pikrynian 14.09.10, 12:32 Po co szukać staroci. Wystarcza popatrzeć na kaczyńskiego i PISuar. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dar61 Dotykamy facka 14.09.10, 15:05 ...B.W.: ...i znowu miałam fart-A (...) B.W.: Fake, jak to mówimy... Nikotyniści, maniacy genetivusów-partitivusów i kolekcjonerzy... kolekcji - na Antarktydę! Tam jeszcze wszystkich odprysków przeszłości Solarnego Kręgu nie wyzbierano.. Odpowiedz Link Zgłoś
jednolicieczarnykamuflaz Re: Dotykamy facka 15.09.10, 12:36 chyba nie rozumiesz słowa fake, nie ma ono nic wspólnego z fuck'iem. Tak samo fatr to według wielu definicji - szczęście, zrządzenie losu. więc co się czepiasz? podwyższasz sobie własne morale czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: Dotykamy facka 22.09.10, 01:19 Jemu chyba chodzilo o mieszanie "anglo-fiji", choc ewidentnie fake pomylilil z fuckiem, ale fart jako pierd mu sie udal :-) W internecie kiedys nawet znalazlem jak angole nabijaja sie z soku jablkowego firmy Helena o nazwie "fart". Dla anglojezycznych to taki sam ROTFL jak krakowski hotel "boners' palace". :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Dotykamy facka 22.09.10, 11:19 smutas: > Jemu chyba chodzilo o mieszanie "anglo-fiji", choc ewidentnie fake pomylilil z fuckiem E tam. Dar61 napisał wyraźnie, o co mu chodzi: o użycie dopełniacza miałem farta zamiast biernika miałem fart. To jest jego tradycyjny pogląd, nieraz już dyskutowany. O ile go znam z wcześniejszych dyskusji, to fake'a z fuckiem nie pomylił, tylko zastosował grę słów. smutas: > ale fart jako pierd mu sie udal :-) Jaki pierd?! To nie Dar61 tylko Ty cierpisz na anglofilię. Polski fart pochodzi nie z żadnej wyspowej mieszanki dialektów, tylko z niemieckiego; Fahrt to jazda, od fahren = jechać. smutas: > W internecie kiedys nawet znalazlem jak angole nabijaja sie z soku jablkowego firmy Helena > o nazwie "fart". To taki sam poziom dowcipu jak nasze nabijanie się z Angoli, że na ich drogach jest dużo kurew... Albo np. Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: Dotykamy facka 22.09.10, 18:39 "Jaki pierd?! To nie Dar61 tylko Ty cierpisz na anglofilię." Na anglofilie nie cierpie, chociaz uzywam tego jezyka na codzien od kilkunastu lat. Czy powinienem napisac "anglofidzi" zeby bylo bardziej po polsku? Nie dochodze pochodzenia slowa "fart" w j. polskim tylko w domysle mowie o tym, ze j. angielski jest w Polsce daleko bardziej znany niz niemiecki. Co nie zmienia faktu (heheh faktu :-)), ze naszym jezyku jest wiecej spolszczonych slow niemieckich niz angielskich. Fart, frajer, hebel, kibel, szwejsowac, frezarka, etc... pochodza z niemieckiego. Niektore sa tak gleboko zakorzenione, ze "zapomniano" juz o ich pochodzeniu. cheers Odpowiedz Link Zgłoś
bopos Re: Dotykamy kosmosu 14.09.10, 16:11 Pikrynian, pewnie nie wiesz ale piszesz nie na temat. Zupełnie. Pierw przeczytaj potem zamilcz. Odpowiedz Link Zgłoś