Odbiór dzieła sztuki a nasz układ nerwowy :)

11.06.10, 22:01
Witam serdecznie :)
Chciałabym się podzielić ciekawym problemem, który ostatnio stał się
przedmiotem mojego znacznego zainteresowania.

Chodzi o to, w jaki sposób nasz mózg percepuje dzieła sztuki.
Co o tym myślicie? Niebawem ode mnie spory tekst na temat
neuroestetyki - gałęzi nauki dopiero co powstałej, zajmującej się
powyższym problemem.
    • pomruk Re: Odbiór dzieła sztuki a nasz układ nerwowy :) 11.06.10, 23:23
      Hm... przejrzalem sobie pobieżnie hasła "neuroestetyta" i znalazłem m. in. taki
      wstęp:


      Skąd się biorą przeżycia estetyczne? Jaką rolę ma spełniać sztuka?
      Neuroestetyka poszukuje odpowiedzi na te pytania patrząc z nowej perspektywy —
      perspektywy mózgu.


      Doprawdy to nowa perspektywa? No proszę, a ja myślałem ze to sprawa serduszka -
      przecież pika mi szybciej, gdy odczuwam wzruszenie malowidłem :)

      Nieco dokładniejsze przyjrzenie się tłumaczeniom co to jest neuroestetyka
      właściwie nie zmieniło mojego pierwszego wrażenia. Jest tam na przykład
      powoływanie się na Cricka "zdumiewajaca hipoteza" . Dla mnie nie taka
      zdumiewająca, nie sadzę, że fumkcjonowanie naszego mózgu podzielone jest na
      świat materii i całkowicie oddzielny świat ducha. Inna rzecz, że świata ducha
      NIE potrafimy zadowalająco wytłumaczyć opisując dziś prawa rzadzące materią.
      Dalej czytam :

      "Wykład (neuroestetyki)ma celu zaznajomienie słuchaczy ze współczesnymi
      badaniami nad percepcją dzieła sztuki prowadzonymi na gruncie nauk kognitywnych.
      W ich skład wchodzą badania nad istotą przeżycia estetycznego, analiza
      fizjologicznych i psychologicznych reakcji organizmu na dzieło sztuki, teorie
      reprezentacji estetycznej, analiza przeżyć estetycznych skorelowanych z odbiorem
      różnych rodzajów sztuki".


      I znowu - a własciwie co w tym nowego, by nazwac to neuroestetyką?

      Albo inaczej wreszcie - jak właściwie wygląda ta częśc estetyki, pozostała po
      całkowitym wyłączeniu spraw luźno choćby związanych z układem nerwowym i
      mózgiem? Staram się to jakoś sobie wyobrazić...
      • europitek Re: Odbiór dzieła sztuki a nasz układ nerwowy :) 12.06.10, 01:36
        pomruk napisał:
        > Staram się to jakoś sobie wyobrazić...

        Delikatny jesteś nad wyraz...

        > Inna rzecz, że świata ducha NIE potrafimy zadowalająco wytłumaczyć
        > opisując dziś prawa rzadzące materią.

        Przykładamy do niego ("świata ducha") nie te prawa, których zastosowanie miałoby sens. Bezpośrednie "żenienie" neuronauk z humanistyką to zajęcie poznawczo mało sensowne. Mniej więcej tak samo sensowne jak opis działania przeglądarki internetowej z poziomu ładunków elektrycznych komórek pamięci RAM lub tranzystorów procesora. Zależności pomiędzy tymi zjawiskami da się określić, aleniewiele z tego wynika, ponieważ opisy pochodzą z różnych (i odległych) poziomów ogólności.
Pełna wersja