didzejbrat
13.07.10, 20:29
Po moich przemyśleniach dot. terminu nieskończoności dochodzę do wniosku, że ono nie może istnieć. Zastanowiłem się oraz zobrazowałem to pewną sytuacją.
Jeżeli na prostą(mat.) składa się nieskończenie ilość punktów, to pomyślałem, no dobra, a jeżeli uczeń narysuję prostą w określonej jednostce czasu (przyk. 10sek.) to czy jest możliwe żeby nieskończenie ilość punktów zostało narysowane w określonej jednostce czasu!? Dochodzę do wniosku iż każdy punkt zostałby narysowany w 0sek., gdyż jeżeli przeznaczono by chociaż 0,1^-20 sek. to prosta miałaby określoną ilość punktów, gdyż dałoby się 10 sek podzielić przez czas wykonania 1 punktu. Jeżeli jednak 0sek przeznaczono by na namalowanie 1 elementu to nie mogłoby istnieć gdyż wiązałoby się to z zatrzymaniem czasu, oraz że oczywiście prosta nie została by namalowana do końca, oraz że żaden element nie mógłby istnieć.
Wyjaśnieniem może okazać się iż nie można mieszać jednostki czasu z ilością elementów. Jednakże można to jednak łatwo podważyć dając przykład użycia jednostki czasu z ilością elementów, gdy można narysować 2 obrazki(przyk. koła) w 10 sek.
Przemyślenia własne, które stawiają w znak zapytania hipotezy/tezy stawiane przez ludzi. Które w miarę upływu czasu zmieniają znaczenie.
By didzejbrat