kornel-1 21.07.10, 08:05 No to zagęściła się nam atmosfera.... Podejrzany już się znalazł ;-) CO2, ofkoz. A Puzzling Collapse of Earths Upper Atmosphere Kornel Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
stefan4 Re: No to zagęściła się nam atmosfera.... 21.07.10, 11:00 kornel-1: > No to zagęściła się nam atmosfera.... > > Podejrzany już się znalazł ;-) > > CO2, ofkoz. > > A Puzzling Collapse of Earths Upper Atmosphere No przecież piszą, że nie CO2: Cytat According to Emmert and colleagues, low solar EUV accounts for about 30% of the collapse. Extra CO2 accounts for at least another 10%. That leaves as much as 60% unaccounted for. Ale, prawdę mówiąc, ja tych 10% też nie rozumiem. Ten obrazek: (wzięty stąd) sugeruje, że CO2 powinien być przezroczysty dla nadfioletu. Pochłania tylko podczerwień. Czy EUV mieści się jeszcze dalej na lewo od rysunku i tam CO2 ma kolejny szary prążek? - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: No to zagęściła się nam atmosfera.... 21.07.10, 11:38 kornel-1: Podejrzany już się znalazł ;-) CO2, ofkoz. stefan4 napisał: No przecież piszą, że nie CO2: Toć mówię, że tylko podejrzany ;-) A jeśli nawet 10%, to współwina jest :-p Chciałbym się przy okazji odnieść do tytułu wątku. Autorzy linkowanego artykułu mówią o obniżeniu ciśnienia w termosferze (spada gęstość). Z rysunku i z tekstu wynika, że podczas słonecznego minimum temperatura termosfery spada (o kilkaset stopni). Ja to rozumiem tak, że granica dolna termosfery obniża się lub cząsteczki gazów schodzą niżej (bo coś z nimi musi się dziać, a przecież nie oddalają się od Ziemi, gdy robi się zimniej!). Stąd tytuł wątku. Ale może źle interpretuję zjawisko. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: No to zagęściła się nam atmosfera.... 21.07.10, 12:02 kornel-1: > A jeśli nawet 10%, to współwina jest :-p Ale ja i tych 10% nie rozumiem. Tak, piszą o nich, ale skąd taki efekt miałby się brać? kornel-1: > Stąd tytuł wątku. Jakoś od początku nie wzbudził on we mnie podejrzliwości. Dlaczego się z niego tłumaczysz? Tylko to sformułowałbym jakoś inaczej, bo może zmylić maluczkich: kornel-1: > o obniżeniu ciśnienia w termosferze (spada gęstość). Ciśnienie i gęstość nie idą w parze. Jak rozumiem, oni twierdzą, że w wyniku przechwycenia EUV wzrasta ciśnienie w górnej atmosferze, dla wyrównania ciśnienia górna atmosfera puchnie, co prowadzi do spadku jej gęstości. Kiedy nie ma EUV (lub przechodzi nieprzechwycone), to dzieje się na odwrót: spada ciśnienie w górnej atmosferze, następuje kolaps, wzrasta gęstość. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: No to zagęściła się nam atmosfera.... 21.07.10, 12:18 stefan4 napisał: > Ciśnienie i gęstość nie idą w parze. Jak rozumiem, oni twierdzą, że [...] > Kiedy nie ma EUV [rozumiem, że dotyczy to minimum słonecznego, czyli TERAZ - przyp. Kornel] (lub przechodzi nieprzechwycone), to dzieje się na odwrót: > spada ciśnienie w górnej atmosferze, > następuje kolaps, > wzrasta gęstość. > Hm. Zaczynam się gubić :-/ Dla mnie, im więcej cząstek w pudle, tym większe ciśnienie i tym większa gęstość. Ale termosfera to nie pudło, więc...? k. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: No to zagęściła się nam atmosfera.... 21.07.10, 12:51 kornel-1: > Dla mnie, im więcej cząstek w pudle, tym większe ciśnienie o ile temperatura się nie zmienia Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Niedokończona układanka. 24.07.10, 19:55 stefan4 napisał: Jak ta sama masa cząsteczek ma większą objętość, to gęstość j > est mniejsza. Stefanie, czytając słowa o tej samej masie cząstek. zapaliła mi się ' lampka ostrzegawcza' i zmusiła do napisania kilku zdań, bowiem być może ta ilość cząstek jednak uległa ostatnio sporemu zmniejszeniu, powodujących znane zmiany klimatyczne. Oto, moje dywagacje oparte o empirię. Chronologiczny zapis możliwej układanki: - przełom X i XI 2003r. w ciągu 3 tygodni w wyniku erupcji na Słońcu powstaje 12 burz słonecznych - przy czym jedna o najsilniejsza jaką kiedykolwiek zmierzono - wysyłających miliardy ton plazmy w postaci fali uderzeniowej i z prędkością początkową bliską c, która w miarę przepływu przez US malała, lecz przed końcem 2004r. przekroczyła granicę heliopauzy i rozszerzyła znacznie bąbel heliosfery. Astronomowie wykazali niezbicie, przy pomocy sond o różnym położeniu w US (Ulysses, Voyager 1 2, Cassini), iż wytworzona fala uderzeniowa wiatru słonecznego spłaszczyła i oderwania części lichej atmosfery Marsa, rozerwała pole magnetyczne wokół Jowisza i Saturna. Do naszych mediów rozesłano jedynie informacje, iż uszkodzeniu uległo część satelitów, a załoga na ISS musiała gwałtownie szukać schronienia w części ekranowanej, i takie inne drobiazgi informacyjne. Lecz większość specjalistów, nie neguje faktu, iż Ziemi fala uderzeniowa nie ominęła..., natomiast w 2006r. mieliśmy podobne burze słoneczne, lecz o wiele mniejszej sile rażenia. - 2008r. - NASA najwyraźniej zaniepokojona możliwością pewnej destrukcji naszej atmosfery, wysyła w przestrzeń satelitę C/NOFS, który stwierdza, iż rzeczywiście ma miejsce bardzo wyraźne obniżenie jej górnych warstw, konkretnie jonosfery. Był wątek na forum o tym, lecz przeszedł bez większego echa. Omówienie danych z satelity są tutaj: http://news.astronet.pl/5952. Średnio granica obniżyła się ca 20% ! - na forum mamy matematyków, chemików i klimatologów-amatorów, znamy gęstości poszczególnych warstw atmosfery i jej zmienioną grubość/szerokość, można byłoby pokusić się o jakieś wnioski, które być może miały by wpływ na modele klimatyczne, bowiem dla mnie, jeśli płaszcz atmosferyczny uległ na przykład spłaszczeniu to skutki mogą być wielorakie ( wzrost gęstości o której mówicie, gwałtowne zmiany pogody krótkookresowej itd.) i warte omówienia, bo to co spotkało Marsa i pośrednio Ziemię w 2003 i 2006 roku, mogło częściowo i nam się przytrafić. Odpowiedz Link Zgłoś
stalybywalec Re: Niedokończona układanka. 24.07.10, 21:13 Errata: oderwania części lichej atmosfery Marsa, 1/ powinno byćoderwała część ... > bo to co spotkało Marsa i pośrednio Ziemię w 2003 2006 roku... 2/ powinno być: bo to co spotkało Marsa ( i pośrednio Ziemię w 2003 i 2006 roku )... Odpowiedz Link Zgłoś