pomruk
07.06.10, 23:28
Obamy może nie uratuje, ale czy to najważniejsze? Nadeszła nowa era - rakieta
nośna i kosmiczny pojazd załogowy, będace całkowicie cywilnym przedsięwzieciem
kapitalisty-wizjoniera :) W pewnym sensie ukazuje to, że podbój przestrzeni
wszedł w wiek dojrzały a zarazem stał się mnij zależny od koniunktury
propagandowo-politycznej. Inna rzecz, że takiej koncentracji na wybranym celu,
jaką mieliśmy za Kennedy'ego i Johnsona już nie będzie... No, chyba, że
obliczenia jednak wykażą, że szanse na uderzenie Ziemi przez Apophis w 2036 są
jednak wyraźnie niezerowe.