Księżyca coraz mniej?

23.08.10, 09:14
No jak może postępowe ochładzanie się Księżyca skończyć skoro nie ma
atmosfery? Czy mogą na Srebrnym Globie pojawiać się długookresowe
zjawiska cieplarniane których warunkiem jest odpowiednia atmosfera?
Ponieważ tylko takie zjawiska mogą moderować naturalne przecież /wg
III prawa termodynamiki/ postępowe schładzanie ciał niebieskich!
Więc po co tak stawiany problem i wydawane dość duże pieniądze na
jego eksplorację? Nie ma innych naprawdę poważnych?
    • jezdziec_apokalipsy Re: Księżyca coraz mniej? 23.08.10, 11:11
      Następny mądry. Artykuł przeczytał ale nie zrozumiał. Ileż my mamy w tej Polsce
      doktorów i profesorów... A wszyscy siedzą na forum działu nauka i wytykają tym
      głupkom - naukowcom z zagranicy - błędy i porażki. Gdzie ciebie można poczytać
      qual0playu geniuszu nieodkryty i niedoceniany?
      • qual0play Re: Księżyca coraz mniej? 23.08.10, 13:24
        jezdziec_apokalipsy napisał:

        > Następny mądry... Artykuł przeczytał ale nie zrozumiał. ... RE:
        istotnie jeżeli chodziło naprawdę o samo schładzanie wnętrza Księżyca. Zbiło mnie z pantałyku jednak to, że w tym artykule, jak stoi: " Zastanawiają się też, czy owo globalne ochłodzenie już się skończyło, czy też może naszego satelity będzie coraz mniej.". Więc co może zahamować to oziębianie zwłaszcza że nie ma innych żadnych czynników osłonowych poza coraz bardziej twardniejącą skorupą? Która oprócz tego nadwyręża się przez: -zmienność temperatury nagrzania przez słońce; - przez sporadycznie uderzające asteroidy. Zatem jeżeli nie atmosfera ma to regulować, ponieważ jej nie ma, to co? Tym razem przyszło mi do głowy: - ze już dostatecznie jadro się wyziębiło i już praktycznie nie ma się co ochładzać dalej, dążenie do najdalej w minus wysuniętych wartości w skali Kelwina /za 270 grad/, powinno być coraz wolniejsze bo to oznacza zniżanie się do temperatury kosmicznej próżni; - wreszcie trzecie: wystygająca skorupa siłą rzeczy staje się coraz grubsza a to oznacza zwiększanie termoizolacji i dlatego stwierdzono /jakim sposobem?/ pono znaczący spadek tempa ostygania, naturalnie: wnętrza Księżyca.
        Teraz coś o sobie. Miło mi nawet, że Adwersarz w sprawie mojego poprzedniego postu /jak w tytule/, raczył się doń ustosunkować jak i do domniemanego przez-EŃ,poziomu mojej wiedzy. Tak, za pierwszym razem, rzeczywiście za mało wymieniłem czynników mogących mieć wpływ na to ochładzanie a tylko jeden chcąc do dyskusji sprowokować wyłącznie! Na krytykę odpowiedziałem przytaczając listę reszty domniemanych przeze mnie jw. Skądinąd ani jestem ekspertem i tzw "uczonym". Być może jest nim mój Adwersarz jednak zaznaczam że nie specjalnie wchodziłem na jakieś forum naukowe tylko miałem czelność poczytać GW w dziale NAUKA. Czy nie było mi wolno? Czy nie miałem zachęty od GW na stronie internetowej do skomentowania, bez jakichkolwiek do tego legitymacji, np przez podanie nr-u dyplomu naukowego i uczelni na której do tego dokumentu mogłem uzyskać prawo? Nie muszę być wcale uczonym! Jakkolwiek lubię te klocki i także inne. Ponieważ Szanowny Adwersarz zainteresował się moją Osobą i moimi zainteresowaniami zapewne, dlatego też Waści zapraszam na Forum.Gazeta.pl i moje: <ponadwierszami>.
        • jezdziec_apokalipsy Re: Księżyca coraz mniej? 23.08.10, 14:22
          Ależ nikt ci qual0play'u prawa do oceny i krytyki nie odbiera. Ale dobrze jest
          mieć trochę pokory i samokrytyki. Jak się jest spawaczem czy kierowcą tira(wybór
          zawodów przypadkowy i w żadnym razie niedyskryminujący) czy nawet nauczycielem
          matematyki, to należy się raczej skupić na swojej profesji, a nie pouczać
          naukowców publikujących w "Science" i nie mówić im jak mają wykonywać swoją
          prace, do której wykonywania przygotowywali się większość swojego życia. W
          dodatku insynuując, że to pewnie i tak strata pieniędzy bo "ja w domu ten
          problem w pięć minut rozwiązałem i teraz wam tu wszystkim za darmo przedstawiam".
          Tak ja ty masz prawo komentować wyniki badań naukowych tak inni mają prawo
          sprowadzić cię na ziemię kiedy cię troszkę poniesie.
          • qual0play Re: Księżyca coraz mniej? 23.08.10, 15:39
            Nie pouczałem tylko rzuciłem pytaniem! Wiem dobrze że dużo tu i
            tam bicia piany. Chcieli lecieć załogowo na Księżyc i nic. Chcieli
            tak samo na Marsa i czytam ze człowiek chyba tego nie wytrzyma.
            Myślą o terraryzacji Marsa!/a może terra-tyzacji? jeżeli nie,
            poucz mnie, wiem tylko że terra(e), to w łacinie: ziemia/. Niech
            przywrócą porządek na naszym Globie, powinno być bliżej do
            optymalnych warunków? Piszesz kim jestem a Ty ktoś za jeden skoro
            tak? Nie odpowiadaj jeżeli nie chcesz bo i ja nie chwale się i nie
            mam zamiaru. Warstwy naukowców i podobnych nie absolutyzuję, jak
            też żadnych. Absolutem jest Bóg. I określony wyrób wódki.
          • alsor ale piepszysz studencik 23.08.10, 16:30
          • pies_na_teorie Re: Księżyca coraz mniej? 25.08.10, 22:59

            P.jezdziec_apokalipsy,
            opamiętajżesztysię sam trochę !

            Nie dotarło do ciebie, że nauka fundamentalna dawno już zeszła na manowce, po co
            więc przywołujesz jakieś naukowe brukowce ?

            Dziś liczą się publikacje w Sieci. Zgadnij gdzie i za ile Grisza Perelman
            opublikował rozwiązanie ważnego problemu milenijnego.
    • losiu4 Księżyca coraz mniej? 23.08.10, 11:33
      "
      Zastanawiają się też, czy owo globalne ochłodzenie już się skończyło

      Więcej...
      wyborcza.pl/1,75476,8282438,Ksiezyca_coraz_mniej_.html#ixzz0xQ64m87t
      "

      1. podesłać tam trochę naszego ludzkiego CO2 i wypuścić, zysk
      podwójny: tam cieplej, tu globcio mniejszy
      2. podpompować satelitę i zatkać dobrym wentylkiem

      Pozdrawiam

      Losiu
    • minister_szmacinski Ja się zgadzam z artykułem całkowicie 23.08.10, 12:31
      Jak się sam przyglądam temu księżycu to też widzę, że on za każdym razem,
      może o ociupinkę, ale jednak mniejszy. Dziś wieczorowo poro jeszcze popatrze,
      to Wam jutro napiszę.
    • gdziekucharek6 Re: Księżyca coraz mniej? 23.08.10, 18:19
      nieroby pochowane po uniwerkach w usa wymyslają bzdury aby jakoś uzasadnić
      ludziom to, że będą nic nie robić i pobierać kase rządową, więc drukują takie
      bzdety w prasie.

      a nasze dziennikarzyny przepisują na polski, jako wielkie rewelacje naukowe.
      • jezdziec_apokalipsy Re: Księżyca coraz mniej? 24.08.10, 14:18
        gdziekucharek6 napisał:

        > nieroby pochowane po uniwerkach w usa wymyslają bzdury aby jakoś uzasadnić
        > ludziom to, że będą nic nie robić i pobierać kase rządową, więc drukują takie
        > bzdety w prasie.

        Głos rozsądku polskiego "roba" spod budki z piwem albo gimnazjalisty jak to
        często bywa.
        To, że ty czegoś nie potrafisz pojąc nie upoważnia cię jeszcze do nazywania tego
        bzdurą. Poszedłbym dalej - to raczej upoważnia tych "nierobów" do nazywania cię
        nieukiem czy też tępakiem. Ewentualnie jak ktoś ma cierpliwość i jest dobrze
        wychowany, to może cię określić jakoś inaczej, żeby cię nie obrazić ale ponieważ
        ja nie jestem dobrze wychowany zasób słów mam raczej niewielki, a cierpliwości
        ostatnio coraz mniej, to nie znajduje innych trafnych określeń pod twoim adresem.
    • papa_s Specjaliści od podkradania Księżyca 23.08.10, 19:50
      zabrali go tylko tyle? Teraz jest tylko jeden więc będzie większy problem.
    • nakaro25 Wszechwiedza naukowców... 23.08.10, 20:20
      Zadziwiające, że naukowcy są w stanie powiedzieć, co było miliard lat temu, 5
      miliardów lat temu, X miliardów lat temu, a posiadając wiedzę, która pozwala
      im budować takie czy inne teorie, nie są w stanie zaradzić dzisiejszym
      kataklizmom.. Zamiast ładować tryliony dolarów w badania, które nijak nie
      wpływają na jakość życia współczesnego człowieka, winni zająć się problemami
      bardziej przyziemnymi - a jeśli nie da się zaradzić trzęsieniom, wybuchom
      wulkanów, tornadom i tp, to można chociaż przeznaczyć większy lub mniejszy
      budżet na pomoc ludziom, których dotknęła taka tragedia.
      • kornel-1 Re: Wszechwiedza naukowców... 23.08.10, 20:36
        nakaro25 napisała:
        > [naukowcy] winni zająć się problemami bardziej przyziemnymi - a jeśli nie da się zaradzić trzęsieniom, wybuchom wulkanów, tornadom i tp, to można chociaż przeznaczyć większy lub mniejszy budżet na pomoc ludziom, których dotknęła taka tragedia.

        Z wulkanami prosta sprawa:

        "Jeśli wulkany są dobrze przeczyszczone, palą się powoli i równo, bez wybuchów. Wybuchy wulkanów są tym, czym zapalenie sadzy w kominie." [Prof. dr hab. Antoine de Saint-Exupéry]

        Kornel
      • 3744meriva Re: Wszechwiedza naukowców... 24.08.10, 17:26
        Ty "nakaro 25" wpierw naucz się trochę matematyki a potem krytykuj
        finansowanie dadań naukowych. Te twoje tryliony to przecież czysta
        fantazja bo to są liczby z 18-sto zerami. Nie można obecnie zaradzić
        trzęsieniom, wybuchom wulkanów, tornadom itd. ale z pwodzeniem
        większym lub mniejszym setki tysięcy ludzi zostało w porę
        ostrzeżonych przed tymi kataklizmami i to przez naukowyców i w
        dodatku bez tych trylionów.
    • pies_na_teorie hipoteza zderzeniowa coraz słabsza... 23.08.10, 23:20

      Wysuwane są desperackie hipotezy pomocnicze w celu ratowania oficjalnej hipotezy
      powstania Księżyca (podobnie w celu ratowania otewu wprowadzono hipotezę ciemnej
      materii i energii).

      Problemy z momentem pędu usiłuję się nadrobić ubytkiem masy Księżyca.
      Asekuracyjnie dopuszcza się (w celu braku możliwości weryfikacji)zakończenie
      tego procesu, gdyby przypadkiem weryfikacja współczesna wypadła negatywnie (
      porównanie stanu obecnego ze stanem sprzed 40 lat).

      Doprawdy żałosny i politowania godny kolejny przykład niecnego procederu
      naukowego :/
      • qual0play Re: hipoteza zderzeniowa coraz słabsza... 24.08.10, 14:53
        pies_na_teorie napisał:
        > Wysuwane są desperackie hipotezy pomocnicze w celu ratowania oficjalnej hipotezy powstania Księżyca...
        RE: To ciekawe co piszesz a właściwie czego nie piszesz. Którą hipotezę /przez innych nawet nazywane teoriami/, uważasz :oficjalną" nt powstania Księżyca? Owszem ostatnio "wygrywa" ta, w której doszło w niedługi stosunkowo cvzas po powstaniu US, do zderzenia jakiegoś gwiezdnego obiektu z "Pra-Ziemią". W wyniku czego oderwał się kawał z którego uformował sie właśnie Księżyc. Wskazuje się na rejom Oc Spokojnego domniemując że w tym miejscu jest ta wyrwa ktora potem wypełniła sie wodą oceaniczną. Dziwnym trafem na tym forum powracam do tej sprawy a tylko przez to że pojawia się na nowo polemika już tylko w przedmiocie samego Księżyca. Co ten satelita tak ostatnio stał się ważny i dlaczego teraz wywołuje tak sporo emocji? Czy komuś z zewnątrz zależy aby "utopić" ten temat i więcej już nie zaglądać na "drugą stronę Srebrnego Globu"/nb nadal nie są ostatecznie wyjaśnione motywy zaniechania misji na Księżyc i okoliczności z tymi decyzjami związane!/. W związku z tym postem z mojej strony, Drogi Respondencie, o którą hipotezę powstania Księżyca Tobie chodzi a za jaką, /jeżeli można zapytać/ opowiadasz się Sam? Przyznaję Panu rację że uczenie i do tej pory "nie wszystko wiedzą i mogą", jeżeli większość ich opinii są hipotezami to myślę że nawet to o tych uczonych dobrze świadczy. To oznacza że poszukują, że nadal są /naukowo/ płodni. Mnie nie przeszkadza żę nie są omnipotentni, mnie razi jeżeli za takich się podają, /jak dawni egipscy kapłani/!
        • pies_na_teorie Re: hipoteza zderzeniowa coraz słabsza... 25.08.10, 23:33

          qual0play napisał:
          ...
          > To ciekawe co piszesz a właściwie czego nie piszesz. Którą hipotezę
          > przez innych nawet nazywane teoriami/, uważasz :oficjalną" nt
          > powstania Księżyca?
          >
          Było kilka oficjalnych hipotez, które okazały się bredniami. Pozostała tzw. zderzeniowa/impaktowa (ale niewiele już jej brakuje):
          pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_wielkiego_zderzenia

          ...
          > W związku z tym postem z mojej strony, Drogi Respondencie, o którą
          > hipotezę powstania Księżyca Tobie chodzi a za jaką, /jeżeli można
          > zapytać/ opowiadasz się Sam?
          >
          Sam opowiadam się oczywiście za swoją, która jest komentowana na wielu forach i obejrzana co najmniej z ponad 400 miejsc:
          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2350303,2,1,Hipoteza-powstania-Ksiezyca-i-Ziemi.html


          > Przyznaję Panu rację że uczenie i do tej pory "nie wszystko wied
          > zą i mogą", jeżeli większość ich opinii są hipotezami to myślę że
          > nawet to o tych uczonych dobrze świadczy. To oznacza że poszukują,
          > że nadal są /naukowo/ płodni. Mnie nie przeszkadza żę nie są
          > omnipotentni, mnie razi jeżeli za takich się podają, /jak dawni
          > egipscy kapłani/!
          >
          Winni są hochsztaplerzy nauki, którzy hipotezy i teorie uczonych przedstawiają jako prawa fizyki i wprowadzają do podręczników w celu indoktrynacyjnego nauczania.
          • qual0play Re: hipoteza zderzeniowa coraz słabsza... 07.09.10, 13:13
            pies_na_teorie napisał:

            > Winni są hochsztaplerzy nauki, którzy hipotezy i teorie uczonych przedstawiają
            > jako prawa fizyki i wprowadzają do podręczników w celu indoktrynacyjnego nauczania.
            -------------
          • qual0play Re: hipoteza zderzeniowa coraz słabsza... 07.09.10, 14:05
            pies_na_teorie napisał:

            > Sam opowiadam się oczywiście za swoją, która jest komentowana na wielu forach i
            > obejrzana co najmniej z ponad 400 miejsc:
            > fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2350303,2,1,Hipoteza-powstania-Ksiezyca-i-Ziemi.html RE:...........................
            To naturalne, "pies na teorie" że opowiadasz się za swoją, ale czy nie jest na razie hipotezą?
            To "zawirowanie" z dysku proto-planetarnego, dlaczego to Księżyc ma być jego najstarszą z zgęstek/produktów? Po tym się wycofał dostojnie, dając miejsce Ziemi! Czy przypadkiem nie mógł się uformować na peryferiach? Owszem musiał okrzepnąć wcześniej niż Ziemia czyli to co ostatecznie pochodziło z centrum tego zgęstka a to z racji że masa Ziemi to ok 81 : 1, względem masy Księżyca! To co lżejsze, stygnie szybciej. Jak jednak to co lżejsze a mimo to z większą gęstością masy niż pierwotnie ów "wir","wypchło się" na zewnątrz niego?

            Wiem Że może masz już dość podobnych pytań ale chyba nie masz wyjścia jeżeli chcesz tą /na razie hipotezę, ustalmy/ wypromować w naukowym świecie. Jeżeli się to stanie, można wtedy mieć nadzieję że zyska naprawdę status teorii. O ile się tak nie stało, dlaczego u Ciebie "pies na teorie" ten zwrot: "preferuję oczywiście własną"? Można coś kochać /bo własne/ jednak sprawiedliwiej jest mieć do tego jakiś dystans jeżeli toto jeszcze nie uzyskało uznania.
            Arystoteles z Stagiry mawiał: "Kocham Platona /to znaczy idee/, ale bardziej prawdę"
    • stefan4 Re: Księżyca coraz mniej? 25.08.10, 12:04
      qual0play:
      > No jak może postępowe ochładzanie się Księżyca skończyć skoro nie ma
      > atmosfery?

      Nie musi mieć atmosfery, żeby magazynować ciepło słoneczne. Na Ziemi głównym
      magazynem ciepła też nie jest atmosfera, tylko morza
      • pomruk Re: Księżyca coraz mniej? 25.08.10, 23:57
        stefan4 napisał:


        > Ciała niebieskie w naszym US są ogrzewane przez Słońce i chłodzone przez
        > wypromieniowywanie ciepła w przestrzeń kosmiczną.

        W bilansie cieplnym planety ogromną rolę odgrywa ciepło wewnętrzne planety -
        pochodzace z rozpadu promieniotwórczego lub kontrakcji grawitacyjnej. Wiadomo
        np. że w przypadku Jowisza wypromieniowuje on w przestrzeń 2,5 razy więcej
        energii niż otrzymuje od Słońca.
        • alsor Re: Księżyca coraz mniej? 26.08.10, 16:39
          > W bilansie cieplnym planety ogromną rolę odgrywa ciepło
          > wewnętrzne planety - pochodzace z rozpadu promieniotwórczego
          > lub kontrakcji grawitacyjnej.

          Bajki.
          Wiesz dlaczego śnieg nie topnieje w zimie i na biegunach?

          > Wiadomo np. że w przypadku Jowisza wypromieniowuje
          > on w przestrzeń 2,5 razy więcej energii niż otrzymuje od Słońca.

          Wiadomo też, że to jest niewyjaśniona anomalia -
          jak wiele innych w tej dziedzinie.
      • alsor Re: Księżyca coraz mniej? 26.08.10, 16:34
        > Dla Ziemi ta temperatura równowagi jest znacznie wyższa
        > niż dla Księżyca, bo atmosfera silnie hamuje wypromieniowywanie.

        Nie widać wpływu atmosfery.
        Wprost ze strumienia promieniowania na powierzchnię
        Ziemi średnia temperatura 7 stopni, no i przecież tyle jest.

        Słońce wypromieniowuje moc P;
        Ziemia stoi w odległości d, więc łapie z tego część
        na swoją powierzchnię... i nie ma tu znaczenia,
        czy to od razu odbije, czy też najpierw sobie
        potrzyma przez chwilę.

        Zależność pomiędzy temperaturami będzie taka:
        Tz = Ts * (R/2d)^1/2;

        promień Słońca: R = 0.7 mln km;
        odległość: d = 150 mln km;

        zgadujemy jeszcze temperaturę Słońca: Ts = 5800 K;

        Tz = 5800 * (0.7/300)^1/2 = 5800*0.023 = 280 K = 7 stopni C;

        Z albedo = 0.3 wychodzi:
        Tz = -18 stopni, czyli jakieś bzdury...
        może w Szwecji tyle wychodzi, albo na Kamczatce.

        > Dla Księżyca ta temperatura równowagi jest niska, ale pewnie
        też nie gołe zero bezwzględne.

        Dla Księżyca to samo wyjdzie - średnio,
        jedynie różnica temperatur dzień/noc jest wielokrotnie większa.
        • kala.fior Re: Księżyca coraz mniej? 26.08.10, 18:19
          Zmierzona średnia temperatura Ziemi to około +15C, wiec szukaj błędu.
          • alsor Re: Księżyca coraz mniej? 26.08.10, 19:21
            > Zmierzona średnia temperatura Ziemi to około +15C, wiec szukaj błędu.

            Naprawdę?
            W jakim rejonie masz średnią roczną 15C?

            Średnia temperatura oświetlanej równomiernie kuli
            będzie 45 stopniu szerokości geogr.

            A średnia roczna jest kilkanaście metrów pod ziemią -
            tam gdzie nie ma już wpływu zmian rocznych.

            U nas jest właśnie około 7C - zmierz w głębokiej piwnicy,
            lub studni.

            Potem temperatura wzrasta wolno z głębokością -
            1 stopień na około 30 m, czyli 1 km pod ziemią
            powinno być około 37C.
            • kala.fior Re: Księżyca coraz mniej? 26.08.10, 22:11
              alsor napisał:

              > > Zmierzona średnia temperatura Ziemi to około +15C, wiec szukaj błędu.
              >
              > Naprawdę?
              > W jakim rejonie masz średnią roczną 15C?
              >

              To jest średnia globalna, nie ma takiego miejsca, natomiast w podręcznikach można znaleźć mapkę pokazująca roczna średnia izotermę dla szerokości w równowadze radiacyjnej, albo jak wolisz +15°C.


              > Średnia temperatura oświetlanej równomiernie kuli
              > będzie 45 stopniu szerokości geogr.
              >
              > A średnia roczna jest kilkanaście metrów pod ziemią -
              > tam gdzie nie ma już wpływu zmian rocznych.
              >
              > U nas jest właśnie około 7C - zmierz w głębokiej piwnicy,
              > lub studni.
              >

              Jest to dla mnie bardzo nieprzekonywujące, wystarczy ze zmierzona średnia roczna dla Polski jest kolo 0°C (spójrz na mapkę 7).

              Exhibit M

              ====
              A dlaczego średnia jest +15 a nie -18C jak wyliczyłeś poprzednio?

              Wyobraź sobie ze wyskoczyłeś w zimie nagi na śnieg, na -18°C . Już po krótkiej chwili temperatura twojej skory zmalałaby do nieprzyjemności a wewnętrzny piecyk nie dałby rady Cie ogrzać.
              Natomiast ten sam wyczyn w stroju Eskimosa, bielizna i koszula z jelita foki, spodnie z futra foki i kurtka z niedźwiedzia polarnego, nie miała by nic z wyczynu sportowego.

              A dlaczego? Przecież ubranie nie grzeje? Podpowiem,
              • kala.fior Re: Księżyca coraz mniej? 26.08.10, 22:24
                .... wolniej się chłodzisz.

                A może to samo dzieje się z Ziemia ? Może też jest otoczona puchatą kołdrą?


                == linki

                -18°C , yes sir, 255°K
                Exhibit
                -18°C


                +15°C, yes sir
                Exhibit
                +15°C
                • alsor Re: Księżyca coraz mniej? 27.08.10, 02:01
                  1. Brak uzasadnienia wsp. albedo 0.3
                  Zapomnieli, że podczas odbicia pęd również
                  musi być zachowany, niestety.


                  2.
                  "Dla powierzchni bilans energetyczny musi uwzględniać zarówno promieniowanie
                  słoneczne, jak i promieniowanie podczerwone emitowane w dół przez atmosferę...".

                  Liczą dwa razy to samo: atmosfera najpierw bierze ze Słońca,
                  więc tu mamy tylko to słoneczne.

                  Reasumując: klimatolodzy są prawdopodobnie jeszcze bardziej wykolejeni od
                  astronomów.

                  Zresztą nie ma się co dziwić:
                  jedni i drudzy nie wiedzą co to jest promieniowanie,
                  bo teoria kwantowa nie jest pełną teorią naukową,
                  lecz zaledwie statystyką obserwacyjną.
                  • kala.fior Re: Księżyca coraz mniej? 27.08.10, 23:10
                    alsor napisał:

                    > 1. Brak uzasadnienia wsp. albedo 0.3
                    > Zapomnieli, że podczas odbicia pęd również
                    > musi być zachowany, niestety.
                    >
                    >
                    Zapędziłeś się, to jest średnia empiryczna
                    Exhibit
                    A


                    > 2.
                    > "Dla powierzchni bilans energetyczny musi uwzględniać zarówno promieniowanie
                    słoneczne, jak i promieniowanie podczerwone emitowane w dół przez atmosferę..."
                    > .
                    >
                    > Liczą dwa razy to samo: atmosfera najpierw bierze ze Słońca,
                    > więc tu mamy tylko to słoneczne.

                    Tu jest mowa o bilansie na "powierzchni Ziemi".

                    I co tu tak trudnego do zrozumienia?

                    -1- "bilans" znaczy się netto strumień (promieniowania, pieniędzy, itd)
                    -2- Ziemia promieniuje w podczerwieni (empiria jak złoto)
                    -3- Niektóre gazy atmosferyczne (para wodna, CO2, metan) absorbują podczerwień
                    (empirii w bród)
                    -4- Te same gazy atmosferyczne emitują podczerwień we wszystkich kierunkach
                    -5- Część tego promieniowania wraca do Ziemi (łatwe pomiary na poziomie liceum,
                    Słońce nie promieniuje (prawie) w podczerwieni)
                    -6- Wobec tego bilans radiacyjny na powierzchni Ziemi to różnica tych dwóch
                    strumieni. Ziemie chłodzi się wolniej w obecności gazów "cieplarnianych".

                    >
                    > Reasumując: klimatolodzy są prawdopodobnie jeszcze bardziej wykolejeni od
                    > astronomów.
                    >

                    ..taaaak, samotność geniusza... nie do pozazdroszczenia...
                    • alsor Re: Księżyca coraz mniej? 28.08.10, 20:54
                      > Zapędziłeś się, to jest średnia empiryczna

                      Sprawdź jak dział albedo w przypadku innych planet,
                      np. wspomniany Jowisz.

                      Stan atmosfery planety zależy od wielu rzeczy:
                      grawitacja, pole magnetyczne, otoczenie, są warunki równowagi, itd.

                      Te tanie sztuczki z współczynnikami korekcyjnymi
                      do niczego sensownego nie prowadzą - patrz:
                      spiny połówkowe, i inne abstrakcyjne bzdety w QM.

                      > I co tu tak trudnego do zrozumienia?
                      >
                      > -1- "bilans" znaczy się netto strumień (promieniowania, pieniędzy, itd)
                      > -2- Ziemia promieniuje w podczerwieni (empiria jak złoto)
                      > -3- Niektóre gazy atmosferyczne (para wodna, CO2, metan) absorbują podczerwień
                      (empirii w bród)

                      Za dużo improwizacji - gdzie są warunki równowagi/stabilności takiego procesu?

                      To jest opis jakiegoś perpetuum termodynamicznego -
                      coś w stylu paradoksu Olbersa, tam wychodzi wzrost energii,
                      kosztem niczego.

                      No i wynik finalny jest błędny - masz +7C,
                      co każdy frajer może zmierzyć.
                      • kala.fior Re: Księżyca coraz mniej? 29.08.10, 19:27
                        No, nie powiem żebym był zaskoczony myślopląsem.

                        > No i wynik finalny jest błędny - masz +7C,
                        > co każdy frajer może zmierzyć.

                        Problem jest, że nie tylko może, ale i mierzy, nawet w piwnicy, tej "globalnej",
                        na serio .-)))
                        • alsor Re: Księżyca coraz mniej? 29.08.10, 22:44
                          > Problem jest, że nie tylko może, ale i mierzy,
                          > nawet w piwnicy, tej "globalnej", na serio.

                          Pewnie liczą średnią arytmetyczną ze stacji pomiarowych, błehehe!

                          Policz średnią na powierzchni kuli.
                          Temperatura na równiku Tr, na biegunie Tb;
                          pomiędzy idzie gładko... tak jak na oświetlanej kuli.
              • alsor Re: Księżyca coraz mniej? 27.08.10, 01:20
                > To jest średnia globalna, nie ma takiego miejsca, natomiast w
                > podręcznikach można znaleźć mapkę pokazująca roczna średnia
                > izotermę dla szerokości w równowadze radiacyjnej, albo jak wolisz +15°C.

                +7C też jest średnią globalną.
                Musi być miejsce, w którym ta średnia występuje -
                sprawdź twierdzenie o wartości średniej.

                > Jest to dla mnie bardzo nieprzekonywujące, wystarczy ze zmierzona
                średnia roczna dla Polski jest kolo 0°C (spójrz na mapkę 7).

                Policz z mierzonych temperatur: w lato średnia wyjdzie z 20C (uwzględniając noc);
                a w zimie trochę na minusie, pewnie z -5C,
                więc masz średnio (20 + -5)/2 = 7.5 C

                Lepiej wiosna/jesień, bo wtedy jest właśnie średnio!
                Noc około 0C (przymrozki się zdarzają),
                więc w dzień powinno być: 2 * średnia;

                Teraz zobacz co wyjdzie z tej wersji ze średnią 0C w Polsce:
                na wiosnę - w środku, czyli 21 marca + 45 dni = początek maja,
                ma być 0C w dzień, błehehe!

                Poprawna wersja daje na 5 maja: 2 * 7C = 14C; pasuje?
                No, a zaraz potem mamy trzech ogrodników
                i są lekkie przymrozki...

                > A dlaczego średnia jest +15 a nie -18C jak wyliczyłeś poprzednio?

                Jedno i drugie wzięte z sufitu - poprawna średnia = +7C.
                • kala.fior Re: Księżyca coraz mniej? 27.08.10, 13:45
                  alsor napisał:

                  > > To jest średnia globalna, nie ma takiego miejsca, natomiast w
                  > > podręcznikach można znaleźć mapkę pokazująca roczna średnia
                  > > izotermę dla szerokości w równowadze radiacyjnej, albo jak wolisz +15°C.
                  >

                  Nie wyraziłem się dokładnie, ta izoterma jest tym miejscem.

                  > +7C też jest średnią globalną.
                  > Musi być miejsce, w którym ta średnia występuje -
                  > sprawdź twierdzenie o wartości średniej.
                  >

                  Fajne, nagle Twoja piwnica i przypadkowo wyliczona polska średnia jest GLOBALNA.


                  > Policz z mierzonych temperatur: w lato średnia wyjdzie z 20C (uwzględniając noc );
                  > a w zimie trochę na minusie, pewnie z -5C,
                  > więc masz średnio (20 + -5)/2 = 7.5 C
                  >

                  Wyssane z palca. Bez trudu znajdziesz prawdziwe statystyki.

                  > Lepiej wiosna/jesień, bo wtedy jest właśnie średnio!
                  > Poprawna wersja daje na 5 maja: 2 * 7C = 14C; pasuje?
                  > Jedno i drugie wzięte z sufitu - poprawna średnia = +7C.

                  Wiesz, mogę Ci tylko wskazać fontannę wiedzy .-)
                  • alsor znowu leżysz synek 27.08.10, 17:21
                    > Fajne, nagle Twoja piwnica i przypadkowo wyliczona polska średnia jest GLOBALNA.

                    A gdzie ma być średnia - może w Afryce?

                    > Wiesz, mogę Ci tylko wskazać fontannę wiedzy.

                    Najpierw zapytaj się tatusia, czy jest ci ciepło.
      • qual0play Re: Księżyca coraz mniej? 07.09.10, 13:30
        stefan4 napisał:

        > Nie musi mieć atmosfery, żeby magazynować ciepło słoneczne. Na Ziemi głównym
        > magazynem ciepła też nie jest atmosfera, tylko morza
Pełna wersja