Plama dotrze do Europy?

10.06.10, 12:58
Czyli co wynika z tego artykułu?

Hm. Nie uzyskałem żadnej dodatkowej wiedzy :-/

Kornel
    • pensioner63 Plama dotrze do Europy 10.06.10, 13:47
      kornel-1 napisał:
      > Nie uzyskałem żadnej dodatkowej wiedzy :-/

      Może powinieneś sam pisać artykuły do Gazety, a nie tylko je czytać? Dla mnie z
      artykułu wynika, że to tylko kwestia czasu kiedy woda zanieczyszczona ropą
      dopłynie do Europy. W innych artykułach piszą, że teraz gdy BP obcięło awaryjny
      zawór, który nie działał, to ropy wypływa więcej. Z drugiej strony BP łapie
      mniej więcej połowę wyciekającej ropy.

      Źle, że nie przeczytałem jeszcze o dobrym planie, który powstrzymałby calkowicie
      wyciekającą ropę. Jedyną skuteczną metodą byłoby wywiercenie otworu w pobliżu
      rury, z której wycieka ropa, spuszczenie w ten otwór małej bomby atomowej i jej
      ekspolodowanie parę kilometrów pod powierzchnią ziemi. Wybuch bomby stopiłby
      rurę i ziemię. Stopiona skała zastygnąwszy utworzyłaby ona korek zatykający
      otwór w ziemi. W ZSRR chyba 6 razy w ten sposób blokowano szyby, które wyrwały
      się spod kontroli. Z tym, że wszystkie przypadki były na lądzie. Ale ludzie boją
      się bomby atomowej oraz porozumienia międzynarodowe zakazują ich używania. Więc
      ropa będzie jeszcze długo wyciekać.
      • kornel-1 Re: Plama dotrze do Europy 10.06.10, 13:55
        pensioner63 napisał:
        > Dla mnie z artykułu wynika, że to tylko kwestia czasu kiedy woda zanieczyszczona ropą dopłynie do Europy.


        Ależ ci naukowcy nie wiedzą, czy dotrze do Europy:
        "naukowcy, którzy pracowali przy symulacji, zarzekają się, że nie można przewidzieć, co w ciągu kilku miesięcy stanie się z ropą"

        Tyle to ja wiem bez komputera za G$.

        k.
        • andrzej369 Re: Plama dotrze do Europy 10.06.10, 17:23
          kornel-1 napisał:

          > pensioner63 napisał:
          > > Dla mnie z artykułu wynika, że to tylko kwestia czasu
          kiedy woda za
          > nieczyszczona ropą dopłynie do Europy.

          >

          >
          > Ależ ci naukowcy nie wiedzą, czy dotrze do Europy:
          > "naukowcy, którzy pracowali przy symulacji, zarzekają się, że
          nie można prze
          > widzieć, co w ciągu kilku miesięcy stanie się z ropą"

          >
          > Tyle to ja wiem bez komputera za G$.
          >
          > k.

          Pierwszy komentarz jest oparty na wyznaniu prawdy (tak jak w religii)
          Drugi komentarz (zwłaszcza ten naukowców) jest oparty na wierze,
          która nie jest jeszcze prawdą, a tylko jej poszukiwaniem.

          Bez komputera to najprawdopodobniej byś nie przeczytał tego artykułu
          i nie miałbyś okazji zadrwić z naukowych opracowań.
          Nauka (naukowcy) jak pewnie wiesz to jeszcze nie stuprocentowa
          wiedza, ale wciąż jej poszukiwanie. W religii jest dokładnie
          przeciwnie - najpierw się wymyśla "prawdę", a pózniej narzuca się
          wyznawanie tej prawdy.
          Zdecydowanie wolę naukowców od narzucających mi "prawdę".
          Naukowieć ma wciąż wątpliwości. Osoba religijna (wyznawca jedynie
          słusznych prawd) tej wątpliwości nie ma.
          • ubiquitousghost88 Niestety, naukowcy coraz częściej wierzą... 10.06.10, 18:30

            > Naukowieć ma wciąż wątpliwości. Osoba religijna (wyznawca jedynie
            > słusznych prawd) tej wątpliwości nie ma.
            >
            >

            ....w to, co mówią.
            A może, gdyby wątpili, uwierzyliby?
            Bo wiara jest konsekwencją wątpliwości, nie odwrotnie.
            Kto czuje, wierzyć nie musi. Bo nie wątpi...
          • kornel-1 Re: Plama dotrze do Europy 10.06.10, 18:33
            andrzej369 napisał:
            > Bez komputera to najprawdopodobniej byś nie przeczytał tego artykułu i nie miałbyś okazji zadrwić z naukowych opracowań.


            Zadrwiłem z artykułu, nie z naukowych opracowań. Czytaj ze zrozumieniem :)

            k.
            • jezdziec_apokalipsy Re: Plama dotrze do Europy 10.06.10, 19:47
              No nie są pewni bo to nie wróżki. Trzeba być szaleńcem, żeby już dzisiaj
              ogłaszać publicznie ze 100% pewnością gdzie popłynie ropa za miesiąc czy dwa.
              • pensioner63 Czy plama dotrze do Europy? 13.06.10, 19:55
                Innym problemem z odpowiedzią na pytanie czy plama oleju z Zatoki Meksykańskiej
                dotrze do Europy jest zdefiniowanie ile oleju w wodzie uważamy za plamę oleju.
                BP używa chemikaliów, które rozdrabniają ropę naftową. W efekcie głęboko w
                badanej wodzie morskiej jest aktualnie wykrywana ropa w stężeniu ppm (parts per
                million czyli 0.0001%). Jakie stężenie ropy należy uważać za zanieczyszczenie?
                Im mniejsze jest stężenie tego zanieczyszczenia tym obejmuje ono większy obszar.
                Ponieważ Prąd Zatokowy płynie nieprzerwanie z rejonu Zatoki Meksykańskiej do
                Zachodniej Europy więc jest jedynie kwestią czasu aby zanieczyszczona woda
                dopłynęła do Europy. Czy to zanieczyszczenie będzie na tyle istotne aby Gazeta o
                nim pisała? To może zależeć od tego czy będą inne ciekawsze tematy, a nie od
                filozoficznych rozważań na temat prawdy oraz wiary, religii i nauki.
                • kornel-1 Re: Czy plama dotrze do Europy? 13.06.10, 20:21
                  > W efekcie głęboko w badanej wodzie morskiej jest aktualnie wykrywana ropa w stężeniu ppm [...]. Jakie stężenie ropy należy uważać za zanieczyszczenie? Im mniejsze jest stężenie tego zanieczyszczenia tym obejmuje ono większy obszar. Ponieważ Prąd Zatokowy płynie nieprzerwanie z rejonu Zatoki Meksykańskiej do
                  > Zachodniej Europy więc jest jedynie kwestią czasu aby zanieczyszczona woda dopłynęła do Europy. Czy to zanieczyszczenie będzie na tyle istotne aby Gazeta o nim pisała?


                  Nie martw się! Jeśli nie Gazeta, to my o tym napiszemy. Ale ponieważ proponujesz dyskusję o ppm-ach, to warto by było, abyśmy znali aktualne stężenie ropopochodnych zanieczyszczeń u wybrzeży Europy. Także, abyśmy znali obecnie występujące wahania tego stężenia, tak by można było odróżnić nasze europejskie zanieczyszczenie Atlantyku od importowanego, amerykańskiego.

                  Kornel
                  • kornel-1 *** Weryfikujemy symulantów ;-) 14.09.10, 18:31
                    kornel-1 napisał:
                    > Nie martw się! Jeśli nie Gazeta, to my o tym napiszemy.

                    Minęło już 5 miesięcy od wypadku w Zatoce Meksykańskiej. Redaktor Ulanowski nabrał ropy, ehm! wody w usta. Może warto zaktualizować sytuację na północnym Atlantyku?

                    Na głównej stronie UCAR wciąż wisi katastroficzny artykuł Ocean currents likely to carry oil along Atlantic coast o skażeniu ropą Atlantyku.
                    Skoro Brytyjczycy nie nie tankują ropy na swym zachodnim wybrzeżu, to może chociaż zaczerpnęli wiadro wody i oznaczyli te ppm-y?

                    Z nowego, wrześniowego artykułu Deepwater Horizon oil could reach Atlantic Ocean wynika, że widmo importu amerykańskiej ropy odsuwa się w czasie ;-) Mowa jest o... listopadzie. Ponadto, ku zaskoczeniu samych naukowców okazało się, że ropa nie pływa sobie po powierzchni, tylko wędruje skrycie.. wiele metrów niżej.
                    Maltrud z Los Alamos, który symulował na nowo ;-) mówi, że... ich model nie przewiduje pojawienia się ropy na wschodnim wybrzeżu Ameryki lub w Europie w wykrywalnych ilościach. Mało tego: w regionie Prądu Zatokowego na północnym Atlantyku stężenie ropy lub jej produktów rozkładu będzie... ekstremalnie małe.
                    A długoterminowe zagrożenie ekologiczne... małe.

                    Śmiać się czy płakać z tych czerwcowych symulacji UCAR?

                    Modele przedstawione w ostatnich badaniach w ogóle nie uwzględniają rozkładu ropy. Co oznacza w praktyce, że faktyczne stężenie ropy po 6 miesiącach będzie znacznie miejsze niż wynika z obliczeń.

                    Ale z drugiej strony... przyjemnie jest straszyć czytelników, panie Tomaszu, co? Gadają potem ludzie na ulicy: "Ropa nas zaleje! Czytał pan w gazecie?!" Ma się satysfakcję, co?

                    Kornel
    • rockville Plama dotrze do Europy? 10.06.10, 17:29
      Nie moge sie doczekac, kiedy ropa doplynie do Baltyku -pojade do
      Kolobrzegu i zatankuje mojego malucha "do pelna" !
    • nonieee Świetnie. 10.06.10, 17:31
      Zapisałem sobie obrazek. Za dwa miesiące porównam sobie z kolejnym obrazkiem
      (mam nadzieję, że obrazek będzie 'rzeczywisty') i zobaczymy co jest wart ten
      superkomputer za prawie miliard dolarów). :)
    • pregierz Plama dotrze do Europy? 10.06.10, 23:43
      Gdybanie i wróżenie z fusów.
    • tylkonews Co było największą katstrofą ekologiczną świata? 12.06.10, 01:31
      Cały czas pada" największa katastrofa ekologiczna w historii Stanów"
      tzn., że były większe które przyćmiewają tą z zatoki meksykańskiej i
      degradują ją do skali lokalnej ?
      • stefan4 sinice a sprawa stańska 12.06.10, 09:51
        tylkonews:
        > Co było największą katstrofą ekologiczną świata

        Zapewne katastrofa
        tlenowa
        2.5 mld lat temu. Sinice uwolniły do atmosfery tyle trującego
        tlenu, że same się zatruły. Skutkiem była generalna przebudowa całego
        ziemskiego życia i zasad jego funkcjonowania.

        tylkonews:
        > Cały czas pada" największa katastrofa ekologiczna w historii Stanów"
        > tzn., że były większe które przyćmiewają tą z zatoki meksykańskiej i
        > degradują ją do skali lokalnej ?

        Nie rozumiem, co pada i o co Ci chodzi z tymi Stanami. Jak mówisz o rekordach
        świata i nie ograniczasz czasu, to jakieś tam Stany są nie na temat.

        - Stefan
        • tylkonews Re: sinice a sprawa stańska 12.06.10, 15:35
          Bo widzisz w prawie każdym polskim artykule o tym wycieku pada
          stwierdzenie jak z tego: "okrzyknięto największą katastrofą
          ekologiczną w historii USA" co dla mnie znaczy, że tak jakby został
          pobity rekord w USA ale nie dla świata bo jęśli jest to jedna z
          największych katastrof ekologicznych na świecie to by pojawio sie "
          na swiecie". Chyba, że świat opisując taką katastrofę przyjmuje
          pogląd i słowa używane w USA a nie poczuwa się do tej katastrofy i
          jej nie ocenia w światowej skali. Jeśli bym zadał pytanie co było
          największą katastrofą ekologiczna w Europie ( na świecie) w
          kontekście katastrofy z zatoki meksykańskiej aby z nią porównać to
          co należało by odpowiedzieć? Może to niefortunne powiedzenie z
          polskich artykułów bierze się jeszcze z dosłownych tłumaczeń
          amerykańskich artykułów gdzie rzeczywiście ocenia się je w skali
          amerykańskiej a nie światowej.
        • porman Re: sinice a sprawa stańska 13.06.10, 14:14
          stefan4 napisał:

          > Nie rozumiem, co pada i o co Ci chodzi z tymi Stanami. Jak mówisz
          o rekordach
          > świata i nie ograniczasz czasu, to jakieś tam Stany są nie na
          temat.
          >

          Te "jakies tam Stany" sa na ustach calego swiata dzien i noc.
          Kazdy Polak wymawia nazwe tego panstwa kilka razy dziennie.A ty
          mowisz "jakies tam".Zaloze sie ze cie z nich wywalili i pewnie
          powiesz ze ci sie nie podobalo.
          Dopoki Polska bedzie miala takich ludzi dopoty bedzie niczym.

          • kornel-1 Re: sinice a sprawa stańska 13.06.10, 14:49
            porman napisał:
            > A ty mowisz "jakies tam".Zaloze sie ze cie z nich wywalili i pewnie powiesz ze ci sie nie podobalo.> Dopoki Polska bedzie miala takich ludzi dopoty bedzie niczym.

            Masz fałszywy obraz stefanowych poglądów na temat USA. I jak widać, wciąż cię boli skasowanie twojego obraźliwego postu w wątku o podróżach w czasie.

            Kornel
            • porman Re: sinice a sprawa stańska 13.06.10, 16:48
              kornel-1 napisał:

              >
              > Masz fałszywy obraz stefanowych poglądów na temat USA.

              Nie sadze,czytalem troche jego wspomnien z pobytu tam

              >I jak widać, wciąż cię boli skasowanie twojego obraźliwego postu

              Nie byl takim znowu obrazliwym,zreszta powtorzylem jego sens
              tutaj
          • europitek Re: sinice a sprawa stańska 13.06.10, 15:22
            porman napisał:
            > dopoty bedzie niczym

            A co to znaczy być "czymś"? I jak chcesz to mierzyć?
            • porman Re: sinice a sprawa stańska 13.06.10, 16:55
              europitek napisał:

              > porman napisał:
              > > dopoty bedzie niczym
              >
              > A co to znaczy być "czymś"? I jak chcesz to mierzyć?

              przeciez kazde dziecko w Polsce zna USA i potrafi wymienic
              conajmniej kilka miast tam polozonych,
              czy jest slawniejszy kraj?
              • kaz-133 Re: sinice a sprawa stańska 13.06.10, 17:18
                porman napisał:

                > przeciez kazde dziecko w Polsce zna USA i potrafi wymienic
                > conajmniej kilka miast tam polozonych, czy jest slawniejszy kraj?

                Nawet Jan Pawel 2-gi stwierdzil ze amerykanskie miasto Chicago jest
                drugim po Warszawie najwiekszym miastem polskim.
              • europitek Re: sinice a sprawa stańska 14.06.10, 16:05
                Zatem miarą "bycia czymś" jest sława wśród dzieci w Polsce?
                • porman Re: sinice a sprawa stańska 14.06.10, 16:33
                  europitek napisał:

                  > Zatem miarą "bycia czymś" jest sława wśród dzieci w Polsce?

                  Tak.Zgadles,
                  ale to bylo dosyc latwe.
                  • europitek Re: sinice a sprawa stańska 14.06.10, 23:19
                    Lubię łatwe zgadywanki, bo mogę "się wykazać". Sukces to sukces.
                    • porman Re: sinice a sprawa stańska 15.06.10, 00:11
                      europitek napisał:

                      > Lubię łatwe zgadywanki, bo mogę "się wykazać". Sukces to sukces.

                      Ja tez w kazdej grze obieram stopien trudnosci najnizszy.
                      Potem wszyscy juz o tym zapominaja,a zwyciezcy zawsze maja racje.
        • pensioner63 Największa katstrofa ekologiczna świata 13.06.10, 21:16
          tylkonews:
          > Co było największą katstrofą ekologiczną świata?

          Myślę, że największą katastrofą ekologiczną świata było pokrycie się całej Ziemi
          śniegiem i lodem
          en.wikipedia.org/wiki/Snowball_Earth

          Zamieniła się ona w olbrzymią śnieżkę i zajęło jej setki milionów lat aby się z
          tego zamrożenia uwolnić. Nawiasem mówiąc Ziemia uwolniła się zwiększając
          stopniowo zawartość dwutlenku węgla w atmosferze i powodując efekt cieplarniany.
          Dzięki temu potem była niezwykle bujna roślinność na Ziemi i dzięki temu mamy
          dziś pokłady węgla i złoża ropy naftowej. Więc nie ma takiego złego co by na
          dobre nie wyszło.
          • porman Re: Największa katstrofa ekologiczna świata 13.06.10, 21:33
            pensioner63 napisał:

            > Myślę, że największą katastrofą ekologiczną świata

            jest invalid twojego mozgu
            • porman Re: Największa katstrofa ekologiczna świata 14.06.10, 02:39
              porman napisał:

              > pensioner63 napisał:
              >
              > > Myślę, że największą katastrofą ekologiczną świata
              >
              > jest invalid twojego mozgu

              sorry,blad systemu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja