Bog Hawkinga to grawitacja !

13.09.10, 16:09
W ostatnim Newsweeku jest ciekawe omowienie ostatniej ksiazki Hawkinga " "The Grand Design". Otoz Stephen drwi z ateistow i na Boga stworce kosmosu mianuje grawitacje.
Oczywiscie Stephen nie podwaza naukowej prawdy , ze stan rzeczywistosci poza Big Bang to Nicosc ( nieistnienie energo-materii, czasu i przestrzeni).
Stwierdza ontylko oczywisty fakt , ze grawitacja i antygrawitacja sa primordialne do Big Bang i dla ateistycznych prostaczkow to one sa "stworca" kosmosu. Pulapka dla ateistow to pytanie o zrodlo pierwszego prawa fizyki , ktore musialo zapoczatkowac ewolucje kosmosu.
Ateisci wierza ze zrodlem tego prawa jest atolski bozek SAMO. ha,ha,ha,ha,ha
    • slodier Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 13.09.10, 16:55
      Ten czlowiek sie osmiesza juz od pewnego czasu.
      Mysle ze on sam juz chyba nie za bardzo kieruje swym postepowaniem
      (choroba robi swoje) i rozni ludzie robia na tym interes.
      Ateisci to tez ludzie i musza w cos wierzyc,jak nie w grawitacje to w ewolucje,
      albo poprostu sie nad tym nie zastanawiaja i tyle.
    • ka_p_pa Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 13.09.10, 20:53
      Tak to jest, jak nieuk zabiera się za interpretację hipotez naukowych na podstawie popularno-naukowych artykułów. Niewiele zrozumiałeś.
      • slodier Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 13.09.10, 21:28
        ka_p_pa napisał:

        > Tak to jest, jak nieuk zabiera się za interpretację hipotez naukowych na podsta
        > wie popularno-naukowych artykułów. Niewiele zrozumiałeś.

        Jak wiecej zrozumiales to nam to wyjasnij. To forum po to wlasnie jest.
    • benedick Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 14.09.10, 02:48
      > Ateisci wierza ze zrodlem tego prawa jest atolski bozek SAMO. ha,ha,ha,ha,ha

      Roznica pomiedzy ateizmem i wiara jest zadna,jest natomiast roznica pomiedzy ateizmem
      a religijnoscia.
      Bog ateistyczny to bog ktory nie wydaje nakazow lecz czlowiekowi zostawia wolna wole.
      Taki sam jest bog agnostyka,poprostu to wspolny bog ludzi.
      I jednoczac religie do takiego boga powinnismy dazyc.Obrzedy religijne sa dosyc podobne
      do obchodow roznych rocznic i swiat panstwowych i jezeli w to wpleciemy jeszcze flage
      i przysiege Ojczyznie to mamy Kosciol.
      Blad Hawkinga polega na tym ze traktuje on Boga jak zauwaza M.Warnock (angielska filozofka
      i ateista)
      "...jako pewien naturalny obiekt, dostępny aparaturze poznawczej, jaką dysponują nauki przyrodnicze. Obiekt, którego istnienie bądź nieistnienie można stwierdzić w drodze eksperymentu, a więc obiekt z porządku dostępnego ludzkiemu poznaniu, naukowej refleksji."
      A czy robi on to swiadomie czy nie,to juz inna sparawa.
      • smutas Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 14.09.10, 03:59
        <"...jako pewien naturalny obiekt, dostępny aparaturze poznawczej, jaką dysponuj
        > ą nauki przyrodnicze. Obiekt, którego istnienie bądź nieistnienie można stwierd
        > zić w drodze eksperymentu, a więc obiekt z porządku dostępnego ludzkiemu poznan
        > iu, naukowej refleksji."
        > A czy robi on to swiadomie czy nie,to juz inna sparawa.>

        Wyglada na to, ze pani filozof nie sluchala ostatniego wywiadu z SH. Pytanie o istnienie Boga kwituje on lakonicznym: Nie jestesmy w stanie stwierdzic jego istnienia jaki i nieistnienia.

        cheers
        • benedick Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 14.09.10, 05:15
          smutas napisał:

          > Wyglada na to, ze pani filozof nie sluchala ostatniego wywiadu z SH. Pytanie o
          > istnienie Boga kwituje on lakonicznym: Nie jestesmy w stanie stwierdzic jego is
          > tnienia jaki i nieistnienia.
          >
          To swiadczoloby jedynie o tym ze Hawking nie bardzo wie co mowi czy pisze lub tez robi
          to na tyle naiwnie ze jest wykorzystywane poprzez media i niektorych fanatykow po
          obu stronach do szerzenia propagandy nienawisci.
          • shlomo12 Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 14.09.10, 08:51
            Hawking nie jest naiwny. Byl i jest geniuszem. Jego ksiazka to intelektualna prowokacja, ktorej celem jest uzmyslowienie nam , ze zarowno ateizm i teizm to wiara.
            Ateizm stawia bariere swej dociekliwosci - jest nia naukowa empiria. Jest to slabosc ateizmu bo to jakby ograniczyc intelekt tylko do zjawisk potwierdzanych zmyslem wechu.
            Teizm natomiast korzysta z pelnych atrybutow intelektu ktorymi jest takze intuicja , dedukcja i podswiadomosc. Dlatego czlowiek prawdziwie intelektualnie wolny to teista.
            • stalybywalec Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 14.09.10, 19:13
              shlomo12 napisał:

              Hawking nie jest naiwny. Byl i jest geniuszem. Jego ksiazka to intelektualna p
              > rowokacja

              Leonardo, czy mógłbyś nam przybliżyć ten geniusz hawkingowy, podaj chociaż ze 3 powody jego genialności, bo to, że ostrzega on ludzi, że w przypadku kontaktu z Obcymi, nie podawać im ręki, to aż takie genialne nie jest bynajmniej.
            • benedick Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 14.09.10, 20:10
              Ateizm jest choroba ducha i w tym sensie jest dla niego "oczyszczajacy".Lekarstwem na nia
              jest ingerencja Boga (laska Boza).Zagrozeniem ludzkosci nie jest ateizm ale antyteizm(Dawkins).Swiatem rzadza konflikty ktore maja podloze religijne i sa one rowniez powaznym zagrozeniem.Zeby je zlagodzic potrzeba jak najwiecej ateistow,aby poprzez ateizm wlasnie
              dojsc do Boga niereligijnego czyli teizmu.Dopiero na tej bazie mozna budowac rozne religie
              jako sposoby wyrazania teizmu poprzez tradycje kulturowe.
              Hawiking jako fizyk podobnie jak Dawkins jako biolog nie powinni sie wypowiadac na temat Boga,chyba ze chca byc slawni.




              • stalybywalec Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 14.09.10, 20:35

                > Ateizm jest choroba ducha i w tym sensie jest dla niego "oczyszczajacy".Lekarst
                > wem na nia
                > jest ingerencja Boga (laska Boza).Zagrozeniem ludzkosci nie jest ateizm ale ant
                > yteizm(Dawkins).Swiatem rzadza konflikty ktore maja podloze religijne i sa one
                > rowniez powaznym zagrozeniem.Zeby je zlagodzic potrzeba jak najwiecej ateistow,
                > aby poprzez ateizm wlasnie
                > dojsc do Boga niereligijnego czyli teizmu.Dopiero na tej bazie mozna budowac ro
                > zne religie
                > jako sposoby wyrazania teizmu poprzez tradycje kulturowe.
                > Hawiking jako fizyk podobnie jak Dawkins jako biolog nie powinni sie wypowiadac
                > na temat Boga,chyba

                Czyli, wd. Ciebie Benedickcie ateizm będzie ewoluował w inne bardziej ludzkie religie?
                • benedick Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 14.09.10, 21:06
                  stalybywalec napisała:
                  >
                  > Czyli, wd. Ciebie Benedickcie ateizm będzie ewoluował w inne bardziej ludzkie religie?

                  Nawrocony ateista nigdy nie bedzie fanatykiem.
                  • smutas Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 15.09.10, 02:00
                    Moje doswiadczenie i notatki prasowe mowia zupelnie cos innego. "Nawroceni" zazwyczaj sa wlasnie nadgorliwi. Chyba troche po to by udowodnic innym i sobie, ze "warci" sa swojej nowej wiary.
                    Z drugiej strony wg.mnie nie ma znaczenia czy fanatyk jest wierzacy czy jest ateisa. Jedni i drudzy sa jednakowo glupi i zazarci w okazywaniu swoich jedynie slusznych przekonan. Gledzenie Dawkinsa nie rozni sie niczym od marudzenia poniektorych rydzykow. Jedni i drudzy klamia i naciagaja prawde by przepchnac wlasne teorie. A i tak mozemy sie cieszyc... w Islamie dyskusji by nie bylo, byloby publiczne cwiartowanie i rozrywanie konmi...
                    cheers :-)
                    • benedick Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 15.09.10, 02:32
                      smutas napisał:

                      > Moje doswiadczenie i notatki prasowe mowia zupelnie cos innego. "Nawroceni" zaz
                      > wyczaj sa wlasnie nadgorliwi. Chyba troche po to by udowodnic innym i sobie, ze
                      > "warci" sa swojej nowej wiary.

                      No widzisz.A ja myslalem glupi ze jak dla ratowania ludzkosci odejde od Boga dajac przyklad innym,to kiedy On do mnie wroci bede Go kochal bardziej niz dzis.
                      Naiwnosc moja nie zna granic.
                      • smutas Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 15.09.10, 04:51
                        Przepraszam, ale czy rozumiesz to co napisales, czy to ja mam jakies zacmienie?
                        Strzelam, bo naprawde nie ogarniam... Czyli to co ja napisalem w poprzednim poscie doskonale pasuje i do ciebie: "nawrociles sie" na niewiare i chcesz swiecic przykladem dla innych. Tak, by kazdy zobaczyl jaki to jestes wspanialy i powod twojej wspanialosci.

                        Drugie zdanie logiki nie ma za grosz: jak sobie wyobrazasz odejsc i chciec by Bog WROCIL do ciebie?

                        No ale moze cos nie rozumiem z twojej wypowiedzi. Wiec jakbys mogl rozwinac swoja mysl moze daloby uniknac sie nieporozumien.
                        cheers
                        • benedick Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 15.09.10, 06:02
                          smutas napisał:

                          > Przepraszam, ale czy rozumiesz to co napisales, czy to ja mam jakies zacmienie?
                          > Strzelam, bo naprawde nie ogarniam... Czyli to co ja napisalem w poprzednim pos
                          > cie doskonale pasuje i do ciebie: "nawrociles sie" na niewiare i chcesz swiecic
                          > przykladem dla innych. Tak, by kazdy zobaczyl jaki to jestes wspanialy i powod
                          > twojej wspanialosci.
                          >
                          Ja powaznie potraktowalem Twoje notatki bo nie mam w tym wzgledzie doswiadczenia.
                          Skoro nawroceni sa bardziej "gorliwi" co znaczy pewnie "fanatyczni" to ja takim nie chce byc.
                          Mowilem ze ludzie musza zrezygnowac z wiary w Boga aby ja uratowac (bo obecna wiara przezywa swiatowy kryzys) a nie zeby pokazywac jakim to sie jest wspanialym i byc podziwianym przez innych niewierzacych.
                          Ale skoro powrot do wiary ma ryzyko "fantyzmu" to ja z tego rezygnuje i sadze ze inni tez by tak postapili,chyba ze Twoje przemyslenia nie sa prawdziwe lecz tylko dotycza jakis
                          wyjatkowych przypadkow.

                          > Drugie zdanie logiki nie ma za grosz: jak sobie wyobrazasz odejsc i chciec by Bog WROCIL >do ciebie?
                          >
                          No tak jak wyzej napisalem.Mozna to porownac do pary zakochanych z ktorych jedno odchodzi
                          majac nadzieje ze drugie tak bedzie tesknic ze go odszuka i wroci i przebaczy mu jego winy.
                          No bo tak naprawde to ja nie chce Boga stracic tylko od Niego odejsc aby powrocic bardziej
                          dojrzaly w wierze.I uwazam ze okres ateizmu czyli rozlaki by mi w tym pomogl jak czasami
                          pomaga ludziom ogarnietym jakims nalogiem choroba po ktorej juz do starych przyzwyczajen
                          nie powracaja.
                          • smutas Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 15.09.10, 17:25
                            Ja tez staram sie traktowac to co mowisz jak najbardziej powaznie. Ale mam problem; twoja logika jest bardzo "zakrecona".

                            Fajnie, ze dales przyklad zakochanej pary. Tez mi to przyszlo do glowy. Jednak to co ty mowisz moze swiadczyc tylko o jednym; nigdy nie byles w stalym zwiazku ;-)
                            To co opisujesz to sytuacja gdy "kochasz" swoja dziewczyne / zone i by jak kochac bardziej zdradzasz ja z dziwkami - bo to rozszerza horyzonty, a nastepnie od niej odchodzisz. Nie czujesz sie jednak zupelnie winny a nawet uwazasz, ze to JEJ OBOWIAZEK tesknic za toba (w tym przykladzie, obmierzlym padalcem myslacym tylko o sobie) i ubiegac sie o twoje wzgledy. Ba! Ona ma jeszcze tobie przebaczyc nieuslyszawszy nawet "przepraszam"! Chyba sobie jaja robisz?

                            cheers
                            • benedick Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 15.09.10, 18:19
                              Moja logika staram sie dorownac wadze problemu ktory jest w tym watku poruszany.
                              Porownalem ta sytuacje do pary zakochanych aby zwrocic uwage na to ze zwiazek czlowieka
                              z Bogiem musi byc bardzo osobisty,intymny,bo jezeli nie jest takim lecz opiera sie o wspolnote
                              ludzi moze prowadzic do formy zagrazajacej zyciu ludzi w najszerszym tego slowa znaczeniu.
                              Bog nie moze byc przywodca (krolem) czy tez jakims patronem ideologicznym (Lenin),chociaz
                              w tych przypadkach moga w ludziach wyksztalcac sie bardzo podobne zachowania,a to dlatego ze czlowiek ma tylko jedna mozliwosc emocjonalnego zaangazowania sie.
                              Moj przyklad odejscia od Boga traktuje jako akt poswiecenia sie w imie ratowania wiary wsrod innych ludzi ktora jest dzis zagrozona wszechobecnym upadkiem wartosci nawet humanistycznych.Jest to swiadome rzucenie sie "lwom na pozarcie" aby ochronic biegajace w ich klatce dzieci.Odchodzac nie zamierzam grzeszyc z wyjatkiem samego odejscia ktore nie bedzie juz grzechem kiedy sie dokona.Ja zamierzam zyc uczciwie i cnotliwie jak wielu porzadnych ateistow.Ja chce byc ateista.Czy to oznacza ze musze sie lajdaczyc?Chyba nie.
                              Ale bedac w wielkim swiecie napewno bede narazony na jego pokusy i moge wiecej zgrzeszyc niz gdybym w Boga wierzyl jak dawniej.Poprostu przewiduje najgorsze co nie znaczy ze tak musi byc.
                              W zwiazku stalym jestem od lat ale nigdy nie traktowalem go jako cenzure mysli,wtedy pewnie nie wytrzymalbym ani sekundy.
                              • smutas Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 15.09.10, 18:52
                                Nie zrozumiales. Nie mowie, ze jak odejdziesz od Boga to zaczniesz sie lajdaczyc. Mowie, ze porownujac zwiazek Czlowiek - Bog i Maz - Zona to odejscie jest lajdactwem samym w sobie.

                                W swietle w jakim przedstawiasz swoje odejscie od Boga nie widze nic szczytnego. A nawet gorzej, nie widze szans na powodzedzenie twoich postanowien. "Lwy zezra najpierw ciebie a potem dzieci". Tak samo jak nie ma specjalnie sensu rzucanie sie pod kola ciezarowki po to by twoj piecioletni syn nie wchodzil na ulice. Moze i dostrzeze twoje poswiecenie ale bez pelnej rodziny bedzie mial trudne dziecinstwo. Zreszta nie widze zwiazkow przyczynowo skutkowych twojego odejscia z poprawa wiary wsrod innych.
                                Zwiazek dwojaga ludzi nie jest cenzura mysli ale naklada ograniczenia na czyny. Wynika z szacunku do drugiej osoby i z wlasnego warosciowania i wyboru.
                                • benedick Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 15.09.10, 19:33
                                  smutas napisał:

                                  > Nie zrozumiales. Nie mowie, ze jak odejdziesz od Boga to zaczniesz sie lajdaczy
                                  > c. Mowie, ze porownujac zwiazek Czlowiek - Bog i Maz - Zona to odejscie jest la
                                  > jdactwem samym w sobie.
                                  >
                                  Trudno.Staralem sie.Nie rozumiem znowu jak mozna uwazac rozwod za lajdactwo?
                                  Toz to ostatnio nie tylko sady ale nawet koscioly w Polsce udzielaja takich zezwolen.

                                  > W swietle w jakim przedstawiasz swoje odejscie od Boga nie widze nic szczytnego
                                  > . A nawet gorzej, nie widze szans na powodzedzenie twoich postanowien. "Lwy zez
                                  > ra najpierw ciebie a potem dzieci".

                                  Tutaj chodzi o czas,to sie dzieje w ZOO i zdazy przyjsc pomoc.Gdzie Twoja logika?

                                  >Tak samo jak nie ma specjalnie sensu rzucan
                                  > ie sie pod kola ciezarowki po to by twoj piecioletni syn nie wchodzil na ulice.

                                  A po co sie mam rzucac?Sa inne sposoby.Czy Ty zawsze nie widzisz innych rozwiazan jak skrajne?

                                  > Zreszta nie widze zwiazkow przyczynowo skutkowych twojego odejscia
                                  > z poprawa wiary wsrod innych.

                                  A ja widze,czyli wiecej teraz rozumie od Ciebie.Widzisz?Teraz mnie poszla karta.
                                  Oczywiscie jak sam to zrobie to nic nie pomoze,ale moze w moje slady pojad inni,lub chociaz widzac taka ucieczke rozne oszolomy pomysla sobie ze z nimi cos nie tak i nie beda sie juz tak swinic.
                                  Gdyby tak ludzie mysleli jak Ty to nie byloby nie tylko wielkich zmian czy rewolucji (nie mowie juz o powstawaniu Solidarnosci kiedy w glowie sie nie miescilo ze komunzm mozna obalic)
                                  ale wogole zadnych zmian.Kiepsko z Toba.Wez sie w garsc.Wiecej optymizmu.


                                  • smutas Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 15.09.10, 20:24
                                    Zabawne, przeciez ty nie mowisz o "rozwodzie" tylko o "rozwodzie na czas jakis". Wspominasz o tym, ze chcesz odejsc by zobaczyc swiat od innej strony z nadzieja, ze to Bog wroci do ciebie. Czyli to ksiazkowy przyklad lajdactwa - odchodzisz od zony po to by sie wyszalec a nastepnie, jak wielki pan udzielny pozwalasz jej "wrocic". Wiekszej hipokryzji ze swieca szukac. KK nie udziela rozwodow. Uniewaznienie slubu to nie to samo. Mylisz pojecia. Chyba, ze mowisz o wszystkich kosciolach chrzescijanski obecnych w Polsce wliczajac Prawoslawie, pozwalajace na trzy rozwody i koscioly protestanckie, gdzie co zbor to inny obyczaj. KK zezwala na separacje co nie jest rownoznaczne z rozwodem.

                                    Jaki czas? Nic nie pisales o ZOO. I co daje ci taka pewnosc, ze ktos zdazy dzieciaki uratowac? A jesli nawet to po co twoje "poswiecenie"? Ochroniaz z zoo z pistoletem bardziej sie przyda.

                                    Widze cala game roznych rozwiazan. Jednak przyklady skrajne bardziej przemawiaja do wyobrazni. Wcale, a wcale zadna karta ci nie idzie. Wybierasz dziwna droge. Negujesz swoja wiare ale poniekad tylko zewnetrznie. Bo przeciez nie odrzucasz mozliwosci powrotu. A to zas znaczy, ze oklamujesz sam siebie. Jak wiec twoje dzialania moga byc szczere i prawdziwe gdy opieraja sie na wewnetrzym klamstwie?
                                    Zreszta dalej nie rozumiem jak twoj krok w strone ateizmu mialby wplynac na np. moja wiare? Jakie to wartosci mozesz zaoferowac, ktorych nie znajde czytajac Biblie? Podaj jakis przyklad.

                                    Nie jestem czlowiekiem glebokiej wiary. Do kosciola nie chodze, na tace nie daje :-) Jednak wierze, ze jesli Bog istnieje to nie jest idiota i zasluguje na szacunek a nie na glupie zabawy. Jesli rozumiem poprawnie to wlasnie bawisz sie w taka glupia gre. Troche tak jak w niektorych miejscach w Ameryce Poludniowej gdzie ludziska wierza, ze miedzy Wielkim Piatkiem a Niedziela Wielkanocna Bog niezyje. W zwiazku z tym mozna krasc, cudzolozyc i generalnie grzeszyc na umor bo niezywy Bog i tak nie widzi.

                                    Jeszcze raz - podaj jakis przyklad, tylko nie o lwach i Zoo, a jakis z zycia. (rozwody tez zostaw w spokoju bo zaczyna mi byc zal twojej zony...)

                                    cheers

                                    • benedick Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 15.09.10, 23:24
                                      Znowu to samo.Czy Ty masz skleroze?Juz mowilem ze nie mam zamiaru nie tylko
                                      zle postepowac,ale zyc przykladnie jak pozadny obywatel z ta tylko roznica ze bede
                                      ateista czyli nie bede wierzyl w Boga.OK?

                                      Sepearcja po katolicku to rozwod po mojemu.

                                      Jak tam pisze o klatce a chyba klatek na stepie nie ma?

                                      Nie widzisz zadnych rozwiazan bo ich nie podajesz,Twoja mowa to mowa trawa,jak w radio Talk.

                                      Jak nie chodzisz do kosciola to jak masz dawac na tace?przez internet?

                                      Moje odejscie ma wplynac na wierzacych a Ty mowisz ze nie nalezysz do nich a zatem nie na
                                      Twoja wiare mam wplywac.Ja przechodze na Twoja strone,tylko jeszcze sie zastanawiam,
                                      bo jak tam sa tacy spece od logiki ja Ty to chyba zrezygnuje.

                                      I zony mi sie nie czepiaj bo jeszcze od niej nie odeszlem.
                                      • smutas Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 16.09.10, 03:41
                                        "Znowu to samo.Czy Ty masz skleroze?Juz mowilem ze nie mam zamiaru nie tylko zle postepowac,ale zyc przykladnie jak pozadny obywatel z ta tylko roznica ze bede ateista czyli nie bede wierzyl w Boga.OK?"

                                        Nie skleroza tylko dociekliwosc. Czlowieku, wystawiasz na wielka probe moje szare komorki, nie z powodu zlozonosci tematu tylko twojej rozpląsanej logiki. Gdzie ja napisalem, ze w planach masz porzucenie przykladnego zycia? Czy mam ci to powiedziec drukowanymi i okraglymi literami? Twoim lajdactwem jest dwulicowosc. Tu i teraz. Albo zrywasz z wiara i Bogiem raz na zawsze, albo starasz sie zyc jego zyciem. Koniec, kropka. Nie mozna byc ateista, lub gwoli scislosci wierzacym, na probe, tymczasowo, na 50%. A to wlasnie ty chcesz zrobic. Chcesz udawac ateiste i zyc jakby Boga nie bylo ale pozostawiasz sobie furtke bezpieczenstwa na wypadek gdyby ci sie swiatopoglad wyprostowal. Nawiazujac do przykladu malzenstwa; czy slubowales zonie wiernosc... ale do momentu gdy zakochasz sie w innej z tym, ze zona MUSI na ciebie czekac bo byc moze wrocisz? Powtarzam
                                      • smutas Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 16.09.10, 04:15
                                        Jednym z postow piszesz: "Ale skoro powrot do wiary ma ryzyko "fantyzmu" to ja z tego rezygnuje...".
                                        Zle zrozumiales. Fantyczni nie sa ci, ktorzy rozwiaja w sobie wiare, lub ci ktorzy do nie wracaja, lecz ci ktorzy zaczynaja wierzyc. Czesto w nadgoliwosc popadaja byli ateisci i ci, ktorzy zmienili wiare np. z Chrzescijanstwa na Islam badz z Islamu na Chrzescijanstwo. Do tego dochodza "nowi Chrzescijanie" konwertowani z Hinduizmu. W tym wypadku wiary jest jak na lekarstwo a jedynym czynnikiem ciagnacym ich do Kosciola sa zapomogi i dary z Zachodu. Oni "wierza jak jasna cholera" bo nawracani sa przez podobnych sobie "misjonarzy" o wiedzy na poziomie roslinki doniczkowej. Oni wiedza tylko tyle, ze jak beda chodzic do zboru to dostana zarcie a jak dobrze pojdzie to wspolwierni nie beda ich nazywac dalitami.

                                        Wlasny rozwoj i zglebianie wiary jako taki nie doprowadzi do fanatyzmu. Bo czy fanatykiem byl Luter? On nie wyparl sie Boga a jedynie zanegowal skrzywione reguly panujace w Kosciele.
                                        • benedick Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 16.09.10, 04:56
                                          Dobry z Ciebie czlowiek i to katolik.Rzadko na forach tej gazety mozna uslyszec taki glos,
                                          glos kogos kto tak prosto i jasno mowi o najwaznieszych wartosciach ludzkich.
                                          Niestety,ale moje posty nie sa skierowane do Ciebie.
                                          Nie jestem jeszcze ateista.

                                          • smutas Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 16.09.10, 17:50
                                            Dziekuje za dobre slowo i zycze wytrwalosci :-)

                                            pozdro TJ
                                        • al-kochol-8 Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 18.09.10, 02:19
                                          > Bo czy fanatykiem byl Luter? On nie wyparl sie Boga a jedynie zanegowal skrzywione reguly
                                          > panujace w Kosciele.

                                          Luter byl zbrodniarzem. Nigdzie nie spalono na stosach tylu czarownic, co w luteranskich Niemczech.
                    • stefan4 Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 15.09.10, 09:01
                      smutas:
                      > A i tak mozemy sie cieszyc... w Islamie dyskusji by nie bylo, byloby publiczne cwiartowanie
                      > i rozrywanie konmi...

                      Rozumiem, że opisujesz arabskie średniowiecze, bo skąd byś teraz brał te konie do rozrywania... My wtedy byliśmy na etapie naciągania na pal (zdaje się, że też konie były w robocie) i wywiercania oczu świdrem
                      • smutas Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 15.09.10, 17:08
                        Ciekawa sie zrobila dyskusja, ale chyba nie pasujaca do tego forum :-)
                        Z koniami to po czesci przenosnia a po czesci najprawdziwsza prawda. W wielu krajach Srodkowego Wschodu i Magrebu stosuje sie do dzis kary takie jak publiczne kamieniowanie, amputacje, biczowanie itp. Tak, czasami sa one stosowane w bardziej nowoczesnej formie - np. konie zastapiono jeepami. Sredniowiecze to oni maja w glowach a nie na kalendarzu. Maroko, mimo wielkiego wplywu Zachodu, rowniez nie jest tak idealnym miejscem jakby chcieli turysci. Czy pamietasz niedoszly zamach na prezydenta jakies 20 / 25 lat temu? Po odkryciu spisku owczesny prezydent skazal na smierc uczestnikow spisku (co nie jest az tak dziwne), kara ta rozciagnela sie na synow spiskowcow a zony i dzieci zostali skazani na dozywotnie wiezienie. Czasem tez slychac o "zabojstwach honoru" i Marokanczycy nie odstaja specjalnie w tych statystykach. Te sprawy moze nie maja bezposredniego zwiazku z religia ale Islam jest ich podlozem; zbijac i torturowac niewiernych, kamieniowac niewierne kobiety, obcinac rece zlodziejom... O, niedawno nawet GW opowiadala historie 75 babiny, ktora zostala skazana na baty (takie od ktorych mozna wyzionac ducha) tylko za to, ze pokazala sie swojemu bodaj wnukowi bez hijabu - Arabia Saudyjaska (chyba, nie pamietam).
                        Dlatego mowie, ze nasz "Katoland" to raj wolnosci, nawet jesli koni brak :-)

                        Posiadanie czy tez nie posiadanie glowy kosciola jest ani dobre ani zle. W swiecie Islamu nie tylko tocza sie dyskusje teologiczne ale tez regularne wojny; Szyici vs. Sunici. Zreszta istnieje wiecej odlamow Islamu. Te ich dyskusje przypominaja raczej klutnie. Wg. mnie brak spojnosci prowadzi do rozdrobnienia i chaosu. Zobacz na koscioly protestanckie. Mimo, ze nie zabijaja sie miedzy soba to trudno jest im znalezc wspolne pole do rozmow. Czesto oczerniaja sie wzajemnie a szczegolnie KK :-) Kazdy pastor glosi swoje prawdy, czasem madre, czasem idiotyczne. Do tego, co jest najstraszniesze, zawsze chodzi o pieniadze i wladze. Dwa dni temu czytalem dwa art. jeden o pastorze (chyba Zielonoswiatkowiec), drugi o afrykanskim biskupie Anglikanskim. S.H.I.T! nic tylko kasa, kasa, kasa... Takie Rydzyk Inc.

                        Dlatego warto rozroznic religie od wiary, a napewno uciekac od Islamu jak najdalej.
                        cheers
            • trzecikot Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 15.09.10, 08:18
              Kompletna bzdura, Leoś. Teista nie wierzy w krasnoludki. Ateista też nie wierzy, ale w jednego krasnoludka więcej.
              Ramy wolności intelektualnej teistów wyznaczają kolejne encykliki.
          • smutas Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 14.09.10, 16:43
            Dziwne rozumowanie. Wg. mnie SH mowi tak bo nie chce sie wdawac w durne flame wars. Zostawia decydowanie "wierzyc / nie wierzyc" odbiorcy. I wlasnie w ten sposob ogranicza, jak to okresliles; propagande nienawisci.
            cheers
            • shlomo12 ateisci atakuja Hawkinga 14.09.10, 17:12
              Paradoksalnie , prawie wszyscy ateistyczni "mysliciele" atakuja Hawkinga.
              Czuja oni instynktownie drwine Hawkinga z ateizmu. Hawking postulujac , ze grawitacja jest zrodlem kreacji z nicosci - osmiesza ateizm. Bo w ten sposob mozemy zaczac nasze myslenie o ewolucji kosmosu z kazdego arbitralnie wybranego punktu:
              energia jest zrodlem kreacji z nicosci, przestrzen jest zrodlem kreacji z nicosci i tak dalej ad do calkowitego absurdu.
      • kala.fior Post- 14.09.10, 22:04
        benedick napisał:

        > Roznica pomiedzy ateizmem i wiara jest zadna,jest natomiast różnica pomiedzy a
        > teizmema religijnoscia.
        > Bog ateistyczny to bog ktory nie wydaje nakazow lecz czlowiekowi zostawia wolna wole.
        ....
        ...wiesz, to sympatyczne ze nie czujesz się związany okowami konwencjonalnych znaczeń slow i podejmujesz ryzyko że ktoś zrozumie o co ci chodzi.

        "bóg ateistyczny" - to już lepiej brzmi jako "bóg bezbożników" - jak powiedział islamista o chrześcijanach lub na odwrót
        • benedick Re: Post- 15.09.10, 00:27
          > ....
          > ...wiesz, to sympatyczne ze nie czujesz się związany okowami konwencjonalnych znaczeń >slow i podejmujesz ryzyko że ktoś zrozumie o co ci chodzi.
          >
          Niewiele na tym strace.W obecnej sytuacji, takiej roznorodnosci religii i pojmowania boga
          nie ma innego wyjscia jak jego odrzucenie.Nie jest mozliwym aby Bog zapomnial o nas,
          nie jest to rowniez wystawianiem Go na probe ale koniecznoscia do ktorej doprowadzil swiat
          przypadek jakim jest zbyt duzy rozwoj telekomunikacji.
          Wszyscy zas naukowcy a szczegolnie przedstawiciele nauk przyrodniczych powinni sie wstrzymac od wszelkich swych nieporadnych interpretacji Boga i zajac sie raczej liczba
          wszechswiatow ktora wymyslili a ktora moze okazac sie nawet nieprzeliczalna.


          • jurek.0 Re: Post- 15.09.10, 16:53
            benedick napisał:

            > Wszyscy zas naukowcy a szczegolnie przedstawiciele nauk przyrodniczych powinni
            > sie wstrzymac od wszelkich swych nieporadnych interpretacji Boga i zajac sie ra
            > czej liczba wszechswiatow ktora wymyslili a ktora moze okazac sie nawet nieprzeliczalna.
            >

            Liczba nie moze byc nieprzeliczalna tylko zbior, kolego.
    • ka_p_pa Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 14.09.10, 21:24
      >Stephen drwi z ateistow i na Boga stworce kosmosu mianuje grawitacje.

      A w którym miejscu drwi?

      >dla ateistycznych prostaczkow to one sa "stworca" kosmosu

      Podobnie, w którym miejscu Hawking używa zwrotu "ateistyczny prostaczek'?

      >Pulapka dla ateistow to pytanie o zrodlo pierwszego prawa fizyki

      O, a to czemu? Bo bóg jest źródłem praw fizyki? A kto jest źródłem boga?
      Pułapek na ateistów w historii było wiele i to bardzo zabawnych. Rozważania Hawkinga nie dotyczą boga, ale fizyki. To hipotezy, niektóre bardzo śmiałe i raczej nie są to drwiny z ateizmu, ale z kreacjonizmu. Jeśli chcesz definiować boga jako obszar nieznanego, to proszę bardzo, ale coś ostatnimi czasy ten bóg znacznie się kurczy. I nie nazywaj ateizmu wiarą, bo takie twierdzenia to banał i kicz.
    • kala.fior hm...a czy ktoś przeczytał książkę Hawkinga .... 14.09.10, 21:27
      shlomo12 napisał:

      > W ostatnim Newsweeku jest ciekawe omowienie ostatniej ksiazki Hawkinga " "The
      > Grand Design". Otoz Stephen drwi z ateistow i na Boga stworce kosmosu mianuje g
      > rawitacje.
      > Oczywiscie Stephen nie podwaza naukowej prawdy , ze stan rzeczywistosci poza Bi
      > g Bang to Nicosc ( nieistnienie energo-materii, czasu i przestrzeni).
      > Stwierdza ontylko oczywisty fakt , ze grawitacja i antygrawitacja sa primordia
      > lne do Big Bang i dla ateistycznych prostaczkow to one sa "stworca" kosmosu. Pu
      > lapka dla ateistow to pytanie o zrodlo pierwszego prawa fizyki , ktore musialo
      > zapoczatkowac ewolucje kosmosu.
      > Ateisci wierza ze zrodlem tego prawa jest atolski bozek SAMO. ha,ha,ha,ha,ha

      ...może nawet lepiej nie czytać, rozmowa będzie weselsza. Przyznaje, tym jeszcze nie zgrzeszyłem ale przejrzałem parę recenzji i jakoś nie rozpoznaje opisów Leonarda.

      Czy ktos ma link to artykulu z Newsweeka ?

      Recenzja innej ksiazki Exhibit Inna
      • shlomo12 Re: hm...a czy ktoś przeczytał książkę Hawkinga . 15.09.10, 14:39
        Zamowilem sobie ksiazke Hawkinga na amazon. com i jak otrzymam to bede mogl dla was zrecenzowac. Tym razem chcialem po prostu zwrocic wasza uwage na dosyc obszerne omowienie tej kisiazki i dyskusji o niej, jaka ukazala sie w ostatnim numerze polskiej edycji Newsweeka.
      • strwag Re: hm...a czy ktoś przeczytał książkę Hawkinga . 16.09.10, 20:20
        wiadomosci.onet.pl/kiosk/zbedny-bog,1,3659162,kiosk-wiadomosc.html
        • slodier Re: hm...a czy ktoś przeczytał książkę Hawkinga . 16.09.10, 21:22
          "... czyli nieznane przez nieznane – czyniąc "Boga", o którym nic nie wiadomo, przyczyną tego, o czym również nic nie wiadomo, czyli domniemanego "początku" wszystkiego."

          Po co ludzie uwazajacy sie za autorytety naukowe zajmuja sie takimi rzeczami jezeli zalozymy
          ze sa na tyle znani ze nie musza tego robic dla pieniedzy?
          Odpowiedz na to pytanie jest chyba trudniejsza niz "kto stworzyl wszechswiat?".
          • benedick Re: hm...a czy ktoś przeczytał książkę Hawkinga . 16.09.10, 21:40
            slodier napisał:

            > "... czyli nieznane przez nieznane – czyniąc "Boga", o którym nic nie wia
            > domo, przyczyną tego, o czym również nic nie wiadomo, czyli domniemanego "począ
            > tku" wszystkiego."
            >
            > Po co ludzie uwazajacy sie za autorytety naukowe zajmuja sie takimi rzeczami j
            > ezeli zalozymy
            > ze sa na tyle znani ze nie musza tego robic dla pieniedzy?
            > Odpowiedz na to pytanie jest chyba trudniejsza niz "kto stworzyl wszechswiat?".

            Wrecz przeciwnie.Bardzo prosta.
            Ludzie lubia sensacje. "Bo to co nas podnieca to jest poprostu..."
        • kala.fior Re: hm...a czy ktoś przeczytał książkę Hawkinga . 16.09.10, 23:14
          dzięki kolego Strwag !
          --
    • alsor no to ma biedaczek pozornego Boga 15.09.10, 19:31
      Grawitacja jest tak samo prawdziwa jak siła odśrodkowa, czy Coriolisa.
      • alexis.zorba Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 17.09.10, 02:04
        alsor napisał:

        > Grawitacja jest tak samo prawdziwa jak siła odśrodkowa, czy Coriolisa.

        A pole magnetyczne jest prawdziwe?Jak sie ladunek porusza to jest a jak siadziemy na ladunek i lecimy razem z nim to znika? Niedlugo wszystko w fizyce poznika i co zrobia dawkinsy?
        Cos w tej Gazecie slaba dyskusja,nie to co na Newsweeku.
        • smutas Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 17.09.10, 04:18
          Dyskusja slaba bo i temat kiepski. Ateusze z czarnymi i innymi turbanami za lby sie biora a i tak nic z tego nie wynika. Tak jak szanowna grawitacja tak i Bog ma w glebokim powazaniu to co mysli Dawkins, Hawkings i podobni papieze. Czy znaja sie "dowody" czy nie to i tak ludzie beda wierzyc
          • shlomo12 Chcecie byc orlami czy dzdzownicami? 17.09.10, 08:45
            Chlopcy, wzbijcie sie ponad codzienny denaturat i kielbase.
            Mamy swe czlowieczenstwo, mamy unikalne w skali kosmosu mozgi, ktore sa domem dla naszego intelektu. Intelekt to cos wiecej niz poznanie empiryczne = naukowe.
            Intelekt ma potezne narzedzia ponad-empiryczne, takie jak intuicja, logika i podswiadomosc.
            Dlatego rozumiemy wiecej niz wynika to z naukowej empirii.
            ROZUMIEMY to co JEST poza BIG BANG, pomimo, ze nigdy nie bedziemy mogli doswiadczyc tego empirycznie.
            • benedick Re: Chcecie byc orlami czy dzdzownicami? 17.09.10, 15:33
              Piszesz jak B.Pascal ktory byl nie tylko wielkim fizykiem ale przedewszystkim
              filozofem:
              "Bog istnieje bo Go doswiadczylem".
              Najbardziej w opisach tej ksiazki rozsmieszylo mnie zdanie :
              "Philosophy is dead" no i oczywiscie dyskusja ze Hawking jako fizyk nie moze sie
              wypowiadac na temat filozofii.
              Fizyk ktory nie jest filozofem nie jest fizykiem.
              Tez juz bylem na amazonie i chcialem zamowic te ksiazke ale w koncu nacisnalem "cancel".
              Nie bede przeciez placil za cos o czym juz wiem.
        • alsor Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 17.09.10, 13:23
          > A pole magnetyczne jest prawdziwe?Jak sie ladunek porusza to jest a jak siadziemy na ladunek i lecimy razem z nim to znika?

          Nie jest prawdziwe, czyli fizyczne i obiektywne - to tylko wielkość matematyczna.
          Po prostu siły zależą od prędkości i przyspieszenia pomiędzy ciałami, które oddziałują.
          • smutas Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 17.09.10, 13:30
            "Po prostu siły zależą od prędkości i przyspieszenia pomiędzy ciałami, które oddziałują. "

            A sily plywowe? Jak chcesz przyspieszac w dwie przeciwne strony jednoczesnie?
            • alsor Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 17.09.10, 15:21
              > A sily plywowe? Jak chcesz przyspieszac w dwie przeciwne strony jednoczesnie?

              Co ma przyspieszać?
              Siła pływowa to tylko różnica sił (zewnętrznych),
              zwykle liczona wzdłuż jednego ciała, ale na dwóch różnych też można.

              Słońce ........... F1<---Ziemia .... F2 <--Księżyc
              F1 <> F2 i dlatego orbita Księżyca się rozciąga - okres się wydłuża,
              jakby masa Ziemia była mniejsza o 1/400, bo odległość do Słońca
              jest większa z 400 razy od tej do Księżyca.
              • smutas Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 18.09.10, 03:51
                Napisales: "Po prostu siły zależą od prędkości i przyspieszenia pomiędzy ciałami, które oddziałują. ", a sily plywowe tej logice sie nie poddaja.
                Sa to sily jak najbardziej realne i nie zwiazane z przyspieszeniami czy opoznieniami. Predkosc rowniez nie gra roli.
                Nie jest to tez zwykla roznica sil, bo wtedy nie nastepowaloby rozrywanie ciala a jedynie zmniejszenie ciazenia w obecnosci innego ciala. Tak jak ciazenie mozna zasymuluwac przyspieszeniem tak sil plywowych sie nie da. A nawet gorzej: jak do tej pory nie stwierdzono biegunowosci grawitacji...
                • alsor Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 18.09.10, 18:30
                  > Napisales: "Po prostu siły zależą od prędkości i przyspieszenia pomiędzy ciałam
                  > i, które oddziałują. ", a sily plywowe tej logice sie nie poddaja.

                  Mówiłem że siły zależą od prędkości, czyli np. tak: F = F(v);
                  to nie znaczy że F(v=0) = 0, bo np. siła elektryczna pomiędzy ładunkami:
                  F(v=0) = k q1.q2/r^2;

                  > Nie jest to tez zwykla roznica sil, bo wtedy nie nastepowaloby rozrywanie ciala
                  > a jedynie zmniejszenie ciazenia w obecnosci innego ciala.

                  Zwyczajna różnica sił na poszczególne części, czyli gradient sił/przyspieszeń.

                  > Tak jak ciazenie mozna zasymuluwac przyspieszeniem tak sil plywowych sie nie da.

                  Podskocz i złap się drążka na wysokości 2m - rozciąga ciało wzdłuż?
                  Tak samo będzie na karuzeli - siła odśrodkowa...
                  • smutas Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 19.09.10, 04:18
                    Blisko, ale wciaz to nie to samo. Wiszac na drozku dziala tylko jedna sila, tak samo na karuzeli. Sily plywowe dzialaja w dwoch przeciwnych kierunkach na kazda czasteczke i na kazdy atom ciala. W ekstremalnych warunkach rozrywaja nawet atomy. czy uwazasz, ze elektrony trzymaja sie swoimi lapkami jakiegos drozka?
                    • slodier Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 19.09.10, 13:32
                      smutas napisał:

                      > Blisko, ale wciaz to nie to samo. Wiszac na drozku dziala tylko jedna sila,

                      Jak by dzialala jedna sila to zgodnie z prawa Newtona bys przyspieszal jak bmw m5.
                      • smutas Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 19.09.10, 15:50
                        soldier napisal:
                        > Jak by dzialala jedna sila to zgodnie z prawa Newtona bys przyspieszal jak bmw
                        > m5.

                        Chcesz mi powiedziec, ze Bimerek ma wieksze przyspieszenia niz 10m^2? Oczywiscie nie mowimy o hamowaniu czy "latarence". Poza tym powiedz mi jakie to inne ZNACZACE sily wplywaja na goscia wiszacego na drazku? Swiatlo Jowisza, wilgotne wiatry polodniowe?
                        Kazdy kawalek tego kolesia podlega cile ciazenia o wartosci 1g, nie zaleznie czy to jego stopy czy czuprynka. Roznice wynikajace z jego wzrostu, czyli odleglosc od srodka masy kolesia i Ziemi, sa marginalne.
                        • slodier Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 19.09.10, 16:49
                          Daje ci za przyklad auto sportowe zeby oddzialac na twoja wyobraznie.
                          Jak koles wisi to nie moze dzialac jedna sila,bo prawo II Newtona mowi ze jak dziala
                          jedna sila to to cialo porusza sie ruszem jednostajnie przyspieszonym.
                          To jest szkola podstawowa.
                          • smutas Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 19.09.10, 20:16
                            No tak, dziala sila ciazenia a gosciu nie porusza sie wzgledem ukladu odniesienia. Tak to jest z grawitacja. Tak samo jak stoisz na ziemi. Ale ty cos mowiles o innych silach. Gdzie niby one sa? Nawet w przykladzie z samochodem twoja teoria sie nie sprawdza. Jest ruch, jest przyspieszenie ale tylko jedna sila wypadkowa - jesli nawet dodac przyspieszenie samochodu i grawitacje ziemi. W przypadku sil plywowych masz DWIE sily rozrywajace kazdy atom ciala. Widzisz roznice? Do tego w przypadku sil pluwowych nie ma "drazkow".
                            I tez nie jest prawda, ze z silaami zawsze wiaze sie ruch - zaczynasz pchac samochod i zanim sila pachania przezwyciezy opor statyczny nic w ukladzie sie nie dzieje, tzn. nie ma ruch mimo zastosowania sily. To tez jesp podstawowka, kolego.
                            • slodier Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 19.09.10, 20:30
                              piles juz cos dzisiaj?
                              nie kompromituj sie,przyznac sie do pomylki to nie wstyd,
                              chyba ze ty z tych katolikow nieomylnych jestes?
                              trzym sie,

                              • smutas Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 19.09.10, 20:37
                                Nie pilem, ale fakt, nie doczytalem. Chociaz to, ze mowisz o silach rownowazacych sie trzeba sie doczytac miedzy wierszami. No dobra, mamy sile ciazenia i przeciwdzialajaca sile oporu drozka. I dalej ch... bo to dalej nie jest to samo co sily plywowe.

                                A z osobistymi wyjazdami to sie powstrzymaj. Ani mnie to ziebi ani parzy a jedynie swiadczy o tobie.

                                cheers
                                • slodier Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 19.09.10, 21:36
                                  Masz szczescie ze mam glowe czym innym zajeta,chce kupic
                                  Alienware M17x i nie mam czasu dla takich frajerow.
                                  • smutas Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 19.09.10, 23:13
                                    Taaa, glowe zajeta... To po cholere zaczynasz wogole jaka kolwiek rozmowe "you moron"? Chamstwem jeszcze nikt niczego nie wygral. Ale jestes na najlepszej drodze by tosprawdzic :-)))
                    • alsor Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 19.09.10, 20:53
                      > Blisko, ale wciaz to nie to samo. Wiszac na drozku dziala tylko jedna sila, tak
                      > samo na karuzeli. Sily plywowe dzialaja w dwoch przeciwnych kierunkach na kazd
                      > a czasteczke i na kazdy atom ciala. W ekstremalnych warunkach rozrywaja nawet a
                      > tomy. czy uwazasz, ze elektrony trzymaja sie swoimi lapkami jakiegos drozka?

                      Elektron trzyma się protonu.

                      niech z boku stoi ładunek Q:
                      p ----
                      • smutas Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 20.09.10, 05:49
                        Dzieki za ladny wpis. Jasno i wezlowato :-) Chociaz dobrze wiesz, ze chodzilo mi o metaforyczny drozek :-) To, ze elektron trzyma sie protonu jest oczywiste. Tak czy inaczej mowiac o BH czy gwiazdach neutronowych problem polega na tym, ze "powtarzalnych doswiadczen" przeprowadzic sie raczej nie da. Pozostaja tylko domniemania i zblizanie modelu matematycznego tak by jak najbardziej przypominal obserwowany wszechswiat.
                        cheers
                        • alsor Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 20.09.10, 15:07
                          > To, ze elektron trzyma sie protonu jest oczywiste.
                          Drążka też się trzymasz.
                          W przypadku sił pływowych z Księżyca, które deformują Ziemię,
                          grawitacja własna Ziemi trzyma całość w kupie.

                          > Tak czy inaczej mowiac o BH czy gwiazdach neutronowych problem polega na tym,
                          > ze "powtarzalnych doswiadczen" przeprowadzic sie raczej nie da.

                          Nie potrzeba robić doświadczeń na punktach materialnych -
                          pole takiego punktu zapisane w ramach otw to właśnie BH.
          • alexis.zorba Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 17.09.10, 17:10
            alsor napisał:

            > > A pole magnetyczne jest prawdziwe?Jak sie ladunek porusza to jest a jak s
            > iadziemy na ladunek i lecimy razem z nim to znika?
            >
            > Nie jest prawdziwe, czyli fizyczne i obiektywne - to tylko wielkość matematyczn
            > a.
            > Po prostu siły zależą od prędkości i przyspieszenia pomiędzy ciałami, które oddziałują.

            Co to znaczy "oddzialuja"?czym? czym sie dotykaja?co jest tym cialem?masa?polem?

            • alsor Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 17.09.10, 19:55
              > Co to znaczy "oddzialuja"?czym? czym sie dotykaja?co jest tym cialem?masa?polem?

              Obserwujemy tylko ruch ciał, który odbywa się zwykle wg pewnych reguł.
              A dowolną zmianę tego ruchu, interpretujemy jako efekt działania sił.

              Zatem problem przenoszenia sił na odległość nie istnieje,
              bo te siły są przecież naszym pomysłem...
              • alexis.zorba Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 17.09.10, 21:08
                alsor napisał:
                >
                > Zatem problem przenoszenia sił na odległość nie istnieje,
                > bo te siły są przecież naszym pomysłem...

                Odleglosc jest zawsze.Kiedy sie zblizamy do ciala widzimy coraz wiecej szczegolow,
                potem jego atomowa strukture przypominajaca kosmos gdzie atomy jak gwiazdy szamoca sie
                w zelaznym uscisku wlasnych studni,dalej czastki a w nich kwartki i w koncu gluony ....
                i na tym konczy sie XX wiek.
                Zatem sily nie moga byc przenoszone inaczej jak na odleglosc,bo przed czymkolwiek zawsze
                jest jeszcze cos.Wlasciwie istnieje tylko pole czyli fizyczna przestrzen ktora Hawking nazywa
                grawitacja.

                • alsor Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 17.09.10, 22:37
                  > Wlasciwie istnieje tylko pole czyli fizyczna przestrzen ktora Hawking nazywa grawitacja.

                  To jest właśnie największy błąd fizyki XIXw, przerzucony na XXw.

                  Gdyby istniała przestrzeń fizyczna, po której coś tam się przenosi,
                  byłoby to medium, które można sobie dowolnie nazwać.
                  Kiedyś był to Eter, potem próżnia kwantowa, czyli jakieś tam pole...
                  a w teorii względności czasoprzestrzeń.

                  Zasada względności wyklucza takie coś.
                  Teorie pola, oraz te oparte na geometrii przestrzeni
                  to takie intuicyjne pomysły - chodzimy zawsze po ziemi,
                  albo pływamy po widzie, no i dźwięk też ma swoje medium...

                  Fizyka bada relacje pomiędzy obiektami, czyli jest relacyjna, a nie relatywistyczna.
                  Weber, Mach i Poincare, a nie Maxwell, i inni badacze własności pól i przestrzeni -
                  ci goście badali jedynie aparat matematyczny, który sami sobie tworzyli.
                  • alexis.zorba Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 18.09.10, 00:14
                    alsor napisał:

                    > Gdyby istniała przestrzeń fizyczna, po której coś tam się przenosi,
                    > byłoby to medium, które można sobie dowolnie nazwać.

                    No wlasnie jest a wiec mozna go nazwac.

                    > Kiedyś był to Eter, potem próżnia kwantowa, czyli jakieś tam pole...
                    > a w teorii względności czasoprzestrzeń.
                    >
                    To co teraz Hawking nazywa grawitacja nie jest polem grawitacyjnym w takim rozumieniu jak
                    dotychczas ale jest wszystkim,poprostu materia wogole,czyli przestrzenia fizyczna.
                    Czasoprzestrzen jest przestrzenia matematyczna a relana przestrzen fizyczna to
                    czasoprzestrzen + materia chocby jej gestosc byla zero.

                    > Zasada względności wyklucza takie coś.

                    A to niby dlaczego?

                    > Fizyka bada relacje pomiędzy obiektami, czyli jest relacyjna, a nie relatywistyczna.

                    To wlasnie fizyka relacyjna wyklucza zasade wzglednosci jezeli nie jest releatywistyczna.

                    • alsor Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 18.09.10, 02:24
                      > > Fizyka bada relacje pomiędzy obiektami, czyli jest relacyjna, a nie relatywistyczna.
                      >
                      > To wlasnie fizyka relacyjna wyklucza zasade wzglednosci jezeli nie jest releatywistyczna.

                      Eksperymenty od początku pokazują, że TW jest sprzeczna z zasadą względności.

                      To jest model, w którym próbowano zlikwidować układ wyróżniony
                      (przestrzeń absolutną Newtona), ale zamiast tego wprowadzono pełno układów,
                      z których każdy może i jest wyróżniony, czyli jeszcze gorzej.

                      Faktycznie nie ma żadnego układu, bo są tylko relacje pomiędzy konkretnymi ciałami.

                      Te ciała nie zajmują jakiejś przestrzeni - miejsca do wypełnienia,
                      lecz po prostu są i tyle, a swoją obecnością generują przestrzeń,
                      ale w sensie logicznym - relacyjnym, a nie materialnym.

                      Dlaczego zawsze mierzymy to samo c: na Ziemi, na Jowiszu, na orbicie?
                      Bo nie ma tu medium, czy przestrzeni, po której światło się propaguje.

                      A --------->c O ---> v Odbiornik
                      Odbiornik nie ma prędkości v, bo prędkość jest relacją pary ciał,
                      a nie jednego - względem jakiegoś układu, czyli przestrzeni!

                      I stąd właśnie c = const.

                      Nie potrzeba tu żadnych postulatów, bo wartość stałej c
                      musi być przecież ustalona - oznaczona.

                      Nie ma miejsca na relatywizmy wielkości obiektywnych -
                      relacje ciał są jednoznaczne.

                      Relatywizm dotyczy tylko abstrakcji, np. tworów matematycznych:
                      pola E, B, czasoprzestrzeń, i inne czterowektory.
                      • smutas Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 18.09.10, 13:41
                        "Dlaczego zawsze mierzymy to samo c: na Ziemi, na Jowiszu, na orbicie?
                        Bo nie ma tu medium, czy przestrzeni, po której światło się propaguje.

                        A --------->c O ---> v Odbiornik
                        Odbiornik nie ma prędkości v, bo prędkość jest relacją pary ciał,
                        a nie jednego - względem jakiegoś układu, czyli przestrzeni!

                        I stąd właśnie c = const."

                        Co oznaczaja te wektorki? I ci to jest "A"? Bardzo niejasno to objasniasz. Wg. Einstein bardzo elegancko pootraktowal problem stalej predkosci swiatla. W jego teorii nie trzeba sie uciekac do taki wygibasow jak Twoje. Ot dylatacja czasu zalatwia sprawe. W takim modelu spokojnie mozna uzywac pojecia czasoprzestrzen i jest ono naturalne i logiczne :-)
                        cheers
                        • alsor Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 18.09.10, 17:29
                          > A --------->c O ---> v Odbiornik
                          > Odbiornik nie ma prędkości v, bo prędkość jest relacją pary ciał,
                          > a nie jednego - względem jakiegoś układu, czyli przestrzeni!
                          >
                          > I stąd właśnie c = const."
                          >
                          > Co oznaczaja te wektorki? I ci to jest "A"? Bardzo niejasno to objasniasz.

                          Masz tu dwa ciała: A i O;
                          A to źródło impulsu światła, O - odbiornik, który to rejestruje,
                          v - prędkość pomiędzy A i O.

                          Standardowa sytuacja podczas pomiaru prędkości światła -
                          odbiornik zawsze tak mierzy c, natomiast źródło nic tu nie mierzy.

                          > Wg. Einstein bardzo elegancko pootraktowal problem stalej predkosci swiatla.

                          On przeskalował tylko jednostki, żeby zachować wartość liczbową c
                          po stronie odbiornika i jednocześnie nadajnika.
                          Ale to nic nie zmienia, bo jednostki są nieistotne.

                          Zatem w stw c zmienia się pomiędzy układami,
                          ale jednocześnie jednostki są zmieniane odpowiednio,
                          więc tego nie widać w równaniach.

                          I właśnie dlatego zmieniają się inne wielkości fizyczne:
                          odległość, siły, energia, itd. co jest oczywiste, bo one przecież
                          zależą bezpośrednio od wartości c.

                          > teorii nie trzeba sie uciekac do taki wygibasow jak Twoje. Ot dylatacja czasu
                          > zalatwia sprawe. W takim modelu spokojnie mozna uzywac pojecia czasoprzestrzen
                          > i jest ono naturalne i logiczne

                          To są zwyczajne transformacje koordynat w przestrzeni Minkowskiego,
                          a nie czasu i odległości, które mierzymy w eksperymentach.
                  • slodier Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 20.09.10, 16:48
                    alsor napisał:

                    > > Wlasciwie istnieje tylko pole czyli fizyczna przestrzen ktora Hawking naz
                    > ywa grawitacja.
                    >
                    > To jest właśnie największy błąd fizyki XIXw, przerzucony na XXw.
                    >
                    > Gdyby istniała przestrzeń fizyczna, po której coś tam się przenosi,
                    > byłoby to medium, które można sobie dowolnie nazwać.
                    > Kiedyś był to Eter, potem próżnia kwantowa, czyli jakieś tam pole...
                    > a w teorii względności czasoprzestrzeń.
                    >
                    > Zasada względności wyklucza takie coś.
                    > Teorie pola, oraz te oparte na geometrii przestrzeni
                    > to takie intuicyjne pomysły - chodzimy zawsze po ziemi,
                    > albo pływamy po widzie, no i dźwięk też ma swoje medium...
                    >
                    > Fizyka bada relacje pomiędzy obiektami, czyli jest relacyjna, a nie relatywisty
                    > czna.
                    > Weber, Mach i Poincare, a nie Maxwell, i inni badacze własności pól i przestrze
                    > ni -
                    > ci goście badali jedynie aparat matematyczny, który sami sobie tworzyli.

                    Bzdury tutaj wypisujesz gosciu.Relatywistyczna teoria pola jest podstawa wspolczesnej
                    fizyki,i w oparciu o nia zbudowana jest teoria unfikacji i kosmologia.
                    Czastki zyja dluzej w akceleratorach i to widac.
                    Gdyby STW czy QM byly falszywe juz dawno by to zweryfikowano.Ludzie to nie barany
                    zeby nie widzieli co robia.
                    Jak zes taki mesjasz to zglos to tam gdzie trzeba,a nie zawracaj glowy niedopowiedzianymi
                    zdaniami.Na kim chcesz zrobic wrazenie?A moze masz jakas obsesje bo cie uziemili?
                    • alsor Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 20.09.10, 19:56
                      > Relatywistyczna teoria pola jest podstawa wspolczesnej fizyki,i w oparciu o nia zbudowana jest teoria unfikacji i kosmologia.

                      Zabawny modelik dla amatorów w stylu Hawkinga.

                      > Czastki zyja dluzej w akceleratorach i to widac.

                      Gdy cząstki rozpadają się w ruchu wtedy strzępy lecą nadal - przecież nie znikają, co nie?

                      1/cos a = gamma; bo sin a = v/c;
                      a - kąt aberracji promieniowania (np. z rozpadu mionu),
                      i ten szczegół wyjaśnia efekty zwane popularnie dylatacją czasu i kontrakcją odległości.

                      > Gdyby STW czy QM byly falszywe juz dawno by to zweryfikowano.

                      Dawno zweryfikowano - w setkach eksperymentów oraz teoretycznie.

                      > Ludzie to nie bara nyzeby nie widzieli co robia.

                      Bezwładność nauki rośnie wykładniczo...
                      dlatego jeszcze wiele lat będą wykładane stare teorie.
                      • slodier Re: no to ma biedaczek pozornego Boga 20.09.10, 21:36
                        Hawking i inni znani fizycy to amatorzy a ty profesjonalista.
                        Masz schizofrenie.

                        O tym ze czastki zyja dluzej wiedza murarze co buduja roznej dlugosci tunele
                        dla jonowodow odprowadzajacych na roznych orbitach (rozne energie) bo
                        wlasnie przezywaja zanim sie rozpadna.Thinking is painful.

                        > Bezwładność nauki rośnie wykładniczo...

                        Jestes nowym Einsteinem.Mozesz spac spokojnie.


                        • alsor nie zawracja mi dupy debilu 20.09.10, 23:17


                          • slodier Re: nie zawracja mi dupy debilu 21.09.10, 13:46
                            Jestes jedynym czlowiekiem jakiego w zyciu spotkalem ktory ma podobne do mnie
                            wyczucie fizyki.
                            I tak jak swiat skazony jest zlem,i to jest proces nieodwracalny,tak jest tez skazony
                            zla nauka,i to rowniez jest proces nieodwracalny.

                            • alsor nie wiesz co godzasz alkoholiku 21.09.10, 15:41
                              • slodier Re: nie wiesz co godzasz alkoholiku 21.09.10, 16:09
                                Ja nie pije alkoholu wogole.
                                Byc moze to co napisalem jest jeszcze niezbyt jasne dla niektorych
                                jak kiedys bylo dla mnie.

                                • trzecikot Re: nie wiesz co godzasz alkoholiku 28.09.10, 12:43
                                  Być może już czas chlapnąć małe co nieco?
                                  • slodier Re: nie wiesz co godzasz alkoholiku 28.09.10, 17:29
                                    trzecikot napisał:

                                    > Być może już czas chlapnąć małe co nieco?

                                    No to najlepszego !

                                    lubisz vegetable juice ?
    • al-kochol-8 niepotrzebnie sie strzepicie 18.09.10, 02:37
      bo Hawking tak naprawde niewiele wie i sam sobie z tego zdaje sprawe
      • slodier Re: niepotrzebnie sie strzepicie 18.09.10, 02:46
        byles z nim na piwie?
        • al-kochol-8 Re: niepotrzebnie sie strzepicie 18.09.10, 08:11
          pilismy wirtualnie, bo sam wiesz z nim sie inaczej nie da stuknac kuflami
    • shlomo12 kto byl madrzejszy ? Hawking czy Abraham? 18.09.10, 12:19
      Hawking mowi: "" Na poczatku byla grawitacja.""
      Abraham mowi" Na poczatku bylo Slowo""
      Ja wierze Abrahamowi.
      Tak jak pies, ktory wiedze o ksiazce czerpie tylko ze zmyslu wechu, tak i Hawking- naukowiec ograniczyc sie musi tylko dö ""wechu"" naukowej empirii. A nukowa empiria jest absolutnie nie-adekwatna jako narzedzie poznania stanu rzeczywistosci poza Big Bang.
      Abraham natomiast , z cala swiezoscia 100 tysiecy lat memetycznej wiedzy intelektualnego poranku luDzkosci ma intuicje , wrazliwosc i podswiadomosc aby ZROZUMIEC PRAWDE.






      • slodier Re: kto byl madrzejszy ? Hawking czy Abraham? 18.09.10, 16:50
        Na poczatku byla Grawitacja,
        a Grawitacja byla u Boga,
        i Bogiem byla Grawitacja.

        Hawking to Abraham naszych czasow.
        • al-kochol-8 Re: kto byl madrzejszy ? Hawking czy Abraham? 19.09.10, 02:00
          a czy zbrodnia Abrahama ulegla juz przedawnieniu?
    • amado80 Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 20.09.10, 20:54
      Co było przed Big Bangiem? Nicość? Może był inny wszechświat, który kurcząc się doszedł do osobliwości zwanej Big Bangiem, z której znów "wybuchnął" nasz wszechświat.

      Jeszcze w sprawie nicości. Jeśli nicość istnieje, to w niej nie ma nic, także boga. Logiczne. Jeśli nie istnieje, to co jest tam, gdzie nic nie ma?

      Jeśli nasz wszechświat się rozszerza (nauka na to wskazuje) to znaczy, że materia/energia zajmują miejsce nicości, znajdują się tam, gdzie niczego dotąd nie było. Logiczne. Z tego wynika, że nasz wszechświat stwarza się (lub jest stwarzany) wciąż dynamicznie, bowiem jeśli coś znajduje się tam, gdzie nic nie było - to jest stwarzanie.

      Co na to powiecie panowie mędrkowie?
      • slodier Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 20.09.10, 21:41
        To w koncu jest cos czy nic nie ma?Panie madry,
        bo mi chip wysiadl.
        • drzejms-buond Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 21.09.10, 14:15
          podbijam tę ciekawą dyskusję
          uzupełniając tym
          cosmiclog.msnbc.msn.com/_news/2010/09/20/5144889-how-to-spot-quantum-quackery
          • amado80 Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 21.09.10, 20:14
            Oczywiście, nasze myślenie nie zmieni świata. Jednak w ziemskiej skali cywilizacja to skutek myślenia.
            • slodier Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 21.09.10, 21:27
              Jasna sprawa.
              Samo myslenie nigdy jeszcze nic nie zmienilo,chyba ze cos sie stalo na skutek
              myslenia.

              • benedick Bog Hawkinga to grawitacja ! 28.09.10, 02:01
                "Kiedy w teorii ktora jest polaczeniem teorii kwantowej i ogolnej teorii wzglednosci
                cofamy sie w czasie dostatecznie wczesnie dla Wszechswiata, czas przestaje miec
                znaczenie jakie ma w tych teoriach dzisiaj.Przestaje on dzialac tak jak go rozumiemy.
                A wiec pytanie "Co stalo sie na poczatku czasu?" nie jest dobrze postawione,poniewaz
                czas nie moze sie cofnac do poczatku.
                Zgodnie z ogolna teoria wzglednosci czas i przestrzen istnieja pod pewnymi warunkami.
                Teoria kwantowa mowi nam ze proznia ma fluktuacje, i jezeli zmniejszymy Wszechswiat
                dostatecznie,fluktuacje sa wystarczajaco duze aby materia tak bardzo scisnieta wplywala
                na charakter przestrzeni i czasu.Czas nie istnieje w punkcie,wiec to pytanie nie ma sensu.
                Wierzymy ze jako ludzie potrafimy to zrozumiec.I to jest wielkie zwyciestwo i wielki cud
                Wszechswiata."

                Leonard Mlodinow

                • benedick Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 28.09.10, 15:12
                  "Jest istotnym pytac co lub kto stworzyl Wszechswiat,
                  ale jezeli odpowiedz jest Bog,to pytanie sprowadza sie do
                  pytania kto stworzyl Boga.
                  Z tego punktu widzenia jest do przyjecia ze istnieje jakis
                  podmiot ktory nie potrzebuje stworcy i ze ten podmiot jest
                  zwany Bogiem.
                  Powyzsze znane jest jako argument pierwszej przyczyny
                  dla istnienia Boga.
                  Jakkolwiek twierdzimy ze jest mozliwa odpowiedz na te
                  pytania w oparciu tylko o nauke, i bez powolywania sie na
                  jakiekolwiek boskie istoty."

                  Stephen Hawking

                  Wypowiedz Hawkinga i Mlodinowa sa wedlug mnie rozne chociaz moga byc widziane
                  jako podobne,ale tylko wtedy kiedy zalozymy ze Bog i Nic to to samo.
                  Nie rozumiem tylko dlaczego wtedy mielibysmy odmowic temu Nic podmiotowosci?
                  • slodier Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 28.09.10, 16:29
                    To jest gosciu problem swiadomosci.
                    Swiadomosc jak twierdzi niejaki Penrose nie moze byc symulowana przez zadna maszyne
                    matematyczna ani rzeczywista (computer) bo nie jest algorytmiczna.
                    Zatem nauka opierajaca sie na logice matematycznej nie moze wyajnic punktu widzenia
                    dyktowanego przez swiadomosc a tylko ona moze zaakceptowac istnienie Boga.
                    W tym sensie ludzie niewierzacy to jakby ludzie nieswiadomi lub tez z defektem swiadomosci
                    czy jej niedorozwoju jak w przypadku dzieci.
                    • benedick Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 28.09.10, 16:59
                      Mlodinow uwaza ze ludzmi ktorzy nie zgadzaja sie z pogladami Penrose mozna zapelnic
                      caly korytarz w Caltechu.
                      Z tymi dziecmi to nie przesada?

                      • slodier Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 28.09.10, 17:23
                        benedick napisał:

                        > Mlodinow uwaza ze ludzmi ktorzy nie zgadzaja sie z pogladami Penrose mozna zape
                        > lnic
                        > caly korytarz w Caltechu.

                        Mial pewnie na mysli poglady Penrose o swiadomosci w swietle mechaniki kwantowej.
                        Kiedys czytalem to rzeczywiscie,chyba facetowi struna pekla.

                        > Z tymi dziecmi to nie przesada?
                        >
                        Nie.Chodzi mi o to ze zanim rozum zrozumie co chce swiadomosc to troche trza przezyc,
                        no nie?

                        • alexis.zorba Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 28.09.10, 21:22
                          Alez kwantowe rozwazania Penrose sa znane w calym naukowym swiecie.
                          Ja nawet nie probowlem ich zrozumiec bo dowiedzialem sie ze jest on
                          matematykiem,a ja sie zawsze matematyki balem.

                          • slodier Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 28.09.10, 21:29
                            Ja sie matematykow nie boje ale nie lubie ich.Takie palanty zwykle,nie to co fizycy.
                            No bo jak mozna sie cale zycie zawodowo zajmowac czyms co nie istnieje?
                            Nic dziwnego ze to swiry zwykle,o ile cos znacza.

                          • jurek.0 Re: Bog Hawkinga to grawitacja ! 29.09.10, 18:40
                            Penrose nie jest traktowny powaznie wsrod fizykow (czyli amerykanskich bo i tak
                            reszta liczaca sie w swiecie pracuje na usa kontraktach).
                            Moze dlatego ze jest "przechrzczonym" matematykiem.Obecnie zaczyna sie uwazac ze swiadomosc nie jest lokalna, a wiec jezeli moze fizyka ja probowac opisywac to napewno
                            nie kwantowa.

Pełna wersja