sqtek 08.06.10, 07:38 ale jakos nic sie na forum nie dzieje. Co slychac u Was droga braci forumowa? Jak Wasze sukcesy zawodowe i nie tylko? A moze wszyscy do Polski wrocili i juz nie sa "za granica"? :-) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dala.tata Re: moze jest nas calkiem sporo... 08.06.10, 17:55 ciecia, panie, ciecia. premier Cameron mowi ze zmieni sie wszystko, a wicepremier Nick juz jakos nie chce czesnego likwidowac. a poza tym, to durnoty administracyjne....sekretarka/wspolpracowniczka (nikt nie wie, kto) wyslala zla wersje formularza etycznego i diabli wszystko wzieli. o miesiac sie wsyzstko przesunie. i taki wqrwiony od rana jestem (pardon, ale moze sie kots nachyli nad moim losem). Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Re: moze jest nas calkiem sporo... 08.06.10, 20:05 A co ma być słychać. Wreszcie ciepło się zrobiło, a jeśli w dodatku można zgonić pracę na komputery, to już zupełny luksus. Komputery obracają więc wte i wewte struktury, dokładają i odrzucają fragmenty ligandów pewnych interesujących protein, NSF płaci, a ja tylko kibicuję i jako swój własny szef daję sobie dzień wolny. Albo dwa. Punkt widzenia a propos powrotu do Polski zależy od punktu siedzenia. Maszyna finansowania nauki nieco się ostatnio zacięła i o stałą pracę w USA po postdocu jest dość trudno. Będzie jeszcze trudniej, jak się skończy forsa z ARRA. Nie byłbym więc zdziwiony, gdyby zdarzyły się jakieś powroty. Tyle, że w Polsce wcale nie jest lepiej, jak słyszałem. Odpowiedz Link Zgłoś
kotorybka Re: moze jest nas calkiem sporo... 23.06.10, 00:54 A my czekamy na wiesci - czy nas (R&D) zamkna na cztery spusty, czy jeszcze tu popracujemy przez jakis czas... Ech, taki jest przemysl... Odpowiedz Link Zgłoś
kociaszek Re: moze jest nas calkiem sporo... 26.06.10, 21:13 a my kurcze zdecydowaliśmy, że spróbujemy w przyszłym roku powrócić na ojczyzny łono...dajemy sobie 2 lata: jeśli będzie niefajnie to pojedziemy dalej w świat. stała pozycja odchodzi do lamusa. wszędzie. nawet we douce france... Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Re: moze jest nas calkiem sporo... 27.06.10, 06:52 Że w Polsce będzie niefajnie, to, niestety, można z góry powiedzieć. Kontakt z polską rzeczywistością jest brutalny i rozczarowujący. Przerobiłem to. Odpowiedz Link Zgłoś
sqtek kotorybka, kociaszek, kot behemot 27.06.10, 16:36 czy mozna sie na chwilke posmiac z podobienstwa nickow? :D Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Re: kotorybka, kociaszek, kot behemot 27.06.10, 19:33 Można. Też zauważyłem. Chyba sobie zmienię na Pies Pluto. Odpowiedz Link Zgłoś
kociaszek Re: kotorybka, kociaszek, kot behemot 30.06.10, 10:04 nie ma rady musze przerobic na wlasnej skorze. Nie nastawiam sie na fajerwerki, ale jestem na etapie, ze wole cebule z rodzina i bliskimi niz kawior na obczyznie. Moze mi sie zmieni. A moze wcale nie bedzie tak zle. Latwo nie bedzie. Trzymajcie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
kotorybka Kociaszku! 02.07.10, 16:49 Wracacie do Polski? A masz juz oferte pracy lub mozliwosc takowej w konkretnym miejscu? Gdzie sie osiedlicie? Bardzom ciakawa jak to wszystko pojdzie - oczywiscie zycze wszelakiego powodzenia i ciuki trzymam mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Re: kotorybka, kociaszek, kot behemot 02.07.10, 19:57 Wypisz, wymaluj, stan ducha, w jakim byłem w 2006. Rok później humor poprawiał mi się z każdym kilometrem dalej od Okęcia. Ale kciuki trzymać będę, może Tobie z tym powrotem bardziej się poszczęści. Odpowiedz Link Zgłoś
kociaszek Re: kotorybka, kociaszek, kot behemot 05.07.10, 18:25 zamierzamy wracac za rok, powoli rozgladamy sie za praca, organizujemy drobiazgi...finansowo jestesmy zabezpieczeni, wiec w najgorszym wypadku beda to takie ekstremalne wakacje albo sabatical ;-) Polska nie jest juz okolona drutem kolczastym... Dwie firmy sa zainteresowane moim prfilem, zobaczymy co bedzie dalej ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: kotorybka, kociaszek, kot behemot 01.08.10, 10:41 He, he, I ja moze do Was za rok dolacze? Kto wie..... Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Re: kotorybka, kociaszek, kot behemot 05.08.10, 02:26 Następna firma chce zaorać ludziom ileś lat pracy? Czy po prostu tęsknota za kiełbasą krakowską i normalnym chlebem? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: kotorybka, kociaszek, kot behemot 06.08.10, 14:20 Gdzies od 4 miesiecy przygotowywujemy sie do zaorania kolejnego osrodka:-). Potrwa to jeszcze jakis rok. Plugi w dlon..... Odpowiedz Link Zgłoś
sqtek Re: kotorybka, kociaszek, kot behemot 07.08.10, 08:28 A propos chleba - zaprzestalam poszukiwan, teraz pieke sama. I nareszcie chleb smakuje jak chleb :-) Zainteresowanym moge nawet podac przepis - poznany zreszta na forum :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz97 Re: kotorybka, kociaszek, kot behemot 07.08.10, 17:38 sqtek napisała: > A propos chleba - zaprzestalam poszukiwan, teraz pieke sama. > I nareszcie chleb smakuje jak chleb :-) > Zainteresowanym moge nawet podac przepis - poznany zreszta na > forum :-) a taki przepis: tinyurl.com/37ntvtg moze byc ? l ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Re: kotorybka, kociaszek, kot behemot 07.08.10, 18:41 Podaj, na pewno niejednemu się przyda. Ja kupuje mąkę żytnią, robię zakwas, to i na żurek jest. Przy okazji - zakwas można zamrozić i wykorzystać jak jest czas i ochota. Zdecydowanie warto kupić maszynę do chleba, żeby się nie przepracowywać z wyrabianiem. Piec potem można w piekarniku. Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: kotorybka, kociaszek, kot behemot 08.08.10, 23:40 No to przekwalifikowywanie sie idzie na calego. Ktos chyba otwiera w Polsce piekarnie zamiast labu? Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Re: kotorybka, kociaszek, kot behemot 09.08.10, 00:24 Że niby ja? Ja nie w Polsce. Ani nie zamierzam. A jak w Hameryce się piekarni nie otworzy, to się je gnieciucha, którego nawet masłem nie można posmarować. Zresztą, nie wiem, czy to generalna tendencja, ale znani mi chemicy (szczególnie organicy) interesują się gotowaniem, pieczeniem i biotechnologią stosowaną (czytaj: zsiadłe mleko, biały ser, ciasto drożdżowe, kluski na parze). Pewnie to jakiś głęboko zakorzeniony pociąg do pichcenia, a czy się pichci w kolbce, czy w garnku, to już detal. Odpowiedz Link Zgłoś
akawill Re: chleb 09.08.10, 18:53 kot.behemot napisał: > Że niby ja? Ja nie w Polsce. Ani nie zamierzam. A jak w Hameryce się piekarni > nie otworzy, to się je gnieciucha, którego nawet masłem nie można posmarować. > Kocie, albo źle szukasz albo nie chcesz zapłacić 3+ dolców za dobry chleb. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Re: chleb 10.08.10, 00:31 Jak mi się zupełnie nie chce piec, to płacę 3 dolce. Tyle, że "dobrym" to bym tego nie nazwał. Jest znośny. Może się rozpaskudziłem tym świeżo pieczonym. Odpowiedz Link Zgłoś
piegucha Re: chleb 10.08.10, 17:03 Mnie tez brakuje polskiego chleba:( Ale tu sa inne smaczne, np. z muesli, a ostatnio odkrylam chlebki jakby wloskie, z oliwa z oliwek albo takie co je trzeba na 20 minut wsadzic do piekarnika i tez jak swiezo z piekarni. W maszynke nie bede inwestowac, bo az tyle chleba nie jem, na kilka sniadan w tygodniu to byloby dla mnie za duzo. A najbardziej mnie smieszy jak w sklepie widze chleb o nazwie pumpernikiel, ktory nie ma nic wspolnego z nasza "podeszwa", po prostu amerykanska ula tylko z dodatkiem kakao Odpowiedz Link Zgłoś
akawill Re: chleb 10.08.10, 19:44 No to będę sadystą (choć może Ty takich trochę nie-polskich też nie uznajesz): www.eccepanis.com/ www.chabaso.com/index.php?page=breads Odpowiedz Link Zgłoś
piegucha Re: chleb 10.08.10, 20:37 Eeee, obrazek jak z mojego sklepu:P Wlasnie o takie "wloskie" chlebki mi chodzilo! Ciesze sie, ze po 2 latach je odkrylam:) Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Re: chleb 10.08.10, 21:44 Czemu nie, można zjeść, nawet to dość smaczne. Ale to substytuty, Kolego, substytuty! Teraz ja będę sadystą: wyobraź sobie, że otwierasz piekarnik, a tam okrągły bochenek, taki, jak to się dawniej w Polsce kupowało (teraz coraz trudniej znaleźć dobry chleb, albo to znowu się odzywa moje rozpaskudzenie domowym pieczeniem). Wyciągasz i cały dom pachnie świeżo upieczonym chlebem. Odłamujesz chrupiącą, przyrumienioną, jescze ciepłą skórkę, posypana makiem. Smarujesz masłem albo serkiem (biały spread cheese, tylko uważać, żeby nie kupić "fat free")... Z maszyną do chleba roboty jest tyle, co nic. Z procesu technologicznego można ponadto odessać zakwasu na żurek (z białą kiełbasą, którą można znaleźć pod mylącą nazwą "Italian sausage, sweet"). Maszyna: 50 dolców, free shipping: www.amazon.com/Breadman-TR520-Programmable-2-Pound-Loaves/dp/B000Q4QM1Q/ Ja kupiłem moją 10 lat temu i dalej działa. Nie piekę w niej, co prawda, tylko używam do mieszania. P.S. A jak komuś kiełbasy krakowskiej brakuje, to niech skoczy do Wal-martu i rozejrzy się za "Oscar Mayer, Hard Salami". Ci Amerykanie to nieuki, nie wiedzą, jak się produkty spożywcze nazywają. Nasze szprotki w oliwie też nazywają jakoś dziwnie: "Brisling Sardines", jakby nie wiedzieli, co to szprotka, a co sardynka (przy okazji, wprawne oko konsumenta dostrzega na tych "sardines" napis "Packed in Poland"). Jak już będziecie się rozglądać za tymi "sardynkami", to gdzieś obok będzie puszkowany pasztet z drobiu, pod mylącą (a jakże) nazwą "Chicken spread". Odpowiedz Link Zgłoś
sqtek maszyna ble :-) 13.08.10, 07:32 pieke chleb w piekarniku, bez maszyny i bez wyrabiania. Poniewaz jeszcze mnie nie przycisnelo, zeby robic zakwas,wiec chlebek jest drozdzowy. Polecam: Przepis na chleb jest bardzo prosty: wieczorem mieszamy ze soba - 3 szklanki maki 1.5 szklanki cieplej wody 1.25 lyzeczki soli 0.5 lyzeczki drozdzy suchych mieszamy niedbale skladniki i zostawiamy na noc, przykryte sciereczka, w miejscu gdzie nie ma wiatrow (ja zostawiam w wylaczonym piekarniku) rano - wyjmujemy z piekarnika ciasto i wlaczamy piekarnik na 200st (~450-500F) na deske wysypujemy make, wyrzucamy z miski ciasto i obsypujemy maka - skladamy 2x w koperte (wystarczy) wrzucamy do przygotowanej(tluszcz, maka) formy (ja robie w keksowce) i szczelnie przykrywamy aluminium wstawiamy do rozgrzanego piekarnika po 0.5h odkrywamy i pieczemy dalej do uzyskania ulubionego kolory skorki I tyle. Wychodzi za kazdym razem. Tu mozecie zobaczyc sobie wideo jak to sie robi: www.youtube.com/watch?v=13Ah9ES2yTU oni uzywaja naczynia zeliwnego, ale keksowka i aluminium dziala. Moje komentarze - mozna uzywac roznych rodzajow mak, nie tylko przenna. Ja sole odrobine wiecej, bo lubie bardziej slone. No i moje ulepszenie - jesli chcesz, zeby byla skorka chrupiaca i blyszczaca to trzeba nawilzac (ja uzywam "psikawki" do roslin :-) ) w czasie drugiej czesci pieczenia. Smacznego :-) Zaleta przepisu - bardzo malo pracy i zawsze wychodzi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
sqtek maka pSZenna, pSZenna 13.08.10, 07:34 pSZenna pSZenna pSZenna pSZenna pSZenna pSZenna pSZenna pSZenna pSZenna pSZenna pSZenna pSZenna pSZenna pSZenna pSZenna pSZenna o rany, glupieje czlowiek na tej obczyznie.... Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Ależ nie pRZepraszaj! :) 13.08.10, 22:29 Stukaniu w klawiaturę towarzyszy jakiś szczególny rodzaj dysleksji - robi się błędy, których przenigdy by się nie zrobiło pisząc długopisem. Ciekawy pomysł na projekt badawczy dla jakiegoś psychologa. Maszyna do chleba - ja w niej NIE piekę, bo nie lubię wyciągać poszarpanego mieszadłem wypieku. Wyrabiam tylko nią ciasto, bo to pozwala mieć, a się nie narobić. Poza tym przydaje się i do innych rzeczy. Bułki, ciasto na pizzę, ciasto z kartoflami na knedle i kopytka... Bęc, do maszyny, nacisnąć guzik i to cała robota. Ciasto na pizzę, (c)Kot Behemot 2010: do maszyny wlać 2 cups (1 cup=240 ml) wody. Wsypać czubatą łyżeczkę soli, takąż samą drożdży, do smaku nieco suszonej cebuli (Walmart, okrągłe pojemniki) i łyżkę otrąb (wheat bran). Wlać 4-5 łyżek oliwy z oliwek. Najtrudniejsza część: mąka. Na początek 5 cups i włączyć mieszadło, ale trzymać mąkę w pogotowiu podczas mieszania, bo ciasto nie powinno być mokre. Jak trzeba, dosypać mąki podczas mieszania. Ciasto powinno być dość twarde, nie przylepiać do ścian. Posmarować łapy oliwą, wyjąć ciasto, natrzeć powierzchnię ciasta oliwą, wsadzić do miski i pozwolić chwilę posiedzieć w cieple pod przykryciem. Wydajność: porcja na 4 pizze. Uformować wałek, pociąć na cztery, 3 zawinąć w folię (plastic wrap) i wsadzić do zamrażarki, żeby było na potem. PIZZA. Jeden z kawałków produktu poprzedniego etapu reakcji rozwałkować bezpośrednio na posmarowanej oliwą blasze do pizzy. Natrzeć powierzchnię lekko oliwą. Przykryc plastic wrap i pozwolić trochę porosnąć. Ale nie za dużo, bo potem klapnie! Jak pod folią widać w cieście wytworzone pęcherzyki gazu, to jest OK. Rozprowadzić ketchup po powierzchni (ja leję "w spiralę" prosto z butelki), posypać utartym serem (moja preferencja to mozarella), na to posypana wcześniej solą czosnkową mieszanina pokrojonej zielonej papryki i pieczarek. Puste miejsca wypełnić plasterkami kiełbasy ("Polska kielbasa" się nadaje), salami, pepperoni czy co tam akurat jest pod ręka. I od razu do pieca. Piec nastawić na 385F i jakieś 35 minut, nacisnąć "start" i iść się zająć czymś innym. Po wyjęciu nie zeżreć od razu całej, bo to niezdrowo. Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: kotorybka, kociaszek, kot behemot 10.08.10, 21:32 jam niestety wyjatek od generalnej tendencji....moja specjalizacja to totalna piroliza w piekarniku Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Jak się reakcję nastawia... 10.08.10, 21:46 ...to się nad nią siedzi. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ex-rak Re: Jak się reakcję nastawia... 12.08.10, 23:15 tak jak ten Antek co Rozalki pilnowal:-) Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Re: Jak się reakcję nastawia... 13.08.10, 00:32 Tamto to była próba eksperymentalnego ustalenia czasu standardowej zdrowaśki. Tylko Rozalek im zabrakło. Odpowiedz Link Zgłoś
kociaszek Re: Jak się reakcję nastawia... 03.09.10, 16:02 to jak juz tak szalec to do tej pizzy trzeba jednak sos pomidorowy a nie keczup ;-) BTW W Polsce dawno nie byliscie na wakacjach chyba...co sie stalo z polskim chlebem???? Trudo jest dostac dobry chleb, a juz na zakwasie... Odpowiedz Link Zgłoś
piegucha Re: Jak się reakcję nastawia... 03.09.10, 16:41 W Polsce byłam w lipcu i chleb był dobry:) Ale moze tylko w Katowicach się nie popsuł? I tak jest od mojego wyjazdu, bo rodzice bardzo sobie cenią dobry chleb i zwyklej uły nie wcinają:) Odpowiedz Link Zgłoś
kot.behemot Re: Jak się reakcję nastawia... 03.09.10, 19:57 > BTW W Polsce dawno nie byliscie na wakacjach chyba...co sie stalo z polskim > chlebem???? Trudo jest dostac dobry chleb, a juz na zakwasie... Byłem i zauważyłem. Trzeba się naszukać, żeby znaleźć porządnych chleb. Ale zobaczcie to: www.chlebdomowy.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
kotorybka Ha! 04.09.10, 00:20 Kwestia chleba jest mi bliska sercu: moj dziadek byl piekarzem od czasow przedwojennych. Teraz jego dwoch synow maja swoje piekarnie, w tym jeden ktory przejal te stara po ojcu. Niesamowite - sztuka pieczenia chleba nie zmienila sie u niego od wielu lat. Ma wciaz te same niemieckie machiny do mieszania ciasta i stare piece... A chleb? Okragly, z chrupiaca skorka... Chyba nie musze pisac ze wspanialy. Odpowiedz Link Zgłoś