Smród, nie murzyn

    • talsen Smród, nie murzyn 16.11.10, 01:16
      Jeszcze kilka tego typu ustawowych zakazów, monopol władzy jednej partii (a na to wygląda wg prognoz), policja państwowa, policja transportu drogowego, policja skarbowa, straż miejska z rozszerzonymi uprawnieniami a totalitaryzm ponownie zapuka do naszych drzwi.
      Tymczasem zwykli przestępcy pospolici, hasają sobie spokojnie i czują się jak w wolnym kraju.
      • jednolicieczarnykamuflaz Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 10:47
        ty też jesteś głupi. uświadom to sobie zamiast pieprzyć głupoty. nigdy nie jest za późno...
    • malgorzata.ewa.golab Smród, nie murzyn 16.11.10, 01:17
      Kto to jest LIBERTARIANIN????? skrzyżowanie libertyna z arianinem?????
      • jednolicieczarnykamuflaz Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 10:59
        liberalny wegetarianin :P
    • rozterka47 Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 01:21
      napisał:
      . choć pewnie bedziesz miał farta i za ciebie na raka płu
      > c umrze ktoś kto nigdy nie palił (ale np wąchał ten syf w barze.. )

      Jak rozumiem , niektórzy mieszkają w barze. Bo tylko w ten sposób narażeni na dym mogliby ewentualnie obwinic go o przyczynienie się do jego choroby . Jak ktos wierzy ,że od kilkugodzinnego przebywania od czasu do czasu w zadymionym barze , mozna dosta raka to jest chyba niedorozwinięty umysłowo a przynajmniej powinien się nieco dokształcic.
      Poza tym palacze nie krytykują ustawy generalnie , ale w jej nieracjonalnych fragmentach.
      Ja bym bardzo chciała przeczytac jakiś racjonalny argument dlaczego nie mozna podzielic lokali dla palaczy i niepalaczy lub wydzielic w pociagu dalekobieznym wagonu gdzie mozna zapalic . Przeciez pubów, barów, kafejek, klubów jest zatrzęsienie , a wagonów zazwyczaj kilkanaście..
      Cześc zbankrutuje, reszta podniesie ceny i tyle.
      • starystormy Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 02:01
        "Ja bym bardzo chciała przeczytac jakiś racjonalny argument dlaczego nie mozna podzielic lokali dla palaczy i niepalaczy lub wydzielic w pociagu dalekobieznym wagonu gdzie mozna zapalic "

        nie przeczytasz bo takiech argumentow nie ma. papierosy sa leglanym produktem dostarczajacym budzetowi panstwa ok 10mld przychodu z akcyzy. to pieciokrotnie wiecej niz panstwo zarobi na podwyzce Vatu.
        zeby nie bylo - jestem BYLYM palaczem. podobno neofici sa najgorsi :) ale mimo to nie rozumiem debilizmu polskiego spoleczenstwa. zamiast szuakc kompromisu i przestrzegac jzu panujacego prawa tworzy sie nowe ktore za pol roku i tak bedzie martwe.
        zakaz palenia na przystanakach? przeceiz juz obowiazywal - czemu nikt go nie rpzestrzegal? bo odpowiednie sluzby mialy to w glebokim powazaniu.
        co do pubow - polacy kochaja tworzyc sobie obozy. zabraklo komuny to towrzycie je sobie sami.
        znacznie prosciej byloby popracowac nad kultura polskiego spoleczenstwa - dalo by to wieksze efekty niz ustawowe wprowadzanie zakazow. wiekszosc palaczy ktorych znam nie pali przy niepalacych jesli im to przeszkadza. kwestia obracania sie w odpowiednim towarzystwie, albo wychowania znajomych by przy was nie palili.
        a tak stowrzyliscie kolejny zakaz przy ktorym uzywanie legalnego produktu jest nielegalne.
        tak jak nie mozna reklamowac alkoholu tak teraz nie mozna palic tytoniu.
        a co z ludzmi palacymi np fajke? zapach fajki jest mily ladny i delikatny. na pewno mniej smierdzacy od ludzi w tramwajach. w zwaizu z tym co? go gazu z ludzmi w tramwajach??

        nikt z niepalacyh akurat nie pomyslal ze jest cla masa ludzi palaca dla przyjemnsoci- palacze cygar, palacze fajek ... ich tez chcecie wsadzic do plastikowych kabin? a moze od razu poslac ich do piachu?
        gdzie rozsadek i zdrowe myslenie??? mam wrazenie ze zabraklo go - rowniez autorowi tekstu ale biorac pod uwage poziom gazety wyborczej to akurat nie dziwi.

        tak wiec reasumujac - w bardzo latwy sposob w kryzysie zabijecie male puby, kliamtyczne knajpy, pozostana mc donaldsy i restauracje. a zeby niepalacym bylo jeszcze weselej - w cenie piwa i tak zaplacicie za adaptacje sali dla palacych, w cenie podwyzszonych podatkow zaplacicie braki wplywow z akcyzy.
        w szkocji po wprowadzeniu zakazu palenia tytoniu statystycznie upadalo 7-10 pubow tygodniowo. w niemczech zakaz juz obeszli, pewnie niedlugo go zniosa.
        tylko polacy glupi i durni nie umieja wyciagac wnioskow z cudzych bledow a ze rozrozniaja tylko czarne i biale oraz kazda mozliwa okazje wykorzystaja do walki miedzy soba to dzieki temu mamy to co mamy.


        • ka_zet Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 02:19
          starystormy napisał:

          > zakaz palenia na przystanakach? przeceiz juz obowiazywal - czemu nikt go nie rp
          > zestrzegal? bo odpowiednie sluzby mialy to w glebokim powazaniu.

          Tu obowiązywał, tam nie, tu pod wiatami, tam między liniami, jeszcze gdzie indziej wcale. Prościej wyrównać odgórnie. Przy okazji wywali się ostatnie azyle smrodu z pociągów to może i personel się energiczniej weźmie za buców smrodzących w przedsionkach i WC.

          > co do pubow - polacy kochaja tworzyc sobie obozy. zabraklo komuny to towrzycie
          > je sobie sami.

          Tak, zwolennicy ograniczania miejsc gdzie można wypuszczać w powietrze smrodliwe związki rakotwórcze są PRAWIE JAK STALIN. Jasne.

          > znacznie prosciej byloby popracowac nad kultura polskiego spoleczenstwa - dalo
          > by to wieksze efekty niz ustawowe wprowadzanie zakazow.

          Nie daje. Jakby dawało, nie byłaby potrzebna.

          > wiekszosc palaczy ktorych znam nie pali przy niepalacych jesli im to przeszkadza.

          Tak tak. To skąd się bierze tylu bucy na ulicach?

          > a tak stowrzyliscie kolejny zakaz przy ktorym uzywanie legalnego produktu jest
          > nielegalne.

          Zaraz po zakazie zabójstw przy utrzymywaniu w sprzedaży siekier i zakazie prowadzenia legalnych pojazdów mechanicznych po spożyciu legalnie produkowanego alkoholu.

          > tak jak nie mozna reklamowac alkoholu tak teraz nie mozna palic tytoniu.

          Piwo to nie jest alkohol niby? I nikt nie zabrania palić (widzisz, lepiej niż z ogrzewaniem oponami).

          > a co z ludzmi palacymi np fajke? zapach fajki jest mily ladny i delikatny.

          Komu komu, temu komu. Zresztą to jest jakiś pomijalny procent palaczy, mniej więcej taki jak tych uprzejmych.

          > nikt z niepalacyh akurat nie pomyslal ze jest cla masa ludzi palaca dla przyjem
          > nsoci- palacze cygar, palacze fajek ... ich tez chcecie wsadzic do plastikowych
          > kabin?

          Mogą siedzieć w domu, spacerować po ulicach, siedzieć na sali dla palących - kto im zabroni?
          Palić we własnym samochodzie, we własnym ogródku...

          > a moze od razu poslac ich do piachu?
          > gdzie rozsadek i zdrowe myslenie???

          Jak widzę takie zdrowe myślenie jak w twoich dwóch poprzednich zdaniach to jestem gotów uznać, że nigdzie.

          > w szkocji po wprowadzeniu zakazu palenia tytoniu statystycznie upadalo 7-10 pub
          > ow tygodniowo.

          Tak, jasne. Do dziś w Szkocji oraz reszcie UK oraz w Irlandii nie ostał się ani jeden pub.
          • misiek.20 Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 03:43
            > > nikt z niepalacyh akurat nie pomyslal ze jest cla masa ludzi palaca dla p
            > rzyjem
            > > nsoci- palacze cygar, palacze fajek ... ich tez chcecie wsadzic do plasti
            > kowych
            > > kabin?
            >
            > Mogą siedzieć w domu, spacerować po ulicach, siedzieć na sali dla palących - kt
            > o im zabroni?
            > Palić we własnym samochodzie, we własnym ogródku...

            Ale we własnym lokalu już nie? Ciekawa logika.
            • ka_zet Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 03:51
              misiek.20 napisał:

              > > Palić we własnym samochodzie, we własnym ogródku...
              >
              > Ale we własnym lokalu już nie? Ciekawa logika.

              Też se może, byle nie przy klientach i personelu, czyli z grubsza - nie w godzinach otwarcia.

              W sumie ciekawe co Duńczykom wyjdzie z ich eksperymentu - możesz mieć mały lokal i dopuszczać palenie, ale prowadzisz go sam.
            • jednolicieczarnykamuflaz Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 10:54
              twoja logika jest za to ciekawa. kup więc sobie pub siedź w nim sam i pal.
          • starystormy Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 19:40
            >Tu obowiązywał, tam nie, tu pod wiatami, tam między liniami, jeszcze gdzie indziej wcale. >Prościej wyrównać odgórnie. Przy okazji wywali się ostatnie azyle smrodu z pociągów to >może i personel się energiczniej weźmie za buców smrodzących w przedsionkach i WC.

            najprosciej byloby zamknac fabryki tytoniu, czemu rzad tego nie zrobi? zamknac fabryki tytoniu, zdelegalizowc polmosy, wprowadzic prohibicje, zakazac glosnej muzyki bo szkodzi .. pozostanie tylko siedziec i sie modlic o lepsze jutro

            slyszales kiedys o slowie tolerancja?

            >Tak, zwolennicy ograniczania miejsc gdzie można wypuszczać w powietrze smrodliwe związki >rakotwórcze są PRAWIE JAK STALIN. Jasne.

            smrodliwe zwiazki wypuszczaja w powietrze samochody, przypalony obiad na patelni i twoj tylek. nalezy wszystki zniszczyc ?

            >Nie daje. Jakby dawało, nie byłaby potrzebna.

            powtorze - nalezy pracowac nad kultura spoleczenstwa. wystarczy poczytac m.in twoja wypowiedz by zobaczcy ze z kultura jestescie na bakier. skoro wiec ty jestes neikulturalny to czemu wymagasz kultury od innych?


            >Tak tak. To skąd się bierze tylu bucy na ulicach?

            ze srodowiska twojego i tobie podobnych ludzi dla ktorych wspolzycie i toleracja sa obcymi slowami.

            >Zaraz po zakazie zabójstw przy utrzymywaniu w sprzedaży siekier i zakazie prowadzenia >legalnych pojazdów mechanicznych po spożyciu legalnie produkowanego alkoholu.

            sprawdz znaczenie slowa populizm .. bo wlasnie go uprawiasz

            >Piwo to nie jest alkohol niby? I nikt nie zabrania palić (widzisz, lepiej niż z ogrzewaniem oponami).

            a kiedy widizales reklame wodkiw tv? albo reklame wina? lobby piwne zaplacilo odpowiednio duzo by sie reklamowac wiec przeforsowali odpowiednia ustawe. poza tym panstwo musi na czyms zarabiac. jakby zakazali reklam - tworcy budzetu podniesli by podatki o kolejne kilka procent


            >Komu komu, temu komu. Zresztą to jest jakiś pomijalny procent palaczy, mniej więcej taki jak tych uprzejmych.

            wsrod ludzi wokol mnie palacych jest 1/3. wieksozsc z nich pali cygara, cgaretki lub fajke. papierosy nalogowo pali kilkunastu znajomych. nie zdarzylo sie jeszzce zeby ktorykoleik z nich nie zapytal czy komus nie przeszkadza jak zapali.
            kwestia tego w jakim towarzystwie sie obracasz. narzekasz na bucow a wychodzi na to ze wokol ciebie sa sami znajomi ...

            >Mogą siedzieć w domu, spacerować po ulicach, siedzieć na sali dla palących - kto im zabroni?
            Palić we własnym samochodzie, we własnym ogródku...

            a czmeu nie we wlsnym pubie do ktorego wstep jest tylko dla palacych?
            musicie jako niepalacy wpieprzac sie tam gdzie was nie chca? wlasciciel decysuje ze lokal jest dla palacych i kazdy wchodzi tam an wlasna odpowiedzialnosc.
            po raz kolejny powtorze slowo - tolerancja, ktore jest ci jak widac obce
            i po raz kolejny podkresle ze jestem bylym palaczem ktoremu dym papierosowy BARDZO przeszkadza. ale nie widze powodu by zakazywac innym robienia czegos co jest legalne.

            >Tak, jasne. Do dziś w Szkocji oraz reszcie UK oraz w Irlandii nie ostał się ani jeden pub.

            po raz kolejny - nie uprawiaj populizmu.
            podalem ci statystyczne dane - 11% zamknietych pubow w ciagu roku. mozesz sobie je sprawdzic w jakichklwiek publikacjach. i radze to zrobic zanim zaczniesz rzucac kolejnymi ogolnikami.

            ponadto - sama akcyza z papierosow to ponad 9mld pln rocznie. zakladajac ze spelni sie wasz sen i wszyscy rzuca palenie .. jaki masz pomysl na wyrownanie powstalej dziury w budzecie?
            bo jak na razie z podniesienia vatu bedize niecale 2mld. czyli trzeba by podniesc vat do do 25% zeby wyrownac spelnieine waszych marzen o likwidacji palenia.
            pomijam wplywy z vatu, ilosc miejsc pracy oraz utrzymywanych rodzin.

            najbardziej mnie jednak zastnawia .. SKAD TA ZAWISC I CHEC UDUPIEIA PALACZY TYLKO ZA TO ZE PALA?
            • ka_zet Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 23:30
              starystormy napisał:

              > najprosciej byloby zamknac fabryki tytoniu, czemu rzad tego nie zrobi?

              Bo nie chodzi o to, żeby zabronić palenia tytoniu, proste?

              > slyszales kiedys o slowie tolerancja?

              Tak, i nawet wiem co znaczy.

              > smrodliwe zwiazki wypuszczaja w powietrze samochody, przypalony obiad na patel
              > ni i twoj tylek. nalezy wszystki zniszczyc ?

              Dlatego PRAWIEJAKSTALINIŚCI zakazali stosowania etylku ołowiu i silników dwusuwowych oraz wprowadzili normy euro, tam gdzie się smaży przemysłowo trzeba mieć wentylację a ludzkie tyłki raczej nie generują problemów zdrowotnych w pierwszym świecie.

              Rakotwórczość radośnie pominąłeś, bo ci do tezy nie pasowała?

              > powtorze - nalezy pracowac nad kultura spoleczenstwa. wystarczy poczytac m.in t
              > woja wypowiedz by zobaczcy ze z kultura jestescie na bakier. skoro wiec ty jest
              > es neikulturalny to czemu wymagasz kultury od innych?

              Słowa są mało trujące. Przecież na nich nie defekuję. A oni na mnie dmuchają smrodliwymi karcogenami.

              > ze srodowiska twojego i tobie podobnych ludzi dla ktorych wspolzycie i toleracj
              > a sa obcymi slowami.

              Taktak. A wprawdzie bolszewicy nie tolerowali kułaków, ale przecież kułacy nie tolerowali bolszewików.

              > sprawdz znaczenie slowa populizm .. bo wlasnie go uprawiasz

              Mhm, a ludzie porównujący zakaz dymienia w znikomym procencie miejsc do komunizmu, totalizmu i segregacji rasowej wcale nie uprawiają populizmu.


              > lobby piwne zaplacilo o
              > dpowiednio duzo by sie reklamowac wiec przeforsowali odpowiednia ustawe.

              Tak, tak, źli wszechmocni lobbyści.

              > wsrod ludzi wokol mnie palacych jest 1/3. wieksozsc z nich pali cygara, cgaretk
              > i lub fajke. papierosy nalogowo pali kilkunastu znajomych.

              Widzisz, a wśród moich fajczarzy jest całych trzech.

              > kwestia tego w jakim towarzystwie sie obracasz. narzekasz na bucow a wychodzi n
              > a to ze wokol ciebie sa sami znajomi ...

              Na ulicy jednak głównie nieznajomi.


              > a czmeu nie we wlsnym pubie do ktorego wstep jest tylko dla palacych?

              Bo nie, jak również nie może tam hodować szczurów w kuchni i palić oponami w piecu.

              > musicie jako niepalacy wpieprzac sie tam gdzie was nie chca?

              Używając za Żakowskim odczapistycznych analogii, jesteśmy jak Rosa Parks,

              > wlasciciel decysuj
              > e ze lokal jest dla palacych i kazdy wchodzi tam an wlasna odpowiedzialnosc.

              Jak już gdzieś tu pisałem, jak nie będzie zatrudniał żadnego personelu to możemy poeksperymentować.

              > po raz kolejny powtorze slowo - tolerancja, ktore jest ci jak widac obce
              > i po raz kolejny podkresle ze jestem bylym palaczem ktoremu dym papierosowy BAR
              > DZO przeszkadza. ale nie widze powodu by zakazywac innym robienia czegos co jes
              > t legalne.

              Ależ ja też nie mam zamiaru zakazywać im robienia czegoś co jest legalne. Bijesz w jakiegoś chochoła.

              > podalem ci statystyczne dane - 11% zamknietych pubow w ciagu roku. mozesz sobie
              > je sprawdzic w jakichklwiek publikacjach.

              Korelacja nie implikuje przyczynowości.

              > ponadto - sama akcyza z papierosow to ponad 9mld pln rocznie. zakladajac ze spe
              > lni sie wasz sen i wszyscy rzuca palenie .. jaki masz pomysl na wyrownanie pows
              > talej dziury w budzecie?

              Mało mnie interesuje namawianie dowolnych narkomanów do rzucania nałogu, ale wpadłeś na to że oszczędzilibyśmy bo np. wpływy do NFZ wzrosną a wydatki zmaleją?

              > najbardziej mnie jednak zastnawia .. SKAD TA ZAWISC I CHEC UDUPIEIA PALACZY TYL
              > KO ZA TO ZE PALA?

              Ależ mnie brzdąka czy oni palą, żują, wstrzykują czy wciągają nosem. Niech tylko nie dymią smrodliwymi toksynami na resztę społeczeństwa.
        • tomek854 Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 03:51
          starystormy napisał:


          > w szkocji po wprowadzeniu zakazu palenia tytoniu statystycznie upadalo 7-10 pub
          > ow tygodniowo.

          Tak, oczywiście, to przez palenia. Credit Crunch był tylko przypadkowym tłem dla tej tragedii.

          Na szczęście niedawno zakaz znieśli i dlatego w mojej okolicy (mieszkam w Glasgow) w ciągu ostatnich kilku miesięcy powstały dwa nowe puby i restauracja...

          Ale zaraz, przecież nie znieśli zakazu... Dalej nie mozna palić... Więc może jednak te upadki pubów wiążą się z sytuacją ekonomiczną jednak? :P
          • gacekemdk Re: Ja, Murzyn 17.11.10, 05:12
            Już wyżej napisałem: widzisz różnice klimatyczne? Co będzie z pubami w zimie?
            • ka_zet Re: Ja, Murzyn 17.11.10, 05:45
              gacekemdk napisał:

              > Już wyżej napisałem: widzisz różnice klimatyczne? Co będzie z pubami w zimie?

              W takiej Szkocji jak wiadomo panuje klimat zwrotnikowy.
              • gacekemdk Re: Ja, Murzyn 17.11.10, 12:31
                Tak? Co ty powiesz? A tak na poważnie, to tylko masochista będzie palił przy -10 stopni przed pubem. Normalny pozostanie w domu.
                • tomek854 Re: Ja, Murzyn 17.11.10, 16:55
                  gacekemdk napisał:

                  > Tak? Co ty powiesz? A tak na poważnie, to tylko masochista będzie palił przy -1
                  > 0 stopni przed pubem. Normalny pozostanie w domu.

                  Ci Szkoci to sami dewianci... Nie tylko przed pubami palą, ale i przed restauracjami, dworcami, miejscami pracy... :P
            • dorry Re: Ja, Murzyn 17.11.10, 08:41
              W zimie wzrośnie sprzedaż e-papierosow:)
        • jednolicieczarnykamuflaz Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 10:52
          gdzie w szkocji upadły te puby? to jakaś bzdura bo ja upadku pubów nie zaobserwowałem jakoś
      • bmc3i Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 02:06
        rozterka47 napisała:


        > Jak rozumiem , niektórzy mieszkają w barze. Bo tylko w ten sposób narażeni na
        > dym mogliby ewentualnie obwinic go o przyczynienie się do jego choroby . Jak k
        > tos wierzy ,że od kilkugodzinnego przebywania od czasu do czasu w zadymionym ba
        > rze , mozna dosta raka to jest chyba niedorozwinięty umysłowo a przynajmniej po
        > winien się nieco dokształcic.
        > Poza tym palacze nie krytykują ustawy generalnie , ale w jej nieracjonalnych fr
        > agmentach.
        > Ja bym bardzo chciała przeczytac jakiś racjonalny argument dlaczego nie mozn
        > a podzielic lokali dla palaczy i niepalaczy lub wydzielic w pociagu dalekobiezn
        > ym wagonu gdzie mozna zapalic
        . Przeciez pubów, barów, kafejek, klubów jest
        > zatrzęsienie , a wagonów zazwyczaj kilkanaście..
        > Cześc zbankrutuje, reszta podniesie ceny i tyle.


        Tam gdzie zaczyna sie ideologia, koncza sie racjonalne argumenty.

      • tomek854 Re: Ja, Murzyn 16.11.10, 02:47
        rozterka47 napisała:
        > Ja bym bardzo chciała przeczytac jakiś racjonalny argument dlaczego nie mozn
        > a podzielic lokali dla palaczy i niepalaczy lub wydzielic w pociagu dalekobiezn
        > ym wagonu gdzie mozna zapalic
        . Przeciez pubów, barów, kafejek, klubów jest
        > zatrzęsienie , a wagonów zazwyczaj kilkanaście.

        Slużę uprzejmie:

        "Wyobraź sobie, że pociąg ma 10 wagonów, jeden z nich jest dla niepalących. W każdym wagonie jest 100 miejsc, jest 1000 pasażerów w tym 100 palaczy (liczby przykładowe). 50 palaczy usiądzie w wagonie dla palacych, ale 50 pójdzie do wagonu dla niepalących, bo nie lubią siedzieć w zadymionym przedziale. Będą sobie tam siedzieli, nie łamiąc prawa, i jedynie na dymka będą wychodzić do sąsiedniego wagonu. Ale w konsekwencji 50 niepalących albo musi jechać w przedziale dla palących, albo stać w wagonach dla niepalących, bo miejsc niepalących już dla nich nie będzie... "

        Ale dodam, że przy poparciu dla 100% miejsc dla niepalących nie miałbym nic przeciwko urządaniu w pociagach palarni. Wszyscy siędzą równo na miejscach dla niepalących, a jak ktoś ma ochotę zapalić, to idzie tam i pali - nikt nie jest zmuszany do siedzenia w dymie jeśli nie chce.
      • dorry Re: Ja, Murzyn 17.11.10, 08:34
        "Jak rozumiem , niektórzy mieszkają w barze. Bo tylko w ten sposób narażeni na
        > dym mogliby ewentualnie obwinic go o przyczynienie się do jego choroby . "
        Tak, niektórzy pracują w barze. Ta ustawa miała za zadanie przede wszystkim ochraniać zdrowie pracowników barów, pubów, restauracji, teatrów itp - tylko zdaje się wszyscy o tym zapomnieli.
        Argumentacje dotyczące smrodu są może i słuszne, ale nie smród jest powodem tego zakazu. Od samego smrodu się nie umiera.
        W Polsce z tego co wiem odbył się już proces przeciwko firmie o narażenie na utratę zdrowia w wyniku pracy w zadymionym przez palaczy miejscu pracy. Nie wiem jaki był finał tej sprawy, moze zresztą ona jeszcze się toczy. Widocznie ktoś uznał, że taka ustawa będzie mniejszym złem niż lawina podobnych procesów.
    • misiek.20 W cywilizowanych krajach nałogowcy mają swoje miej 16.11.10, 01:51
      Pan Orliński gada bzdury - w cywilizowanych krajach ludzie uzależnieni np. od heroiny mają punkty, w których mogą "pielęgnować" swój nałóg (np. Szwajcaria).

      Czemu w Polsce też nie może być tego typu miejsc? Mało tego! Proponuję oszczędzenie podatnikom pieniędzy i pozwolenie prywatnym osobom na otwieranie takich punktów. Dodatkowo żeby umilić palaczom zaspokajanie nałogu proponuję sprzedawać też piwo, drinki, napoje i może nawet przekąski :)
    • tomek854 Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 02:03
      wasylzly napisał:

      > A puby znikna

      Jakoś nie znikły na Wyspach...

      > I na koniec kto wam do diabla kaze obwachiwac Zakowskiego, chodzic do zadymion
      > ych restauracji ?

      A co jak ja już w tej restauracji jestem i wtedy przyjdzie Żakowski i postanowi sobie zapalić?
      • bmc3i Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 02:08
        tomek854 napisał:

        > wasylzly napisał:
        >
        > > A puby znikna
        >
        > Jakoś nie znikły na Wyspach...
        >
        > > I na koniec kto wam do diabla kaze obwachiwac Zakowskiego, chodzic do za
        > dymion
        > > ych restauracji ?
        >
        > A co jak ja już w tej restauracji jestem i wtedy przyjdzie Żakowski i postanowi
        > sobie zapalić?
        >
        >

        Natsepnym razem nei wybierzesz restauracji "dla palacych" jak do tej pory nie wybierales wagonu z napisem "dla palacych".

        • tomek854 Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 02:48
          bmc3i napisał:

          > Natsepnym razem nei wybierzesz restauracji "dla palacych" jak do tej pory nie w
          > ybierales wagonu z napisem "dla palacych".

          A co jezeli ta restauracja miała najlepsze żarcie w mieście? Dlaczego Pan Żakowski ma prawo w niej zjeść a ja nie mam? Czy to nie on pisał o dyskryminacji? :>

          Ale masz rację, nie wybiorę już ani restauracji dla palących, ani wagonu, bo na szczęście już takich nie będzie ;-)
          • misiek.20 Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 03:27
            > A co jezeli ta restauracja miała najlepsze żarcie w mieście? Dlaczego Pan Żakow
            > ski ma prawo w niej zjeść a ja nie mam? Czy to nie on pisał o dyskryminacji? :&
            > #62;

            To narzekanie przypomina narzekanie 19-latka, który, ma w okolicy pełno klubów do wyboru ale płacze i dobija się akurat do tego klubu gdzie aby wejść trzeba mieć 21. Dałbym mu taką samą radę co tobie - dorośnij.

            > Ale masz rację, nie wybiorę już ani restauracji dla palących, ani wagonu, bo na
            > szczęście już takich nie będzie ;-)

            Poczekamy, zobaczymy. Polacy na szczęście mają talent do obchodzenia debilnych przepisów. Nie wątpię, że i w tej kwestii właściciele coś wymyślą (np. prywatne zamknięte imprezy dla palaczy)
            • tomek854 Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 03:47
              > To narzekanie przypomina narzekanie 19-latka, który, ma w okolicy pełno klubów
              > do wyboru ale płacze i dobija się akurat do tego klubu gdzie aby wejść trzeba m
              > ieć 21. Dałbym mu taką samą radę co tobie - dorośnij.

              A umiesz odpowiedzieć na zadane przeze mnie pytanie używając argumentów a nie próbując mnie obrazić nietrafionymi analogiami?

              > Poczekamy, zobaczymy. Polacy na szczęście mają talent do obchodzenia debilnych
              > przepisów. Nie wątpię, że i w tej kwestii właściciele coś wymyślą (np. prywatne
              > zamknięte imprezy dla palaczy)

              Dlatego właśnie, że panuje takie myślenie jak Twoje cieszę się, że już w Polsce nie mieszkam...
              • tijeras66 Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 18:23
                tomek854 napisał:

                > > To narzekanie przypomina narzekanie 19-latka, który, ma w okolicy pełno k
                > lubów
                > > do wyboru ale płacze i dobija się akurat do tego klubu gdzie aby wejść tr
                > zeba m
                > > ieć 21. Dałbym mu taką samą radę co tobie - dorośnij.
                >
                > A umiesz odpowiedzieć na zadane przeze mnie pytanie używając argumentów a nie p
                > róbując mnie obrazić nietrafionymi analogiami?

                jak to nie trafionymi? Pewnie ze trafione, tak samo jak ja nie ide na plaze nudystow bo sa tam goli podstazali ludzie i nie chce tego ogladac. Przez mysl mi nie przyszlo ustanawiac zakaz powstawania takich miejsc (chociaz, pewnie juz taki jest Polsce niestety). Jesli nie chce ogladac 'zboczenstw', to nie ide do klubu gejowskiego, jesli nie lubie zapachu spalonego tluszczu to nie ide do podrzednego baru, jesli w knajpie X podaja wysmienite jedzenie, ale tylko miesne, a ja jestem jaroszem to nie domagam sie spec dania bez miesa - powtorze, nie zamierzam optowac za wprowadzeniem zakazow i nakazaow, po prostu glosuje nogami.

                >
                > > Poczekamy, zobaczymy. Polacy na szczęście mają talent do obchodzenia debi
                > lnych
                > > przepisów. Nie wątpię, że i w tej kwestii właściciele coś wymyślą (np. pr
                > ywatne
                > > zamknięte imprezy dla palaczy)
                >
                > Dlatego właśnie, że panuje takie myślenie jak Twoje cieszę się, że już w Polsce
                > nie mieszkam...

                Tak, a gdzie mieszkasz? Moze w kraju gdzie musisz pytac o zgode na wyjscie z domu tudziez wrocic przed 20 bo obowiazuje godzina policyjna, wprowadzona z/z walka z przestepczoscia? Knajpy to nie jest przedsiebiorstwo panstwowe, gdzie mozna oczekiwac pewnych nakazow/zakazow, to sa inicjatywy prywatne - skoro wynajalem lub kupilem lokal, to czemu nie moge napisac: DLA PALACYCH, bo lubie i chce zeby mogli palic w moim lokalu. Tak Cie to boli ze nie mozesz tu wejsc? Ba, mozesz wejsc, ale po zaakceptowaniu pewnych warunkow w ktorych bedziesz przebywal.
                • tomek854 Re: Smród, nie murzyn 17.11.10, 16:28
                  tijeras66 napisał:
                  > jak to nie trafionymi? Pewnie ze trafione, tak samo jak ja nie ide na plaze nud
                  > ystow bo sa tam goli podstazali ludzie i nie chce tego ogladac. Przez mysl mi n
                  > ie przyszlo ustanawiac zakaz powstawania takich miejsc (chociaz, pewnie juz tak
                  > i jest Polsce niestety). Jesli nie chce ogladac 'zboczenstw', to nie ide do klu
                  > bu gejowskiego, jesli nie lubie zapachu spalonego tluszczu to nie ide do podrze
                  > dnego baru, jesli w knajpie X podaja wysmienite jedzenie, ale tylko miesne, a j
                  > a jestem jaroszem to nie domagam sie spec dania bez miesa - powtorze, nie zamie
                  > rzam optowac za wprowadzeniem zakazow i nakazaow, po prostu glosuje nogami.

                  Widzisz, ale problem polega na tym, że na plażę nudystów idzie sie po to, zeby pobyć na golasa. Do klubu gejowego się idzie po to, żeby poznać innych gejów. Jak się chce iść na frytki smażone na przestarzałym tłuszczu to sie idzie do takowej smażalni.

                  Analogia Twoja jest nietrafiona dlatego, ze wyjście do pubu nie jest takie proste.

                  To nie jest tak, że "jak chcę zapalić do idę do pubu". Pub to nie jest palarnia, jego podstawowe funkcje są inne.

                  Jak nie mam ochoty na palenie to nie idę do palarni. Ale jak mam ochotę na najlepszy stek w okolicy to nie chcę z niego rezygnować tylko dlatego, że ktoś tam będzie palił. Do restauracji powinno się chodzić na steki, a na papierosa do palarni (albo na zewnątrz).

                  > Tak, a gdzie mieszkasz? Moze w kraju gdzie musisz pytac o zgode na wyjscie z do
                  > mu tudziez wrocic przed 20 bo obowiazuje godzina policyjna, wprowadzona z/z wal
                  > ka z przestepczoscia? Knajpy to nie jest przedsiebiorstwo panstwowe, gdzie mozn
                  > a oczekiwac pewnych nakazow/zakazow, to sa inicjatywy prywatne - skoro wynajale
                  > m lub kupilem lokal, to czemu nie moge napisac: DLA PALACYCH, bo lubie i chce z
                  > eby mogli palic w moim lokalu. Tak Cie to boli ze nie mozesz tu wejsc? Ba, moze
                  > sz wejsc, ale po zaakceptowaniu pewnych warunkow w ktorych bedziesz przebywal.

                  Knajpy to nie przedsiębiorstwo państwowe, ale (czy chcesz, czy nie) miejsce publiczne, z założenia przeznaczone jako miejsce spotkań wszystkich, którzy mają na to ochotę - tak palaczy, jak i niepalących. Użytkownicy takiego miejsca powinni w związku z tym zachowywać się tak, aby nie być uciążliwymi dla innych współużytkowników (czyli nie palić, nie pierdzieć, nie jeść czosnku, nie bekać głośno, nie jeździć po klubie na hulajnodze i tak dalej).

                  Co innego zamknięte kluby - jak mi się nie podoba ze jest to klub miłośników wędkowania albo zbierania znaczków, to do niego nie idę, nawet, jeśli podają tam jedzenie i piwo. Bo jego podstawową funkcją jest wędkowanie albo filatelistyka. Natomiast podstawową funkcją knajp jest jedzenie i picie, a nie palenie.
            • jednolicieczarnykamuflaz Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 10:58
              oj, TY dorośnij...
          • zbyszek.bejach Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 10:51
            Umieraj zdrowo wśród róż albo zapachu swojego Porsche.
    • ssirt Jestem szczesliwa, bo mimo etapu "popalania"... 16.11.10, 02:08
      ...nie wpadlam w nalog. Dostrzegam przyjemnosc trzymania papierosa w reku, bo skoro nie wpadlam w nalog, to nie rozumiem glodu nikotynowego, jednakze smrod papierosowy zabija wszelka przyjemnosc i moja tolerancje. Znajomy w pracy obrazil sie na mnie, bo czesto przychodzil przywitac sie do nas do pokoju po papierosie. Nie palil z nami, ale po podaniu reki smierdziala MOJA REKA. Po delikatnej jednej czy drugiej uwadze "zlapal focha" i przestal przychodzic. Mam dosyc bycia zasmradzana na stadionie pilkarskim. Oczywiscie palacy nie rozumie - bo przeciez pali na "swiezym powietrzu", ze siedzi przede mna a dym z jego smierdzacego papierosa wieje prosto na mnie. Zwrocenie uwagi robi ze mnie "upierdliwca" i wzbudza ironiczne komentarze i spojrzenia. A co z terrorem przelozonych? W firmie w jednym pokoju siedzi dwojka palacych-wobec tego, ze pala obydwoje uznali ze nie musza wychodzic z pokoju. Kazda osoba tam wchodzaca SLUZBOWO, czasem wzywana (bo podlegajaca) smierdzi...Mnie nie przeszkadza, ze ktos zapali - dokad nie musze tego wachac...To nie jest sprawa tylko palacych...Troche chaotycznie, ale chyba jestem spiaca ;p
      • zbyszek.bejach Re: Jestem szczesliwa, bo mimo etapu "popalania". 16.11.10, 10:55
        Mnie nie przeszkadza, ze ktos zapali - dokad nie
        > musze tego wachac...To nie jest sprawa tylko palacych...Troche chaotycznie, ale
        > chyba jestem spiaca ;p
        Mnie nie przeszkadzają twoje perfumy, twój zapach, dopóki nie muszę ich wąchać
      • jednolicieczarnykamuflaz Re: Jestem szczesliwa, bo mimo etapu "popalania". 16.11.10, 11:04
        nie, całkiem sensownie:)
    • vratislavian Wreszcie śmierdziochy dostaną po głowie! 16.11.10, 02:19
      Szkoda, że kary są tak niskie, te obecne mogą śmierdzących trucicieli nie odstraszyć.
      Niepotrzebnie pan Orliński pisał o kulturze, papierosowi truciciele jej nie znają.
      Z trzy razy pamiętam jak zwróciłem uwagę by nie palić w miejscu gdzie palić nie wolno było.
      Za każdym razem wywołało to agresję, awanturę, a w końcu ostentacyjne palenie.
      Teraz wezwę odpowiednie służby.
      • turtlezzz Re: Wreszcie śmierdziochy dostaną po głowie! 16.11.10, 02:47
        Jeśli komuś tu obca jest kultura, to niestety tą osobą jest pan. Posługiwanie się takimi stereotypami ("...papierosowi truciciele jej nie znają"!) jest nie tylko krzywdzące dla tysięcy palaczy, ale również świadczy o kulturze umysłowej.
    • turtlezzz Libertarianinem??? 16.11.10, 02:34
      Możesz się Pan nazywać, jak Pan chcesz (prawdziwy libertarianin tego Panu nie zabroni), nawet Papuasem (zgodnie z modą na pozowanie na murzyna), ale z libertarianizmem nie masz Pan nic wspólnego. Prawdziwy libertarianin nigdy nie poparłby ustawy "prewencyjnej", opartej na przeświadczeniu osoby niepalącej, że palącym brak kultury. Nigdy nie poparłby zakazu palenia w miejscach, które stanowią prywatną własność.

      Niuchaj se Pan, gdzie Pan chcesz, narzekaj Pan sobie na smród, gdzie się Panu podoba. Ale nie narzucaj tego innym. Nikt Panu nie każe chodzić do miejsc, gdzie ludzie palą. A jeśli prywatny właściciel preferuje takich ludzi, to nic Panu do tego.
    • theblackbehind Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 03:08
      @wasylzly

      Czemu tak bardzo nienawidzisz polskiego języka?
      • jednokolanko Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 05:29
        A ty? DLACZEGO tak jego nienawidzisz?

        "Czemu" to rusycyzm ze wschodnich rubieży, językoznawco.
    • theblackbehind Smród, nie murzyn 16.11.10, 03:12
      raaaany jaki drętwy flejm
    • benek231 Pół biedy gdyby tylko o smród miało chodzić :O) 16.11.10, 04:34
      Bo czesto lepszy smrodek niz chlodek, a od swiezego powietrza dwie potezne armie w pod Moskwa wyginely. :)

      Problem tkwi w tzw. "paleniu z drugiej reki", jako ze otoczenie palacza takze pali - choc nie chce.
      W zamknietym pomieszczeniu niepalacy wdycha niemal tyle samo dymu co palacz, przez co w podobnym stopniu wystawia sie na wszelkie dolegliwosci, z rakiem pluc wlacznie, ktore pojawiaja sie jako skutek palenia.

      Smrod mozna zniesc, do smrodu mozna sie przyzwyczaic do tego stopnia, ze sie go nie czuje. Ja sam dowiedzialem sie jak cuchnie palacz dopiero po kilku latach niepalenia, a wczesniej, przez ponad 50 lat nie mialem to tym smrodzie zielonego pojecia. Wyroslem w nim i w nim tkwilem. Od samego smrodu palacza otoczenie nie jest jednak narazone na problemy zdrowotne i szybsza smierc. Od "palenia z drugiej reki" - TAK.
      Coz wiec dziwnego w tym, ze niepalacym nie odpowiada wdychanie cudzego dymu?
    • adamdark01 Smród, nie murzyn 16.11.10, 06:23
      Jestem zwolennikiem czystego powietrza,kt\rego,jak wiadomo,jest bardzo mało w okół nas i
      dalej,dlatego uważam, że w całości,naród jeszcze nie dorósł do kultury nie palenia,jak naprzykład w Szwecji,myślę,że dobry przykład,więc uczta się od mądrzejszych,nie palić w
      miejscach publicznych gdzie zabroniono, wogóle,uczta się szanować i szanować zasady.

      pozdrawiam przyjaciół.
      adamdark.
    • aekielski Smród, nie murzyn 16.11.10, 06:35
      Całkowicie zgadzam się z autorem. Sam palę od ponad 50 lat i znam ten zapach. Dawno temu na otwartej przestrzeni zapach tytoniu był dla mnie jak zapach dobrych perfum. W pomieszczeniach zamkniętych jest to rzeczywiście smród nie do wytrzymania. Jak wracam z zakupów do samochodu, to naprawdę mnie odrzuca. Mnie,nałogowego palacza, a co dopiero ludzi niepalących. Ograniczenia te są słuszne, jednak niech nie będą formą znęcania się nad palącymi. To ich choroba i należy im w niej pomóc, dać możliwość zaspokojenia głodu tytoniowego nie po 8 godzinach jazdy pociągiem, ale w trakcie. Widzę ludzi umierających i proszących o papierosa. To jest straszne, ale prawdziwe.
    • mensch37 Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 07:29
      Panie Żakowski ; nie palę , nie paliłem i nie jestem " gruby " . I chyba dobrze się stało ; iż jakiś cuchnący frajer nie będzie mi smrodził pod nosem gdy stoję na przystanku .
      Ot, wszystko " na temat " .
      • tijeras66 Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 18:27
        Panie, wiekszosc nie atakuje zakazu palenia na przystankach - to juz i tak bylo, i raczej bylo respektowane (jesli nie bylo, to nadal sie to nie zmieni - bo kary takie same). Chodzi o miejsca typu knajpa, gdzie ktos pozwala palic, ktos ten jest najemca lub wlascicielem lokalu, i Ty po to masz rozum zeby nie chodzic tam gdzie Ci sie nie podoba. Tyle na ten 'temat'
    • lmblmb Palenie odchodzi 16.11.10, 08:11
      wasylzly napisał:

      > A puby znikna, nikt nie idzie do pubu, aby obwachiwac innych.

      Mało kto obecnie chodzi do pubów palić. Sam palę, ale z zakazu się cieszę - teraz jest pewność, że nikt mi nie będzie dmuchał w twarz.
    • por1 Tu nie o palenie tylko o kulture chodzi 16.11.10, 08:34
      Gdyby większość palących miała te odrobine kultury i widziała wokół siebie innych ludzi, nie trzeba byłoby wprowadzac żadnych zakazów. Świetny tekst....
      • fletniapana Re: Tu nie o palenie tylko o kulture chodzi 16.11.10, 19:47
        Też tak uważam.
    • wojtek1963 Smród, nie murzyn 16.11.10, 09:00
      Panie Orlinski, mnie na przyklad wyjatkowo denerwuje wyraz panskiej twarzy a jestem narazony na spotkanie pana " na miescie".Czy mam wystapic do jakiegos urzedu o zakazanie panu chodzenia po ulicach Warszawy?Moglby pan sobie chodzic po calej Polsce ale tylko do rogatek miasta Warszawy.
      niepalacy Wojtek Hubert
    • zkod Smród, nie murzyn 16.11.10, 09:27
      Lennon podobno słuchając muzyki widział kolory ( albo odwrotnie;), a ja, czytając takie "pierdy" jak wyżej, czuję smród. Pytanie: czy to ja powinienem przestać czytać teksty Orlińskiego, czy to Orliński powinien przestać propagować swoją pół-logikę. Tak czy siak, cuchnący dyskomfort po przeczytaniu tego tekstu pozostał...
    • zbyszek.bejach Smród, nie murzyn 16.11.10, 10:40
      W odpowiedzi Orlińskiemu. Z reguły lubię Pana czytać, ale tym razem Pan przegiąłeś. Mam znajomego, byłego palacza, który jak rozstał się z tytoniem to został antytytoniowym talibem. Boję się dosłownie wejść do jego biura, dlatego większość wspólnych spraw , uzgodnień załatwiamy mailem lub przez telefon, a jest tego sporo i nasze kontakty muszą być częste. Ale zdarzył się chyba cud, a może zwykłe rozwiązanie techniczne. Otóż kilka razy spędzalismy po dwa tygodnie w Niemczech, w ramach ,których to pobytów sporo podróżowaliśmy pociągami. Janek wiedząc, że palę i to dużo sam proponował byśmy wybierali przedziały dla palących. Jak pierwszy raz usłyszałem z jego ust taką propozycje to usiadłem z wrażenia. Powiedział krótko, że tam mu to w ogóle nie przeszkadza. Inny znajomy powiedział, ze nie palił nigdy i to go nie ciągnie, ale jest mu przyjemniej, gdy na nieoficjalnych spotkaniach palacz nie muszą się krepować, a wręcz nawet lubi gdy ktoś zapali amforę, albo ale to było w czasach minionych carmena. Tak więc Panie Wojtku ten medal jest inny, bo ma kilka stron.
    • jednolicieczarnykamuflaz Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 10:45
      jesteś kretynem
      p.s. parmezan a nie parmazan
      • jednolicieczarnykamuflaz Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 11:11
        sprostowanie: coś się zwaliło i odpowiedzi idą nie tam gdzie trzeba. post wyżej miał być gdzie indziej skierowany.
    • kamyk_wj Źródła smrodu według Orlińskiego 16.11.10, 10:46
      Rodzajów smrodu jest wiele i różnie różnym ludziom przeszkadzają. Pan Orliński wymienił te pochodzenia fizjologicznego i te właśnie przyrównał do jednego z produktów palenia.
      Porównanie niezbyt uczciwe, bo jest wiele zapachów generowanych przez przemysł (te są względnie oczywiste), usługi (nie cierpię u fryzjera zapachu płynu do trwałej ondulacji; może by go tak zakazać?), a przede wszystkim wytwarzane jedzenie. Zapach gotowanej kapusty lub bigosu, ciągnący się godzinami po klatkach domów, krótszy ale intensywniejszy zapach gotowanego kalafiora czy brukselki. Chuch po wczorajszej wódzie czy piwie. To też nasze smrody codzienne.
      Czy w ramach podnoszenia komfortu życia obywateli państwo wprowadzi obowiązek gotowania bigosu tylko w specjalnie wentylowanych pomieszczeniach?
      Szanowny Panie Orliński,
      rozumiem, że Panu szczególnie przeszkadza zapach (smród) dymu tytoniowego. Dlaczego jednak podkłada Pan pod to jakąś ideologię? Różnym ludziom przeszkadzają różne rzeczy i gdyby chcieć wyeliminować źródła smrodu, które jakiejś mniejszej czy większej grupie przeszkadzają, nie można by przyrządzać warzyw kapustopodobnych, produkować dojrzewającego sera, używać czosnku, smarzyć cebuli, a pewnie i puszkować rybek i podawać krewetek.
      Wolność nie może być ograniczona tym, że coś komuś "przeszkadza". Jeżeli mają zastosowanie względy zdrowotne, ograniczenia są oczywiste. Jeśli inne - trudno. Nie istnieje świat, gdzie nic nikomu by nie przeszkadzało. Umiejętność życia w świecie, gdzie coś po prostu przeszkadza, ale nie jest szkodliwe lub niebezpieczne nazywa się tolerancją. Czego i Panu życzę.
      • ndjamena Kapusta nie wywołuje raka 16.11.10, 18:18
        jest różnica
        • tijeras66 Re: Kapusta nie wywołuje raka 16.11.10, 18:30
          ndjamena napisała:

          > jest różnica

          a Ty myslisz ze od powachania papierosa od razu zejdziesz? Nikt Cie zmusza do przesiadywania w zadymionej knajpie calymi dniami/nocami dzien w dzien, rok w rok.
          • pitrusza Właśnie zejdziesz od powąchania 17.11.10, 08:26
            Nie trzeba siedzieć w dymie rok, żeby coś się stało. Odwiedź najbliższy szpital onkologiczny i pogadaj z lekarzami.
        • kamyk_wj Re: Kapusta nie wywołuje raka 17.11.10, 11:55
          Napisałem przecież:
          "Wolność nie może być ograniczona tym, że coś komuś "przeszkadza". Jeżeli mają zastosowanie względy zdrowotne, ograniczenia są oczywiste"
          Dym może szkodzić, wtedy trzeba zabronić. Ale że smród przeszkadza? A po kapuście ma się wiatry, więc śmierdzi w dwójnasób.
    • ba-9 Smród, nie murzyn 16.11.10, 10:50
      opieram w 100%-tach.Palacze palcie w domu,a nie paradujcie z tą trucizną!!!Nikt wam nie broni truc się,ale nie trujcie innych.SIEDZCIE W DOMU I WDYCHAJCIE TE SETKI TRUJĄCYCH SUBSTANCJI.
      • zbyszek.bejach Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 11:08
        A ty chodź po ulicach zwłaszcza wdużych miastach, dworcach zwłaszcza PKS i jeździj sobie komunikacja publiczną, w której przypadki palenia są absolutnie sporadyczne i z pewnością twemu zdrowiu nie szkodzą
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany Precz ze śmiedzielami - brawo Autor !!!!!!!!!!!!!! 16.11.10, 15:12
      b/k
    • agonda Smród, nie murzyn 16.11.10, 16:25
      Formalny zakaz jest potrzebny, bo - jak napisał autor - na zrozumienie palaczy
      nie ma co liczyć. Lata temu przestałem chodzić na koncerty do klubów,
      bo sztynks był nie do wytrzymania. Żaden palacz się nie przejmował niepalącymi,
      którzy zapłacili za bilet. To samo w pubach, restauracjach, pociągach.
      Koniec z pytaniami "Czy nie będzie ci przeszkadzać?" od iksa i ygreka.
      Jasne że przeszkadza i to jak! Wasza wolność wyboru rozsadza mi płuca
      i głowę, psuje smak jedzenia i przyjemność z rozmowy. A po powrocie
      do domu wszystko - łącznie z płaszczem i mózgiem - nadaje się do prania.
      Adios i płaczcie sobie ile chcecie!
    • larktree Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 17:40
      Nie chodzi o smrod ale o szacunek dla wlasnego zdrowia. Jest cos tkaiego jak bierne palenie i moze pan Zakowski jeszcze nie ma raka ... ale ktos siedzacy obok ze slabszym ukladem immunolog. z tendencja w genach - nie palacy ale bedacy "biernym palaczem" moze zachorowac przez paru takich panow/pan jak pan Zakowski.

      Palaczom przypominam: dbanie o wlasne dzieci to np. dbanie o siebie zeby nie musialy sie zniedoleznialym schorowanym czlowiekiem na starosc opiekowac i martwic sie czy tatus/mamusia gdyby nie palili czy by moze zyli dluzej .....albo czy tatus palacz zmarly na raka pluc znaczy ze mial mutacje w genach sprzyjajaca temu rakowi i sie pozniej zastanawiac czy jest "tendencja" w genach robic badania genetyczne etc.

      Kazdy obowiazkowo powinien dbac o siebie przynajmniej w takim zakresie w jakim moze czyli chodzi o to co sie je pije i czym oddycha .. czy sie rusza, czy nie zaniedbuje podstawowych niby drobnych schorzen, badan profilaktycznych etc.

      • tijeras66 Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 18:33
        To nie chodz do knajp gdzie sie pali, to chyba proste? Idz do tych gdzie sie nie pali, sa takie. Jakosc na nadmiar klientow nie cierpia o dziwo (na przykladzie Krakowa, 2-3 knajpy z zakazem) - wiec miejsc pod dostatkiem, nie trzeba sie pchac tam gdzie 'morduja'.
        • humanistyka Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 20:15
          Ta, i w ten sposob ma sie zgadzac na patologie, w ktorej truciciele bezkarnie truja a niepalacy musza uciekac do 3 knajp na 250 na Rynku.
          • starystormy Re: Smród, nie murzyn 16.11.10, 23:39
            czemu patologie? ja nazwalbym to zapotrzebowaniem rynku.
            jakby bylo zapotrzebowanie na knajpy dla niepalacych to byloby ich zatrzesienie. to chyba dosyc logiczne - wlasciciel widzi ze jego goscie chc knajpy dla niepalacych - wprowadza zakaz palenia. jak chca zapalic - pozwal palic.
            zaloz kanajpe tylko dla niepalacych i ja utrzymaj - skoro jest takie zapotrzebwanie ze az nazywasz to patologia to nie bedzisz mogl sie opedzic od kleintow.
            ot - spsob na doskonaly biznes i to w czasie kryzysu. w ramach wdziecznosci mozesz nomen omen odpalic 10% zyskow na owsiaka - w zamian za dobra rade.

            nauczcie sie wreszcie zyc tak zeby nie starac sie zrobic krzywdy drugiemu czlowiekowi - to znacznie przyjemniejsze niz deptanie bliznich.
Pełna wersja