Dodaj do ulubionych

Co jest na zewnatrz kosmosu?

13.12.10, 15:33
W czym kosmos jest zawieszony? Co jest na zewnatrz kosmosu? Co tworzy granice kosmosu?
Obserwuj wątek
            • nihil-istka Re: Jak daleko jest granica kosmosu? 14.12.10, 09:34
              Jakiego byka kolegunio? Promieniowanie tla z kazdego kierunku ma glebokosc 13.7 miliarda
              lat. Po ulywie 1 sekundy po BB cala istniejaca przestrzen miala wielkosc idealnie kulistej pomaranczy. Po uplywie 100 sekund po BB cala istniejaca wtedy przestrzen miala wielkosc idealnie kulistego ukladu slonecznego. Ciemna energia, ktora jest jedynym czynnikiem powodujacym ekspansje kosmosu, jest homogeniczna w calej istniejacej przestrzeni, dlatego
              zmienia sie jedynie wielkosc istniejacej przestrzeni, natomiast jej kulisty ksztalt pozostaje niezmienny.
              • nihil-istka Skonczonosc kosmosu to rzeczywistosc 14.12.10, 09:52
                Skonczonosc kosmosu to rzeczywistosc astronomii i kosmologii.
                1) Czy ilosc energo- materii w kosmosie jest skonczona? Tak, jest skonczona. Potrafimy nawet skalkulowac ilosc atomow w kosmosie.
                2) Czy kosmos ulega ekspansji? Tak, oczywiscie ze tak. Nieskonczony kosmos nie moglby ulegac ekspansji. Nieskonczona ciemna energia bylaby rownowazona przez nieskonczona grawitacje.
                WARUNKIEM ISTNIENIA KOSMOSU JEST JEGO SKONCZONOSC
                • bonobo44 kosmos chociaż skończony jest nieograniczony 15.12.10, 08:41
                  tak jak powierzchnia kuli ziemskiej jest skończona, chociaż - o paradoksie - nie ma granic (tzn. nie jest średniowiecznym plackiem)...
                  to rozwiązanie twojego problemu... zarazem wciąż aktualny (chociaż mocno starzejący się ;) paradygmat fizyki...
                  jeśli sądzisz, że jest inaczej, pokaż te granice...
                  lub przynajmniej powiedz, co przez nie rozumiesz...
                  • nihil-istka Re: kosmos chociaż skończony jest nieograniczony 15.12.10, 09:58
                    Zrozumieniu pomaga odtworzenie kosmicznej sekwencji:
                    1 sekunda po BB - cala istniejaca przestrzen ma wielkosc idealnie kulistej pomaranczy
                    100 sekund po BB - cala istniejaca przestrzen ma wielkosc idealnie kulistego ukladu slonecznego.
                    Jak widzisz przestrzen w pierwszej i setnej sekundzie jest latwo zrozumiala - jest bez watpienia skonczona. I tylko to sie liczy. Powierzchnia pileczki ping-pong tez jest gemometrycznie nieograniczona - ale co ma piernik do wiatraka?
                    Granice przestrzeni kosmosu w pierwszej i setnej sekundzie tworzyly pierwsze czasteczki
                    ciemnej materii wytworzone w BB.

                    • bonobo44 Re: kosmos chociaż skończony jest nieograniczony 16.12.10, 10:08
                      ulegasz złudzeniu - tak nie było ani nie jest...
                      żeby swiat przypominał trójwymiarową pomarańczę musiałby wisieć w trójwymiarowej przestrzeni na trójwymiarowuym drzewie...nieruchomo...

                      Tymczasem rozszerzaniu i autokreacji po Wielkim Wybuchu ulegała czaso-przestrzeń jako niepodzielna całość. W tym sensie, że zwiększały się w niej odległości między "tymi samymi" punktami. Mam wrażenie, że model ten - który, jak się zdaje, stanowi paradygmat współczesnej fizyki w skali makro - mówi, że jeśli zanurzyć to w abstrakcyjnej przestrzeni pięciowymiarowej (o której nic nie wiemy i której dotyczyć by mogło Twoje pytanie), to dostaniemy czterowymiarową powierzchnię (skórkę Twojej rosnącej pomarańczy). Miąższ pomarańcy to historia ewolucji tej skórki.

                      Patrząc w niebo dostrzegamy fotony, które dotarły do nas z miejsc, które skórka zajmowała nawet miliardy lat wcześniej. To, co widzimy, a raczej to, co możemy dostrzec, to zatem cały miąższ pomarańczy. Ale ona już nie istnieje. istnieje jedynie ta wydmuszka, której z kolei nie widzimy. Podobnie jak nie widzimy tego, czym wydmuszka stanie się w przyszłości, gdy bezpowrotnie zniknie z obecnego miejsca.
                      To wszystko, to tylko model, który daje marne wyobrażenie, bo jeden z 4-ch wymiarów powierzchni tej wydmuszki (związany z czasem) jest urojony. A tak naprawdę właściwie nie sposób sobie wyobrazić geometrii tego tworu w zespolonej czasoprzestrzeni.
                      Ty pytasz o tym, co jest za granicą całej historii wydmuszki w tej 5 wymiarowej przestrzeni.
                      Może być cokolwiek, co sobie zdołasz wyobrazić. Jedno jest raczej pewne - nic innego nie powinno być w tym miejscu tej 5 wymiarowej przestrzeni, którego wymaga rozwinięcie się historii naszego świata.
                      • nihil-istka Re: kosmos chociaż skończony jest nieograniczony 16.12.10, 11:42
                        Bonobo, w Petrsburgu istnieje Instytut - skamienielina post-radziecka, ktory zatrudnia kilkunastu starych genialnych zydow- matematykow do kreowania matematycznych abstrakcji wielowymiarowego kosmosu. Nie tedy droga.
                        Jedyne zrozumienie oferuje kosmologia. Oczywiste jest ,ze ekspansja kosmosu to prestrzenio--geneza. Przestrzen jest tworzona de-novo pod wplywem homogenicznie istniejacej w prestrzeni ciemnej energii i dlatego mozemy wydedykowac ksztalt, ktory kosmos MUSI miec. Oczywiscie , pytanie o zewnetrzny ksztal kosmicznej pomaranczy jest nieuprawnione bo nie istnieje przestrzen poza pomarancza.
                        Granice kosmosu wyznacza najstarszz ciemna materia ,powstala w pierwszych frakcjach czasu BB. Wez pod uwage , ze pewne czasteczki elementarne sa trwalsze niz dotychczasowy wiek kosmosu i moga teoretycznie trwac ponad 100 miliardow lat.
                        • gtx460 Re: kosmos chociaż skończony jest nieograniczony 16.12.10, 14:58
                          Coscie sie tak przyczepili tego kosmosu.
                          Mowienie o jakimkolwiek ukladzie fizycznym z przed miliardow lat to paranoja,
                          i w dodatku takim jak kosmos.
                          To nie jest do zrozumienia przez nauke i trzeba sobie to jasno i odwaznie powiedziec.
                          Badanie kosmosu tak i praw w nim rzadzacych ale wszelkie mesjanskie wizje co bylo
                          gdy nas nie bylo czy nie bedzie to magia nie majaca z nauka nic wspolnego.



                          • nihil-istka Re: kosmos chociaż skończony jest nieograniczony 16.12.10, 15:11
                            To nie sa zadne mesjanskie wizje. Astronomia i Kosmologia to sa nauki z najwyzszej polki, oparte w 100% na obesrwacjach i naukowej empirii.
                            Musisz zrozumiec kolegunio, ze nawet to co istnialo 13 miliardow lat temu, ciagle jest otwarte dla obserwacji.
                            Istota czlowieczenstwa to dazenie do poznana prawdy naukowej o kosmosie i o sobie.
                            Tylko krowa zre trawe "tu i teraz"" i to jej wystarczy. mmmmmmuuuuuuuuu
    • llukiz Re: Co jest na zewnatrz kosmosu? 13.12.10, 22:34
      To śmieszna sprawa jest z tym kosmosem, bo zarówno koncepcja, że jest on nieskończony wydaje się absurdalna, jak i koncepcja że jest on skończony wydaje się głupia. Jest to bardzo ciekawa koncepcja filozoficzna.
      • jurek-13 Re: Co jest na zewnatrz kosmosu? 13.12.10, 23:51
        llukiz napisał:

        > To śmieszna sprawa jest z tym kosmosem, bo zarówno koncepcja, że jest on niesko
        > ńczony wydaje się absurdalna, jak i koncepcja że jest on skończony wydaje się głupia.

        A widzisz.
        Myslenie samodzielne jest zle,abys juz nigdy sie tak nie bawil i probowal myslec.
        Dante Alighieri umiescil nad brama do Piekla napis : "Wy,ktorzy tutaj wchodzicie,
        zostawcie na progu swa nadzieje".Ale on byl artysta,czyli czlowiekiem wrazliwym,
        i skad mogl wiedziec ze napis nad prawdziwym pieklem glosi :
        "Wy,ktorzy tutaj wchodzicie,zostawcie na progu swa logike".
      • jurek-13 Re: Ateistyczna modlitwa do Kosmosu Nieskonczoneg 14.12.10, 16:27
        Bóg ateistów jest bliższy Bogu prawdziwemu.
        A to dlatego,ze ma dwa podstawowe atrybuty Boskie:
        1.Nieskończoność (nieskończony Wszechświat)
        2.Wszechobecność nieskończona (nie jest ograniczony tylko do przestrzeni
        Nic poza Wszechświatem).
        Ateiści nie odrzucają rownież i Boga poza Wszechświatem.
        Bóg ateistów nie posiada woli, a więc nie może chcieć i wymagać od czlowieka.

        Kojarzenie Boga z jakąkolwiek przestrzenia fizyczna lub jej dopełnieniem niefizycznym
        i pozbawianie atrybutów woli i milości jest wyrazem niedojrzałosci zrozumienia istoty Boga.




              • jurek-13 Re: Ateistyczna modlitwa do Kosmosu Nieskonczoneg 14.12.10, 21:51
                nihil-istka napisała:

                > To towarzycho zbyt kocha bajki fizyki teoretycznej , no wiesz puzon higgsa i p
                > odobne bzdety.

                Ja też kiedyś tak się kochałem,a może nawet znacznie bardziej,romantycznie wrecz,
                szalenie.Słowo "neutron" wywoływało we mnie dreszcze.Nie spałem po nocach i do
                świtu rowiazywałem w ciszy i samotności zadania z olimpiad fizycznych.
                Śpiew ptaków za oknem sprowadzał mnie na ziemię bo calą noc byłem jak w transie.
                Poza fizyka swiat nie istniał.Z niecierpliowoscia wyczekiwalem weekendu bo wtedy nie tylko
                w nocy ale i w dzien mozna bylo szalec obstawiony ksiazkami,bo kompow nie bylo.
                Czekalem az liceum sie skonczy i wtedy na studiach mozna bedzie spotkac innych,podobnych
                do mnie i zagadac sie w dyskusji na smierc.
                Dzis nie potrafie tego zrozumiec i dac rozsadna odpowiedz na pytanie co mi sie wtedy
                takiego w tej fizyce podobalo?Teraz, chociaz mam dyplom fizyka nie jestem juz fizykiem.
                Ja bylem kiedys fizykiem.
                  • jurek-13 Re: Ateistyczna modlitwa do Kosmosu Nieskonczoneg 15.12.10, 04:30
                    Zmadrzalem i co mi z tego? Wszyscy inni naokolo teraz jacys glupsi.
                    Nie moge sie z nikim dogadac.Strach i zimne poty mnie oblewaja na sama
                    mysl ze moge byc kiedys zalezny od jakiegos glupca,bo chyba nie ma nic
                    gorszego jak wykonywac polecenia glupiego szefa w pracy albo zony w domu.
                    A przciez nie mozna rzucic wszystko i zyc jak odludek,bo moge przez przypadek
                    kogos skrzywdzic.
                    Wybralem sie wiec po madrosc zyciowa na to forum nauka.
                    Jest tu szczegolnie wysoka koncentracja glupcow z wiadomych wzgledow,kazdy
                    chce byc madry a jak napisze cos na tym forum to takim sie poczuje.
                    Celem mojej terapii jest znoszenie urazow i posmiewiska glupcow oraz ich rad
                    i drwin.W ten sposob przygotowuje sie do mojej starosci,kiedy bede juz niedolezny
                    i jakas kreatura kaze mi robic rzeczy bez sensu myslac ze mam skleroze.
                    • jurek-13 Re: Ateistyczna modlitwa do Kosmosu Nieskonczoneg 16.12.10, 02:11
                      Dzis mysle ze biologia,ktora kiedys niezauwazalem jak nie widzi sie
                      dziewczyny ktora kocha,zasluguje bardziej na uwage.
                      Juz wtedy lubilem genetyke,bo miala duzo z matematyka wspolnego,
                      i mysle ze gdybym mogl wygrac na gieldzie czas (jak marzy Bill Gates),
                      studiowalbym biologie a nie te fizyke.
                      To supernauka i okropnie trudna.Nie rozumiem dlaczego tyle kobiet sie do niej
                      pcha a fecetow malo,powinno byc jak z matematyka,czy nawet ta fizyka.
                      Zauwazyles moze ze traktuje fizyke jak dziwke,i nie wiem czy kiedys jej wybacze,
                      ale znajac moje serce to chyba tak.


        • erg_samowzbudnik Re: Ateistyczna modlitwa do Kosmosu Nieskonczoneg 19.12.10, 13:37
          jurek-13 napisał:

          > Bóg ateistów jest bliższy Bogu prawdziwemu.
          > A to dlatego,ze ma dwa podstawowe atrybuty Boskie:
          > 1.Nieskończoność (nieskończony Wszechświat)
          > 2.Wszechobecność nieskończona (nie jest ograniczony tylko do przestrzeni
          > Nic poza Wszechświatem).
          > Ateiści nie odrzucają rownież i Boga poza Wszechświatem.
          > Bóg ateistów nie posiada woli, a więc nie może chcieć i wymagać od czlowieka.
          >
          > Kojarzenie Boga z jakąkolwiek przestrzenia fizyczna lub jej dopełnieniem niefiz
          > ycznym
          > i pozbawianie atrybutów woli i milości jest wyrazem niedojrzałosci zrozumienia
          > istoty Boga.
          >
          >
          >
          >
          >
          Nie ma nic takiego jak" bóg ateistów".
          To pobożne życzenie kreacjonistów . Nie mogą pojąc , ze można nie wierzyć.
          • jurek-13 Re: Ateistyczna modlitwa do Kosmosu Nieskonczoneg 19.12.10, 15:47
            erg_samowzbudnik napisał:

            > >
            > Nie ma nic takiego jak" bóg ateistów".
            > To pobożne życzenie kreacjonistów . Nie mogą pojąc , ze można nie wierzyć.
            >

            Nawet nie masz pojecia ile w Tobie jest wiary i to takiej co gory moze przenosic.
            Czy zaprzeczysz,ze piszac ten post wierzyles ze Ci ktos odpowie?
            Widzisz wiec,ze wiara Twoja dotarla do naszych rak i kazala im pisac.
            A najwiekszymi kreacjonistami sa wlasnie ateisci,specjalizuja sie w kreowaniu iluzji.

      • nihil-istka kosmos skonczony ale nieograniczony 15.12.10, 12:19
        Dlaczego istniejaca przestrzen kosmosu zawsze miala ksztalt idelnej kuli ulegajacej ciaglej ekspansji?
        Ekspansja kosmosu od czasu zero do chwili obecnej jest wynikiem 3xkrotnej przewagi ciemnej energii nad grawitacja. O ile grawitacja jest punktowa (co jest motorem powstania galaktyk i BH) to ciemna masa jest homogeniczna w calej przestrzeni ,co powoduje idealnie kulisty kszalt
        kosmicznej ekspansji.
      • nihil-istka Re: uwaga, troll! 15.12.10, 16:32
        No a kto to jest troll wedlug ciebie? A moze czlowiek dobrze wyksztalcony, uczciwy i inteligentny, ktory ma odwage miec wlasne poglady? A ty kto? Donosiciel z SB-ckiej stajni?
        Andrew Leonard Przedworski MD PhD USA/Pl
        • llukiz Re: uwaga, troll! 15.12.10, 20:01
          > No a kto to jest troll wedlug ciebie?

          Przecie troll to ktoś kto świadomie pisze bzdury, tylko po to by podpuścić innych i skłonić do idiotycznej wymiany zdań. Nihilista nie wyglądasz na trola.
            • takisobienik Re: uwaga, troll! 17.12.10, 10:54
              Troll, troll, troll. To tylko kilka przykładów.

              Rybka lubi plywac
              Ej Stanislaw, tylko cioty kapsulkami sie szpikuja. Wez sobie pare dzwonkow sledzia i juz bogactwo omegow i alfow masz. Tylko pamietaj - rybka lubi plywac. Wt, 14-12-2010, 17:16:59
              Forum Depresja Autor: nihil-istka

              Re: nie witam
              No a czym jest jej sliczna pupcia, cycuszki i pochewka ? Wt, 14-12-2010, 12:22:15
              Forum Świat Autor: nihil-istka

              droga cioteczko ewo, wystepuje obecnie jako tajny agent w kobiecym przebraniu na forum feminizm. Jak tylko uspie czujnosc feministek i sie przedemna otworza, wyskakuje i lubudu i lomot w skaly i ntelektulne bara bara Cz, 16-12-2010, 23:43:01
              Forum Aquanet Autor: nihil-istka

              Re: pani kluzik znaczy guzik
              No wiesz, ta brzydka, zezowata w okularach Cz, 16-12-2010, 23:22:29
              Forum Feminizm Autor: nihil-istka
      • neuroleptyk Re: TakiSB-ek, a w czym komos jest zawieszony? 18.12.10, 14:44
        nihil-istka napisała:

        > No jestes na forum nauka, a wiec rusz mozdzkem SBecki kapusiu: W czym kosmos je
        > st zawieszony?

        Zakładasz, że w czymś jest zawieszony. Bez tego założenia nie ma pytania.
        A z drugiej strony jakby nawet odpowiedzieć na takie pytanie to nadal można się zapytać w czym jest zawieszone to w czym jest zawieszony kosmos, a pózniej też zapewne w czym jest zawieszone to w czym jest zawierszone to w czym jest zawieszony kosmos...itd ad infinitum.
        • nihil-istka W czym kosmos jest zawieszony? W niczym 18.12.10, 15:11
          Pytanie """w czym kosmos jest zawieszony?"" to tylko intelektualna prowokacja polagajaca na
          nieuprawnionym zalozeniu ,ze rzeczywistosc kosmosu istnieje poza kosmosem.
          Prawda kosmologii jest jednak taka , ze poza Big Bang (poza kosmosem) nie bylo energo-materii i czaso-przestrzeni. Czyli byla Nothingness. Elemantarne Watson
          • neuroleptyk Re: W czym kosmos jest zawieszony? W niczym 18.12.10, 16:19
            nihil-istka napisała:

            > Pytanie """w czym kosmos jest zawieszony?"" to tylko intelektualna prowokacja
            > polagajaca na
            > nieuprawnionym zalozeniu ,ze rzeczywistosc kosmosu istnieje poza kosmosem.
            > Prawda kosmologii jest jednak taka , ze poza Big Bang (poza kosmosem) nie bylo
            > energo-materii i czaso-przestrzeni. Czyli byla Nothingness. Elemantarne W
            > atson

            A czy możesz w ogóle użyć pojęcia "poza"? jeżeli to relacja przestrzenna ?
            Musisz chyba założyć, że Wszechświat to nie jest całość przestrzeni jaka istnieje, ale jeżeli Wszechświat jest to całość przestrzni jaka istnieje, to nonsensem jest pytać się o miejsce poza, bo to implicite zakłada to, że Wszechswiat to nie jest całość przestrzeni. To jest podobny problem do tego czy możesz powiedzieć, że nie było czasu przed pierwszym interwałem czasu, intuitywnie wydaje się to przekonujące, że skoro interwał A jest pierwszy to przed nim nie może być żadnego, ale jak w ogóle możesz to powiedzieć, skoro A jest pierwszym interwałem czasu i jak może być w ogóle to przed , kiedy jest prawdziwe iż nie ma wcześniejszego czasu?? Jeżeli jest pierwszy interwał czasu, to możesz powiedzieć, że nie ma wcześniejszych interwałów czasu niż A, ale już nie, że wcześniej nie ma interwałów czasu. Pierwszy interwał czasu jest w pewnym sensie wieczny, bowiem zawsze był aktualny ( nie może być potencjalny ze wzgledu na to, że nie może go nic poprzedać i nie może być czasu kiedy dopiero będzie.
              • neuroleptyk Re: W czym kosmos jest zawieszony? W niczym 18.12.10, 16:57
                nihil-istka napisała:

                > Zgoda. ""Poza"" nie implikuje relacji do przestrzeni ale do czasu.

                Nie rozumiem zbytnio co oznacza poza w kestii czasu??


                > Czas kosmiczny to plyw i kierunek czasu. Obydwie te wielkosci sa zdeterminowan
                > e poprzez zwiekszanie sie entropii kosmosu.
                > Czas ""poza"" kosmiczny to chwila statyczna czyli wiecznosc.

                Zakładasz, że coś jest poza Wszechświatem. Nawet jak użyjesz poza w tylko w znaczeniu niekosmiczny czas, to jak on może być niekosmiczny nie będąc poza w sensie przestrzennym.
                • nihil-istka Re: W czym kosmos jest zawieszony? W niczym 18.12.10, 17:19
                  No, nie brnijmy w sofizmy. Poza czasem znaczy poza czasem.
                  Sekwencja BB byla nastepujaca:
                  1) Fluktuacja rownowagi ciemnej energii i grawitacji . (3x na korzysc ciemnej energii)
                  2) energo-materia , czaso-przestrzen
                  Jesli nie ma materii to nie ma czaso-przestrzeni.
                  Co jest poza BB? Wiecznosc
                  Jak mozna zdefiniowac wieczosc? Brak plywu i brak kierunku.
                  • saucerman Re: W czym kosmos jest zawieszony? W niczym 18.12.10, 18:13
                    Juz mowilem o tym w innym watku,a teraz to powtorze bo znowu sa niejasnosci.
                    Pustka ogranicza sie do Wszechswiata a nicosc jest poza nim.
                    Co do pustki zdania sa wspolne bo jest z tego ukladu i mozna uznac ja chociaz by byla
                    obserwabla zerowa za podmiot.Nicosc zas pochodzi z poza ukladu a zatem nie moze byc obserwowalna nawet jako zerowa obserwabla,a jej podmiotowosc moze byc wylacznie kwestia wiary,tak z reszta jak i pustka,tyle ze pustka jest kwestia wiary tego ukladu a nicosc jest kwestia wiary w wiare.
                    Problem tutaj jedynie jest czy nicosc jest potrzebna pustce?
                    Zwolennicy skonczonego Wszechswiata moga uwazac ze nie lub tak w zaleznosci czy sa
                    wierzacy w Boga czy nie,ale nie ma to zadnego zwiazku z mysleniem o Wszechswiecie.
                    Dlatego wybor nieskonczonego Wszechswiata (czy tez nieskonczonych cykli) jest dla
                    czlowieka bardziej komfortowy psychicznie i to zarowno wierzacego jak i nie.
                    • nihil-istka CZy "Nicosc "" to metafizyka 18.12.10, 18:49
                      No wlasnie NIE chodzi tu o metafizyke czy tez ateistyczne czy teistyczne bajdurzenie.
                      Nalezy pozostac przy racjonalnym mysleniu opartym o kosmologie i atronomie.
                      KOSMOS JEST SKONCZONY.
                      NICOSC TO NIEISTNIENIE WSZYSTKICH ELEMENTOW KOSMOSU
                      Reszta to bzdety i gdakanie .
                      • bret.2 Re: CZy "Nicosc "" to metafizyka 19.12.10, 16:14
                        nihil-istka napisała:

                        > No wlasnie NIE chodzi tu o metafizyke czy tez ateistyczne czy teistyczne bajdur
                        > zenie.
                        > Nalezy pozostac przy racjonalnym mysleniu opartym o kosmologie i atronomie.
                        > KOSMOS JEST SKONCZONY.
                        > NICOSC TO NIEISTNIENIE WSZYSTKICH ELEMENTOW KOSMOSU
                        > Reszta to bzdety i gdakanie .

                        Ale jeśli odrzucimy" teistyczne bajdurzenie " to jakie Masz dowody na skończoność kosmosu
                        I.....istnienie nicości (msze to właśnie tylko brak danych)?
                        • nihil-istka Re: CZy "Nicosc "" to metafizyka 19.12.10, 16:35
                          Bret, duzo jest danych kosmologii i astronomii potwierdzajacych skonczonosc kosmosu.
                          Ale ocen prosze, taka moja mysl:
                          Kosmos nieskonczony nie moglby istniec poniewaz bylby calkowicie statyczny.
                          Ekspansja kosmosu bylaby niemozliwa, gdyby ciemna energia i grawitacja bylyby nieskonczone.
                            • nihil-istka Re: CZy "Nicosc "" to metafizyka 19.12.10, 17:13
                              Zgoda. Nie wiemy wszystkiego ani o grawitacji ani o ciemnej energii.
                              Ale jest wiecej przykladow takiego myslenia:
                              Jesli materia i antymatera bylyby nieskonczone - kosmos by nigy nie zaistnial.
                              Jedynie skonczonosc materii i antymaterii umozliwila nierownowage na korzysc materii i zaistnienie kosmosu.
                              • bret.2 Re: CZy "Nicosc "" to metafizyka 19.12.10, 19:34
                                Jesteś nie konsekwentny. jeśli o grawitacji i ciemnej energii nic nie wiemy, no prawie nic ,to również tak naprawdę nie wiemy nic o zachowaniu się materii i antymaterii pod ich pływem. Bez odwołania się do teizmu jednak nic nie Udowodnisz.
                          • saucerman Re: CZy "Nicosc "" to metafizyka 19.12.10, 17:22
                            nihil-istka napisała:

                            > Kosmos nieskonczony nie moglby istniec poniewaz bylby calkowicie statyczny.
                            > Ekspansja kosmosu bylaby niemozliwa, gdyby ciemna energia i grawitacja bylyby n
                            > ieskonczone.

                            Tak,to jest argument podobny do argumentu Arystotesesa na niestnienie próżni.
                            Arystoteles uważał, że ciało spoczywające w próżni nie może zacząć się poruszać. Powód tej niemożności jest bardzo prosty i zarazem bardzo głęboki: próżnia, będąc zupełnie pustą przestrzenią, w sposób oczywisty musi być zupełnie symetryczna i dlatego rozważane ciało nie może się poruszyć, nie ma bowiem wyróżnionego kierunku, w którym ruch mógłby zachodzić.
                            • nihil-istka Re: CZy "Nicosc "" to metafizyka 19.12.10, 17:54
                              Porownanie do Arystotelesa mi pochlebia, ha,ha,ha,ha.
                              Ale tu chodzi o prosta arytmetyke nieskonczonosci np.
                              nieskonczonosc + nieskonczonosc + nieskonczonosc = nieskonczonosc
                              nieskonczonosc = nieskonczonosc.
                              Czyli nieskonczony kosmos musilaby byc statyczny gdyz bylby w rownowadze.
                              Zas u podstaw istnienie kosmosu jest nierownowaga ( niedoskonalosc) np:
                              gdyby temperatura tla byla by doskonale honogeniczna , kosmos by nie mogl by powstac.
                              • saucerman Re: CZy "Nicosc "" to metafizyka 19.12.10, 19:14
                                Hipoteza Wszechswiata skonczonego ma wielu zwolennikow,konkurencyjna do niej jest
                                hipoteza Wszechswiata nieskonczonego.
                                Ta konkurencyjnosc moze objawiac sie tylko wtedy jezeli zrezygnujemy z matematycznego
                                pojecia nieskonczonosci (przestaniemy je dodawac,czy cokolwiek tam sie robi z nimi
                                w matematyce np. odejmuje i wtedy moze wyjsc cokolwiek) ale spojrzymy na Wszechswiat
                                jako uklad ktory kreuje przestrzen fizyczna w nieskonczonosc.
                                Jezeli szybkosc tej kreacji przekracza szybkosc swiatla to taka hipoteza jest rownowazna
                                hipotezie nieskonczonego Wszechswiata.
                                Arystoteles natomiast nie musial miec racji,gdyz z jego argumentacji wynika koniecznosc
                                nieistnienia prozni a zatem istnienie bozonu Higgsa.
                                Wszystko to razem wziete nie jest tak znowu jednoznaczne jakby sie moglo wydawac.
                                Prawdziwosc danego modelu kosmologicznego prawdopodobnie pozostanie zawsze
                                w sferze wiary.
                            • bret.2 Re: CZy "Nicosc "" to metafizyka 19.12.10, 19:21
                              Arystoteles uważał.........itd.

                              Dziś to wygląda inaczej. logicznie, jeśli tam znalazło by się jakieś ciało (jakich rozmiarów i w ogóle jakieś?) to jego zachowanie nie było by już w pustce, ono zmieniło by strukturę tej przestrzeni. I cala filozofia na nic.
                              • saucerman Re: CZy "Nicosc "" to metafizyka 19.12.10, 19:38
                                Arystoteles w swej argumentacji niestnienia prozni posluzyl sie doswiadczeniem
                                myslowym.Zalozyl istnienie prozni,po czym udowodnil,ze zadne cialo nie moze
                                sie w niej poruszac,a zatem proznia to bezruch czyli nieistnienie.
                                Takie doswiadczenia myslowe sa podstawa istnienia filozofii,bez nich czlowiek nie mogby
                                wogole myslec.
                                Arystoteles byl dobrym filozofem i niejeden czlowiek chcialby miec taki umysl.
                                • nihil-istka Re: CZy "Nicosc "" to metafizyka 19.12.10, 20:05
                                  No ale przyjaciele, poza teoretycznym rozumowaniem racjonalnym , ktore tu wlasnie prowadzilismy, istnieje jeszcze empiria kosmologii. Teoria BB jest swietnie udokumentowna i wspoczesna kosmologia opowiada sie jednoznacznie za kosmosem skonczonym w kazdym aspekcie.
                                  Kosmos powstal w okreslonym czasie, tworzy skonczona przestrzen i posiada skonczona ilosc materii i energii. I niczyje chciejstwo nie zmieni tych faktow .
                                  • saucerman Re: CZy "Nicosc "" to metafizyka 19.12.10, 21:07
                                    A czy naprawde mozna ufac tym dokumentom?
                                    Czy to czasami nie tak jak z tymi o globalnym ociepleniu?
                                    Dzis, w dobie internetu rozne rzeczy sa mozliwe (np.WikiLeaks).
                                    Ja nie widzialem,tak ze tylko wierze.
                                    Podobno blogoslawieni ktorzy nie widzieli a uwierzyli.
                                    Internet zamiast przyczyniac sie do rozwoju nauki,zaczyna ja opozniac
                                    podnoszac brak zaufania do bazy danych.
                                    I jak tutaj teraz pogodzic ze soba rozwoj techniki i nauki.
                                    Kiedy jeszcze kilka lat temu powiedzialbym na tym forum ze technika niedlugo
                                    zacznie opozniac rozwoj nauki,zostalbym odpowiednio potraktowany i
                                    sklasyfikowany.
                                    No to o czym nam tutaj wolno zatem rozmawiac bez wstydu i ponizenia?
    • nihil-istka Czy """Nicosc"" to metafizyka? 18.12.10, 17:38
      Czy ""Nicosc "" to metafizyka? ""Nicosc"" racjonalne zdefiniowana to nieistnienie wszystkich elementow kosmosu. W istniejacym obecnie kosmosie najblizej stanu ""Nicosci"" jest osbliwosc BH albowiem osbliwosc BH to nieistnienie materii,energii,czasu i przestrzeni.
      A wiec czy osbliwosc BH to to samo co osobliwosc BB? Nie to samo. Jest jedna roznica.
      W osobliwosci BH zachowany jest jeden element kosmicznej rzeczywistosci czyli grawitacja.
      Natomiast w osobliwosci BB byla rownowaga grawitacji i ciemnej energii czyli "" Nicosc wzgledna"". Dopiero fluktuacja ""nicosci wzglednej"" z 3 krotna przewaga na korzysc ciemnej energii zapoczatkowala kosmos.
    • nihil-istka Czy wiecznosc to nieskonczony czas? 18.12.10, 20:35
      Nie moze istniec nic takiego jak nieskonczonosc czasu, postulowana przez Penrose.
      Nie moze bowiem istniec nieskoczony jednokierunkowy plyw czasu.
      Moze natomiast istniec bezruch (statycznosc) Wiecznosci - bez plywu i bez kierunku,czyli bez poczatku i bez konca. I taki jest stan rzeczywistosci poza Big Bang.
      • bret.2 Re: Czy wiecznosc to nieskonczony czas? 19.12.10, 16:32
        nihil-istka napisała:

        > Nie moze istniec nic takiego jak nieskonczonosc czasu, postulowana przez Penros
        > e.
        > Nie moze bowiem istniec nieskoczony jednokierunkowy plyw czasu.
        > Moze natomiast istniec bezruch (statycznosc) Wiecznosci - bez plywu i bez kieru
        > nku,czyli bez poczatku i bez konca. I taki jest stan rzeczywistosci poza Big B
        > ang.

        A gdyby tak metoda podstawiania wykluczyć czas w dotychczasowym pojęciu i zamienić go na przyklad w "ruch" i wyobrazić sobie odniesienie go do coraz to bardzie elementarnych cząsteczek tak niemal do zera? to w przełożeniu na kosmos pewnie zaczął by istnieć
        Może to zbyt wielki skrót myślowy ale sadze ze Tobie wystarczy.
        Właśnie dla tego rzadko się tu odzywam ze jak nie mogę rozmawiać hasłami w taki gronie
        to wysiadam bo wykłady mnie nudzą. Pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka