w111mil
01.09.10, 12:11
przeczytalem
wyborcza.pl/1,75476,8301386,Antarktyda_ciagle_walczy.html
wynika z tego ze dziura ozonowa powoduje ochlodzenie - do tej pory
sadzilem ze to ochlodzenie a wlasciwie kryształki lodu sa niezbedne
dla zainicjowania procesow niszczacych ozon. Czy skutek zamienil się
z przyczyną? Poza tym jak wzrost UVB (stanowiacego ulamek energii
slonecznej nad Antarktydą moze powodowac ochlodzenie? Profesorowi
Turnerowi wyszlo to z modeli matematycznych ale co z prawami fizyki?