Przyjaźń z drapieżnikiem

17.06.10, 09:54
Wyjątkowo idiotyczny i szkodliwy artykuł.
Takich ludzi, którzy twierdzili, że potrafia opanować lwy czy tygrysy było wielu. Niedawno jeden z nich został zagryziony w "parku lwów" w Nowej Zelandii". Tak samo słynni magicy z USA wystepujacy z białymi tygrysami. jeden jeździ juz na wózku inwalidzkim po ataku tygrysa. Jesli chodzi o słynnych mnichów to tu jest jeszcze gorzej. Zwierzęta są "eksploatowane' maksimum 3 lata, cały czas są na środkach odurzających, bite, głodzone i pozbawione wody. Takie sa fakty, wystarczy przeglądnąć informacje od wolontariuszy, którzy w dobrej wierze tam parcowali. Po trzech latach tygrysy są zarzynane i trafiają do handlu jako kości na "lekarstwa" chińskie. A nasz hodowca? Domowy ogródek nie jest miejscem dla lwa. Ponadto jest to zwierzę wysoce socjalne i utrzymywanie samotnego osobnika to zwykłe dręczenie.
Ogólnie, zanim napiszecie coś o zwierzętach, to dobrze byłoby sprawdzic, jak jest naprawdę.
    • zorro_zx Re: Przyjaźń z drapieżnikiem 17.06.10, 11:00
      Głupie ryzykanctwo. Mówi sie tylko o tych, ktrym na razie nic się nie stało. Najgorsze jest to, że takie informacje zahcęcają kolejnych głupców do nasladowania...
    • Gość: . Re: Przyjaźń z drapieżnikiem IP: *.chem.uw.edu.pl 17.06.10, 11:17
      pisze się "przejrzeć".
      nie ma słowa "przeglądnąć"
    • Gość: le ming Re: Przyjaźń z drapieżnikiem IP: 85.222.87.* 17.06.10, 11:46
      Zmartwie cie pewnie, Gościu, ale słowo "przeglądnąć" istnieje. Sprawdź sobie w słowniku. A co do "wolontariuszy" - coz, Internet przyjmie kazdy gnoj. Pojedz, zobacz, wyrob sobie zdanie, zamiast zdawac sie na czytanie internetowych bzdurek.
    • Gość: zewszad_i_znikad Re: Przyjaźń z drapieżnikiem IP: *.aster.pl 17.06.10, 11:50
      "kropko" - Ależ jest. W niektórych regionach mówi się "przeglądnąć" i nie jest to forma błędna, narzucanie formy "przejrzeć" jako wyłącznej to taki warszawski "imperializm".
      A co do meritum - znane są i inne przypadki drapieżników oswojonych jak zwierzęta domowe, choćby słynna Elza albo Christian, później podopieczny "ludzkiego ojca" Elzy, który został wtórnie przystosowany do życia na wolności, choć urodził się w niewoli i dopiero jako młody dorosły pierwszy raz znalazł się w Afryce. Zawsze będę miała jakoś "skrzywione" spojrzenie na tę kwestię, bo w wieku 1,5 roku dostałam pierwszego pluszowego tygryska i wpadłam w tygrysomanię - w rezultacie dla mnie zawsze "tygrysek" to taka słodka kruszynka... (Dziś, jako dorosła, nadal okazjonalnie bawię się zabawkami i posiadam całą gromadkę lewków i tygrysków - na szczęście ograniczam się do pluszowych. ;)) Ale nie można do końca ufać takim jednak dzikim zwierzętom. Podstawa to ostrożność, wzajemny respekt i warunki maksymalnie zbliżone do naturalnych.
    • Gość: marta Re: Przyjaźń z drapieżnikiem IP: 83.238.13.* 17.06.10, 12:12
      Domowy ogródek nie jest miejscem dla lwa. Ponadto jest to zwierzę wysoce socjalne i utrzymywanie samotnego osobnika to zwykłe dręczenie.
      I zwykła głupota. brak słów. facet sie zachowuje jakby jamnika miał. "pilnuj" - no comment
    • Gość: Mika Re: Przyjaźń z drapieżnikiem IP: 194.181.91.* 17.06.10, 12:21
      Rozumiem, że ta przyjaźń kończy się kiedy lew zgłodnieje? ;)
    • mamoniowa303 Re: Przyjaźń z drapieżnikiem 17.06.10, 12:34
      Glupota redaktorkow tej sciennej gazetki przekracza wszelkie granice ! Nawet nie potrafia poprawnie spisac ze sciagi, jaka niewatpliwie jest filmik, imienia bohatera artykulu. Ten pan ma na imie KEVIN, nie David !!!
      Co za zenada....
    • Gość: ziomek Re: Przyjaźń z drapieżnikiem IP: 160.44.247.* 17.06.10, 13:26
      czytam te komentarze, czytam i oczom nie wierze.

      alez jestescie durni :)

      nawet nie chce mi sie Wam tlumaczyc dlaczego.
    • Gość: Arnika Re: Przyjaźń z drapieżnikiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.10, 13:55
      Ten ktory napisal "This man is crazy!" sam jest crazy.
    • Gość: pseudo Re: Przyjaźń z drapieżnikiem IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.10, 13:58
      Ciekawe, czy poradziłby sobie taki panek z moim kociskiem ;)
    • Gość: gosc Re: Przyjaźń z drapieżnikiem IP: *.dsl.irvnca.sbcglobal.net 17.06.10, 17:10
      co za burak z tego goscia. Zobaczymy co bedzie za rok jak kicius urosnie. Wspolczuje sasiadom. Jako sympatyczka zwierzat jestem kategorycznie przeciwko wykorzystywaniu dzikich drapieznikow jako zwierzatka domowe. To sie najczesciej konczy tragicznie albo dla wlasciciela albo zwierzaka. Polecam link: www.shambala.org/
Pełna wersja