 10 x mniej wody,
          >
          > Znalazłem coś takiego:
          > cgrg.geog.uvic.ca/abstracts/PerkinsOnceDuring.html
          > i tu podają, że jezioro Agassiz wlało do ocieplającego się
          > Pn.Atlantyku nie 10, ale 163 tys. km3 słodkiej wody, w
          > dodatku w ciągu około 1 roku. Więc jeśli wspomniana góra lodowa
          > uwolni 0,7 tys. km3 wody w ciągu kilkudziesięciu lat do Pd. Atlantyku
          > z natury i tak zimnego to zaryzykuję przypuszczenie, że nic
          > kompletnie się od tego nie stanie.
          >

          Witam

          "Some of the oldest beaches stretched along the lake's southern and western shores, from an outlet in North Dakota northward into Manitoba. Leverington and his colleagues at the University of Manitoba in Winnipeg estimate that the lake then covered more than 134,000 square kilometers. At that time, the researchers say, what is now Winnipeg was submerged beneath about 200 m of icy water. Then, a new spillway opened along the eastern edge of the lake. A sudden 100-m drop in lake level sent 9,500 cubic kilometers of fresh water-about 85 percent of Lake Agassiz' volume at the time-flowing through the Great Lakes and the St. Lawrence River into the North Atlantic."
    • bimota Re: Zobaczie jakie alibi znaleźli :))) global war 28.02.10, 16:56
      Ale on to chyba w zartach...
Pełna wersja