prawdziwy_dobrze_poinformowany 06.05.10, 14:52 A może lepiej sfilmować ... zmartwychwstanie j.c. !!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dillu Szkoda... 06.05.10, 15:25 Szkoda, że nic nowego Hawking nie wymyślił. :( Podróż w czasy prehistoryczne to byłoby Coś! Odpowiedz Link Zgłoś
jurek.0 Nowe czasy 06.05.10, 16:47 Mozecie mi wierzyc albo i nie,ale zawsze mialem do czasu stosunek conajmniej nieokreslony.Jako 4 wymiar wydaje sie mi on takim na sile sposobem opisania wszystkiego. A przeiez tak naprawde to znika on w zerze bezwzglednym,kiedy nie ma zadnego ruchu i w calkowitej prozni,gdzie nie ma materii. Zaden z tych stanow nie moze istniec oddzielnie,ani niewyobrazalny jest stan prozni,bo to samo co zero temp. Zatem pojawia sie on wraz ze swiatem. Czy mozna mowic o jego uplywie?Nie sadze.Fizyka wpakowala do niego caly swiat.Wszystko czego nie wiemy jest zawarte w tej zmiennej. Tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Nowe czasy 06.05.10, 19:18 no dokładnie, czas istnieje tam gdzie występuje jakakolwiek zmiana, a możliwość odwrócenia zmian spowoduje cofanie się czasu dla danego obszaru ... paradoks z zabiciem samego siebie jest kompletnie bezsensu, jeśli wyszedłbym z obszaru który bym chciał cofnąć, np, wyleciałbym na orbitę żeby cofnąć czas na ziemi to samego siebie już bym nie cofał w czasie, nie mógłbym siebie spotkać, jednak jeśli cofnąłbym czas w obszarze w którym się znajduję to cofnąłbym i siebie więc ewentualnie bym się zapętlił w czasoprzestrzeni ale żadnego paradoksu by nie było (dodam że cały czas definicja cofnięcia czasu to po prostu odwrócenie zdarzeń zachodzących pomiędzy wszelkimi elementami w danym obszarze), to samo jeśli cofnąłbym czasoprzestrzeń dla danego obszaru np, przed moimi narodzinami to urodziłbym się po raz drugi, co jednak nie ma żadnego znaczenia, po prostu, byłby taki ktoś drugi uważam że nie ma jakiegoś ogólnego globalnego czasu wszechświata, który jak zegarek można cofać lub przesuwać do przodu, czas jest pojęciem określającym zmiany zachodzące pomiędzy elementami, najkrótszą możliwą zmianą między elementami wyznacza jednostkę "czasu" Odpowiedz Link Zgłoś
jurek.0 Re: Nowe czasy 06.05.10, 19:43 4g63 napisał: > czas istnieje tam gdzie występuje jakakolwiek zmiana, a możliwość odwrócenia zm > ian spowoduje cofanie się czasu dla danego obszaru ... Tak,ciezko jest zyc w nowych czasach bo innym trzeba mowic jezykiem niz ten do ktorego przyzwyczailismy sie: zmiana wystepuje tam,gdzie wystepuje jakis ruch,a mozliwosc odwrocenia zmian spowoduje odwrocenie wektora predkosci V w -V. Mamy wielkosc ktory jest jego miara,to temperatura, wyrzucmy wiec czas na smietnik historii i zastapmy go temperatura. Termadynamika grawitacji czeka na mlode umysly. Odpowiedz Link Zgłoś
alicja.30.tysiecy Sra li muchy, bedzie wiosna.... 06.05.10, 22:21 Sra li muchy, bedzie wiosna. Wg mnie czas z bliska nie przypomina absolutnie piany, ale takie male wloski, taka siersc. A wg mojego kolegi czas z bliska przypomina mydlo, zwyczajne mydlo. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
fanatyzm_to_choroba Fizyk prosi żeby mu "wierzyć"? I sam "wierzy"? W 06.05.10, 23:04 zjawiska fizyczne? Nie dziwi mnie teraz że rozwiódł się z powodu wiary swojej żony w Boga. To laik filozoficzny, sprawny kiedys w przekształceniach ale kiepski w interpretacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
artur.56 Re: Nowe czasy 07.05.10, 04:25 jurek.0 napisał: > zmiana wystepuje tam,gdzie wystepuje jakis ruch,a mozliwosc > odwrocenia zmian spowoduje odwrocenie wektora predkosci V w -V. > Mamy wielkosc ktory jest jego miara,to temperatura, > wyrzucmy wiec czas na smietnik historii i zastapmy go temperatura. > Termadynamika grawitacji czeka na mlode umysly. Temperatura jest wielkoscia makroskopowa a predkosc mikro. Jak zatem to sobie wyobrazasz? Moze poprzez entropie? Trzeba by zmienic chyba wszystko,caly formalizm.Czy byly juz robione takie analogie termodynamiczne w grawitacji?gdzie tu sa fizycy na tym forum? Odpowiedz Link Zgłoś
qual0play Re: Nowe czasy 07.05.10, 18:22 Rzeczywiście, nawet fizycy mają z tym problem. III Zasada termodynamiki orzeka o konieczności wzrostu entropii /bałaganu/ w układzie odizolowanym. Zdaje się, dobrze tłumaczy jeden kierunek czasu /inne działy fizyki niż termodynamika a zwłaszcza mechanika: kwantowa, statystyczna gazów itp: dopuszczają 2/. Jednak to oparte jest na globalnej statystyce niewyobrażalnej liczby cząsteczek razem. Z statystyką zaś związany jest rachunek prawdopodobieństwa, to znaczy: że ZASADA wcale nie wyklucza przeciwnych incydentalnych zjawisk wzrostu entropii! Dzięki temu możliwe jest ŻYCIE! Swoją drogą, to dość dziwna zasada czasu. Zakłada incydentalne rzadkie bardzo a jednak możliwe pozorne jej zaprzeczenia. Czyli możliwe jest że zabili a on wstał i uciekł"? Z problemem tym próbuje się zmierzyć książka popularn-nauk. "Strzała czasu". Nie pamiętam autora ale Żona tą książkę gdzieś ma. Jeżeli napiszesz maila, możliwe że podam autora. Grechu. Odpowiedz Link Zgłoś
artur.56 Re: Nowe czasy 07.05.10, 18:41 Rzeczywiscie,dosc ciekawe. Znalazlem ta ksiazke,jest tutaj: yhu.pl/e-booki-bez-limitu/141993-strzala-czasu-martin- amis.html Jeszcze raz dzieki.:) Odpowiedz Link Zgłoś
kancermeister Re: Nowe czasy 08.05.10, 11:39 Wszystko zależy od przyjmowanej teorii naukowej. Obrazowanie za pomocą czasowo zorientowanych sympleksów zmienia upływ czasu w fundament wszechświata, co jednak wielu badaczom nie przypadło do gustu. Hipotetyczny przyrząd (generator probabilistyczny) przekształca w skali lokalnej upływ czasu z pewnego w prawdopodobny, tworząc ową pianę tuneli przestrzennych, którymi można podróżować w czasie i przestrzeni. Lokalność generatora probabilistycznego można pokazać na przykładzie: .1. Kiedy wypuszczę z ręki szklankę, to ona się rozbije. Cofając czas sprawię, że z powrotem trafi do mojej dłoni, lecz będzie to zmiana lokalna, obejmująca tylko mój umysł. Dla pozostałej części wszechświata nic się nie stało, szklanka nigdy nie została wypuszczona. .2. Podobnie rozwiązuje się paradoks dziadka. Zabijając swego protoplastę nie powoduję śmierci samego siebie, gdyż jest to zmiana lokalna, bez wpływu na całość historii. Nie grozi mi zniknięcie, najwyżej lekki atak schizofrenii. .3. Podobnie z wizytami czasonautów. Oni nas widzą, ale my ich nie. Na przyjęciu Hawkinga roiło się pewnie od turystów, jednak wszyscy czuli się zapewne dosyć samotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Nowe czasy 06.05.10, 21:48 To nie czas znika.. Znika mozliwosc jego pomiaru. Odpowiedz Link Zgłoś
otiec Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 15:42 Epatowanie tytułem miało byś sposobą na przyciągnięcie czytelników, mniemam. Mnie przyciągnęło... I dowiedziałem się nic, panie Cieśliński Piotrze. Od razu podpowiem: miast użyć nazwisk dwu geniuszy, na nich treść budując, może Pan podeprzeć się w przyszłości trzecim, równie dobrym, o ile nie lepszym. Moim. Podróże w czasie - w przyszłość? Przecież ja to robię od _ponad_41_lat_! I to mimo faktu, iżem położon w dość silnym przecież, bo ziemskim, polu grawitacyjnym, które spowalnia mój ruch że aż strach! Widać stąd wyraźnie, żem lepszy od geniuszy przez Pana cytowanych, gdyż oni to teoretycznie, podczas ja praktycznie, wywodzą... Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Podróże w czasie bez paradoksów? 06.05.10, 16:21 Kiedyś zdecydowanie odzrucałem możliwosć podróży w czasie (pojmowanych jako podróż w czasy dinozaurów, a nie podróże, którym towarzyszy dylatacja czasu). Wydawało mi się, że "paradoks dziadka" dostatecznie wyklucza takie pomysły. No i oczywiście, gdyby chronoturystyka byłaby możliwa, tłumy turystów zapełniłyby pola przed bitwą pod Grunwaldem tak, że rycerstwo nie mogłoby się docisnąć, więc bitwa by się nie odbyła :) Aż tu w "Świecie Nauki" przeczytałem poważny artykuł, objaśniajcy, że wieloświatowa interpretacja mechaniki kwantowej dopuszcza możliwosć takich podróży bez powstawania paradoksów przyczynowo-skutkowych. Co wiecej, powstawanie nowego odgałęzienia rzeczywistości przy każej podróży tłumaczy też brak zalewu turystów z przyszłości! Tak, teraz już nie wypowiadam kategorycznych sądów na żaden temat :) Odpowiedz Link Zgłoś
alexis.zorba Re: Podróże w czasie bez paradoksów? 06.05.10, 16:32 A widzisz.Tak tez i niektorzy tutaj specjalisci od Biblii beda gadac byc moze niedlugo,chociaz nie sadze aby byli w stamie zrozumiec co bedzie napisane.Powtarzaja jak papugi za kims tam. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Podróże w czasie bez paradoksów? 06.05.10, 18:12 pomruk: > Wydawało mi się, że "paradoks dziadka" dostatecznie wyklucza takie pomysły. [...] > że wieloświatowa interpretacja mechaniki kwantowej dopuszcza możliwosć takich > podróży bez powstawania paradoksów przyczynowo-skutkowych. Ja myślę, że można sobie wyobrazić jeszcze inną możliwość podróży w czasie, oprócz interpretacji wieloświatowej. Każde zdarzenie zależy od drzewa (dokładniej: acyklicznego grafu skierowanego) innych zdarzeń; to znaczy np. moje urodzenie zależało od urodzenia moich 2 rodziców; te z kolei od urodzenia ich 4 rodziców, itd. Ważne, że ten graf jest bez cykli, czyli że nie ma zamkniętego ciągu zdarzeń Z0→Z1→Z2→...→Zn=Z0, że każde następne zależy od poprzedniego. Nieważne, jak to drzewo rozmieszczone jest w czasie: przyczyna musi poprzedzać skutek logicznie, ale niekoniecznie czasowo Odpowiedz Link Zgłoś
porman [...] 06.05.10, 18:25 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Re: Podróże w czasie bez paradoksów? 06.05.10, 21:24 Porman, to, ze nie rozumiesz wywodu, nie oznacza, ze masz obrazac rozmowce. Podana zostala jedna z mozliwych interpretacji "podrozy w czasie" oznaczajaca, ze calosc zdarzen, zarowno w przeszlosci, jak i przyszlosci jest niezmienna. To znaczy, jesli ktos przeniosl sie w przeszlosc, to nic nie jest w stanie zmienic, bo to przeniesienie sie w przeszlosc istnieje ZAWSZE (jesli tak mozna to okreslic). Jesli nadal nie rozumiesz, obejrzyj film pt. "Zona podroznika w czasie" (czy jak tam polski tytul brzmi). Jest to oczywiscie fikcja, ale oparta wlasnie na takim modelu czasoprzestrzeni. Z kolei niedawny film "Deja Vu" zaklada model, w ktorym przeniesienie sie w czasie tworzy odgalezienie, wiec tak naprawde podroz moze byc tylko w 1 kierunku - wstecz - i juz nigdy "nie wrocimy do przeszlosci". Jak jest naprawde, na razie nikt nie wie. To znaczy, przepraszam, tacy jak porman WIEDZA WSZYSTKO NAJLEPIEJ, a inne opinie to, cytuje, "glupota". Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos erratum 06.05.10, 21:25 thannatos napisał: > i juz nigdy "nie wrocimy do przeszlosci". "przYszlosci" mialo byc. Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: erratum 06.05.10, 23:19 podróż w czasie jeśli obiekt cofający czas znajduje się w przestrzeni cofanej, to cofa się razem z nim, więc w tym obszarze dzieje się wszystko tak jakby od nowa, i czasoprzestrzeń zapętlona, bo zapewne zawsze ktoś cofający się w czasie będzie w kółko dochodził do tego samego punktu w swoim życiu jeśli natomiast, cofający w czasie będzie poza obszarem, to z jego punktu widzenia, coś będzie się działo drugi raz, czyli jeśli jakaś tam bitwa już się odbyła, to z punktu widzenia cofającego czas ta bitwa odbędzie się po raz drugi, on sam się po raz drugi urodzi itd, nie wiem czy wejście w obszar cofany coś zmieni, tzn raczej nic nie powinno zmieniać, poza pytaniem "tego drugiego" skąd się wziął (ale np zabicie go nic nie zmieni)... ogólnie cofanie w czasie nie takie jakie znamy z filmów było by możliwe bez żadnych paradoksów, tyle że konsekwencje mogłybybyć różne dla cofanych ośrodków Odpowiedz Link Zgłoś
porman Re: Podróże w czasie bez paradoksów? 06.05.10, 21:30 co ty powisz? naprawde? to razem spicie czy jak? ja czcze Pana i gonie ateistow pasem Odpowiedz Link Zgłoś
werter54 Re: Podróże w czasie bez paradoksów? 07.05.10, 01:59 "porman" - ten Twoj nick to przypadek,czy tez swiadomy wybor? No bo porman mozna przetlumaczyc jako biedny czlowiek. Jesli to dotyczy stanu Twojego umyslu, to wszystko sie zgadza. I korzystajac z okazji poinformuje Cie ze jestes burakiem. To tak zebys wiedzial. A do filozoficznych dysput lepiej sie nie wtracaj, bo nie jestes w stanie tego ogarnac. Idz poczytaj sobie lepiej "Nasz Dziennik" Tam pisza znacznie przystepniej. Odpowiedz Link Zgłoś
tobacco24 Re: Podróże w czasie bez paradoksów? 06.05.10, 21:44 Obydwoje serwujecie ciekawy punkt widzenia który neguje powrót w przeszłość w sensie podróży . Myślę jednak że powrót jest możliwy . Należy tylko poruszać się z prędkością której nie znamy , prędkością przy której się cofamy . Tyle że zaczniemy się cofać również z zależnością . Reszte można sobie łatwo dopowiedzieć :) . Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior Re: Podróże w czasie bez paradoksów? 06.05.10, 21:42 Stefanie, ogladanie filmu dokumentalnego czy promieniwania tla spelnia twoje warunki. Moze uda sie kiedys podruzowac w jakims sladzie promiewania roznych zdarezn tum bitwy pod Grunwaldem (nie moj faworty historyczny, wilabym uslyszc raczej uslyczec Bacha lub Mozarta in persona) Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior errata 06.05.10, 21:52 Stefanie, oglądanie filmu dokumentalnego czy promieniowania tła spełnia twoje warunki. może uda się kiedyś podróżować w jakimś śladzie promienienia rożnych zdarzeń w tym również bitwy pod Grunwaldem (nie mój faworyt historyczny, wolałbym usłyszeć Bacha lub Mozarta in persona). Albo w jakiś inny sposób pasywnie obserwować przeszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior Re: turysci z przyszlosci 06.05.10, 22:34 ...powinni nie tylko się tłoczyć ale również gubić jakieś przedmioty z przyszłości a takich dziwolągów nikt jeszcze nie znalazł. Natomiast obserwują nas pasywnie i dyskretnie ....gaszenia światła i naciąganie kołdry na głowę jest na nic... Odpowiedz Link Zgłoś
porman Re: Podróże w czasie bez paradoksów? 07.05.10, 17:24 stefan4 napisał: >nie odbyło się na świecie wiele innych bitew, o których nic nie >wiemy... właśnie dlatego,że się nie odbyły. > oto logika matematyka Do Admina : Prosze wycinac niedaleko stad posty z k...,a nie moje. Odpowiedz Link Zgłoś
bret.2 Re: Podróże w czasie bez paradoksów? 08.05.10, 23:11 Stefan- A kiedy lekarz idzie za trumna pacjenta? To chyba skutek wyprzedza przyczynę?.Dobrze myślę?.Chyba podobnie jest z ta podróżą w czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_teorie Re: Podróże w czasie bez paradoksów? 08.05.10, 23:25 bret.2 napisał: > Stefan- A kiedy lekarz idzie za trumna pacjenta? To chyba skutek wyprzedza przy > czynę?.Dobrze myślę?.Chyba podobnie jest z ta podróżą w czasie. > Nie popierdoliło Ci się cóś przypadkowo? Przed trumną idzie ksiądz. Czyli co, on jest winien śmierci delikwenta ? Odpowiedz Link Zgłoś
bret.2 Re: Podróże w czasie bez paradoksów? 09.05.10, 19:47 pies_na_teorie napisał: > bret.2 napisał: > > > Stefan- A kiedy lekarz idzie za trumna pacjenta? To chyba skutek wyprzedz > a przy > > czynę?.Dobrze myślę?.Chyba podobnie jest z ta podróżą w czasie. > > > Nie popierdoliło Ci się cóś przypadkowo? Przed trumną idzie ksiądz. Czyli co, o > n > jest winien śmierci delikwenta ? < ksiądz ma do tego tyle co pies do teorii względności. < myślenie ma kapitalna przyszłość. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
bumcykcykhopsiup Re: Podróże w czasie bez paradoksów? 06.05.10, 21:40 mialem to samo, jak przeczytalem everetta teorie o wielosci swiatow. nawet sobie kupilem ksiazke o tym, ale niestety okazalem sie za glupi, zeby zrozumiec te wszystkie wzory... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Podróże w czasie bez paradoksów? 06.05.10, 22:57 pomruk napisał: Co > wiecej, powstawanie nowego odgałęzienia rzeczywistości przy każej podróży > tłumaczy też brak zalewu turystów z przyszłości! Tak, teraz już nie wypowiadam > kategorycznych sądów na żaden temat :) ****************************** Skłaniam się ku takiemu właśnie modelowi. Cofając się w czasie nie przywracam dokładnie stanu fizycznego mojego bytu i przestrzeni, który istniał w momencie bitwy pod Grunwaldem (pod postacią np. cząsteczek różnych związków). Zmieniam więc tamtejszy stan równowagi, podejmuję decyzję i kreuję nową linię czasową, w np. której namawiam Witolda do przejścia na stronę Zakonu. Zakon wygrywa. Mogę wracać do tego momentu dowolną ilość razy i dowolnie zmieniać elementy bez obawy, że coś napsocę w swojej przyszłości. Paradoksu więc nie ma i wcale nie jest potrzebny. Powstaje jednak inny problem - powrotu do własnej linii czasowej. Jeżeli niczego nie sknociłem zakładając niemożność powtórnego odtworzenia dokładnego stanu z jakiejś przeszłości, to również nie widzę takiej możliwości względem stanu początkowego mojej podróży. Gdzie wrócę? Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 17:07 Ma gosc fantazje... PAradoksy nie sa dla mnie zadnym argumentem. To prawda z tymi pionami ? Odpowiedz Link Zgłoś
artur.56 Re: Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 17:20 bimota napisał: > To prawda z tymi pionami ? To nie wiedziales o tym? Transformacja Lorentza. O tym ze zyja dluzej wiedza tamtejsi murarze,ktorzy buduja tunel dluzszy niz gdyby zyly tyle ile zyja. Odpowiedz Link Zgłoś
kabano71 Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 17:23 Gdyby podróże w czasie były możliwe, już dawno mielibyśmy lawinę turystów z przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
artur.56 Re: Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 17:31 kabano71 napisał: > Gdyby podróże w czasie były możliwe, już dawno mielibyśmy lawinę turystów z > przyszłości. Moze nasza epoka znajduje sie pod koniec listy atrakcyjnosci turystycznej? Odpowiedz Link Zgłoś
otiec Re: Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 18:02 Ależ mieliśmy! Ewidentnie z pięknej przyszłości przywędrowali Ci, którzy stworzyli i lata działali w firmie Sun. Ale oni już poszli, zostawili czas teraźnieszy obecnym ludziom, i znów spełzamy na psów... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
dziki_z_lasu Jest jeszcze jedna przerażająca możliwość! 06.05.10, 21:59 Otóż jeśli podróże w tył w czasie są możliwe, a kroniki nie wspominają nic o tabunach turystów pod Grunwaldem w 1410 r. to oznacza, że nasza cywilizacja nie dotrwa do etapu w którym będzie możliwa podróż w czasie. Z drugiej jednak strony widuje się UFO i co najdziwniejsze ufoludki łażą sobie bez skafandrów, doskonale czują się w Ziemskich warunkach, nie przejmują się Ziemskimi mikrobami, mają zadziwiająco podobną do nas anatomię (ten sam układ ciała), ich opis pokrywa się z przewidywanym kierunkiem ewolucji człowieka, są dziwnie zainteresowane ginekologią i proktologią, ponoć też zapładniają sic! Resztę możecie sobie sami dopowiedzieć... w każdym razie myśl, że nasze dalekie skarłowaciałe wnuki z makrocefalią uprawiają seksturystykę w naszych czasach jest nieco niepokojąca ;) Odpowiedz Link Zgłoś
robakks Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 17:25 Podróże w czasie - a jednak możliwe? wyborcza.pl/1,75476,7847814,Podroze_w_czasie___a_jednak_mozliwe_.html Jedna rzecz znakomicie udaje się Hawkingowi: potrafił do skostniałej nauki wprowadzić wyobraźnię i chwała mu za to. :-) W ogólności to co napisane w artykule jest klarowne i logiczne: ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ faktycznie tempo zachodzenia procesów bio- chemiczno- fizycznych zależy od warunków, w tym nie tylko prędkości, ale również temperatury, ciśnienia, katalizatorów itp. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ a więc jeden człowiek może starzeć się wolniej od drugiego. Jednego tylko ten Uczony nie wie: nie można się cofać w czasie, bo CZAS nie jest wymiarem lecz własnością. np. własnością cukru jest to, że jest słodki. "Cofać się w czasie" to tak jakby cofać się w słodyczy. :) Edward Robak* z Nowej Huty _________________ Uwaga: swoje posty kopiuję na forum: "o wszystkim co się liczy" :-) matematyka-polska.phorum.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
artur.56 Re: Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 17:28 robakks napisał: > "Cofać się w czasie" to tak jakby cofać się w słodyczy. :) > A to jest w milosci mozliwe. :) Odpowiedz Link Zgłoś
robakks Re: Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 20:06 artur.56 napisał: > robakks napisał: > > "Cofać się w czasie" to tak jakby cofać się w słodyczy. :) > A to jest w milosci mozliwe. :) hehe Miłość przebrzmiała, a słodycz została. :) Milosc Ci _________________ Uwaga: swoje posty kopiuję na forum: "o wszystkim co się liczy" :-) matematyka-polska.phorum.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
popisuar Podróże w czasie Stanislawa LEMA 06.05.10, 18:08 To już Stanislaw Lem w latach 1970tych w swej "Fantastyce i futurologii" podpierał się argumentem z pola turystyki: jeśli bowiem kiedyś zostaną skonstruowane wehikuły poruszające się wstecz w czasie, to już dziś witalibyśmy całe hordy turystów z przyszłości, a na razie ich nie widać (chyba, ze potrafia sie dobrze zamaskowac). CUDZE CHWALICIE, SWEGO NIE ZNACIE! WSTYD, p. Michnik. Po prostu w s t y d ! Odpowiedz Link Zgłoś
naczelny_rabin_iranu Re: Podróże w czasie Stanislawa LEMA 06.05.10, 21:43 Według mnie to nie dowodzi ogólnej niemożności podróżowania w czasie. Nasza cywilizacja może po prostu zginąć zanim odkryje sposób na takie wycieczki. Odpowiedz Link Zgłoś
sajder86 Re: Podróże w czasie Stanislawa LEMA 06.05.10, 21:48 czyli nasza cywilizacja zgniela zanim odkryto wehikul czasu? Odpowiedz Link Zgłoś
popisuar Re: Podróże w czasie Stanislawa LEMA 07.05.10, 12:58 Na to wychodzi, ze nasza cywilizacja zgniela zanim odkryto wehikul czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
bumcykcykhopsiup Re: Podróże w czasie Stanislawa LEMA 06.05.10, 21:48 daj se na luz... Odpowiedz Link Zgłoś
staefun Re: Podróże w czasie Stanislawa LEMA 06.05.10, 21:52 Chcę dodać, że w ostatniej ze swoich powieści SF Stanisław Lem wykorzystał przywołany w artykule pomysł "parkowania na orbicie czarnej dziury" celem manipulacji upływem czasu. W owej powieści statek-baza (bodajże Eurydyka) zawisa nad horyzontem zdarzeń w pobliżu ogromnej czarnej dziury (bodajże Hades) i poprzez skomplikowane manewry w obszarze gdzie wariuje czasoprzestrzeń, plączą i zapętlają się izochrony, wyczekuje na powrót mniejszego statku eksploracyjnego (bodajże Hermes) udającego się do odległego układu gwiezdnego w poszukiwaniu wcześniej namierzonej planety potencjalnie cywilizacjonośnej (bodajże Kwinta). Bez kombinowania z czasem przy czarnej dziurze wyprawa Hermesa trwałaby zbyt długo jak na możliwości ludzkiej załogi. Nie chodzi więc tutaj o cofaninie w czasie, ale spowolnienie czy zatrzymanie na czas długotrwałej misji. Idea jednak jest zupełnie taka sama jak u Hawkinga. Tak na marginesie: misja kończy się niepowodzeniem z uwagi na fakt, że pieprzeni kosmici okazują się zupełnie "nieludzcy" i nawet zniszczenie im księżyca i demolka znacznej części planety nie skłania ich do intercywilizacyjnej pogawędki (nie wiem czemu kojarzy mi się to z Amerykańcami w Afganistanie). Tytuł tej znakomitej powieści to "Fiasko". Odpowiedz Link Zgłoś
a1901a Re: Podróże w czasie Stanislawa LEMA 06.05.10, 23:34 Jest jeszcze "Powrót z gwiazd" o powrocie astronauty z lotu do gwiazd na Ziemię. Podróż w czasie "do przodu" i problem z przystosowaniem się do zmienionej cywilizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
boleclaw Re: Podróże w czasie Stanislawa LEMA 06.05.10, 23:42 Potwierdzam, fajna powieść. Odpowiedz Link Zgłoś
popisuar Re: Podróże w czasie Stanislawa LEMA 07.05.10, 13:03 Otoz to. Wbrew tytulowi, byla to najlepsza "hard SF" powiesc nie tylko Lema, ale tez (najprawdopoodbniej) i w historii swiatowej SF. Oto wyjatki z mej rozprawy o Lemie na ten temat: In Fiasko (1987; Fiasco, 1987) Lem returned to writing „classic‟ science fiction.1092 Fiasko is, arguably, an antithesis of his much earlier Astronauci, and, to some extent, also an antithesis of Obłok Magellana. At the same time Fiasko contains numerous similarities to those early soc-realistic novels. Those similarities are: the motif of the first cosmic voyage (in Astronauci within the solar system and in Obłok and Fiasko outside it), detailed description of the crew, the hardware they use and even the destiny of the alien civilisations - in Astronauci it self-destructed before the arrival of „Kosmokrator‟, and in Fiasko the destruction of the Aliens by the Humans (who arrive on the spaceship „Hermes‟) is not yet complete, but very advanced.1093 Fiasco utilises a theme widespread in science fiction literature and cinema of the first encounter with an alien extraterrestrial civilisation originating outside our Solar System. Therefore Fiasco can be compared, for example, with First Contact (1945) by Murray Leinster, where both humans and aliens are determined to not give away any information and to not make a move which could possibly give the other race an advantage. It can also be compared to the Soviet ideological reply to the First Contact - Cor Serpentis1094 by Ivan Efremov, in which the author argues that by the time humanity sufficiently advances to build interstellar ships, our society would have matured beyond suspicious militaristic attitudes, and could therefore also presume that the aliens would be similarly advanced. Other classical examples of this subgenre of science fiction are Fred Hoyle‟s The Black Cloud (1957) which features an intelligence in the form of a huge cosmic dust cloud, whose attempts to communicate with the terrestrial scientist kills him by overloading his human brain. Arthur C. Clarke‟s 2001: A Space Odyssey (1968) together with Stanley Kubrick‟s film of the same title, and Steven Spielberg‟s equally famous movies Close Encounters of the Third Kind (1977) and E.T. (The Extra-Terrestrial, 1982) are other notable examples. This theme is for Lem only an excuse to undertake philosophical considerations on the subject of the impossibility of coming to an understanding with our „Brothers in Reason‟. Thus it can be said that despite its futuristic costume, Fiasco renders the state of mind and the spirit of our times with an uncommon suggestiveness well into the language of science fiction. The first part of the novel is set on Titan, the largest satellite of Saturn. An experienced space pilot, most likely Pirx, the hero of Lem‟s Tales of Pirx the Pilot (1979) and More 1092 His previous novel in the same vein was Niezwyciężony written 23 years earlier. 1093 Obłok Magellana is somehow different in this aspect - this is the only major work by Lem where the aliens are not really alien - as in the (so much criticised by him) Western science fiction. 1094 Translated in 1962 as The Heart of the Serpent. CHAPTER 9 301 Tales of Pirx the Pilot (1982) is a victim of an accident while on a rescue mission. He is preserved in a state of suspended animation by a device named „vitrifax‟, which can instantly freeze a human being. At the time of Fiasko‟s initial action “medicine still lacked the means to restore the frozen one to life. Victims of catastrophes, preserved in cylinders of liquid nitrogen, lay waiting, unchanged, for the advent of resurrection technology in the next century.”1095 In the second part of the novel the crew of the spaceship „Hermes‟, which is sent on a voyage in space and time to meet our „Brothers in Reason‟ represents a sensitive, knowledge-seeking humanity. Among the crew there is a monk (a delegate of the Holy See) as well as a Japanese theoretical physicist and philosopher, and the pilot, the hero of the first part, resurrected after his accidental death. There is also an intelligent supercomputer of the ultimate generation named DEUS.1096 The „Hermes‟ team has the best intentions towards their „Brothers in Intelligence‟ as they approach Quinta, the fifth planet of Zeta Harpyiae. Unfortunately, the Quintans are engaged in a very advanced type of „star wars‟. Communication is hindered by a wall of white noise on all wavelengths. The Quintans are very reluctant to answer, and they first attack a probe sent by the „Hermes‟, and later the unmanned replica of the starship. Quinta turns out to be covered by eruptive spots in the shape of ugly mounds. Above the ground there is a spiderweb-like network draped from spindly poles. It seems to be inhabited by phantoms, as even very advanced probes sent by „Hermes‟ are unable to transmit any images of the mysterious Quintans. As the messengers sent by the „Hermes‟ are attacked by the Quintans, the humans find that their response is not determined by their „God-like‟ sidereal technology, but by their primal instincts. The novel ends with a description of yet another man-made holocaust, this time caused by a failure to receive a message from the pilot (most likely Pirx), who eventually landed on Quinta. Thus the final words of Lem, the „mainstream‟ science fiction writer, are: The Hermes, opening fire on the antenna mast outside the spaceport, pierced straight through the clouds. The rain instantly evaporated in white steam. A laser sun rose. In a wide radius a thermal blast swept the entire upland slope free of mist and clouds. As far as the eye could see, the slope was covered with throngs of naked, defenceless warts, and as the towering spiderweb and the antennas, breaking, fell upon him in flames, he [the pilot] realised that he had seen the Quintans.1097 1095 Fiasco (1987), pp. 24-25. 1096 Digital Engrammic Universal System in Michael Kandel‟s translation (1987 p. 127). It should be noted that in the Polish original (1987 p. 154) the computer is named GOD (General Operational Device). One can say that this change of the name is not accidental, as, for example, Kandel‟s translation of the „Twenty-second Voyage‟ (from The Star Diaries) does not contain a substantial part, in which Vatican‟s problems with highly intelligent atheist civilisations are described by father Lacymon. My guess is that it was a result of the pressure applied by the American editors, who employed the internal preventive censorship, in order not to offend the religious bigots among the potential readers. (c.d.n.) Odpowiedz Link Zgłoś
popisuar Re: Podróże w czasie Stanislawa LEMA (Fiasko) 07.05.10, 13:06 SUMMARY Fiasko is obviously a more sophisticated novel than the much earlier Astronauci and Obłok Magellana. The humans are no longer supposed to live in a communist paradise, the main characters are no longer one-dimensional, and the expedition ends in a virtually total fiasco. The „post-modern‟ vision of the future presented in Fiasko is thus much more interesting, and more likely to have any resemblance to the possible future of the humankind, than the „modern‟ vision presented in socrealistic Astronauci and Obłok Magellana. On the other hand, it is obvious that Fiasko is a strongly political novel, thus similarities to Astronauci and Obłok Magellana are evident. The major difference is that the earlier, soc-realistic works were naïve, strongly optimistic and utopian, while the later novel is more wise, but also much more pessimistic and strongly dystopian (or rather anti-utopian). The politics of Fiasco are thus much more sophisticated than that of Astronauci or Obłok. However, it should not be forgotten that Astronauci and Obłok were written and originally published in the Stalinist Poland of the early 1950s, while Fiasco was written mostly in the Western Europe in the late 1980s and first published in West Germany. Due to the strong similarities in the underlying structure, plot and political message of these two novels, it is perplexing why Lem still seriously undervalues Astronauci and even Obłok Magellana, especially after publishing Fiasko - a novel which is almost the alter ego of the formers. lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
popisuar Re: Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 18:09 Raczej niepokalane poczecie! Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling daily hate 06.05.10, 21:09 Tak zaczyna swój artykuł w brytyjskim Daily Mail, w którym zastanawia się, czy można podróżować w czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
brutt Re: Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 21:15 prawdziwym darem Stephena Hawkinga jest to że potrafi opisać w prosty, zrozumiały sposób bardzo skomplikowane zagadnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kontodogazety Re: Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 21:33 > prawdziwym darem Stephena Hawkinga jest to że potrafi opisać > w prosty, zrozumiały sposób bardzo skomplikowane zagadnienia. Może to dlatego, że jest sparaliżowany? Pisanie sprawia mu więcej problemów niż innym ludziom. Za to nic mu nie przeszkadza w myśleniu. Więc zanim coś napisze, wcześniej dokładnie to przemyśli żeby na darmo głupot nie pisać. Ech, to może i ja na tym poprzestanę. Odpowiedz Link Zgłoś
feral_kid Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 21:16 Czytałem ostatnio że Stephen Hawking i jacyś inni naukowcy i postępowcy postanowili że trzeba poszukać w Afryce czarnego następcy Einsteina.Nic nie wiadomo o poszukiwaniach.Ponoć jeden postępowiec dostał maczetą. Odpowiedz Link Zgłoś
wybitniemadry nieograniczone mozliwosci ludzkiego intelektu 06.05.10, 21:17 jednak nie tego jaki wy macie polskie buraki Odpowiedz Link Zgłoś
porman Gdyby Gazeta sluchala sie Stefana4 06.05.10, 21:26 i kierowala artykuly z glownej strony tutaj zamiast Oli, to by bylo tak jak zaraz zobaczymy. Juz sie zaczelo. Stefan4 radze sie przeniesc na forum Rowery. Odpowiedz Link Zgłoś
slodier Re: Gdyby Gazeta sluchala sie Stefana4 06.05.10, 22:05 porman napisał: > i kierowala artykuly z glownej strony tutaj zamiast Oli, > to by bylo tak jak zaraz zobaczymy. > Juz sie zaczelo. > Stefan4 radze sie przeniesc na forum Rowery. > No i co z tego?Zabraniasz ludziom dyskutowac? Co dwie glowy to nie jedna.Forum Nauka jest w stagnacji i potrzebuje nowej,czystej wody. Odpowiedz Link Zgłoś
martin_666 Tylko tyle? 06.05.10, 21:20 Liczyłem na jakieś przełomowe, karkołomne teorie, a tu widzę, to samo, czego uczą w liceum na fizyce w dziale o STW. Zawiodłem się... Odpowiedz Link Zgłoś
dunker15 Re: Tylko tyle? 06.05.10, 21:36 dokładnie... tyle samo wiedziałem po liceum, w którym de facto uczyła wyjątkooooooooowo marna pani fizyk. a co do Krótkiej Historii Czasu - kurde, meczę ją od 2005 roku i zawsze się zacinam...niby liche 150 stron, a męczy bardziej niż 2h basketa... niestety Odpowiedz Link Zgłoś
atarynka Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 21:22 Tak, jesliby podroze w czasie bylyby mozliwe, to dlaczego nie ma wsrod nas ludzi z przyslosci? Odpowiedz Link Zgłoś
pssz Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 21:28 Czytałem " krótką Historię Czasu", jestem pod wrażeniem. Mam nadzieję, że pan Hawking napisze kolejną książkę. Ma bardzo lekke pióro, potrafi bardzo klarownie i interesująco pisać o bardzo złożonych zjawiskach fizycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
slodier Re: Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 21:42 pssz napisał: > Czytałem " krótką Historię Czasu", jestem pod wrażeniem. Mam > nadzieję, że pan Hawking napisze kolejną książkę. Ma bardzo lekke > pióro, potrafi bardzo klarownie i interesująco pisać o bardzo > złożonych zjawiskach fizycznych. To prawda w rzeczy samej.Tylko ze tym razem Hawking chce cos powiedziec przecietnemu zjadaczowi chleba o tym czasie i wymyslil taka zabawe.Przyjemne z pozytecznym laczyc zawsze trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
7eki Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 21:35 Matoły i bajkopisarze. Dla nas w tej chwili nie ma żadnego jednego wielkiego "czasu", który upływa w jedną stronę. Mylicie logikę, której nie obejmuje zjawisko zmiany, ze wszystkim co ją obejmuje, a nawet tworzy. Czas jest kwestią precyzji. Ładując baterię w telefonie przywracacie jej żywotność, do stanu sprzed jej zużycia, tym samym cofając czas dla objętości przestrzeni, którą obejmuje ta bateria. Nie wiemy, w którym miejscu kończy się wszechświat, a zatem obejmując w sposób logiczny całe to miejsce i mówiąc o jego jednokierunkowej zmianie po prostu się ośmieszamy. Wszystko zostawia ślad, nawet myśli. Odnalezienie tego śladu jest tylko kwestią precyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
waszznak Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 21:35 Dziennikarz potrafi wszytko przekręcic lub strywializować. Wiadomo, że podróże w czasie są możliwe, bo wszyscy właśnie podróżujemy, tyle że w jednym kierunku. Koncepcja powrotu do przeszłości, tak jak ją rozumieją dziennikarze, jest natomiast sprzeczna logicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
bumcykcykhopsiup Re: co z podróżnikiem jak wroci w jakim bedzie cz 06.05.10, 21:54 jak podroznik wroci z biwaku na orbicie czarnej dziury, to przyleci na ziemie pare ladnych tysiecy lat pozniej. hawkins powiadzial, ze-poki co- mozliwa jest podroz do przyszlosci, bez mozliwosci powrotu. mozliwosc podrozy do przeszlosci bedzi mozliwa, o ile "tunele czasowe"(zamrozone i powiekszone) stana sie stabilne. przynajmniej tyle zrozumialem :D Odpowiedz Link Zgłoś
wisnia54 Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 21:44 podroze w przyszlosc? pff... nic nowego nie odkryl jak jest taki cwaniak niech wymysli jak cofnac sie w czasie... Odpowiedz Link Zgłoś
gdziekucharek6 Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 21:49 ten człowiek nic nie rozumie i się wypowiada. można go słuchać chyba z litości ze względu na stan zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
bumcykcykhopsiup Re: Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 21:59 za to ty rozumiesz, tylko nie chcesz sie podzielic ze swiatem swoimi odkryciami.tjaaa Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszr_77 Re: Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 22:52 Zanim znowu coś napiszesz na temat Hawkinga zapoznaj się może najpierw z jego dorobkiem naukowym. Wtedy może po raz kolejny nie zrobisz z siebie idioty. Odpowiedz Link Zgłoś
gdziekucharek6 Re: Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 23:25 To, że jakiś gość niepełnosprawny wypowiada się naukowym językiem to od razu jest genialny? Trzeba było uważać na lekcjach w szkole, jeden z drugim, a nie siedzieć na forum gazety wyborczej, to być rozumiał więcej, a do tego wiedział, że to co on tam mówi, to nie jest żadne nowum, a jakby ktoś dzisiaj wyjechał z odkryciem koła? W przeciętym polskim ogólniaku na lekcjach fizyki można się dowiedzieć znacznie ciekawszych rzeczy. A w każdym razie tak było jak ja chodziłem do szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
freon Re: Podróże w czasie - a jednak możliwe? 07.05.10, 14:55 Jesli w szkole dowiedziales sie wiecej ciekawych rzeczy, niz z tego artykulu, to moze miej pretensje do autora artykulu, a nie do cytowanego przez niego S.Hawkinga. Zakladam, ze twoi nauczyciele fizyki takze (o ile nie chodziles do szkoly bardzo dawno temu) cytowali Hawkinga, lub czerpali z jego wiedzy. To, ze w tekscie na wyborczej nie wyglada to imponujaco, to przeciez nie wina faceta, ktory napisal calkiem sporo powaznych tekstow naukowych i popularno- naukowych. Dobrze, ze gazeta nie zacytowala Einsteina mowiacego, ze wiosna jest piekna pora roku, bo jakis internetowy madrala z pewnoscia napisalby, ze Einstein byl idiota, nie znal sie na niczym, czego najlepszym tego dowodem jest beznadziejna obecnie pogoda, zas cytuje sie go wylacznie dlatego, ze mial oryginalna fryzure. Wyluzuj facet - nie dosc, ze intelektualnie nie podskoczysz Hawkingowi, to jeszcze kopiesz niepelnosprawnego. Wstyd, prawde mowiac. Odpowiedz Link Zgłoś
victor.von.frankenstein Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 21:59 podróże turystów z przyszłości odbywają sie cały czas, przy opisach wielu bitew można sie natknąć na relacje, o tajemniczych obiektach unoszących sie na niebie, a że turyści tylko sie przyglądają zamiast czynnie uczestniczyć w zdarzeniach to chyba nie powinno nikogo dziwić, widocznie nie wolno im, albo jest to po prostu niemożliwe, być może obserwują taką bitwę jakby oglądali film, nie mogą natomiast wejść w kontakt fizyczny z obserwowaną rzeczywistością Odpowiedz Link Zgłoś
vouyou Co możliwe? 06.05.10, 22:00 Niech ten szarlatan najpierw uczciwie udowodni nieciągłość czasu. Wtedy będzie mógł fantazjować ile tylko zechce. Przemykanie się między chwilami czasu!!! Ale jaja Odpowiedz Link Zgłoś
duckoff Podróże w czasie - a jednak możliwe? 06.05.10, 22:03 hm nieciekawe jest to ze z takiej podrozy w przyszlosc nie bedzie mozna wrocic... to tak jakby koles ze sredniowiecza przylecial teraz.. nie bardzo by sie chyba odnalazl Odpowiedz Link Zgłoś
primum_non mniej optymizmu niż dawniej 06.05.10, 22:13 intuicyjnie możemy podróżować w czasie po śmierci lub w momencie śmierci.Co do oceny czasolotu to teraz bardziej mam wrażenie,że jest ciasno.To znaczy nawet jeśliby była taka ewentualność to są trudności.Lot człowieka na Księżyc był wyczynem,przy przyjrzeniu się budowlom średniowiecznym to kunszt.Ostatnio rodzina Kiepskich. Odpowiedz Link Zgłoś