shlomo12
13.09.10, 16:09
W ostatnim Newsweeku jest ciekawe omowienie ostatniej ksiazki Hawkinga " "The Grand Design". Otoz Stephen drwi z ateistow i na Boga stworce kosmosu mianuje grawitacje.
Oczywiscie Stephen nie podwaza naukowej prawdy , ze stan rzeczywistosci poza Big Bang to Nicosc ( nieistnienie energo-materii, czasu i przestrzeni).
Stwierdza ontylko oczywisty fakt , ze grawitacja i antygrawitacja sa primordialne do Big Bang i dla ateistycznych prostaczkow to one sa "stworca" kosmosu. Pulapka dla ateistow to pytanie o zrodlo pierwszego prawa fizyki , ktore musialo zapoczatkowac ewolucje kosmosu.
Ateisci wierza ze zrodlem tego prawa jest atolski bozek SAMO. ha,ha,ha,ha,ha