Czy Jezus byl Synem Boga?

12.04.04, 21:41
Nie jestem zlosliwa i nie chce nikogo urazic. Prosze tylko o wyjasnienie,
sama mam braki w tej dziedzinie, a jestem niewierzaca. To, co mozna uslyszec
o Jezusie, jego zyciu i poczeciu, mozna wytlumaczyc w normalny ludzki sposob:
Maryja zdradzila Jozefa a jednak ten Ja kochal tak bardzo ze zostawil przy
sobie, Jezus byl swietnym mowca, czlowiekiem z charyzma, ktory potrafil
pociagnac za soba tlumy. A potem zginal na krzyzu wierzac do konca w to co
wierzyl. Dlaczego Bog wybral sobie taki dziwny sposob odkupienia grzechow?
Dlaczego wlasnie przez smierc? Jesli byl wszechmogacy nie mogl tego zrobic
inaczej? W mojej glowie rodzi sie jeszcze wiele pytan, nie moge zrozumiec co
bylo takiego w Jezusie, w tej smierci, ze to, co poczatkowo bylo uznawane za
sekte w tamtych czasach (a sekt bylo wiele) przetrwalo 2000 lat jako jedna z
najpotezniejszych religii swiata. Prosze Was o wyjasnienie mi (przekonanie
mnie?) co wiecie wy, czego nie wiem ja, ze wg mnie wszystko mozna wyjasnic w
normalny, wcale nieboski sposob?
    • Gość: ja Re: Czy Jezus byl Synem Boga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.04, 21:50
      Na a gdyby wszystko dało się wyjaśnić w normalny sposób, łącznie z
      udowodnieniem istnienia BOga, to gdzie byłoby miejsce na wiarę? Jaką zasługę
      mielibyśmy uznając istnienie praw natury? To jest tak sprytnie wymyślone
      (geniusz Boski) byśmy sami musieli wykonać pierwszy krok.
      • pekra Re: Czy Jezus byl Synem Boga? 12.04.04, 22:12
        Wiara? No dobrze. A jesli Ci powiem, ze ja jestem bogiem i wypelniaj moje
        przykazania, a obiecuje Ci ze nagroda spotka Cie po smierci? Na pewno
        zasmiejesz mi sie w twarz. Wiec gdzie ta wiara? Czemu tam jest, a gdzie indziej
        jej nie ma? Jaki jest fenomen tego, ze to, co glosil Jezus przetrwalo i
        stworzylo religie, mimo ze i dzis mozna spotkac podobnych ludzi gloszacych ze
        sa Prorokami, synami boga...? A przeciez i wowczas Jezus i Jego uczniowie byli
        uznawani przez wspolczesnych za sekte...
        Gdzie jeszcze mozna poczytac o Jezusie jesli nie Nowym Testamencie, spisanym
        przeciez przez jego uczniow, wyznawcow? Przeciez moze to byc absolutnie
        subiektywny przekaz...
        • Gość: ja Re: Czy Jezus byl Synem Boga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 18:56
          Gdyby na pasręset lat pzred twoim urodzeniem pisał o Tobie Izajasz i Autor
          psalmów Dawida, to bym się z lekka zastanowił. Warto zebyś przeczytała - ja
          bylem zszokowany. Pozdrawiam.
    • basia Re: Czy Jezus byl Synem Boga? 12.04.04, 22:38
      pekra napisała:

      > Prosze Was o wyjasnienie mi (przekonanie
      > mnie?) co wiecie wy, czego nie wiem ja, ze wg mnie wszystko mozna wyjasnic w
      > normalny, wcale nieboski sposob?

      A zmartwychwstanie?
    • titus_flavius Re: Czy Jezus byl Synem Boga? 12.04.04, 22:58
      Chaire,
      z tekstu Ewangelii wybierasz wybiórczo fragmenty, które bezpodstawnie
      uzupełniasz. Pamiętaj o tym, formułuując swe tezy. Albo bowiem uznajesz relację
      świadków życia i śmierci Jezusa za prawdziwą, albo nie.
      Jezus mówił o sobie, ze jest synem Boga. Czy kłamał?
      My katolicy uważamy, że Bóg jest Dobrem - Miłością - Prawdą - Sprawiedliwoscią.
      POjęcia te są sobie wg katolicyzmu równoznaczne i w istocie rzeczy są
      synonimami. Dowodem zaś na boskość Jezusa są cuda przez niego dokonywane i
      przedewszytskim jego zmartwychwstanie. Jezus wybrał śmierć na krzyżu, aby za
      tą cenę uzyskać dla wszystkich ludzi życie wieczne. Był to więc dowód
      ostatecznej Miłości i Dobra. Tym samym więc przyjąć należy, że Jezus jest takze
      Prawdą.
      Podobnie nauka Jezusa jest nauką Dobra i Miłości, jest więc sama w sobie
      wyrazem woli Boga, niezależnie od tego, czy uważamy, że Jezus był Bogiem, czy
      nie. Czy bowiem czynić się powinno Dobro i Miłość wtedy tylko, gdy liczy się na
      nagrodę?
      Nic nie wiemy o swiecie boskim, nie da się go opisać pojęciami ludzkimi.
      Niemniej jednak przyjąć można, że Jezus wcieliwszy się w człowieka i postępując
      w latach pokochał rodzaj ludzki. Wiedział jednak, że ludzie są tak występni, że
      z tego powodu Bóg odmawia im zmartwychwstania. Postanowił więc ofiarować własną
      śmierć na krzyżu, za puszczenie w niepamięć grzechów rodzaju ludzkiego. Stanął
      więc jakby zakład: jeżeli Jezus dobrowolnie zniesie śmierć na krzyżu, to ludzie
      także zmartwychwstaną. Jeżeli zaś nie,ludzie nie zmartwychwstaną.
      Śmierć i zmartwychwstanie Jezusa są dowodem, że jego zamysł się powiódł. Od
      tego czasu wyłącznie od czynów poszczególnych ludzi zależy, czy po śmierci będą
      blisko światła Boga, czy też pogrążą się w ciemności.
      Mylisz się pisząc, że sekt takich jak chrześcijańska było wiele. Tylko
      chrześcijaństwo łączyło dowody na boskie pochodzenie tej religii, z nakazem
      czynienia Dobra i Miłosci. Jak napisałem wyżej Dobro i Miłosć są same w sobie
      cnotami boskimi i pielęgnować się je powinno niezależnie od wiary w Jezusa.
      Chrześcijaństwo miało więc podwójny dowód na to, że prawidłowo wskazuje wolę
      Boga.
      T.



      pekra napisała:

      > Nie jestem zlosliwa i nie chce nikogo urazic. Prosze tylko o wyjasnienie,
      > sama mam braki w tej dziedzinie, a jestem niewierzaca. To, co mozna uslyszec
      > o Jezusie, jego zyciu i poczeciu, mozna wytlumaczyc w normalny ludzki sposob:
      > Maryja zdradzila Jozefa a jednak ten Ja kochal tak bardzo ze zostawil przy
      > sobie, Jezus byl swietnym mowca, czlowiekiem z charyzma, ktory potrafil
      > pociagnac za soba tlumy. A potem zginal na krzyzu wierzac do konca w to co
      > wierzyl. Dlaczego Bog wybral sobie taki dziwny sposob odkupienia grzechow?
      > Dlaczego wlasnie przez smierc? Jesli byl wszechmogacy nie mogl tego zrobic
      > inaczej? W mojej glowie rodzi sie jeszcze wiele pytan, nie moge zrozumiec co
      > bylo takiego w Jezusie, w tej smierci, ze to, co poczatkowo bylo uznawane za
      > sekte w tamtych czasach (a sekt bylo wiele) przetrwalo 2000 lat jako jedna z
      > najpotezniejszych religii swiata. Prosze Was o wyjasnienie mi (przekonanie
      > mnie?) co wiecie wy, czego nie wiem ja, ze wg mnie wszystko mozna wyjasnic w
      > normalny, wcale nieboski sposob?
    • Gość: Kagan Jezus NIE mogl byc Synem Boga! IP: 195.116.92.* 13.04.04, 11:25
      Nikt, w tym Jezus (wl. Jeszua ben Miriam) NIE mogl byc synem Boga, bowiem z
      definicji Bog jest JEDYNY, unikalny, i po prostu nie potrzebuje potomstwa.
      Zreszta jesli mialby potomstwo, to mogl miec i ojca, i matke itp., a wiec nie
      byl by jedyny, unikalny czy wieczny. Poczytaj dokladnie DEKALOG: JAM JEST PAN
      (JAHWE), BOG TWOJ... i dalej NIE MASZ INNYCH BOGOW POZA MNA! Jasne?
      PS: Dorabianie Bogu rodziny to straszne bluznierstwo, sprowadzanie go na poziom
      conajwyzej supermena, a wiec kazdy, kto Mu taka pseudorodzinke dorabia, skonczy
      w piekle...
      • Gość: ja Re: Jezus NIE mogl byc Synem Boga! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 19:02
        Świadkowie Jehowy, zeczywiście tak uważają, ale dla Katolików Jesus jest
        BOGIEM. Żadna ofiara nie mogła wynagrodzić BOGU sprzeniewierzenia się
        pierwszych rodziców jak tylko ofiara BOSKA i to Bóg sam sie ofiarował.
        BÓG wszechmocą swoją mógł się pzrecież "wcielić" w człowieka - tak przynajmniej
        wierzę. I nie szukam dowodu - z dowodem znikłaby wiara, pozostałaby wiedza.
        • Gość: Do Jerzego Re: Jezus NIE mogl byc Synem Boga! IP: 213.199.197.* 14.04.04, 16:19
          Jerzy! Pomysl chwilke! Zalozmy nawet, ze zydowski Bog (Jehowa) zechcial miec
          syna. Czemu wiec bluznisz, zakladajac, ze nie mogl tego zrobic inaczej, jak
          zapladniajac kobiete? Przeciez jako Wszechmocny, mogl od razu stworzyc
          doroslutkiego, 30-letniego Jezusa!

          • Gość: Astra Re: Jezus NIE mogl byc Synem Boga! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.04.04, 20:26
            Parafrazuje za Edyta Stein i Teresa Lisieux

            Bog dostosowal swoja strategie odkupienia do realiow fizycznego swiata ktory stworzyl.

            Chrystus mial byc wzorcem do nasladowania przez ludzi. Gdyby byl fakirem, takie nasladowanie
            byloby trudne. Przeslanie Chrystusa jest proste: droga do wiecznego zycia wiedzie przez swiat
            fizyczny. Mozliwe ze uczeni na tym forum sa w stanie wykombinowac lepszy swiat i lepsze
            metody niz te ktore nam dal Stworca. Niestety jestem w nie wierzaca w takie cuda!!!!!
Pełna wersja